Czy dyplom technika elektronika to jakas szansa?

IP: *.pl 18.08.06, 13:06
Skonczylem humanistyczne studia, na dodatek malo rynkowe (pedagogika), wiec
ten dyplom domyslam sie w UK czy Irl. moge wlozyc gleboko do...szuflady.

Natomiast ostatnio "przpomnialem" sobie, ze mam tytu i zawod Technika
Elektronika, oczywiscie z polskiej szkoly (dyplom z 1997 roku).
Czy taki dyplom cos moze mi dac?
Problem jest taki, ze nie mam praktyki w zawodzie i co za tym idzie uprawnien
typu SEP.
Ale czy to wyksztalcenie mogloby pomoc mi w zdobyciu pracy elektronika lub
pokrewnej- elektryka?
p.s. mam jeszcze ksiazki ze szkoly, wiedze odswieze migiem:)
    • Gość: majkel Re: Czy dyplom technika elektronika to jakas szan IP: *.unknown.be.uu.net 18.08.06, 15:04
      tez skonczylem tehnikum elektroniczne
      ale musz cie rozczarowac sam papierek moze byc dodatkiem do tego co potrafisz
      jesli nie masz praktyki to moze rzeczywiscie bardziej w strone elektyka sie
      skieroj ale jakies uprawnienia czy kurs by sie przydaly najprosciej popatrz po
      stronkah ofert pracy jakie sa wymagania to ci da jakis poglad na sprawe

    • Gość: Elektronik Re: Czy dyplom technika elektronika to jakas szan IP: *.pl 19.08.06, 11:33
      Czy w Anglii teraz na legalu licza sie w ogole jakies papiery z PL?
      • Gość: vitek Re: Czy dyplom technika elektronika to jakas szan IP: *.server.ntli.net 19.08.06, 12:24
        Anglia to nie Polska, panowie. Tu nie ważne papiery, ważne umiejętności.
        Pracodawca bardziej niż twoim dyplomem wystawionym w nieznanym mu języku,
        zainteresuje się czy np. znasz kod paskowy rezystorów
        • Gość: Ralph Re: Czy dyplom technika elektronika to jakas szan IP: *.server.ntli.net 19.08.06, 12:40
          Zgadza się, jak przeczytasz ekspresowo kilka rezystorów, to może uwierzą że masz
          pojęcie, niestety żeby zademonstrować tę umiejętność musisz dostać się na
          rozmowę kwalifikacyjną, a to może być trudne, bo bez kilku lat doświadczenia
          raczej nie będą chcieli z Tobą rozmawiać :(
Pełna wersja