Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia"?

04.09.06, 12:39
Ciekaw jestem czy utrzymujecie kontakt z tzw "stara Polonia", osobami, ktore
przyjechaly do Uk przed wojna, w czasie wojny lub w okresie PRL w Polsce?
Czy uwazacie, ze nowoprzyjezdni sa tez w stanie tworzyc tak silna grupe, jaka
stanowi "Stara Polonia"?
    • xiv Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 12:49

      jak sie ocenia "sile"? po ilosci sklepów? to juz zostalo pobite; po ilosci
      gazet? to zostalo juz wyrównane, choc drugi dziennik nie powstal... po ilosci
      wysylanych pieniedzy do Polski? tez zostalo pobite...

      czy powstanie drugi POSK? nie sadze, z wielu powodów...

      wydaje mi sie, ze troche przeceniasz sile "Starej Polonii"
      • damianuk Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 12:56
        Mozliwe ze przeceniam, ale jak na razie widze ze tylko "Stara Polonia" w
        Bristolu trzyma sie jakos razem, podczas gdy nowoprzyjezdni jakos maja problemy
        ze wspolnym spotykaniem sie i mowieniem o czyms wiecej niz tylko o zarobkach i
        jak oszczedzic.Udaje nam sie spotykac w bardzo nielicznym gronie i szkoda, ze
        sa nikle szanse na to ze to grono sie rozrosnie.
        Dlaczego uwazasz ze nie ma szans na powstanie drugiego POSK-u.
        Mam wrazenie ze sa spore szanse na powstanie instytucji bazujacej na szerzeniu
        powiazan kuturalnych i gospodarczych pomiedzy UK i Polska, gdzie kultura nie
        ograniczalaby sie do historii z lat 1939-1989.
        • Gość: klara Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 04.09.06, 13:04
          Stara Polonie to nie byla emigracja zarobkowa. Nowa Polonia ma z reguly jeden
          cel - oszczedzanie funtow i kupno M4 w Polsce wiec nie sadze,ze zalezy im na
          jakimkolwiek zrzeszaniu sie w organizacjach polonijnych.
          • Gość: Xena Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.09.06, 13:23
            Dokladnie, Stara Polonia to Polonia polityczna z lat 80-tych i powojennych.

            Nie wiem jak jest w UK, ale czasem bywam na forum, zeby poczytac posty i
            dyskusje Starej Polonii zamieszkujacej Ameryke Polnocna - uzyje slow dosadnych -
            jedyne co zauwazam wsrod sosobnikow ktorzy wyemigorwali za ocean kupe lat temu
            to TOTALNE SKRETYNIENIE, ktorym sie wydaje ze Bog wie co osiagneli i plawia sie
            w samozadowoleniu, "nowych" na forum traktuja z wyzszoscia i pogarda
            nieuzasadniona. Zeby sie cos zapytac, trzeba dupe im mocno lizac, bo jak
            zapytasz grzecznie, asertwynie, to zaraz leci na ciebie potok bluznierstw, ze
            nie dosc grzeczna/y jestes i powinienes im nogi myc i brud pic, to moze wtedy
            racza ci odpowiedziec - banda schizofrenikow bez doslownie podstawowych
            wiadomosci na temat tego sie dzieje we wspolczesnym swiecie - niestety zrownali
            sie z Amerykanami w tej materii. To jest Stara Polonia - taka jest wiekszosc ,
            choc chwalebne wyjatki sie tez zdarzaja. Mysle ze za duza przepasc jest miedzy
            pokoleniem Polonii politycznej, a obecnej zarobkowej - a poniewaz jako nacja
            generalnie nawzajem sie nie sznaujemy - tym bardziej jakiejs wiezi miedzy stara
            a nowa Polonia nie przewiduje a i Nowa w sensie mentalnym nie upadnie daleko od
            Starej. Troche to pesymistyczne, ale takie sa realia.
            • xiv Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 13:32

              > Dokladnie, Stara Polonia to Polonia polityczna z lat 80-tych i powojennych.

              Mysle, ze sie mylisz. Przynajmniej jesli chodzi o UK. Stara Polonia to emigracja
              powojenna. Emigracja lat 80tych - stanu wojennego - nie wlaczyla sie praktycznie
              w zycie polonijne*, ku rozpaczy Starej Polonii. Mysle, ze jeszcze wtedy Stara
              Polonia byla silna, a emigracja stanu wojennego chciala raczej wspominac swoje
              dzialania, niz historie innych.

              * - jedyny rodzynek jaki znam to redaktor naczelny Dziennika Polskiego
              • Gość: Xena Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.09.06, 14:50
                ok, przyznaje, ze emigracja powojenna to glownie UK, emigracja polityczna to
                USA i Kanada - przynajmniej ja tak to postrzegam. Moj poprzedni post to raczej
                refleksja na temat Polonii z polkuli zachodniej, oczywiscie tylko na podstawie
                dyskusji forumowych.

                Ze Stara Polonia w UK sie jeszcze nie zetknelam, a powiem ze chcialabym -
                mogloby to byc ciekawe doswiadczenie....
                • xiv Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 15:12

                  > Ze Stara Polonia w UK sie jeszcze nie zetknelam, a powiem ze chcialabym -
                  > mogloby to byc ciekawe doswiadczenie....

                  obawiam sie, ze musisz sie spieszyc... a opowiesci sa rozne - miejscami smutne,
                  miejscami wesole... jak w zyciu...

                  Jedna z moich ulubionych to polskie dzieciaki w Kenii - zawiezli je tam
                  statkiem, a na miejscu - Murzyni! Co prawda dzieci slyszaly o Murzynach
                  ("Murzynek Bambo") ale byla to postac tak abstrakcyjna jak krasnoludki...
                • Gość: bobo Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 00:07
                  Stara Polonia wymiera powoli, dzieci sa Anglikami, co tu ukrywac.
          • xiv Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 13:28

            > Stara Polonie to nie byla emigracja zarobkowa.

            widzisz - juz masz jedna odpowiedz :)

            "Nowa emigracja" nie ma poczucia misji, która towarzyszyla emogracji powojennej
            czy solidarnosciowej. Przyklad prosto z brzegu - moze glupi, ale przyklad. Wsrod
            starszej emigracji panowala zasada, ze na tace daje sie swój godzinny zarobek.
            Parafie mialy wtedy wiele wiecej dochodów, które sluzyly zarówno parafianom
            (sale parafialne), polonii (kasy pomocowe) jak i Polsce (akcje charytatywne).
            Teraz parafie tak naprawde ledwo wiaza koniec z koncem, pomimo duzej ilosci dusz.

            Wracajac do POSK. Historia powstania POSKu jest calkiem interesujaca. Wiele
            rzeczy sie zlozylo razem - miedzy innymi swiadomosc, ze powrót do Polski nie
            nastapi szybko, jesli wogole. Ponadto byly "fundusze zolnierskie", które zebrane
            razem stanowily wystarczajace zasoby, aby myslec o stworzeniu czegos wiekszego.
            Patrzac na historie wspólczesnych organizacji:
            * PEBA - dumny orzel polskich garniturów w City - padla, gdy tylko szefowa
            wyjechala. Budzet skromniutki, ale tez nigdy nie miala wielkich planów.
            * Polish City Club - wydaje sie byc nastepca PEBy, ale zalozone przez mlode
            pistolety, które raczej sa nastawione na stworzenie swojego elitarnego wizerunku
            niz cokolwiek innego
            * Polish Professionals in London - inny PEBA-like stwór, na razie wyglada, ze
            glownie sie skupiaja na promocji w mediach, ale przynajmniej nie zadzieraja nosa ;)
            * Poland Street - chyba najciekawsze zjawisko ostatnich lat, powstale w sposób
            niecodzienny (koslawo przygotowany pierwszy marsz papieski) ma szanse pozostac
            na dluzej - jesli tylko starczy im pary i pomyslów
            * organizatorzy pierwszego (i drugiego) WOSP w Londynie - mysle, ze warto o
            nich wspomniec, bo udalo im sie zbudowac most pomiedzy stara emigracja (POSK), a
            nowo przyjezdnymi; równie skutecznie udalo im sie ten most zburzyc - oczywscie
            poszlo o drobne rzeczy, o jeden telefon, jedna rozmowe
            • Gość: londynek co do Poland Street IP: *.ipt.aol.com 11.09.06, 00:10
              Zapowiadalo sie obiecujaco, obecnie calkowita klapa. Chlopaki, w zasadzie to sam
              jeden samozwanczy przewodniczacy (notabene nie zna angielskiego w zab!) ma
              problemy z rejestracja organizacji; z ekipy, ktora zorganizowala ostatni Marsz
              Papieski w kwietniu 2006 pozostaly 3 osoby sposrod 11 - efekt zapedow Samozwanca
              Zbyszka Kieliszka, bylego pismaka Dziennika Polskiego i Gonca (w niejasnych
              okolicznosciach przestal pracowac dla obu gazet - nikt nic nie wie). Moje typy:
              szkoda, bo mozna bylo cos zbudowac.
        • athandavan Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 13:10
          Moim skromnym zdaniem 'tamta' (ergo 'stara') Polonia jest dosc hermetyczna i
          wlasnie zatrzymala sie na historii 1939-1989... Ostatnio czytalam w lokalnej
          gazecie wywiad z ksiedzem z polskiej parafii, ktorego poproszono o komentarz
          dotyczacy polskich imigratnow w Wielkiej Brytanii. Wywiad na trzy kolumny, dwie
          poswiecone wysylkom na sybir i wspomnieniom wojennym... W podobnym guscie
          utrzymane komentarze przedstawicieli Domu Polskiego.

          'Im' chyba zalezy na tym rozroznieniu - imigranci polityczni versus ekonomiczni.
          Ci pierwsi oczywiscie 'lepsi', sama inteligencja (nie wierze...), wyksztalceni,
          ktorym 'odebrano' Polske. My - zapatrzeni w pieniadz, chamy i takie tam inne
          stereotypy.

          Wlasnie, ze xiv ma fajny pomysl z ciekawa przestrzenia dla ciekawych ludzi ;-)
          Moze zamailuj do niego na priva.
          • damianuk Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 13:34
            Powiem szczerze ze liczylem na takie rozgraniczenie. Wiem ze kilka osob
            probowalo sie skotaktowac ze "stara Polonia" ale niezbyt skutecznie.
            Wielkie dzieki za uwagii.

            I tyle lat uplynelo od ich przyjazdu do UK, a pamiec dziala dosyc wybiorczo,
            wiec lepiej zyc w swiecie "odebranej Polski" i nie wierze ze wszyscy byli
            zmuszeni do przyjazdu tutaj.
            • athandavan off topic 04.09.06, 13:41
              masz fajna stronke w sygnaturce! podzielilam sie z moimi znajomymi w pracy,
              wybieraja sie do krakowa w pazdzierniku :-)
              • damianuk Re: off topic 04.09.06, 13:47
                Dzieki za pochwale stronki :). Bardzo milo to slyszec.To sa dopiero poczatki,
                na razie pod gorke, ale jestem bardzo zadowolony, ze kogos zachecilem do
                krotkiego wypadu do Polski(jeden z celow stronki)- moj szef wlasnie jest w
                Krakowie.
                Pozdrawiam
                • xiv Re: off topic 04.09.06, 13:53

                  Ania sie kiedys zajmowala organizowaniem "tourów" do Polski - moze bedzie
                  zainteresowana reklamowaniem sie u Ciebie?

                  www.aniaspoland.com/visit.html
                  • damianuk Re: natsepny off topic 04.09.06, 14:08
                    dzieki za linka
        • javus Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 05.09.06, 10:29
          wiesz sprawa wyglada tak ze ja izoluje sie od fizolkow polaczkow bo powoli
          zaczynam miec dosc pomagania im, dzwonienia o prace, chodzenia z nimi do agencji
          pracy bo oni nie sa w stanie sie dogadac, odbierania tel od pracodawcow i
          zalatwiania pracy zwyklym nieudacznikom. Zauwaz ze ludzie na poziomie zwykle tak
          sie potrafia zakrecic kolo swoich spraw ze nie potrzebuaj spotkan z "polonia"
          potrafia miec znajomch z innych nacji takze a fizolki bez anglika myslajak by
          tylko kogos wykozysztac. A wiekszosc zabiegajacych o utrzymywanie kontaktow to
          nieudaczniki szukajace wszedzie pomocy.

          A co do starej polonii to mialem stycznosc z jednym wlasiciclem warsztatu
          samochodowego ktory jak zobaczyl auto za pare tysiaczkow u polaka myslal ze moze
          zdzierac do woli. A poszedlem do niego z polecenia bo podobno dla polakow mial
          specjalne stawki ale oczywiscie w druga strone jak sie okazalo. W ASO naprawa
          kosztowala mniej.

          Pozdro
          Javus

          ps. Tez mieszkam w Bristolu. :)) i nie bierzcie sobei tego do serca ja po prostu
          zrazilem sie do nieudacznikow polaczkow ktorym sie pomaga a potem trzeba za nich
          swiecic oczami.
          • sir_thunderfart Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 11.09.06, 00:50
            Nieszczery jesteś, javus. Chwalisz się swoim autkiem, wyzywasz Rodaków od
            polaczków, gardzisz nimi a piszesz na polskim forum.

            Zupełny brak logiki. Czyżbyś chciał się dowartościować? Bądź konsekwentny, zraź
            się do "polaczków" do końca i zacznij pisać na angielskich forach.
            • javus Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 11.09.06, 12:08
              dla mnie polak ktory mysli ze moze wydymac kogos na kase, bo ten jest tutaj
              krocej niz on to zwykly "polaczek!!!"
              W ASO (autoryzowany serwis obslugi) dostlem nizsza cene niz u pseudo dobroczyncy
              narodu polskiego polaczka ktory tu siedzi parenascie czy paredziesiat lat...
              A do tego ten "polaczek" p;ewnie wykozystuje innych polakow ktorzy nieststy nie
              potrafia zadzownic do innych warsztatow i po angielsku sie dopytac o cene.
              Sam dostalem do niego telefon z polecenia a to zwykly naciagacz polaczek ktory
              mowi po polsku z ang akcentem.
              A pisze na polskim forum bo jestem z polski.

              Pozdro
              Javus
      • Gość: trelemorele Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: 62.189.241.* 04.09.06, 13:10
        stara Polonia... umieram ze smiechu. To te dziadki co zostaly tu po wojnie?
        NIech zyja w swoim dwudziestoleciu miedzywojennym. Jedyne co mamy z nimi
        wspolnego to -ski na koncu nazwiska. Szanuje tych ludzi ale to juz nie ich
        czasy.
        Emigracja lat 80tych? Jest taki sklep na Hammersmith. Prowadzi go George
        Brevery... dawniej Jerzy Browarski. Jego wlasni pracownicy z niego leja po
        katach. A moze ci cwaniacy sciagajacy po £70 za wypelnienie druczku na prawo
        jazdy? Ja zrobilem to kilku ludziom za nic bo mnie poprosili...

        Ja bym nie mowil o Polonii, a raczej o Polakach mieszkajacych w UK. Wiele grup,
        wiele historii, mnostwo animozji i trupow w szafach. My ich postrzegamy jako
        dziadow i sztucznych Anglikow a oni nas jako zlodzieji i barbarzyncow
        spaczonych komunizmem.

        Pierwszy raz do UK przyjeeli normalni Polacy. Nie kombatancji - ofiary Jalty,
        nie opozycjonisci - ofiary rezimu. W koncu przyjechali normalni ludzie z
        normalnego powodu - za chlebem i lepszym zyciem. I przyjechali lekarze,
        informatycy, fryzjerki, budowlancy, zlodzieje, artysci, prostytutki i studenci.
        I teraz bedzie mozna zobaczyc jaka mozemy byc spolecznoscia.
        • xiv Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 13:39

          > stara Polonia... umieram ze smiechu. To te dziadki co zostaly tu po wojnie?
          > NIech zyja w swoim dwudziestoleciu miedzywojennym. Jedyne co mamy z nimi
          > wspolnego to -ski na koncu nazwiska. Szanuje tych ludzi ale to juz nie ich
          > czasy.

          Jestem raczej spokojny, ale naprawde Towjego teksty sa chamskie. W jaki sposób
          ty Ich szanujesz? Wysmiewajac sie z nich? Rozmawiales kiedys z tymi ludzmi? Moze
          zamiast z Georgem Brevery spróbuj porozmawiac z panem Kaczorowskim?

          Wypelnianie druczków za 70 funtów... LOL... zobacz na dziela "mlodej polski" -
          SaraInt, PolAng, etc. - 50 funtów za konto bankowe, 10% za rozliczenie, 30
          funtów za zyciorys...
          • witeknowyanglik POSK a sprawa polska 04.09.06, 14:08
            ja tam zawsze kulturalnie podchodze do sprawy.
            Idac pod "Sciane Placzu" z plecaczkiem na plecach postanowilem skorzystac z WC
            w POSKU.
            Patrze, a tam jako "Security Officer" jest ...Murzyn i to taki prawdziwy , bo
            czarny.
            Mysle sobie, Murzyn jak Murzyn , ale Polakowi chyba da wejsc do Polskiego
            Osrodka Spoleczno KUlturalnego.
            Wchodze...i raptem slysze(juz tradycyjne):
            " ajm toka tu ju...!!!"
            odwracam sie , mowie(tradycyjnie):" I am Witek, I am from Poland, I want to
            meet Prezydent Kaczynski na uchodzctwie"(to powiedzialem po polsku , bo nie
            wiedzialem jak jest po angielsku : "na uchodzctwie").
            Murzyn z naklejka "Security" popatrzyl sie na mnie groznym wzrokiem.
            Ja mu na to : "Are you from developing country?" (czy jestes z kraju
            rozwijajcego sie)
            on mi na to z duma: "What?!!! I am English!!!"(w domysle z dziada pradziada)
            co mialem zrobic? rozesmiac sie mu w twarz? nie!
            wyciagnalem z mojego plecaczka ... banana i dalem mu...wszedłem bez problemu
            Wy tez tak robcie , to jedyna metoda , aby wejsc do POSKU i skorzystac z WC.



            • witeknowyanglik Re: POSK a sprawa polska 04.09.06, 14:10
              tyle Polakow szuka pracy w Londynie , a Security Officer w POSKU to ...Murzyn
              (ale nie z Polski i nie mowiacy po polsku)
          • Gość: trelemorele Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: 62.189.241.* 04.09.06, 16:06
            xiv napisał:
            > Jestem raczej spokojny, ale naprawde Towjego teksty sa chamskie. W jaki sposób
            > ty Ich szanujesz? Wysmiewajac sie z nich? Rozmawiales kiedys z tymi ludzmi?
            > Moze zamiast z Georgem Brevery spróbuj porozmawiac z panem Kaczorowskim?

            tak, uczylem sie o tym panu w podstawowce, liceum i na studiach.
            Ciekawe coz takiego jego pokolenie zrobilo dla tych imbecyli spiacych w 2004 na
            schodach obok Victoria Coach Station... No chyba, ze zasponsorowali radzie
            Westminsteru te zupki i bilety na autokary.
            Pokolenie Prezydenta Kaczorowskiego, czlonkowie dywizji Maczka i inna emigracja
            wojenna i wczesno powijenna to ludzie z innej epoki. Wystarczy pojsc do POSKu i
            rzucic okiem na sprzedawane tam ksiazki - Katyn, Ostaszkow, Papiez, Oddzialy
            polskie w... A pod lada jakas ciekawa publikacja o spisku syjonistow. Ci ludzie
            zrobili wiele dla Polski ale 60 lat temu i za to ich szanuje. Niestety dzis ich
            glos w sprawie Polski i Polakow jest rownie celny jak glos Dr. Dre na temat
            kwestii plemiennych Zulusow.

            > Wypelnianie druczków za 70 funtów... LOL... zobacz na dziela "mlodej polski" -
            > SaraInt, PolAng, etc. - 50 funtów za konto bankowe, 10% za rozliczenie, 30
            > funtów za zyciorys...

            Masz racje, zgadzam sie. Dlaczego POSK nie uruchomil darmowego biura porad i
            pomocy? Moze wola jesc szarlotke i pic herbatke?
            Poza tym to wlasnie ta fale MIGRACJI okresla sie mianem swin pazernych na
            pieniadze. Stara Polonia jest poniekad swieta, bo byla niegdys w ten lub inny
            sposob uciskana. Prosze sobie przypomniec co dzialo sie tu jeszcze jakies 6 lat
            temu. Mieszkalem u takiej pani Jadzi. Pani ukochanych rodakow trzymala w syfie
            z karaluchami.
            Kiedys znajomy Albanczyk zapytal mnie dlaczego tak jest. Nie potrafilem
            odpowiedziec.
            • profes79 Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 04.09.06, 22:17
              "Masz racje, zgadzam sie. Dlaczego POSK nie uruchomil darmowego biura porad i
              pomocy? Moze wola jesc szarlotke i pic herbatke?"

              A masz swiadomosc, ze to kosztuje? Trzeba miec czlowieka i trzeba mu zaplacic.
    • Gość: piracik Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 04.09.06, 14:17
      Nie wiem nic o społeczności polskiej w L'poolu poza tym, ze rodaków jest dużo.
      Wiem że polak jest "radnym" w moim rejonie z ramienia demokratów.
      Wydaje mi się, że jednym z powodów zaatomizowania polaków w UK jest niedługi
      czas pobytu w UK - exodus z obecnego kaczolandu zaczął się jakieś 2 lata temu;
      bezproblemowa komunikacja - internet, tanie samoloty łagodzą objawy osamotnienia
      i wyobcowania, stąd nie odczuwa się potrzeby pogadania "po ludzku"; wreszcie nie
      należy zapominać że wszyscy tu przybywający stanowimy dla siebie poniekąd
      konkurencję na rynku pracy.
      • Gość: A Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 04.09.06, 21:51
        Konkurencja dla mnie to moze jest kazdy posiadajacy podobne kwalifikacje i
        doswiadczenie do mojego, ale nie ma to nic wspolnego z tym czy jest Polakiem,
        Amerykaninem czy Kenijczykiem. Ostroznie z tymi generalizacjami.
        • Gość: steph13 Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.bulldogdsl.com 05.09.06, 00:14
          Mieszkam w UK 30 lat, wiec w pewnym sensie jestem 'stara' emigracja, nie
          zarobkowa, nie polityczna, tylko taka wakacyjna, na mocno przedluzonych
          wakacjach. Ta prawdziwie stara,ie powojenna emigracje znalam 'z widzenia' w
          Ognisku Polskim w latach 70tych. Pamietam jak razilo mnie wtedy to srodowisko -
          kazdy byl, hrabia, general, ksiaze, a przynajmniej tak zwracali sie do siebie.
          Wiekszosc mowila bardzo kiepsko po angielsku choc duza czesc to byla prawdziwa
          przedwojenna inteligencja. Panie przychodzily na lunch w futrach i koliach,
          panowie w smokingach lub mundurach wojskowych. Na nas, emigrantow z tamtych
          czasow, patrzyli z gory i trzymali powazny dystans.
          Uplynelo 30 lat i historia sie powtarza - emigranci mojego pokolenia maja w
          duzej mierze podobnie 'patronising' stosunek do dzisiejszej fali emigrntow z
          Polski.
    • jagienkaa Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 05.09.06, 07:34
      a mnie interesuje co to znaczy 'utrzymywać kontakt'?:)
      poznałam kilka Polaków którzy osiedlili się tu po wojnie oraz dwie Polki
      mieszkające tutaj od ponad 20 lat. W Nottingham jest dość duża Polonia. Wszyscy
      byli bardzo mili choć powiedziałabym że mają pewien dystans do 'nowych' Polaków
      w UK (choć ja tu jestem od '99 więc też nie zaliczam się w sumie do nowej fali)
      i raczej nie zależy im na utrzymywaniu kontaktów - powiedziałabym że się
      trochę 'zangielszczyli' i zadają kilka pytań, powiedzą kiedy to byli ostatnio w
      Polsce, zadumają się i do widzenia, jak to na Brytyjczyka przystaje;)
      No ale wiadomo, że dzieli nas co najmniej jedno jak nie dwa pokolenia, więc
      zdziwiłabym się jeśli chcieliby nawiązywać bliższe kontakty z ludźmi w wieku
      swoich dzieci albo nawet i wnuków.
    • damianuk Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia" 05.09.06, 10:42
      Ja poznalem kilka osob z tak zwanej Starej Polonii, czesc trzymala sie na
      dystans(co tez rozumiem), czesc byla bardzo otwarta, co bardzo doceniam.

      Zaczelo mnie zastanawiac slow "zangielszczenie".Jak najlepiej znalezc zloty
      srodek pomiedzy "zangielszczeniem" ( aby nie robic z siebie wiekszego
      Brytyjczyka niz sami Brytyjczycy sa) a odizolowanie, zamknieciem cie w malym
      polskim srodowisku.
      Ani jedno ani drugie nie jest dobre. Wedlug mnie w izolacji przoduja
      Pakistanczycy, tworzac swojego rodzaju getta, izolujac siebie do Brytyjczykow
      spowodowali ze Brytyjczycy raczej do nich tez nie lgna, i kolo sie zamyka.
      Z rozmow z Anglikami wnioskuje, ze doceniaja oni fakt, ze Polacy z reguly
      dobrze sie asymiluja. Wazne jest aby ta asymilacja nie rownala sie
      zangielszczeniu.
      • Gość: Belfastczyk Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.range217-44.btcentralplus.com 05.09.06, 20:43
        Tak, stara polonia pomaga organizować polskie msze w Belfaście, przygotowuje z
        lokalnymi parafianami spotkanie przy herbacie, domowych ciastach dla polaków po
        każdej mszy.

        Trzeba trochę zwolnić tempo, bardziej nastawić się na słuchanie i niczego nie
        żądać to wtedy można kontakt nawiązać, to bardzo często bardzo interesujące
        osoby.
        • xiv Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 06.09.06, 10:28

          > Trzeba trochę zwolnić tempo, bardziej nastawić się na słuchanie i niczego nie
          > żądać to wtedy można kontakt nawiązać, to bardzo często bardzo interesujące
          > osoby.

          swiete slowa
      • steph13 Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 05.09.06, 20:51
        damianuk napisał:

        Wazne jest aby ta asymilacja nie rownala sie
        > zangielszczeniu.

        A dlaczego tak uwazasz? Skoro ktos postanawia swiadomie spedzic cale zycie w UK
        to takie 'zangielszczenie' moze byc tylko pomocne. Nie mowie o 'angielszczeniu'
        na sile, na pokaz, ale tak zwyczajnie, sila rzeczy, naturalnie na przestrzeni
        lat, w otoczeniu angielskiej rodziny, przyjaciol, znajomych z pracy itd. Z
        czasem zaczynasz kibicowac angielskim pilkarzom, sluchac krolowej on Christmas
        Day, gotowac shepherd's pie i spiewac angielskie kolendy w CoE. A wizyta w
        POSKu na pierogi staje sie egzotycznym treat dla dzieci. Mnie tak dobrze.
        • Gość: ignas Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.stb.ubr01.azte.blueyonder.co.uk 05.09.06, 22:27
          Pewnie ile osob tyle opinii. Ja tez spotkalam sie z bardzo roznymi osobami ze
          starej i nowej Polonii. W Londynie pan kombatant wynajmowal pokoje dla rodakow
          w piwnicy, po 5 osob w pomieszczeniu, jedna lazienka dostepna, w domu, na
          parterze, wiec kazdy sie meldowal do mycia, ale pan mial o sobie wysokie
          mniemanie bo pomagal, jak mogl. Nowa Polonia tez tak potrafi, wynajac dom i
          wepchnac ile sie zmiesci, a jak ma przyjsc landlord (ten wlasciwy) to mowia:
          schowaj buty z przedpokoju albo wez ze soba do pracy. Sa tez wspaniali ludzie,
          ktorzy pomagaja, szukaja pracy, noclegu dla nowoprzyjezdnych :)
          Moze kontakt mamy jeszcze ograniczony, ale na szacunek tych godnych szacunku
          trzeba zapracowac. I chciec sie samemu z nimi kontaktowac, bo sami nas nie
          znajda.
        • sir_thunderfart Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 17.09.06, 23:56
          Uważaj steph, bo to droga do nikąd. Poprawnej polszczyzny jeszcze nie
          przyswoiłaś a już stałaś się Angielką?

          Jest taka reguła - ci, którzy poprawnie mówią i piszą po polsku, szybko
          przyswajają również jęz. angielski. Przykład? Prof. Brzeziński.

          I ieszcze jedno - uważaj, bo jak wyprzesz się polskiej kultury a angielskiej
          jeszcze nie zdążysz przyswoić, to będziesz tymczasowo typową przedstawicielką
          tzw pospolitego chamstwa.
    • Gość: meg Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.server.ntli.net 06.09.06, 01:07
      jestem na wakacjach w Peterborough i bardzo chetnie spotkalabym sie z dawna
      Polonia Pozdrawiam:)
      • Gość: ignas Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia IP: *.stb.ubr01.azte.blueyonder.co.uk 07.09.06, 10:40
        hm, ciezko jest chyba utrzymywac z nimi kontakt, trzeba napierw sie spotkac :)
        po sobie widze, jak malo mamy znajomych Polakow, nie zebysmy nie chcieli, w
        pracy nie mam nikogo, jezeli nie jestesmy w stanie spotkac sie przy piwe
        w "mlodym gronie" to jeszcze trudniej z poprzednimi pokoleniami... W Bristolu
        mozna, w kosciele przy herbacie... albo w polskim klubie, ale troche tam
        dretwo...
    • john_kidly Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 13.09.06, 21:07
      Strasznie ciężko się do nich przebić. Są zamkniętą strukturą i jeszcze ciągle
      patrzą na nas "nowych" niezbyt przyjaźnie:(

      Mimo to uważam, że już krok po kroku się to zmienia - dajmy chociaż za przykład
      ostatni festiwal polski w Londynie. Zaczyna się współpraca między starą i nową
      polonią
      • rollingstones Re: Czy utrzymujecie kontakt z tzw "Stara Polonia 14.09.06, 19:52
        wydaje mi sie ze ogolne pojecie o starej Polonii wsrod nowego narybku jest
        troche nierealne. Jesli chodzi o Polonie z lat powojennych to to pokolenie
        faktycznie tworzy zjednoczona grupe, spotykaja sie wlasnie w kosciolach przy
        herbacie, wspominaja stare czasy - no a ze tam dretwo to coz sie dziwic, to sa
        juz przeciez staruszki sila rzeczy. Ich potomstwo to juz pierwsze pokolenie
        Anglikow - a zreszta z rodzicami przy herbatce nie beda w nieskonczonosc
        siedziec. Zasymilowani sa ze swoimi rowiesnikami tubylcami nie tworzyli
        wlasnych klubow itp.
        Ilosc Polakow przybyla w latach 60-90 jest dosc znikoma ogolnie rzecz biorac, w
        latach 80-82 np w Anglii raptem osiedlilo sie ok 2000 osob z ktorch wiekszosc
        pozostala w Londynie i okolicach.

        Ci ludzie - z poznych lat siedemdziesiatych i pozniej na pewno sa bardziej
        wciagnieci w tubylcze srodowisko - zwlaszcza ze moda na ozenek z Rodakami sie
        skonczyla. Wielu jest wiekiem zblizona do potomkow emigracji powojennej - wiec
        tez na herbatke pod kosciol nie lubia chodzic, bo ile mozna te same tematy
        walkowac.

        Wniosek tylko jedyny sie nasuwa - najmlodsza generacja powinna sie uaktywnic i
        albo zakladac kluby z prawdziwego zdarzenia albo wykorzystac przykoscielne sale
        i cos tam zaczac organizowac innego niz herbatke i ploty - na pewno przyciagnie
        to 'stara' polonie. Zorganizujcie jakis wieczorek zapoznawczy odpowiedni dla
        wszystkich generacji albo inna kulturalna imprezke. Moze milo sie zdziwicie.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja