zenon.zawada
18.10.06, 15:17
mam pytanie do ludzi , którzy znają realia pracy w Anglii.
Nie wiem czy nie ulec presji społecznej i pojechać na wyspy, gdzie nie ma
korupcji, nikt nie kradnie i ludzie się do siebie uśmiechają.
Mam nawet konkretną ofetę pracy w Anglii. Jest to praca jako Dog's shit
collector/cleaner in London area za 5,5 funta/h. Pracodawca zapewnia uniform
i czapeczke. Napisał mi też, że jest możliwość nieograniczonego rozwoju, min.
na Senior dog's shit collector i praca jest w międzynarodowym środowisku- 50%
załogi to Polacy, reszta to: Murzyni, Hindusi, Litwini i Albańczycy.
W Polsce jestem księgowym za 3000zł brutto i pracuje bez Murzynów i
Albańczyków.
A więc jechać czy nie? Czy jako dog's shit collector z East Europe będę miał
poważanie w tolerancyjnym społeczeństwie angielskim?