mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnictwo

25.10.06, 20:06
mój mąż od tygodnia pracuje w Angli,w Plymouth,praca miała być legalna,no i jest,ale w fabryce mięsa! rzeźni! miała być na budowie! to straszna robota,na swoje nieszczęśnie mąż nie zna angielskiego.jest dobrym mechanikiem i niezłym budowlańcem,właściwie - "złota rączka" czy ktoś pomoże mi wyrwać go z tego łagru?
    • Gość: jack Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.range217-42.btcentralplus.com 25.10.06, 20:16
      jego wybor tu nikt nie zmusza nikogo do pracy chce to pracuje nie chce to
      wraca do Polski ,albo jedzie do innego kraju ,
      • Gość: squad Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: 80.51.240.* 25.10.06, 20:19
        niech sie bambus jezyka uczy... niech sie uczy!!!
      • kalestra Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 25.10.06, 23:13
        dzięki za dobre słowo,właśnie tego potrzebuję
      • soup.nazi Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 07:00
        Ale po co od razu z grubej rury? Niech sobie po prostu znajdzie inna prace.
    • Gość: qwerty Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.tcz.vectranet.pl 25.10.06, 20:27
      Kalestra, a nie moze po prostu kupic biletu i wrocic do domu? Jak nie ma pieniedzy, to mozesz mu przeslac western union.
      • musiszsiezalogowac1 Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 25.10.06, 20:49
        Zycze mu jak najlepiej.Jednak,wiem z wlasnych doswiadczen,ze w rzezniach
        zabijaja.Bodz dzielna !!
        • ghrom Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 25.10.06, 21:41
          Za pierwszym razem
          To nie było takie proste
          W głowie czułem ból
          A w sercu niepokój
          Za pierwszym razem
          To nie było łatwe
          Ręka lekko drżała
          I chciało się rzygać

          Za pierwszym razem
          Ucierpiały oczy
          Chociaż uszy i nos
          Też musiały wiele znieść
          Za pierwszym razem
          Kiedy opadało ostrze
          Nie mogłem patrzeć
          I nie czułem się dobrze

          W rzeźni jak to w rzeźni
          Czas wątpliwości szybko mija
          Nie ma miejsca na myślenie
          Bo tu się nie myśli, tylko zabija

          www.digart.pl/praca/481656/Glupia_swinia.html
        • Gość: kalestra Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 23:17
          a tak coś bardziej konstruktywnego? jakiś adres pośrednika z inną pracą...żeby tak jeszcze gadał po naszemu... zanim się poduczy
        • soup.nazi Touche! n/t 26.10.06, 06:59

    • Gość: magda Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.proxy.aol.com 25.10.06, 23:36
      "czy ktoś pomoże mi wyrwać go z tego łagru?"

      Zeslali chlopa na roboty.....cale szczescie ze nie na Syberie
      tu przynajmniej nie zamarznie, zimy sa lagodne,
      czasem tylko pada.
      • Gość: trelemorele Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.range86-136.btcentralplus.com 26.10.06, 01:21
        Tu nie panstwo opiekuncze i solidarne. Potrafi to znajdzie robote, nie potrafi to nie znajdzie. Zadnej w tym niesprawiedliwosci.

        z drugiej strony ciekawe co rozumiesz przez niewolnictwo? Nie placa mu, bija, ponizaja? Czy musi najzwyczajniej ciezko pracowac fizycznie a przeciez w PL mowili, ze tu £20 na godzine za ukladanie cegielek dostanie?

        ogloszenia z praca dla niewykwalifikowanych(nie mowiacych po angielsku) tutaj: plymouth.gumtree.com/plymouth/2143_1.html

        kitchen, construction, general jobs. Najlepiej niech szuka innych Polakow.... chociaz Niemiec go tu pewnie nie wyslal ;)
        • kalestra Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 08:06
          Dziękuję za adres. Masz rację,sam tam pojechał. Wstaje o 3.30, o czwartej wsiadają do autobusu,by na szóstą dojechać do roboty,wracają około dziewiętnastej,czasem później. praca jest bardzo ciężka,za 5 funt/godz. może to rzeczywiście nie niewolnictwo. uczy się angielskiego. Mimo pewnej dawki jadu - starałeś się mi pomóc - DZIĘKUJĘ
          • Gość: magda Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.proxy.aol.com 26.10.06, 09:58
            "praca jest bardzo ciężka,za 5 funt/godz."

            tak, w gazetach w Polsce co innego pewnie pisali.
        • eeela Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 10:42
          > Tu nie panstwo opiekuncze i solidarne

          E tam. Tu jest bardziej opiekunczo niz w naszej dalekiej opiekunczej i
          solidarnej ojczyznie.
    • Gość: aniaheasley Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.demon.co.uk 26.10.06, 10:48
      Niedawno kontaktowala sie ze mna agencja z Plymouth z prosba o rekrutacje
      Polakow, napisz na ania@aniaspoland.com to podam namiary.
    • Gość: Blanka Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: 82.160.244.* 26.10.06, 11:36
      Kalestra nie przejmuj sie tymi debilnymi opiniami,to jacys sfrustrowani
      ludzie,tacy odwazni,bo anonimowi.Nie rozumiem po co ta zlosliwosc!? Ja na
      szczesie jak mialam pytanie na tym forum,to odezwali sie normalni ludzie.Glowa
      do gory,Twoj maz sobbie na pewno poradzi,musi sie zaaklimatyzowac,wiem cos o
      tym,bo moj maz jest w Anglii.Pozdrawiam
      • kalestra Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 21:21
        Dziękuję Blanka. Najtrudniej poradzić sobie z samotnością,prawda?
    • aznar33 Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 11:58
      Jeśli prawdą jest to, co piszesz, a nie chcę zarzucać Ci kłamstwa, to
      nieprzestrzeganie pewnych norm przy zatrudnieniu jest tutaj przestępstwem i jest
      ścigane przez policję. Jeśli Twój mąż nie zna angielskiego, to dostanie tłumacza.

      ... jesteś pewna, że chciałas napisać to co napisałaś? Jeśli będzie trzeba, to
      poświęcę swój własny czas, żeby pomóc temu nieszczęśnikowi, ale jeśli się okaże,
      że to niewolnictwo polega na wczesnym wstawaniu do pracy i dostawaniu 5.35/h ,
      to się bardzo zdenerwuję.

      Pozdrawiam
      • Gość: magda Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.proxy.aol.com 26.10.06, 12:02
        "praca miała być legalna,no i jest,ale w fabryce mięsa! rzeźni! miała być na
        budowie!"

        nie chce sie czepiac,
        ale tu chodzi chyba o brak WCZESNIEJSZEGO porozumienia sie z PRACODAWCA.
      • kalestra Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 21:33
        Nie zamierzam nikogo denerwować! Może bardziej ostrzec przed zbyt pochopnym wyjazdem z kraju,przed zbytnią nadzieją na raj - tam. Właściwie prosiłam o pomoc znających adresy pośredników w Plymouth. Tłumacz? W łagrze jest niepotrzebny. Tam się mówi przede wszystkim po polsku,czasem po rumuńsku a nawet portugalsku. Robienie nadmiernego szumu,to utrata pracy. Mąż uczy się angielskiego,ja też, tutaj.Ale nie zamierzam wyjeżdżać.No może tylko dla przyjemności.Tu pracuję.
        • Gość: bu Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 21:41
          najpierw prosisz o pomoc w "wyrwaniu męża z łagru" a teraz piszesz, żeby nie
          robic szumu, bo straci pracę....
          • Gość: palejo Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 21:43
            to jest troll
            • aznar33 Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 22:14
              A co jeśli nie?
              • ghrom Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 22:23
                Nie widzisz? Smiech na sali.
                • aznar33 Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 22:29
                  Ghrom, zaczynasz mnie irytować.
                  Będziesz pisał ze mną w jednym wątku, czy będziesz wszędzie za mną łaził?
                  • ghrom Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 22:31
                    Zauwazylem, ze jestes latwo irytowalny, a ja dzisiaj jeszcze nikogo sierioznie nie podku..lem, wiec
                    rzucam sie na tasme.
                    • aznar33 Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 22:38
                      :)
                      peace
                      • ghrom Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 22:53
                        V :D
        • aznar33 Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 26.10.06, 21:43
          > Tłumacz? W łagrze jest niepotrzebny.

          ?
          W jakim łagrze? O czym Ty piszesz? Przecież UK to nie Syberia.
          Czy możesz napisać coś konkretniej? Jaki to pracodawca, jaki adres, co się tam
          właściwie dzieje?
          To, co piszesz, to bardzo poważne oskarżenia. Jak mamy Ci pomóc, skoro nie
          podajesz żadnych szczegółów?

          > Robienie nadmiernego szumu,to utrata pracy.

          ?
          Wcale nie. Skąd Ci to przyszło do głowy? Każda firma ma swoje procedury
          postępowania ze skargami pracowników. Absolutnie nie oznacza to zwolnienia z
          pracy!!!
        • smolkowicz_a Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 27.10.06, 00:07
          A ten post czytałaś? Kilka linijek wyżej:
          Gość: aniaheasley 26.10.06, 10:48 + odpowiedz


          Niedawno kontaktowala sie ze mna agencja z Plymouth z prosba o rekrutacje
          Polakow, napisz na ania@aniaspoland.com to podam namiary.
          • kalestra Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 31.10.06, 06:45
            Dziękuję za takie lub inne próby pomocy i podtrzymania mnie na duchu :) Od kilku dni szukałam starych znajomych i znajomych znajomych i udało się! Wczoraj w nocy mąż dotarł do Darlington,do nowej pracy,na miejscu i spokojnego mieszkania. Może dla niektórych wstawanie o 3.30,cztery godziny dojazdow i praca najpodlejsza z możliwych,to normalne. Dla mnie -nie. Dziękuję Bogu za tą pomoc,bo to był cud. Cudem dziś są ludzie,którzy naprawdę chcą pomóc.
            • aznar33 Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic 31.10.06, 10:58
              > wstawanie o 3.30,

              Policja, lekarze, strażacy, piloci samolotów i wielu, wielu innych pracuje przez
              całą noc.

              > cztery godziny dojazdow

              Zastanawiam się, kto to zaplanował logistycznie. Dlaczego ktoś ulokował go w
              Plymouth, żeby potem go dowozić 4h. Gdzie on pracował? W Londynie?

              > Dziękuję Bogu za tą pomoc,bo to był
              > cud. Cudem dziś są ludzie,którzy naprawdę chcą pomóc.

              Nie dziękuj Bogu, tylko ludziom, którzy się nad Wami zlitowali.
              Jeśli dalej tak będziecie planować przyszłość ufając Bogu, a nie własnemu
              rozsądkowi, to może się to źle skończyć.

              Mimo wszystko powodzenia życzę.
              • Gość: wk Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 13:33
                fajnie,że mu pomogli, są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie
                • Gość: pietroo Re: mój mąż trafił do rzeżni,tam panuje niewolnic IP: *.skyeurope.sk 01.11.06, 12:35
                  A ja mieszkam i pracuje na slowacji w skyEurope i tez mam za...biscie.
                  kasy duzo, tutaj tanio wiec sie ciesze.
                  nie musicie do Anglii jechac by zarobic. rozejrzyjcie sie a napewno cos
                  ciekawego znajdziecie
                  pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja