waldek1610
28.07.06, 08:45
Niestety ale trudno jest tego nie zauwazyc, ze Polacy wykazuja bardzo slaby
lub zupelny brak znajomosci jezyka angielskiego wsrod narodow
tzw "cywilizowanych".
Jestem zmuszony sprostowac kilka zludnych przekonan obecnych na tym forum. Po
pierwsze Hindusi z Indi wbrew pozorom posiadaja na ogol swietna znajomosc
jezyka angielskego, jedynie ich akcent jest niezrozumialy dla Polakow ktorzy
nie przywykli do ich akcentu.
Po drugie Japonczycy na ogol znaja jezyk angielski nie gorzej niz np; Niemcy
czy Wlosi, lecz z racji tego ze Jezyk Japonski posiada zupelnie inna
konstrukcje niz do ktorej my przywyklismy czyli "lacinska"...poza tym w ich
jezyku brak wielu dzwiekow, np; L,W,V, ktore nalogowo sa zastepowane
dzwiekami R,B . Na przyklad po Japonsku; Polska to Porando.
Choc Polacy maja wieksze predyspozycje ku temu zeby uczyc sie jezyka
angielskiego, czesto po prostu ignoruja ten fakt, byc moze ze wzgledu na
lenistwo, lub przekonanie ze nie wcale angielski nie jest nam potrzebny.
Pamietam reportaz z konferencji NATO w Warszawie kilka lat temu; Polski
zolnierz macha rekoma, probujac wytlumaczyc Amerykanskiemu oficerowi(po
polsku oczywiscie) w ktora brame Cytadeli wejsc, bo tam wlasnie odbywala sie
konferencja.
DRUGA BRAMA!!! - krzyczy polski zolnierz, pokazujac dwa palce i mowiac bardzo
wyraznie...po polsku. Ludzie czy tak trudno jest powiedziec; The second
door/gate???
Polska niby cywilizowany kraj, a za kazdym razem gdy ogladam reportarz BBC z
Afryki lub Azji Poludniowej, kazdy wiesniak, rzebrak odziany w lachmany i
sandaly potrafi calkiem poprawna angielszcyzna sie porozumiec.
Powtarzam; Polacy z narodow rozwinietych zdecydowanie posiadaja najgorsza
znajomosc jezyka angielskiego, wlasciwie zupelny brak znajomosci tego jezyka.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=45706920