waldek1610
30.07.06, 11:45
Mysle ze Polacy czesto zupelnie ingoruja angielski/amerykanski akcent i
prawidlowa wymowe fonetyczna....wymaiwajac angielskie slowa; "po Polsku".
Pewien znajomy Polak opowiadal mi ze raz probowal przez ladne 15 minut
wytlumaczyc Amerykaninowi co to jest... "senator" :)
Wcale nie dziwie sie temu Amerykaninowi, bo ten Polak wypowiedzial to
angielskie slowo po polsku. Ci ktorzy znaja wymowe angielska/amerykanska
wieda dobrze ze "senator" choc ma ta sama pisownie, to w wymowie to zupelnie
inne slowo :)
Mysle ze problem polega na tym ze wielu Polakow zna prawidlowa wymowe, lecz
wstydzi sie bo wydaje im sie ze prawidlowo akcentujac angielskie slowa, brzma
tak jakby seplenili. A ja na to; gdy nie seplenicie, to brzmicie po prostu
smiesznie, i wtedy jezyk angielski rabiecie jak siekiera, tymczasem ten jezyk
powinien brzmiec gladko i melodyjnie :)