jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ???????????

15.07.06, 14:20
jak płaczecie za swoim domem rodzinnym i za bliskimi?
wieczorem w poduszkę i łkacie czy może np. pod prysznicem , żeby nkit nie
widział?
czy macie pretensje do losu , że akurat na was padł ten rodzaj tułaczki i
życie poza swoim domem rodzinnym?
a np. taki Francuz czy Niemiec jedzie sobie w celach turystycznych do Anglii
czy USA, a wy to od razu z całymi tobołkami , z całym majątkiem (czytaj; z
dwiema reklamówkami i plecakiem na stolarzu).
dlaczego to akurat wy musieliście uciekać ze swojej ojczyzny, czy to bardzo
was boli?
jak się żyje z przetrąconym kręgosłupem - jak się żyje jako obywatel III , IV
kategorii , jako emigrant z Europy Wschodniej?
    • sith_space Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 15.07.06, 14:26
      Nie placzemy, idz z tym whinem gdzie indziej.
      • alinkauk Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 15.07.06, 14:28
        ale to jest forum.
        Możesz pisać szczerze, nikt nie będzie się śmiał z tego , co wydaję się takie
        ludzkie.
        Płacz i tęsknota , za tym co bliskie , za tym co jedyne, za tym , czego nie da
        się niczym zastąpić.
        Płacz i tęsknota do końca dni życia na emigracji....
        • Gość: majkel Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 15.07.06, 14:34
          wez duzy rozbieg i pie..ij glowa w mur moze ci sie przejasni
          • alinkauk Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 15.07.06, 14:44
            ach, czyli mam rozumieć, że u was wszystko w porządku.
            Na pewno?
            może coś przekazać waszym najbliższym , waszej matce, ojcu, rodzeństwu....
            że wam jest dobrze, tam na obczyźnie, że więcej do Polski nie przyjedziecie, że
            nie płaczecie do słuchawki jak rozmawiacie ze swoją jedyną matką , ojcem , że
            wszystko się ułoży....
            że to tylko tak na początku....
            • Gość: frrr Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.dsl.pipex.com 15.07.06, 14:57
              Nic nie przekazuj. Jak zobaczą w drzwiach takiego wielkiego, owłosionego trola,
              nie będą mogli w nocy zasnąć.
            • Gość: ff Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.ipt.aol.com 15.07.06, 16:56
              ile ty masz lat?
              10?

              wracaj do mamusi
        • sith_space Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 15.07.06, 14:41
          A co ja wygnany zostalem, ze niby bede zyl do konca zycia na emigracji ? To po
          pierwsze
          Po drugie, a nawet jesli nei wroce do tego porytego kraju zwanego Polska, ale
          znajde sobie inny "dom" gdzie indziej niekoniecznie w UK bo nie planuje tutaj, i
          bede ku..ko szczesliwy to co ? A juz tym bardziej jak takie durne posty czytam.
          • kicior99 Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 15.07.06, 16:58
            tak jest, z kazdym tego typu postem rosnie we mnie poczucie slusznosci co do
            mojej decyzji.
        • Gość: vitek Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.server.ntli.net 16.07.06, 14:14
          Na jakiej enigracji, dziewczyno? Górale wyjeżdżający do Hameryki w początkach
          20. wieku to była emigracja. Albo uciekający z komunistycznej Polski.
          Wiedzieli, że już nigdy nie zobaczą kraju (stało się inaczej, ale oni tego
          przewidzieć nie mogli). Ale my? Mamy internet, polską tv, dzwonimy do kraju za
          jakieś śmieszne pensy... Ryanair dowiezie do Polski w 2 godziny. Jaka z nas
          emigracja?!
          PS. Brawa za plecak 'na stolarzu' :)) Ile klas skończyłaś?
          PS2. Osobiście nie płaczę za domem rodzinnym, tylko w nim mieszkam (z rodziną).
    • randybvain Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 15.07.06, 14:45
      > jak się żyje z przetrąconym kręgosłupem - jak się żyje jako obywatel III , IV
      > kategorii , jako emigrant z Europy Wschodniej?


      Nie wiem, nie jestem Bialorusinem.
    • tzymische Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 15.07.06, 16:19
      Ty mi powiedz.
      Powiedz mi jak to jest, budzic sie codziennie rano, wiedzac ze jest sie nikim,
      ze nic sie nie osignelo i nigdy nie osiagnie?
      Jak to jest, gdy nie ma sie za grosz odwagi zeby wziac sprawy w swoje rece?
      Powiedz mi jak to jest byc czlowiekiem ktory modli sie zeby sasiadowi zdechla
      krowa?
      Jak to jest, gdy przez caly tydzien wymysla sie cos tak glupiego jak napisalas,
      tylko dlatego ze Cie zzera zawisc?
      Ty nam to powiedz...
      • kicior99 Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 15.07.06, 16:23
        Nie wiem, czy jest sens dyskutowac z tymi ludzmi.
        Dorzuce jeszcze:
        jak to jest gdy widzisz zadowolone z siebie ryje z rzadu a pozniej inne -
        wsciekle przed kolejka w urzedzie pracy?
        jak to jest, gdy przychodzisz do urzedu, a pierwsza lepsza pinda odrywa wzrok
        od jakiegos damskiego pisma i robi wszystko aby twoj pobyt nie przekroczyl 2
        minut?
        jak to jest, gdy kazda twoja inicjatywa jest torpedowana przez urzednikow?
        Jak to jest, jak sasiedzi baluja cala noc, slyszysz dzikie wrzaski, walenie w
        Twoja sciane a policja mowi, ze do spraw rodzinnych sie nie miesza?
        jak to jest, gdy pietnastego masz 50 zlotych do konca miesiaca?
        itd, itp.
    • a.k5 Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 16.07.06, 11:55
      Ja czasami tesknie,ale nie placze.zawsze sobie wspominam to co robilam w Polsce
      razem z rodzina i tego mi brak.Zawsze wieczorem mysle sobie czy,np.siedza sobie
      wieczorkiem przed domkiem i rozmawiaja o durnych sprawach,sieja sie itd.Dosc
      czesto sobie mysle zeby inne bylo zycie w Polsce to czlowiek by tu nie
      siedzial,ale niestety co tam mozna robic, siedziec w sklepie za 500zl.
      pozdrawiam
      • Gość: Pat&Co Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.bcc.lan / 195.188.208.* 16.07.06, 14:55
        ja specjalnie nie tesknie - nie wiem czy autorzy tego typu postow zamierzaja do
        konca swoich dni mieszkac z rodzicami? Codziennie na obiadek do mamusi
        przychodzic?
        Takie posty pisza kobiety - dla nich relacje z bliskimi sa bardzo wazne, i nie
        potrafia zrozumiec ze mlody mezczyzna moze swietnie prosperowac nie ogladajac
        codziennie swojej blizszej i dalszej rodziny, przyjaciol, pociotkow i Bog wie
        kogo jeszcze.
        • ghrom Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 17.07.06, 11:18
          Nawet wiecej - prosperuje _lepiej_ bez tego ogladania.
        • kierunek_zachod Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 17.07.06, 11:39
          > Takie posty pisza kobiety - dla nich relacje z bliskimi sa bardzo wazne

          Wcale niekoniecznie - myslisz, ze kobiety tez cale zycie mieszkaja z mama ?
          Najslawniejszy Polak mieszkajacy z mama jest ... mezczyzna ;p

          Ale bardziej serio - nie rozumiem tej rozpaczy. Sa telefony, sa samoloty - jak
          ktos chce, moze dzwonic codziennie, a jezdzic w kazdy weekend do Polski. Tylko
          po co ? Na czym polega bliskosc z rodzina - na bliskosci w sensie doslownym
          (mieszkania na kupie i gryzienia sie na kazdym kroku), czy bliskosci
          emocjonalnej - tu odleglosc nie gra roli.

          Zreszta, czy jak ktos mieszkal w Polsce, a z Pcimia (przepraszam za ten
          przyklad) przeniosl sie do Wawy, to widywal rodzine na okraglo ??? Moi znajomi,
          ktorzy pracowali w Wawie, a pochodzili z malych miejscowosci, do domu jezdzili
          srednio 1/miesiac. Przejazd Wawa - Bieszczady to pol dnia w pociagu z
          przesiadkami. Trasa Londyn - Warszawa to 2.5h w samolocie + dojazdy na lotnisko
          (zalezy kto gdzie mieszka). Kto ma "blizej" ??
    • Gość: atropa_belladonna Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.westsussex.gov.uk 17.07.06, 11:27
      Dluuugo, namietnie, codziennie w poduszke. Placze z tesknoty za Lepperem i
      Kaczuchami ofkors. Zadowolona?
      • alinkauk Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 17.07.06, 12:03
        tu nie chodzi tylko o odległość, ale o...
        "Życie z dala od rodziny i przyjaciół, wśród ludzi o odmiennych obyczajach i
        języku nie daje szczęścia mimo materialnego dostatku. W miarę szybko można
        nauczyć się praktycznego języka, ale poznanie kulturowego kodu wymaga
        wspólnych przeżyć i historii.
        Wyjeżdżając do bogatszego kraju , skorzystamy z owoców pracy wielu pokoleń
        jego obywateli, ale rzadko kiedy będziemy czuli się tak swobodnie jak u
        siebie."
        Jeremi Mordasewicz-ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców
        Prywatnych "Lewiatan", G.Wyborcza, 07.07.2006

        Ja zawsze płakałam w Londynie, jak padał deszcz. Wtedy sobie tak szłam i
        płakałam , że nie mam wspólnych przeżyć, historii z tym narodem. Już o wiele
        lepiej bym się czuła idąc po wiosce w Bieszczadach. Bo to Polska wioska, a
        Polska to mój dom, moje korzenie! A korzenie ma się tylko jedne!
        • Gość: Zenek Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.bulldogdsl.com 17.07.06, 12:17
          Porażająca szczerość, porażająca... I jeszcze ten Jeremi Kutasewicz... cudowne.
          • Gość: dom Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.nott.cable.ntl.com 17.07.06, 23:49
            owszem moj korzen jest tylko jeden ale za to jaaaki dluuuugi...
        • Gość: ff Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.adsl.legend.co.uk 17.07.06, 12:26
          no to wracaj na wies co tutaj jeszcze robisz?
        • ghrom Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 17.07.06, 12:28
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=44890560
          Ktos jeszcze ma jakies watpliwosci, ze robertos25, alinkauk i masa innych to ten
          sam debil?
          • pak76 Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 17.07.06, 12:29
            Tu nie ma watpliwosci, ale zawsze mnie zastanawia motywacja takich ludzi... Co
            oni chca osiagnac?
            • korkix78 Troll - usiluje za wszelka cene nie by nikim 17.07.06, 14:15

              Pak (+ inni),
              Tez mnie to ostatnio zaczelo interesowac (nie mam watpliwosci - sa trolle
              jednorazowki - dla zabawy, dla jaj, bez konkretnego celu).
              Ale prawdziwa ciekawostka to trolle zawodowe.

              Dlaczego to robia ?
              Troszke grzebalem, m.in. znalazlem to:

              www.newshounds.us/2005/09/19/antitroll_resources.php
              Wlasciwie wszystko sprowadza sie do tego :

              "
              Why Do They Do It?
              [.../...] Trolls crave attention, and they care not whether it is positive or
              negative. [.../...] "

              Czyli problem o podlozu psychologicznym - tu ludzie tak czy siak reaguja. W
              sumie bez znaczenia jak - i to by sie w sumie zgadzalo ! tu nie chodzi o
              absurdalnosc tematyki zakladanych watkow (tematyka nie ma kompletnie
              znaczenia,byle budzila emocje) .
              Czemu akurat w internecie ? - wiadomo - anonimowosc - wydaje mi sie to proste -
              w internecie ludzie reaguja,zwracaja uwage.
              W rzeczywistosci tym ludziom nie ma czego zazdroscic - sa prawodpodobnie nikim,
              i z ich zdaniem nikt a nikt kompletnie sie nie liczy.

              Taki side effect internetu...

              Jednoczesnie pozwole sobie zlozyc e-wniosek o nielinczowanie mnie za
              przedstawione zdanie, nie przeanalizowalem tego co pisalem, napisalem na
              predce,tak wiec niewykluczone ze w przyszlosci sam bede polemizowal z wlasnym
              przed momentem przedstawionym zdaniem :P
              • kicior99 ja znalazlem cos takiego 17.07.06, 14:24
                (...)Diskussionen um ihrer selbst Willen auszulösen oder zu betreiben ohne
                wirklich am Thema interessiert zu sein, wütende Antworten zu provozieren,
                Menschen mit anderer Meinung zu diskreditieren oder eine Diskussion zu
                sabotieren, indem eine unangenehme Atmosphäre geschaffen wird. Hierbei werden
                gerne die Diskussionsmethoden der Rabulistik und der Eristik angewandt.

                CVzyli nie tyle brak zainteresowania, czy odpowiedzi beda pozytywne czy
                negatywne, a raczej zainteresowanie wylacznie zwarzeniem dyskusji i
                wytworzeniem mentalnego gnoju, ktory prowadzi do klotni jako sztuka dla sztuki.
                Czyli nic innego, jak trenowanie makiawelizmu, ktory pozniej moze byc
                wykorzystany w zupelnie innych celach. Co do nieliczenia sie ze zdaniem trolli -
                chyba tylko w realu, bo wlasnie tu osiagaja to czego pragna, albo tez traktuja
                net lacznie ze swa specyfika jako swoiste poletko doswiadczalne.
                Sa tez trolle specyficzne - nie tyle trolle klasyczne ile agresorzy, ktorzy,
                niczym psy przyczepiaja sie do dyskusji wtedy, gdy osiagnie ona odpowiedni
                poziom czerwonosci. Sa przy tem niezle przygotowani, lowia informacje o
                ludziach, by pozniej chyba tylko dla wlasnej chorej rozkoszy zaatakowac ich
                ponizej pasa.
                • korkix78 Re: ja znalazlem cos takiego 17.07.06, 14:44

                  Kicior, oryginalny tekst rownie dobrze moglbys mi przedstawic w
                  formie zerojedynkowego ciagu, tudziez w kodzie kreskowym ;>
                  Nic nie rozumiem z tego jezyka ..

                  > Co do nieliczenia sie ze zdaniem trolli
                  > -
                  > chyba tylko w realu, bo wlasnie tu osiagaja to czego pragna

                  Dokladnie to mialem na mysli, niefortunnie sie widocznie wczensiej wyrazilem.

                  Tu jest inaczej, i w tym swiecie czuja sie lepiej, bo tu sa zauwazani.
                  Tu i TYLKO tu.
                  W zakresie reakcji miedzyludzkich prawdziwy swiat nie daje im tego,co daje im
                  swiat internetowy (zainteresowanie swoja osoba, reakcje JAKIEKOLWIEK, powazne
                  branie pod uwage czyjegos zdania i zapewne wiele innych)

                  A swoja droga ciekawym, czy to tylko polskie fora sa czesto taka masowa
                  opluwalnia, w sensie przyciagania tych, ktorym chodzi jedynie o to, by
                  pouczestniczyc na swoistym e-polu bitwy slownej (czy jak kto woli pyskowki
                  pospolitej).
                  Czlonkowie tej skonkretyzowanej grupy uzytkownikow (e-bydla) chocby nie wiem
                  jak sie zapierali, to tak naprawde maja kluczowa wspolna ceche - tj laczy ich
                  plaszczyzna agresywnosci - ze tak quasislowotworczo sie wyraze.
                  W gruncie rzeczy nie chodzi o to kto ma racje, i w odczuciu uczestnikow nie ma
                  racji ten kto przytacza lepsze argumenty, mowi sensowniej, tylko ten kto ma
                  lepsze osiagi w zakresie dosrywania (szybkosc, stopien, barwnosc).

                  A pod tym wzgledem akurat profesjonalistow na forach nie brakuje, wciaz
                  udoskonalajacych swoj kunszt z ktorymi nie smialbym sie pod tym wzgledem
                  mierzyc, bo co za roznica gdzie lezy prawda, racja, jesli to nie o to chodzi ?
                  • kicior99 Re: ja znalazlem cos takiego 17.07.06, 18:07
                    skoro masz takie dokladne opisy po angielsku i niemiecku, widac, ze to nie jest
                    tylko nasz rodzimy problem
                  • kicior99 Re: ja znalazlem cos takiego 17.07.06, 18:16
                    korkix78 napisał:

                    > Kicior, oryginalny tekst rownie dobrze moglbys mi przedstawic w
                    > formie zerojedynkowego ciagu, tudziez w kodzie kreskowym ;>
                    > Nic nie rozumiem z tego jezyka ..

                    Przepraszam, zapedzilem sie, nie wzialem pod uwage ze tu rzadza anglojezyczni,
                    ale z tego co przeczytalem napredce na necie wydal mi sie najlepszy. Mowi on:
                    (Do dzialan trolli nalezy) wzniecanie dyskusj, nie bedac jednoczesie
                    zainteresowanymi tematem, prowokowanie pelnych wscieklosci odpowiedzi,
                    dyskredytowanie ludzi o odmiennym zdaniu, przy czym stwarza sie nieprzyjemna
                    atmosfere. Przy tym siega sie czesto po metody uzywane w rabulistyce (akurat
                    nie wiem co to jest) i erystyce (to wiem - technologia prowadzenia sporow).
              • pak76 Re: Troll - usiluje za wszelka cene nie by nikim 17.07.06, 14:26
                Czyli najlepsza obrona jest cisza...

                Jezeli Ci ludzie moja problem sami z soba, to moze powinnismy im spolecznie
                pomoc i nie odpisywac. Jezeli odpisywalem w przeszlosci, to przepraszam, ale to
                jest moj ostatni post w watku troll'owskim ;-)
                • kicior99 Re: Troll - usiluje za wszelka cene nie by nikim 17.07.06, 14:30
                  albo pisanie na forum
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37024
                  • korkix78 Re: Troll - usiluje za wszelka cene nie by nikim 17.07.06, 14:45
                    LOL ! :)
              • alinkauk Re: Troll - usiluje za wszelka cene nie by nikim 17.07.06, 15:45
                chyba się zdenerwował, hihihi
                wstydzi się przyznać , że płacze , a to takie męskie-płakać za swoją rodziną...
                • korkix78 Re: Troll - usiluje za wszelka cene nie by nikim 17.07.06, 15:47
                  > chyba się zdenerwował, hihihi
                  > wstydzi się przyznać , że płacze , a to takie męskie-płakać za swoją
                  rodziną...

                  hihihihihihihihihihihihihihihihihi
          • kicior99 Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? 17.07.06, 12:30
            faktycznie cos za duzo tych podobienstw. Albo to ten sam typ robota.
    • Gość: dziewczynazbagien Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.bulldogdsl.com 17.07.06, 13:49
      o tu jestes trollu!!!! a juz sie martwilam ze ci sie cos stalo bo cie dawno na
      naszym forum nie bylo:-)
      bardzo lubie te twoje posty, czakam na następne pozdrawiam:-)
      • pinheadd Wyje w nieboglosy 17.07.06, 18:33
        placze, od samego rana zanosze sie lzami za ziemia ojczysta. szlocham az mi
        smarki do pasa wisza. nosze szkaplerz i matke boska w klapie. wale do polskiego
        kosciola co niedziela i korze sie przed panem bogiem, ktory oczywiscie jest
        polakiem, walac sie w piersi ze opuscilem polske mlekiem i miodem plynaca.
        po kosciele ide do domu i smaze schabowego zrobionego z lidlowej wieprzowiny i
        polykajac lzy posypuje ziemniaki suszonym koperkiem kupionym w polskim sklepie
        narzekajac jednoczesnie na dwa krany, falszywych anglikow i grube angielki z
        moimi 15 wspolokatorami w naszym 1-bed flat wynajetym oficjalanie na 2 osoby.
        obiad zapijam piwem tyskim ogladajac polski film zgrany z sieci na komputerze z
        nielegalnym oprogramowaniem palac polskie malboro kupione spod lady w jednym z
        50 polskich sklepow w londynie.
        jak starczy czasu to gole przed snem leb maszynka kupiona ze skladki przez
        wspolokatorow na wspolne uzytkowanie, robie drobne pranie moich ulubionych
        dzinsow big stara i koszulki pumy kupionej w discount store na oxford street i
        wale sie w barlog obok 15 par butow roboczych.
        potem mowie paciorek za polska druzyne futbolowa ktora wyleci z kwalifikacji
        euro 2008 na wlasnym golu i zasypiam lkajac cicho aby nie obudzic pana mariana z
        wasem na sasiedniej pryczy ktory idzie spac z kurami.
        amen.
        • Gość: Hombre UK po hooj mam plakac ??? alina ty debiloo !!! IP: 212.183.134.* 17.07.06, 21:44
          teraz to jooz alina przeyebalas hrhr ...

          yeblo cie czy coo???

          nie placze ... po co ... jestem w polsce kiedy chcem ... 3razy w ciagu roku ...
          do tego wakacje gdzie chceem jadeem !!!

          mam fajne stanowisko inzynierskie ... w polsce mialem dobra prace teraz mam ja
          tootaj i jest loooz .... mam spoko ludzi w dziale ... kase spoko ...

          teraz jade znowu do polski bo chcem nie ze tesknie ...
          jade do rodziny na kilka dni i potem lece na ibize ...
          wiec czemu mam plakac ...

          jestem tooo bo chceem !!! nie bede chcial to wroce albo pojade gdzie indzeij !!!

          daj na looz szmatoo hehe hrhr !!!
          • kolega.costek Re: po hooj mam plakac ??? alina ty debiloo !!! 18.07.06, 03:01
            ja tez chceMMM!!! stanowisko inzynierskie he he stary wypierz lepiej dres bo
            smierdzi a odczep sie od dziewczyny ktora cierpi, tak strasznie to zrozumiec ze
            ktos teskni za domem. Ja mieszkam w Brazylii ktora jestem zachwycony a i tak
            kreci sie lezka na wspomnienie o Polsce mimo ze odwiedzam kraj kilka razy w
            roku.
    • Gość: Gardenstate:) Re: jak płaczecie za swoim domem rodzinnym ?????? IP: *.dyn.optonline.net 18.07.06, 03:49
      Powiem tak przechodzi z czasem, na poczatku sa sny emigranta :) i cotygodniowe
      dzwonienie do domu co bylo na obiad,i rozmowy z przyjaciolmi ze studiow, szkoly
      sredniej. po roku , dwoch ze znajomymi z polski jakos nie ma o czym rozmawiac,
      jakos sie nie klei z czsaem calkiem zanika kontakt.Rozmowy z domem zaczynaja
      powoli irytaowac wpadasz w rytm i zaczynasz zasuwac razem z fala. Zaczynaja sie
      sny o tym co robilas albo jak sie krecisz po ulicach (tu wstaw miasto na
      emigracji), albo ze jestes w polsce i wiesz ze za tydzien wylatujesz na swoje
      smieci, bo przeciez tam masz rachunki do zaplacenia albo ze sie umowilas na
      nast tydzien w sprawie lepszej pracy, albo masz zaplanowany wypad za miasto. I
      ze ta dziewczyna/chlopak w metrze wczoraj byla/byl naprawde super. Ja osobiscie
      za krajem juz tak nie tesknie, moze na tydzien na wakacje :P bym skoczyl ale z
      biletem powrotnym. Ale moja sytuacja w USA jest inna niz na wyspach.
      Pozdrawiam, swoje trzeba przejsc na emigracji :) gdziekolwiek jestes :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja