Gość: apollo77
IP: *.nott.adsl.ntlworld.com
03.10.06, 17:03
Witam
Chcialbym podzielic sie wrazeniami z powrotu do Anglii za posrednictwem linii
wizzair. Mielismy odleciec z gdanska wczoraj o 19, bylismy regulaminowo 2 godz
przed odlotem czyli o 17 i co sie okazuje? Ze odprawa jest zawieszona -
zadnych wyjasnien, konkretnych informacji, co godzne zdawkowe info, ze odprawa
jest dalej zawieszona. Mnostwo osob (miedzy innymi i ja) musielismy stawic sie
wczesnym rankiem w pracy. Ludzie zaczeli przebukowywac bilety albo kupowac na
inne linie za 500-600 zl w jedna strone, a dalej nic nie bylo wiadomo. Warto
nadmienic, ze poranny lot wizzair do luton takze zostal odwolany. W koncu
przed polnoca zaczela sie odprawa, podana byla godzina odlotu (kilkakrotnie
zreszta pozniej zmieniana), podczas odprawy, zadalem pytanie, czy wizzair nie
ma maszyn zastepczych? Na to uprzejmy pan powiedzial, ze zepsul sie samolot,
jest on naprawiany w wawie, a wizzair nie ma maszyn zastepczych,w ogole
samolotow to ma tylko z 10 podczas gdy ryanair ma ich ok.100. Do pracy
oczywiscie dzis nie poszedlem, lot zorganizowano do birmingham, a stamtad
autobusy zabraly nas do luton a godzine temu dopiero dojechalem do domu...
Reasumujac - wyglada na to, ze wizzair nie majac wystarczajacej ilosci maszyn,
rzucil sie z motyka na slonce. Awaria jednej maszyny spowodowalo kompletna
dezorganizacje ich pracy. Mysle, ze nie tylko ja powiedzialem sobie - latac?
Owszem, ale nigdy juz wizzairem...