Emigracja jako forma protestu. By R. Petru

21.09.06, 15:24
Krotkie, ale malo mam zawsze roboty w czwartk ii piatki - wiec wklejam:

Z

www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/petru;wegry;przestroga;dla;polski,146,0,186258.html

"
Money.pl: Rozumiem, że politycy są wstanie tak zniszczyć gospodarkę, żeby
doprowadzić do społecznego buntu, myśli Pan jednak, że ludzie wyjdą na ulicę
i będą protestować w podobny sposób?

R.P.: Nie sądzę. Zamiast protestować polecą zapewne do Anglii i tam znajdą
pracę. W Polsce skala bezrobocia wśród młodych ludzi jest tak duża, że
protesty powinny być wcześniej na ulicach, ale ich nie ma. Ludzie po prostu
emigrują. To inna forma protestu, mniej widowiskowa. Dla mnie jest smutna.
Gdyby emigracja miała oznaczać drenaż mózgów, to czekają nas dużo gorsze
konsekwencje niż takie zamieszki. (...)"
    • Gość: za Re: Emigracja jako forma protestu. By R. Petru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 15:45
      emigracja byla za czasow rozbiorow,przed 2 wojna swiatowa i w czasach
      komunistycznych jak i ostatnie 17 lat ...nawet jakby Polska szybko sie
      rozwijala to duza czesc osob by wyjechala .
      • korkix78 Re: Emigracja jako forma protestu. By R. Petru 21.09.06, 15:48

        W tempie 3% spoleczenstwa w ciagu 2 lat ?
    • Gość: Jaro Re: Emigracja jako forma protestu. By R. Petru IP: *.md.uwcm.ac.uk 21.09.06, 16:12
      Przeciez pan Petru to Bank Swiatowy. A Bank Swiatowy to wolny rynek, takze
      rynek pracy. I slusznie autor zauwaza, bo jesli tylko ludzie postepuja
      racjonalnie, zgodnie z aksjomatem ekonomistow, to wkrotce wszyscy z PL wyjada,
      tyle ze niezaleznie od tego kto akurat rzadzi.
      • qvintesencja Mniemania i fakty 22.09.06, 07:32
        Gość portalu: Jaro napisał(a):

        > Przeciez pan Petru to Bank Swiatowy. A Bank Swiatowy to wolny rynek, takze
        > rynek pracy. I slusznie autor zauwaza, bo jesli tylko ludzie postepuja
        > racjonalnie, zgodnie z aksjomatem ekonomistow, to wkrotce wszyscy z PL
        wyjada,
        > tyle ze niezaleznie od tego kto akurat rzadzi.

        Tyle ze z zadnego kraju europejskiego nie wyjechal na stale po WWII wiecej niz
        mniej wiecej jednocyfrowy procent populacji. Widac to rowniez po dynamice
        wyjazdow z nowych krajow Unii. Kilka krajow osiaga juz pik wyjazdowy i poziom
        wyjazdwo ustabilizuje sie do wielkosci corocznej nadwyzki nowej sily roboczej
        wchodzacej na rynek pracy. Polska jest nieco specyficznym przypadkiem ze
        wzgledu na to ze 30% ludzi mieszka na wsi podczas gdy w innych krajach 5%,
        pomimo tego statystyki nie wskazuj na jakis nadmiernie wysoki wskaznik wyjazdow
        w porownaniu do innych krajow.


        • korkix78 Re: Mniemania i fakty 22.09.06, 10:12
          > Gość portalu: Jaro napisał(a):
          >
          > > Przeciez pan Petru to Bank Swiatowy. A Bank Swiatowy to wolny rynek, takz
          > e
          > > rynek pracy. I slusznie autor zauwaza, bo jesli tylko ludzie postepuja
          > > racjonalnie, zgodnie z aksjomatem ekonomistow, to wkrotce wszyscy z PL
          > wyjada,
          > > tyle ze niezaleznie od tego kto akurat rzadzi.
          >
          > Tyle ze z zadnego kraju europejskiego nie wyjechal na stale po WWII wiecej
          niz
          > mniej wiecej jednocyfrowy procent populacji. Widac to rowniez po dynamice
          > wyjazdow z nowych krajow Unii. Kilka krajow osiaga juz pik wyjazdowy i poziom
          > wyjazdwo ustabilizuje sie do wielkosci corocznej nadwyzki nowej sily roboczej
          > wchodzacej na rynek pracy. Polska jest nieco specyficznym przypadkiem ze
          > wzgledu na to ze 30% ludzi mieszka na wsi podczas gdy w innych krajach 5%,
          > pomimo tego statystyki nie wskazuj na jakis nadmiernie wysoki wskaznik
          wyjazdow
          > w porownaniu do innych krajow

          No wlasnie :)
          Innymi slowy - "nie ma sie co obawiac,z kazdego kraju wyjezdza wyraznie mniej
          niz 10% populacji, wiec i Polsce to nie grozi, przy czym Polska jest
          specyficznym przykladem, dlatego z niej moze wyjechac wiecej".

          No wlasnie o te specyfike chodzi.

          Qvint, powtorzy p oraz n-ty - ja Poslce zycze dobrze.
          Mam nadzieje, ze to ty masz racje.
          Ale nadzieja matka glupich, i wszystko wskazuje na to, ze wyjedzie wiecej.

          Jak jest i jak bedzie na przelomie dekad - okaze sie za 5-7 lat. Wtedy powinna
          byc jasnosc co do poziomu emigracji przy uwzglednieniu powrotow itp (spis
          ludnosci powinien byc zdaje sie w 2012).
    • gonzales.wroclaw Re: Emigracja jako forma protestu. By R. Petru 21.09.06, 16:59
      Jasne, wszyscy polecą do Anglii, pstryk i znajdą pracę. Jeżeli taki pogląd prezentuje jeden z najważniejszych ekonomistów to nic dziwnego, że taki burdel w Polsce mamy.

      Poza tym jak czytam podobne wypowiedzi na temat motywów emigracji to mi się taka anegdota przypomina: w latach 80. do Przeglądu Socjologicznego (czy innego pisma w tym stylu) przyszedł list o następującej treści: mam 23 lata, pochodzę z bardzo dobrego domu - matka jest doktorem ekonomii, ojciec jest profesorem uniwersytetu i nigdy niczego mi nie brakowało: ciepła, miłości, przyjaciół i pieniędzy - a mimo to zostałam kurwą. Co na to nauki społeczne?
      • korkix78 Re: Emigracja jako forma protestu. By R. Petru 21.09.06, 17:05
        No nie wiem stary.
        Anglia jest tu symbolem wszelkiego 'poza Polska' , ja to tak odczytuje.

        Czyli tak naprawde sa to wszystkie kierunki: Irlandia, Holandia, Hiszpania,
        Wielka Brytania, Szwajcaria, kraje skandynawskie, USA, Kanada, itp.

        A to o czym piszesz to mogl napisac napisal odpowiednik trolla z lat 80-tych :)
        • gonzales.wroclaw Re: Emigracja jako forma protestu. By R. Petru 21.09.06, 17:13
          korkix78 napisał:

          > No nie wiem stary.
          > Anglia jest tu symbolem wszelkiego 'poza Polska' , ja to tak odczytuje.

          Zgadza się, tak samo to odczytuję i w tym sensie to skomentowałem. Tyle tylko, że z tą emigracją to nie jest takie proste przecież (niezależnie od kierunku), wbrew temu co sądzi RP.

          > A to o czym piszesz to mogl napisac napisal odpowiednik trolla z lat 80-tych :)

          Może, ale anegdota ta powstała akurat w zupełnie innym kontekście ;)>
Pełna wersja