Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawalo

02.10.06, 16:11

Tak sie zastanawiam wlasnie..
Jak wygladalo wasze zderzenie z jezykiem w praktyce, zaraz po przyjezdzie
(chodzi mi o pierwsze dni, tygodnie) ?

Statystycznie rzecz biorac nieraz sie slyszy, ze ktos byl zaskoczony, ze jest
mniej rozowo niz sie spodziewal, pod tym wzgledem, ale byc moze sa przypadki
odwrotne?
Kto z Was myslal pierwotnie, ze jego jezyk jest slaby / skromny a po
przyjezdziez satysfakcja stwierdzil, ze rozumienie, konstruowanie zdan,
wyrazanie mysli i w ogole porozumiewanie sie wychodzi mu lepiej niz sie
spodziewal ?
    • Gość: trelemorele Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa IP: 62.189.241.* 02.10.06, 16:27
      ja tam nadal mam klopoty z rozmawianiem o pierdoalach. Niestety dyskursy
      bazujacy na news'ach z the sun lub ITV nie sa moja mocna strona :)

      moj problem to raczej to, ze moj jezyk spadl w swym... poziomie i sublimacji o
      kilka klas. Powiedzmy, ze w PL potrafilem sie wypowiadac jak czlowiek z
      porzadnym humanistycznym wyksztalceniem a teraz czuje sie ograniczony do
      poziomu dobrego fachowca, ktory calkowicie swobodnie potrafi rozmawiac tylko w
      swojej dziedzinie zawodowej. Jesli ktos mnie zapyta jak cos zrobic w excelu to
      moge gadac godzine, ale jesli rozmowa schodzi na spektakl w teatrze lub koncert
      to zaczyna mi brakowac praymiotnikow... a raczej wlasciwych przymiotnikow we
      wlasciwych miejscach :)

      Sporo przeczytanych ksiazek i prasy jakos mnie z tego wyciaga ale jest ciezej
      niz myslalem.
      • aniajawo Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 02.10.06, 16:34
        Mnie tez bylo ciezko na poczatku, jak ktos pytal o cos na ulicy, mowilam, ze
        nie mowie po ang. A w Warsz uczylam ang w gimnazjum przez 2 lata i udzielalam
        lekcji prywatnych przez cale studia. Przelamalam sie po 2-3 miesiacach, ale
        nadal unikalam odbierania telefonow :). To bylo 1.5 roku temu. Teraz juz jest
        ok, ale nadal wole zalatwiac sprawy osobiscie lub wyslac emaila, niz dzwonic.
        Zwlaszcza jesli jest to cos bardziej skomplikowanego, gdzie moga pasc nazwiska
        i adresy. Wole to w formie pisemnej.
        • konstruktorka1 Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 05.10.06, 11:10
          Dla mnie na poczatku strasznym problemem bylo odbieranie telefonow. Musialam je
          jednak odbierac ( jak sie podjelo prace w ktorej rowniez trzeba udzielac
          informacji technicznej przez telefon) i po 2 miesiacach bylo ok
          Po pierwszym tygodniu zaczela mnie bolec szczeka - nigdy wczesniej nie gadalam
          caly czas tylko po angieslku a maz i syn dojechali pozniej
          Najsmieszniejszy byl moment po miesiacu kiedy mialam koszmar w nocy po angielsku

          www.konstruktorka.blox.pl/
      • vierablu Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 02.10.06, 16:45
        Ja mam bardzo podobne spostrzezenia jak trelemorele.
        Czasem sie czuje, jak jakis matol.
        Przedwczoraj, gdy przy prasowania sluchalam jakiejs audycji o malarstwie na
        BBC4 pomyslalam nawet, ze moze ja bede niektore audycje nagrywala i uczyla sie
        ich na pamiec, bo samo czytanie, niestety srednio pomaga. Zbyt latwo jest
        zrozumiec znaczenie slow z kontekstu, odbywa sie to prawie niezauwazalnie, a w
        efekcie nowych slow nie zapamietuje.

        Na dodatek moj angielski partner czasem sie obrazi, ze ja cos powiem
        niedelikatnie itp. Ostatnio mu wyglosilam dluga tyrade na temat tego, ze ja
        niestety nie umiem grac roznymi subtelnosciami jezyka, bo go po prostu za malo
        znam. I ze moze potrwac jeszcze pare lat, zanim sie tego naucze i bede 'czula'
        jezyk. No ale tlumacz to takiemu, co zna tylko angielski - trudno to zrozumiec
        komus, kto nigdy nie byl zmuszony poslugiwac sie obcym jezykiem w obcym kraju.
        • Gość: trelemorele Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa IP: 62.189.241.* 02.10.06, 17:02
          no niestety jestesmy do tylu bo oni chloneli to wszystko od urodzenia a my
          jesli nawet od dawna to sztucznie. Pol biedy jesli ktos tak ja ty zyje z
          native'em. Wielu Polakow wiaze sie z innymi Polakami(lub Polkami, zalezy co kto
          lubi :) ) Przez to w kontekscie jezyka nadal zostaja w tyle, bo nie musza go
          urzywac w swerze osobistej.
          Audycje o sztuce nie pomoga, niestety :( Trzeba jeszcze o tym z kims
          porozmawiac. Ja polecam wymeczanie przewodnikow w National Gallery :))

          No i jeszcze jednen problem. Teraz Polacy sa wszedzie. Mieszkam na Hampton Hill
          i w Tesco niedaleko pracuje polskie malzenstwo na porannej zmianie. Wyslalem
          tam wczoraj moja matke(w odwiedzinach) i spokojnie zrobila zakupy. Tak samo
          moglaby sobie poradzic na Acton lub Ealing a pewnie i w innych czesciach
          Londynu. Wiele osob moze nie urzywac angielskiego i calkiem normalnie tu
          egzystowac. Co prawda na dluzsza mete zaowocowaloby to poskimi gettami ale tak
          raczej nie bedzie.
          • Gość: Soup Nazi Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa IP: *.sdsl.bell.ca 02.10.06, 18:31
            Popatrz na swoj post, gamoniu - ty polski wchlonales bardzo kiepsko, chociaz
            podobno robiles to od urodzenia. Moze trzeba bylo sie nie rodzic w kapuscie albo
            w beczce po sledziach? Po co bedziemy trukac o angielskim? A o tym excelu to o
            czym tak dlugo mowisz? O makro, ktore uszyles mamie na Boze Narodzenie, hehehe?
            • Gość: trelemorele kochany Soup Nazi IP: 62.189.241.* 05.10.06, 12:16
              Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

              > Popatrz na swoj post, gamoniu - ty polski wchlonales bardzo kiepsko, chociaz
              > podobno robiles to od urodzenia. Moze trzeba bylo sie nie rodzic w kapuscie
              alb
              > o
              > w beczce po sledziach? Po co bedziemy trukac o angielskim? A o tym excelu to o
              > czym tak dlugo mowisz? O makro, ktore uszyles mamie na Boze Narodzenie,
              hehehe?


              oj jak muwic sle po polski jensyk.... :) w kanadzie zapewne sami filologowie i
              jezykoznawcy siedza ;)
              a mamie kupilem polarka pod choinke akurat :)
              a jesli chodzi o macro to oto przyklad:

              Sub UpdateStockRecSummary()
              '
              ' UpdateStockRecSummary Macro
              ' Macro recorded 21/11/2005 by LSikorski
              '

              Sheets("Variance Overview").Select
              Range("B4:N15").Select
              Selection.Copy
              Sheets("Yesterday's Information").Select
              Range("B4").Select
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False

              Sheets("Detailed Summary").Select
              Range("E30:F83").Select
              Selection.Insert Shift:=xlToRight
              Range("C30:D72").Select
              Selection.Copy
              Range("E30").Select
              ActiveSheet.Paste
              Range("C32:D75").Select
              Application.CutCopyMode = False
              Selection.Copy
              Range("E32").Select
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Range("C30:D30").Select
              Application.CutCopyMode = False
              ActiveCell.FormulaR1C1 = "=TODAY()"
              Range("C30:D30").Select
              Selection.Copy
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Range("A30:B31").Select
              Application.CutCopyMode = False
              Sheets("Yesterday Breakdown").Select
              Range("A6").Select
              Sheets("Variance Breakdown").Select

              Range("A7:BF12501").Select
              Selection.Copy
              Sheets("Yesterday Breakdown").Select
              Range("A6").Select
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Sheets("Variance Breakdown").Select

              Application.CutCopyMode = False
              Selection.ClearContents
              Range("A7").Select
              Windows("Empty Location Rec.xls").Activate
              Sheets("Rec").Select
              Range("A6:AK12500").Select
              Selection.Copy
              Windows("Stock Rec Summary.xls").Activate
              Sheets("Variance Breakdown").Select
              Range("A7").Select
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              ActiveWindow.SmallScroll ToRight:=28
              Range("AG7").Select
              Application.CutCopyMode = False
              ActiveCell.FormulaR1C1 = _
              "=VLOOKUP(RC[-32],'Yesterday Breakdown'!R6C1:R13000C47,10,0)"
              Range("AG7").Select
              ActiveCell.FormulaR1C1 = _
              "=VLOOKUP(RC1,'Yesterday Breakdown'!R6C1:R13000C47,10,0)"
              Range("AG7").Select
              Selection.Copy
              Range("AH7").Select
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlFormulas, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Application.CutCopyMode = False
              ActiveCell.FormulaR1C1 = _
              "=VLOOKUP(RC1,'Yesterday Breakdown'!R6C1:R13000C47,21,0)"
              Range("AI7").Select
              ActiveCell.FormulaR1C1 = "=RC[-2]-RC[-1]"
              Range("AJ1:AL1").Select
              Selection.Copy
              Range("AJ7").Select
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlFormulas, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Range("AG7").Select
              Application.CutCopyMode = False
              Selection.Copy
              ActiveWindow.SmallScroll ToRight:=11
              Range("AY7").Select
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlFormulas, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Application.CutCopyMode = False
              ActiveCell.FormulaR1C1 = _
              "=VLOOKUP(RC1,'Yesterday Breakdown'!R6C1:R13000C73,10,0)"
              Range("AY7").Select

              Sheets("Variance Breakdown").Select
              ActiveCell.FormulaR1C1 = _
              "=VLOOKUP(RC1,'Yesterday Breakdown'!R6C1:R13000C73,50,0)&VLOOKUP
              (RC1,'Yesterday Breakdown'!R6C1:R13000C73,51,0)"
              Range("AY7:AY12500").Select
              Selection.FillDown
              Selection.Copy
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Application.CutCopyMode = False
              Selection.Replace What:="#n/a", Replacement:="", LookAt:=xlPart, _
              SearchOrder:=xlByRows, MatchCase:=False
              Range("AG7:AI12500").Select
              Range("AG12500").Activate
              Selection.FillDown
              Selection.Copy
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Application.CutCopyMode = False
              Selection.Replace What:="#n/a", Replacement:="0", LookAt:=xlPart, _
              SearchOrder:=xlByRows, MatchCase:=False
              Range("AM7").Select

              ChDir "G:\Operations\Supply Chain Control\Operations Reports - sit-up\Stock
              Reports\Stock Rec\Daily Reports"

              Workbooks.Open Filename:= _
              "G:\Operations\Supply Chain Control\Operations Reports - sit-up\Stock
              Reports\Stock Rec\Daily Reports\Despatches.csv"
              Workbooks.Open Filename:= _
              "G:\Operations\Supply Chain Control\Operations Reports - sit-up\Stock
              Reports\Stock Rec\Daily Reports\goods in.xls" _
              , UpdateLinks:=0
              Workbooks.Open Filename:= _
              "G:\Operations\Supply Chain Control\Operations Reports - sit-up\Stock
              Reports\Stock Rec\Daily Reports\Un-processed adjustments.csv" _
              , UpdateLinks:=0
              Workbooks.Open Filename:= _
              "G:\Operations\Supply Chain Control\Operations Reports - sit-up\Stock
              Reports\Stock Rec\Daily Reports\Retail Store Timing Delay.csv" _
              , UpdateLinks:=0
              Workbooks.Open Filename:= _
              "G:\Operations\Supply Chain Control\Operations Reports - sit-up\Stock
              Reports\Stock Rec\Daily Reports\Returns.csv" _
              , UpdateLinks:=0

              Windows("Stock Rec Summary.xls").Activate
              Windows("goods in.xls").Activate
              Windows("Stock Rec Summary.xls").Activate
              ActiveCell.FormulaR1C1 = _
              "=SUMIF('[goods in.xls]Sheet1'!C1,RC[-38],'[goods in.xls]Sheet1'!C11)"
              Range("AO7").Select
              Windows("Despatches.csv").Activate
              Range("H2").Select
              ActiveCell.FormulaR1C1 = "=LEFT(RC[-4],8)"

              Range("H10000").Select
              Range(Selection, Selection.End(xlUp)).Select
              Selection.FillDown
              Selection.Copy
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              ActiveWindow.ScrollRow = 1
              Range("A1").Select
              Windows("Stock Rec Summary.xls").Activate
              Application.CutCopyMode = False
              ActiveCell.FormulaR1C1 = "=SUMIF(Despatches.csv!C8,RC[-40],Despatches.csv!
              C5)"
              Range("AP7").Select
              Windows("Returns.csv").Activate
              Range("B3").Select
              Windows("Stock Rec Summary.xls").Activate
              ActiveCell.FormulaR1C1 = "=SUMIF(Returns.csv!C2,RC[-41],Returns.csv!C4)"

              Range("AM12500").Select
              Range(Selection, Selection.End(xlUp)).Select
              Selection.FillDown
              Selection.Copy
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Application.CutCopyMode = False
              Selection.Replace What:="#n/a", Replacement:="0", LookAt:=xlPart, _
              SearchOrder:=xlByRows, MatchCase:=False
              Range("AO12500:AP12500").Select
              Range(Selection, Selection.End(xlUp)).Select
              Selection.FillDown
              Selection.Copy
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValues, Operation:=xlNone, SkipBlanks:= _
              False, Transpose:=False
              Application.CutCopyMode = False

              Range("AS7").Select
              Windows("Retail Store Timing Delay.csv").Activate
              Range("H2").Select
              ActiveCell.FormulaR1C1 = "=LEFT(RC[-4],8)"
              Range("H2:H10000").Select
              ActiveWindow.SmallScroll Down:=2
              Range("H2:H10000").Select
              Selection.FillDown
              Selection.Copy
              Selection.PasteSpecial Paste:=xlValue
              • vierablu Re: kochany Soup Nazi 05.10.06, 12:35
                > Sheets("Detailed Summary").Select
                > Range("E30:F83").Select

                To moze mi mozez podpowiedziec, jak napisac 'przeszukaj kolumne a w
                poszukiwaniu wartosci/tekstu 'xyz'.
                Chodzi mi o to, zebym nie musiala zaznaczac range, bo liczba wierszy moze byc
                rozna, a dla oszczedzenia pamieci/czasu chce przeszukac tylko niepuste.

                Odpowiedz moze byc na priva :)
                • Gość: trelemorele Re: kochany Soup Nazi IP: 62.189.241.* 05.10.06, 13:24
                  wyslalem maila na prv. mam nadzieje, ze dobrego ;)
                  jakby co to moj awaryjny to transfer@o2.pl ale odpisuj na firmowy.

                  pa
        • mysz2006 Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 02.10.06, 19:15
          a proponowalas partnerowi nauke jezyka polskiego?
    • eeela Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 02.10.06, 17:46
      Jechalam z przeswiadczeniem, ze jezyka wystarczajaco nie znam i ze czeka mnie
      ciezki proces dostosowywania sie. Tak tez bylo - zwlaszcza belfascki akcent
      sprawial mi ogromne problemy. Na ulicy nie szlo sie dogadac ;-) Na uniwersytecie
      bylo o wiele lepiej. Czyli w zasadzie oczekiwania pokryly sie z rzeczywistoscia.
    • penelopa.pitstop Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 02.10.06, 19:01
      Ja nie mialam szoku w zadna strone. No moze czarna obsluga w Tesco mnie troche
      zszokowala pierwszego dnia ;) Ale poza tym bez sensacji w zadna strone.
      Od wielu lat czytalam duzo ksiazek, wiadomosci, stron i sluchalam radia BBC London.

      Napewno nigdy nie bede owijac tak w bawelne i pisac zdan bez zadnej tresci jak
      tubylcy potrafia. Oczywiscie staram sie troche przejac te ich grzecznosciowe
      lanie wody, jak dostaje jakies "cenne" maile w tym typie, to zachowuje sobie i
      staram sie uzyc jakis zwrotow.
      Czasami tez w pracy nie rozumiem wszystkich dowcipow, ale to chyba oczywiscie,
      to jakies lokalne, kulturowe, historyczne zarty i po prostu nie poznam
      wszystkiego w rok czy dwa.

      Generalnie staram sie przyswoic wszystkie interesujace zwroty, ktorych bede
      mogla uzyc w przyszlosci.
    • buena_xena Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 02.10.06, 19:23
      Troche mi ulzylo, ze nie tylko ja mialam/mam problemy z angielskim. Moim
      problemem jest to, ze jestem perfekcjonistka i od razu jak przyjechalam
      chcialam mowic plynnie - w jezyku polskim jestem bardzo komunikatywna, wiec
      takie nagle "zaciecie" w ang. i niemoznosc wydukania plynnie kilku zdan za
      jednym zamachem - na poczatku bardzo mnie frustorwalo! Po 2 latach jest o niebo
      lepiej - prakytcznie mowie plynnie bez problemu, choc wciaz jezyka sie
      oczywiscie ucze, duzo rzeczy nie rozumiem jeszcze - szczerze mowiac mowie duzo
      lepiej niz rozmumiem - chyba jestem jakims kuriozum, bo z reguly ludzie maja
      odwrotnie - lepiej rozumieja niz mowia.

      Uwielbiam tez pisac w angielskim, choc robie bledy z pewnoscia, ale zdarzalo mi
      sie juz streszczac ksiazki i pisac rozprawki na calkiem powazne tematy.
      Zaczynam nawet zastanawiac sie troche nad freelance journalism. Oczywiscie nie
      od razu Krakow zbudowano, ale wiem, ze daloby mi to duzo radochy i moze troche
      grosza - to jest to o czy marze! Robienie czegos z pasja, do ktorej pieniadz
      bedzie dodatkiem, ale ktory pozwoli zyc na godziwym poziomie.

      Jestem od 3 m-cy w POlsce i czuje, ze jak wroce do UK, to moge miec spore
      problemy ze wskoczeniem na nowo w English environment - lub wrecz odwrotnie -
      po dlugiej przerwie w uzywaniu jezyka zdarza mi sie lepiej kojarzyc i plodzic
      bardziej blyskotliwe zdania niz bedac w UK na codzien bez zadnej stymulacji
      intelektualnej na odpowiednim poziomie - przyznam ze malo ktory Anglik mnie w
      tym wzgledzie stymuluje! :)))))))))))
      • Gość: qwerty problem z plynnym mowieniem IP: *.tcz.vectranet.pl 05.10.06, 11:02
        Buena Xena i inni Forumowicze...co sprawilo, ze zaczeliscie mowic plynnie? Ja mam problem, bo angielski biernie znam bardzo dobrze, ale nie potrafie plynnie sie wyslawiac. Kiedy zalezy mi, aby cos powiedziec, cale slownictwo wylatuje mi z glowy i jestem w stanie operowac tylko najprostszymi slowami, jakbym byla na poziomie najwyzej low intermediate. Z tego powodu boje sie, ze nie znajde pracy, bo w dzisiejszych czasach nie da sie jej zalatwic bez uzywania telefonu, a ja jak ognia unikam rozmow telefonicznych. Poza tym liczy sie pierwsze wrazenie, a trudno je wywrzec dukajac... Co Ty zrobilas, aby nabrac plynnosci? Od razu mowie, ze u mnie czytanie i ogladanie nie przyczynia sie do poprawy w mowieniu. Nie poszerzam sobie takze w ten sposob slownictwa, ktore moglabym uzyc w rozmowie, jedynie bierna znajomosc jezyka. Bylabym wdzieczna za odp. i ewentualne rady....

        Pozdrawiam.
        • Gość: A Re: problem z plynnym mowieniem IP: 205.223.239.* 05.10.06, 11:05
          Pomysl o konwersacjach. Ewentualnie jak masz internet i jakies komunikatory, o
          rozmowach przez internet po angielsku.

          Inna opcja - zacznij myslec po angielsku. Ukladaj sobie zdania w myslach, staraj
          sie "powiedziec" po angielsku to o czym myslisz po polsku itp. Po jakmims czasie
          przestana Ci "uciekac" slowa.
        • eeela Re: problem z plynnym mowieniem 05.10.06, 11:46
          Bez stalego, intensywnego kontaktu z jezykiem nikt nigdy nie nauczy sie mowic
          plynnie.
          Dlatego bedac w Polsce nie nauczysz sie tego na zadnych kursach. Bedac w Polsce
          mozesz sie nauczyc plynnego mowienia tylko wowczas, gdy studiujesz filologie
          angielska lub pracujesz przez caly czas na jezyku angielskim. Jesli nie masz
          takich mozliwosci, dopiero jakis czas spedzony w czysto anglojezycznym
          srodowisku sprawi, ze sie przelamiesz, i cale znane ci biernie slownictwo samo
          zacznie 'wychodzic'.
          Stara nauczycielska metoda na nauczenie mowienia jest uczenie sie tekstow na
          pamiec i recytowanie ich. Gdy robisz to odpowiednio czesto, z czasem uczysz sie
          ich coraz szybciej, a jednoczesnie coraz bardziej po lebkach, starajac sie
          raczej zapamietac, o czym jest tekst, i stopniowo zaczynasz sam formulowac
          zdania coraz bardziej swobodnie, zamiast recytowac je z pamieci.
    • korkix78 Up 05.10.06, 10:49
      Co, juz ?
    • elajna7 Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 05.10.06, 22:41
      English grammar is easy:)
    • piwnooka182 Re: Jezyk latwiejszy / trudniejszy niz sie wydawa 06.10.06, 11:11
      u mnie chyba bylo odwrotnie...od jakis 3 lat nie mialam kontaktu z jezykiem, a
      jak wczesniej mialam, to i tak angielski nie byl moim glownym jezykiem
      obcym...przyjechalam tu i bylam ciezko przerazona...zaczelam szukac
      jakiejkolwiek pracy, bo bylam pewna, ze z moim angielskim nie mam szans na nic
      ambitniejszego...po 4 dniach dostalam prace w recepcji hotelu i jak sie okazalo
      jakos daje rade jezykowo... o ile praca ta nie byla jakos super skomplikowana,
      to bardzo obawialam sie telefonow...no i rzeczywiscie bylo ich sporo... na
      poczatku bylo ciezko.....problemem bylo, tez to, ze nie znam/znalam nazw
      niektorych korporacji, organizacji i nie potrafilam dobrze prezecedzic
      informacji i osob, ktore powinny dotrzec do mojego szefa...oceniajac siebie nie
      jestem obiektywna...moja druga polowa mowi, ze zrobilam super postepy, ale ja
      mam wrazenie, ze wiem, ze nic nie wiem (jest jakis syndrom, ze im bardziej sie
      zglebia jakas dziedzine, tym mocniejsze ma sie wrazenie, ze umie sie
      mniej)..ale patrzac zdroworozsadkowo to 2 miesiace gadania z anglikami (albo i
      innymi obcokrajowcami- to dopiero byla tragedia)w tym prowadzenie dziennie
      okolo 100 rozmow telefonicznych cos dac musialo... a przynajmniej tyle, ze nie
      boje sie odbierac telefonow:) na pewno ratuje mnie to, ze z natury jestem
      gadula...i nie bylabym soba gdybym nie wyrazila swojej opinii na prawie kazdy
      temat...nigdy nie mialam bariery jezykowej...jesli chodzi o akcent i wymowe, to
      wiele mi jeszcze zostalo do zrobienia.... ale przejmuje sie troche mniej jak
      slysze samych angoli kaleczacych swoj jezyk...za to mam wciaz ogromny kompleks
      ubogiego slownictwa...

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja