Gość: grafik
IP: *.in-addr.btopenworld.com
07.11.06, 12:46
Cały czas różne instytucje brytyjskie mnie zaskakują podejściem do ludzi.
Wczoraj w firmie, w której pracuję była policja. Przyszli, żeby porozmawiać o
bezpieczeństwie w okolicy i zapewni, że robią wszystko, żeby było lepiej, a
ponieważ w okolicy było JEDNO (!!!) włamanie, więc postanowili działać:
sprawdzili system alarmowy, oznaczyli wszystkie ważniejsze sprzęty specjalną,
trudno usuwalną substancją o unikalnym składzie (coś w rodzaju DNA).
Poza tym ostrzegli, że w zeszłym roku, w czasie Bożego Narodzenia były dwa
napady na kobiety (wyrwano im torebki), więc żeby uważać. Na wszelki wypadek
każda kobieta w firmie dostała specjany breloczek-wyjec, który w razie napadu
ma odstraszyć napastnika i zwrócić uwagę otoczenia.
To tyle, tak sobie marzę, że niedługo tak będzie w Polsce.