Dodaj do ulubionych

Co warto zwiedzic w Cardiff i okolicach?

IP: 82.108.110.* 20.07.06, 14:10
W piatek po poludniu wybieramy sie w 4 osoby do Cardiff. Nocujemy w Holiday
Inn w Newport ale mamy samochod i niepijacego kierowce wiec co polecicie na
piatkowy i sobotni wieczor (dobry klub!) i na sobotnie i niedzielne
zwiedzanie? Jest gdzies w poblizu (do 50 mil) jakies miejsce z plaza?
Mieszkamy pod Manchesterem i dla nas morze to atrakcja, wiec wie ktos moze czy
mozna w tamtych okolicach sie kapac?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doc Re: Co warto zwiedzic w Cardiff i okolicach? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.07.06, 01:03
      W Cardiff warto wybrac sie na St Mary's St. Tam jest najwiecej klubow i mijesc
      zabawowoych o roznej tematyce, jazz, dance, rave itd.
      Na plaze to najlepiej wybraz sie na polwysep Gower. Ladnie, ladna plaza, jest
      OK. Jedzie sie autostrada M4 bez problemu.
      W ciagu dnia i upalu polecam Bute Park. To wielki park w centrm miasta, bardzo
      przyjemny.
      Poza tym wpiszxie Cardiff attractions w Google.co.uk i wszystko wam pokaze
      Doc
      P.S. Jezlei mieszkacie pod manchesterem (na polnoc czy na poludnie?) to mozecie
      wie wybrac na plaze do Blackpool. Jest tez polnocna Waalia, ate tam troche
      sporo "kultury dresowej"
      • xiv Re: Co warto zwiedzic w Cardiff i okolicach? 21.07.06, 13:41

        > P.S. Jezlei mieszkacie pod manchesterem (na polnoc czy na poludnie?)
        > to mozecie wie wybrac na plaze do Blackpool. Jest tez polnocna Waalia,
        > ate tam troche sporo "kultury dresowej"

        que? Llandudno "kultura dresowa"? w porownaniu do Blackpool? cos Ci sie troszke...
          • xiv Re: Co warto zwiedzic w Cardiff i okolicach? 21.07.06, 21:51

            > Llandudno to tzw "retirement spot",ale maja fajny igielitowy stok do jazdy na
            > nartach.

            maja tez fajny kosiolek (XII wiek) z "morskim" cmentarzem, ogrod botaniczny,
            stara kopalnie i krolika z krainy czarów (Alicja mieszkala w Llandudno)... ale
            rzeczywiscie dresiarski stok tez maja...

            > Cooltura dressowa to Rhyl
            a Rhyl to akurat tak reprezentatywne miejsce w polnocnej Walii, ze az boli... po
            za tym dalej mu daleko do Blackpool...
            • Gość: Doc Re: A jaka jest Polnocna Walia IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.07.06, 22:15
              Moze odpowiem tak. Przemieszkalem w Polnocnej Walii 4 lata, na rok wyjechalem
              do Manchesteru a teraz od poltora roku mieszkam w Chester, wiec do Polnocnej
              Walii do ja na zakupy do Tesco jezdze, bo tutaj zaraz przebiega granica miedzy
              Walia a Anglia. Oczywiscie, ze Rhyl nie jest najbardziej reprezentatywna
              miejscowoscia Polnocnej Walii i mnie osobicie w Polnocnej Walii bardzo sie
              podobalo. Ladne gory, piekne krajobrazy, duzo osrodkow jazdy konnej, sam
              uprawiam jezdziectwo i skoki przez przeszkody. Snowdonia zapiera dech
              piersiach, generalnie piekny kawalek kraju na wyjazd i spedzanie tam
              przyjemnie i aktywnie czasu. Bardzo dobre trasy do jazdy na "goralu" itd itd.
              Ja w zadnym wypadku nie umniejszam walorow turystycznych i krajobrazowych
              Polnocnej Walii bo te sa LUKS i przekona sie o tym na wlasne oczy ten, kto tam
              pojedzie. Samo Rhyl niestety nie wypada tutaj zbyt dobrze. Jednym z miernikow
              tego sa ceny nieruchomosci w Rhyl, a te sa BARDZO ponizej tego co placi sie w
              innych miejscowosciach w okolicy, takich jak Prestatyn, Abergale, Conwy czy
              wlasnie Llandudno.
              Mam nadzieje, ze sie ze mna zgodzisz. Czy Blackpool jest "osrodkiem cooltury
              dressowej"? Nie wiem, bylem tam raz pojezdzic na lyzwach na krytym lodowisku,
              bylo OK.
              Pozdrawiam z Chester
              Doc
              • Gość: tomaszeko Re: A jaka jest Polnocna Walia IP: 82.108.110.* 24.07.06, 14:37
                Ja mieszkam w Stoke. Zona codziennie dojezdza do pracy do Chester. We wrzesniu
                zamierzamy zamienic sie rolami - przeprowadzic sie do chester i to ja bede
                dojezdzal. Bedzie drozej z mieszkaniem ale chyba warto??? W Stoke-on-Trent jest
                dobijajaco - szef sprzedazy w mojej firmie nazywa tubylcow Alienami no i trudno
                mi sie z nim nie zgodzic. Moze doradzisz gdzie warto zamieszkac w Chester lub w
                okolicach zeby bylo spokojnie i milo?
                A co do mojej wycieczki do Cardiff - bylo super tylko sie spieklem na raczka i
                sie ze mnie dzis nabijaja.
                • Gość: Doc Re: A jakie Chester IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.07.06, 01:13
                  Do tomaszeko
                  Hm, to ciekawe, bo ja wlasnie przedaje dom w Chester i kupuje w Manchester,
                  zwiazane z praca. Jezlei jestes bardzo zainteresowany to mozesz wejsc na
                  www.rightmove.co.uk i wpisac kod pocztowy CH4 8PE, beda 2 domy, moj jest ten
                  drozszy.
                  Hm, generalnie to zaley ile masz pieniedzy lub ile mozesz wziac krydytu.
                  Chester to bardzo ladne historyczne miasto zalozone jeszcze przez Rzymian w
                  czasie podbojow Brytanii. Zostalo tak naprawde rozbudowane przez Edwarda I w
                  XIII wieku w trakcie podboju Walii przez Anglikow. Chester to samo centrum,
                  wokol niego sa niewielkie dzielnice takie jak Saltney, Hoole, Hanbridge, Blacon
                  itd. Wszystko to sie ze soba oczywiscie zlewa w jedna claosc pelna parkow, tras
                  do jazdy na rowerze a samo miasto jest polozone nad rzeka Dee i naprawde
                  wyglada malowniczo. Nie wiem po ile sa nieruchomosci w Stoke ale Chester
                  uchodzi za dosyc drogie miasto, takze jego okolice. To wynika z tego, ze jest
                  tutaj bardzo male, lub wlasciwie nie ma bezrobocia.
                  Wracajac do kupna domu, to zalezy co cie interesuje, domek z ogrodkiem,
                  apartament w centrum, dom w szeregu z parkowaniem na ulicy, rezydencja z
                  garazem i brama na pilota...
                  Hoole i Hanbridge sa dosyc ciasne tzn moze sie okazac, ze bedziesz parkowac
                  samochod / samochody na ulicy przez domem, czasami to moze byc frustrujace, bo
                  wracasz do domu po pracy i NIE MA GDZIE ZAPARKOWAC, wiec krazysz po okolicy w
                  poszukiwaniu miejsca do parkowania...
                  Unikalbym dzielnicy Blacon, nieruchomosci sa tansze, ale jest sporo antisocial
                  behaviour i najwieksza liczba podpalen opuszczonych samochodow w calym
                  hrabstwie Cheshire!!! Ja mieszka w Saltney i jestem bardzo zadowolony, ale
                  trzeba wybrac odpowiedni "spot" tak to jest - location, location, location.
                  Jezlei chcesz sie cos wiecej dowiedzic to wyslij e-mail.
    • zenek_pijak a co z jabolami?????? 24.07.06, 17:38
      jak w caradififie jest gorzalka to wtedy szczam angolowi na orgrodek i sie
      glupki wydzieraja bo ja tylko przeciez chce miec pusty pecherz a nie moja wina
      ze angol ma ogrodek ja szczam bo mi tam wygodnie!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka