Gość: autor
IP: 87.192.206.*
22.09.06, 15:50
Na podbój świata wyruszają dziś z Polski tysiące młodych ludzi. Nie
załamywałbym z tego powodu rąk. To dowód ich odwagi i energii życiowej. Tyle
że tą energią gospodarują nieumiejętnie, bez dostatecznego doświadczenia.
Pozostające w kraju otoczenie spogląda na śmiałków z mieszanymi uczuciami.
Najpierw zazdrości im determinacji, później chciwie słucha wiadomości o
sukcesach i niepowodzeniach, chcąc zaliczyć swych dawnych kolegów bądź do
cwanych szczęściarzy, bądź do oczywistych oferm, nie umiejących skorzystać z
posiadanej szansy. W obu przypadkach narasta emocjonalny dystans. Niby
jesteśmy obojętni, ale tak naprawdę, to ich nie lubimy. Czy jednak wiemy, jak
to jest być emigrantem?
wiadomosci.onet.pl/1360260,2678,kioskart.html