wykurzymy angielskie zarcie z Wysp

21.11.06, 10:59
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=52561458&a=52561458
zanosi sie na pierwsza prawdziwa rewolucje gastronomiczna w Wielkiej Brytanii...
    • jeanie_mccake Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 11:19
      kicior99 napisał:

      > zanosi sie na pierwsza prawdziwa rewolucje gastronomiczna w Wielkiej
      Brytanii..
      > .

      Oprocz oczywiscie wloskiej, hinduskiej, chinskiej i tych wszystkich innych
      rewolucji.
      Poza tym, polskie zarcie nic nie podbija - kogo obchodzi kraj pochodzenia
      pomidorow? A te wszystkie 'specjalnosci' polskie? Tandetne pulpety w sloiku tak
      jak z Zabki czy Leaderszajsa? Pycha. Reszta to po prostu wyzyskiwanie biednych
      imigrantow - nie znaja angielskiego wiec zamiast zaryzykowac i kupic jakis
      dziwna egzotyke typu 'sausage' wydadza 5 funtow na znajoma kielbase.

      Dobrze jednak ze mozna teraz kupic twarog i zrobic domowe pierogi ruskie :-)
      • Gość: magda Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp IP: *.proxy.aol.com 21.11.06, 19:43
        > Poza tym, polskie zarcie nic nie podbija - kogo obchodzi kraj pochodzenia
        > pomidorow? A te wszystkie 'specjalnosci' polskie? Tandetne pulpety w sloiku
        tak
        >
        > jak z Zabki czy Leaderszajsa?

        racja

        w sklepie u turka polski przysmak - boczek mielony w puszce, mniam.
        • Gość: blabla Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp IP: 195.8.190.* 22.11.06, 16:18
          to powiedz mi gdzie mieszkasz bo cos takiego szukam?
      • ghrom Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 22:43
        Sorry, ale akurat twarog jest w UK do zawsze, w kazdym supermarkecie, ino mielony - jak do sernikow.
        Do pierogow ruskich nadaje sie nawet lepiej niz zwykly.
      • business3 A ja tak lubię parówki w puddingu... 21.11.06, 22:51
        A ja tak lubię parówki w puddingu...
    • Gość: piracik Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 21.11.06, 11:26
      > zanosi sie na pierwsza prawdziwa rewolucje gastronomiczna w Wielkiej Brytanii..

      Zapomina kolega o jakiś 50 tysiącach pakistańskich sklepów z artykułami z azji i
      milionie chińskich barów chippy :).
      Ogólnie Anglicy nie mają szczęścia do tych przeszczepów. Najpierw gołąb chili ze
      smarzonym ryżem, teraz parówkowa na pizzy z kapustą kiszoną.
      A francuzom nie wiedzieć czemu wara.
      • kicior99 Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 11:28
        cos im sie spodoba, przerobia to na swoja papke bez smaku jak to sie stalo z zarciem indyjskim, pakistanskim itp... Chicken curry a la anglaise to jest po prostu placz w dzien...
        • eeela Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 12:06
          Ano szczera prawda.
          Ale jest wiele miejsc, gdzie mozna zjesc curry jak nalezy - imigranci nie tak
          latwo zapominaja, co jakie powinno byc, gotujac sami dla siebie.
          Mam nadzieje, ze polska kuchnia tez sie ostanie w takich bastionach - tylko
          najpierw trzeba je stworzyc. Czy w waszych miastach sa dobre polskie
          restauracje? Bo w mojej wiosze nie ma co marzyc.
        • prawy.polak Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 12:59
          kicior99 napisał:

          > cos im sie spodoba, przerobia to na swoja papke bez smaku jak to sie stalo z
          za
          > rciem indyjskim, pakistanskim itp...

          Wszędzie można znaleźć i autentyczne restauracje, i papkowate supermarketowe
          sosy w paczce. W większych miastach są też markety hinduskie. Koneserzy mogą
          tam kupić odpowiednie przyprawy. Zależy to jednak od czasu, gustu (jego braku)
          i budżetu domowego.

          Chicken curry a la anglaise to jest po pro
          > stu placz w dzien...

          W przeciwieństwie, na przykład, do warszawskich barów wietnamskich, które
          podają prawdziwe azjatyckie żarcie...?
          • jaleo Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 13:08
            Moj kolega z pracy, ktory jest expatem z Indii, zapytany, gdzie w UK jadl
            najbardziej autentycznie smakujace indyjskie jedzenie, odpowiedzial: takeaway
            counter in ASDA. Podobno najbardziej autentyczne w smaku z kilkudziesieciu
            restauracji hinduskich, ktore w UK wyprobowal :-)
          • Gość: piracik Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 21.11.06, 13:11
            > Wszędzie można znaleźć i autentyczne restauracje,

            Na pewno tak, chodzi jednak o tendencję anglików do "psucia" wszystkiego na
            swoją modłę. Przykład - w L'poolu w resaturacji sushi jako danie dnia podają
            frytki i smażoną rybę (pewnie japońską - nie wiem nie próbowałem). Zamówiłem
            zwyczajene sushi i dwa razy pytali czy nie chcę frytek, albo smażonego ryżu.

            > W przeciwieństwie, na przykład, do warszawskich barów wietnamskich

            nie w przeciwieństwie - generalnie.
            • korkix78 Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 13:19

              Przypomnialo mi sie cos, a propos zangielszczania diety na sile.

              Dyszelismy razu jednego z glodu, a korkix wymyslil sobie ze koniecznie musimy
              zjesc koniecznie pizze. Jak na zlosc zadnej sensownej pizzerii w poblizu nie
              znalezlismy (sceneria : Portsmouth, godziny popoludniowe). Byla tylko jedna
              hm...srednio reprezentatywna, troche pomieszanie bistro z restauracja a la
              McDonalds - ale tak mialem ochote na pizze ze zdecydowalismy sie tam siasc.

              - Cos do picia do tego?
              - Dwie herbaty poprosimy.
              - Dwie herbaty. OK.

              I dostalismy dwie herbaty. Z mlekiem. Juz dolanym.
              • eeela Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 13:29
                Zglosilabym natychmiastowe zazalenie :-D
                Bleh. Mleko, fuj.
                • korkix78 Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 13:37
                  Mleko niam
                  Dobrze zaparzona herbatka tez niam.

                  Ale nie razem :)

                  Pierogow polanych czekolada tez bym nie tknal, choc z osobna i jednym i drugim
                  nie pogardze :P
                  • kicior99 Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 21.11.06, 19:25
                    korix, nie obrzydzaj ludziom pierogow :> Choc w Szwecji pewnie by przeszlo...
                  • Gość: sabna Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp IP: *.range86-137.btcentralplus.com 22.11.06, 20:07
                    a takie pierogi z truskawkami ?
              • profes79 Re: wykurzymy angielskie zarcie z Wysp 23.11.06, 01:27
                Znajomemu Anglikowi powiedzialem, ze jak zaczne pic herbate z mlekiem to znak
                ze albo czas wracac, albo starc sie o brytyjski paszport :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja