koszty pracy w UK?

27.11.06, 09:44
jak wiadomow w PL sa ogromne
podam przyklad zarabiajac 1500 brutto pracownik do spolki z pracodawca placa
1800, czyli koszty to 800 zł. 800 z 1 tys. to 80% wiec tak praca jest
opodatkowana ogromnym podatkiem + koszt swiadczen.
jak to wyglada w uk lub Irlandi?
ile placi sie od pensji 1000 netto funtow?
    • elaweybridge Re: koszty pracy w UK? 27.11.06, 11:30
      ghrom.com//articles/main/paye-tax-calculator.html
      > ile placi sie od pensji 1000 netto funtow?

      15000 rocznie brutto = 11970.54 netto
      => miesiecznie: 1250 brutto = 997.55 netto
      • Gość: MI5 Re: koszty pracy w UK? IP: *.claimtracker.com 27.11.06, 13:29
        To nie wszytskie odliczenia chyba, tak mi sie zdaje. OK, to jest wyliczenie
        netto z pensji brutto, tak jak w Polsce, ale oprocz tego pracodawca jeszcze
        doplaca do NI kazdego pracownika, czyli 'duze' brutto bedzie wyzsze (tak jak w
        PL doplaca do ZUS). Nie wiem czy nie zagmatwalem za bardzo, chodzi mi o to, ze
        pensja brutto pracownika to nie jest calkowity koszt tego pracownika w firmie,
        f-ma musi jescze dokonywac paru innych 'kontrybucji' na kazdego zatrudnionego.

        Anyway, i tak calkowity koszt pracownika bedzie nizszy w UK :) W Polsce to jest
        wlasnie zabojcze.
        • ghrom Re: koszty pracy w UK? 27.11.06, 13:36
          'Duze brutto' to w UK brutto + 12.8% NI platne przez pracodawce.
          • Gość: MI5 Re: koszty pracy w UK? IP: *.claimtracker.com 27.11.06, 13:47
            No wlasnie, o to mi chodzilo :)
    • qvintesencja Re: koszty pracy w UK? 27.11.06, 12:27
      djo4 napisał:

      > jak wiadomow w PL sa ogromne
      > podam przyklad zarabiajac 1500 brutto pracownik do spolki z pracodawca placa
      > 1800, czyli koszty to 800 zł. 800 z 1 tys. to 80% wiec tak praca jest
      > opodatkowana ogromnym podatkiem + koszt swiadczen.
      > jak to wyglada w uk lub Irlandi?
      > ile placi sie od pensji 1000 netto funtow?

      Calkowite przecietne opodatkowanie pracy w Polsce wynioslo w 2005 43,6%.
      W UKu jest to 33.5%, w Eire jest to 25.7% i sa to jedne z nizszych liczb,
      np. Niemcy 51.8%, Francja 50.1%, Belgia 55.4%.

      Mozna to oberzec w tablicy I.3 tutaj:

      www.oecd.org/document/40/0,2340,en_2825_495698_36330280_1_1_1_1,00.html
      Dodajmy do tego ze w tych kosztach w Polsce mieszcza sie takie rzeczy jak
      bezplatne studia dzienne i (formalnie) bezplatna opieka medyczna plus bardziej
      rozbudowane swiadczenia emerytalne (nizszy wiek dla kobiet, duzy zakres
      wczesnych emerytur. W sumie wyglada to wiec w miare porownywalnie z innymi
      krajami.
      • Gość: vitek Re: koszty pracy w UK? IP: *.server.ntli.net 28.11.06, 00:16
        Kwintesencja coś nie za bardzo te dane, bo z tego co pamietam to sam zus był
        48% (łącznie od pracodawcy i pracownika) a jeszcze podatek..
        • Gość: vitek Re: koszty pracy w UK? IP: *.server.ntli.net 28.11.06, 00:19
          Aha, bezpłatne (czyżby???) studia ani lekarz (to samo) nie mają absolutnie nic
          do rzeczy bo rozmawiamy o wysokości podatków i innych rzeczy obciążających
          świadczenie pracy a nie o tym na co one idą.
          • qvintesencja vitek absolutnie pewny 28.11.06, 13:51
            Gość portalu: vitek napisał(a):

            > Aha, bezpłatne (czyżby???) studia ani lekarz (to samo)

            Doprawdy tego nie rozumiesz???? Sprawdz ile sie placi w uku za te sprawy.

            > nie mają absolutnie nic
            > do rzeczy bo rozmawiamy o wysokości podatków i innych rzeczy obciążających
            > świadczenie pracy a nie o tym na co one idą.

            Absolutna pewnosc jest tutaj zawodna. Obnizanie obciazen jest mozliwe jesli
            obnizy sie wydatki. Mozna bardzo obnizyc podatki i swiadczenia jesli kazdy
            bedzie placil sam. Niestety jak sie okazuje tego nie mozna zrobic. Bo na
            przyklad jesli zlikwiduje sie obowiazkowe skladki emerytalne to duzo ludzi nie
            bedzie w ogole placilo sobie na emeryture ale pozniej beda sie domagali
            pieniedzy na zycie bo przeciez nie moga zdychac z glodu.
            • carnivore69 Re: vitek absolutnie pewny 28.11.06, 16:31
              Pewnie.

              Pracodawca zatrudniajac rozumuje tak: "Praca czlowieka jest warta 2000 zl. Mnie
              bedzie on kosztowal 2200 zl. Wiec sie nie oplaca."

              Nagle przychodzi do niego doradca z forum GW i mowi: "Stary, mylisz sie.
              Pominales 300 zl, zawarte w 2200 zl, ktore pojda na dofinansowanie politechniki
              w miescie X".

              Pracodawca "Rzeczywiscie, zatrudniam. Dostaje przeciez cos, czego bym nie mial,
              gdyby gosc u mnie nie pracowal."

              Pzdr.
            • Gość: vitek Re: vitek absolutnie pewny IP: *.server.ntli.net 28.11.06, 20:52
              W "uku" lekarz jest bezpłatny a koszt studiów pokrywa nieoprocentowany kredyt
              studencki. To ja juz wolę to niż prywatne leczenie albo koperty w szpitalach w
              kaczolandzie oraz studia zaoczne za jedyne 3,000 zł semestr :))
              (to na marginesie było)
              • qvintesencja Re: vitek absolutnie pewny 28.11.06, 21:05
                Gość portalu: vitek napisał(a):

                > W "uku" lekarz jest bezpłatny a koszt studiów pokrywa nieoprocentowany kredyt
                > studencki. To ja juz wolę to niż prywatne leczenie albo koperty w szpitalach
                w
                > kaczolandzie oraz studia zaoczne za jedyne 3,000 zł semestr :))
                > (to na marginesie było)

                Nie rob taniej demagogii bo studia dzienne sa bezplatne: przelicz ile z budzetu
                na to wychodzi. Do tego doplaty do emerytur na ktore przechodzi sie bardzo
                wczesnie, wiek emerytalny dla kobiet 60 lat. Jak jest w uku?
                • carnivore69 Re: vitek absolutnie pewny 28.11.06, 23:27
                  To teraz ustosunkuj sie do przykladu, w ktorym zostala wykazana absurdalnosc
                  Twojego rozumowania.

                  Pzdr.
                  • qvintesencja drapiezny carnivore 29.11.06, 10:30
                    carnivore69 napisał:

                    > To teraz ustosunkuj sie do przykladu, w ktorym zostala wykazana absurdalnosc
                    > Twojego rozumowania.

                    Twoj przyklad byl nonsensowny. Jest jak najbardziej uzasadnione pytanie co jest
                    finansowane ze srodkow publicznych jesli porownuje sie wysokosc podatkow i
                    skladek. Roznica np. miedzy USA i Skandynawia jest taka ze w USA ludzie dostaja
                    kase i placa sami na ubezpieczenia medyczne, studia i emerytury a w Skandynawii
                    oplaty na to pobiera panstwo. Stad ogromne roznice w opodatkowaniu i skladkach.
                    • carnivore69 ...Twojej padliny intelektualnej nie zniesie 29.11.06, 11:40
                      Pytanie zalozyciela watku jest o koszt pracy, a nie system finansow publicznych.
                      Przedsiebiorcy rozwazajacego zatrudnienie dodatkowej osoby naprawde nie
                      interesuje wplyw jego decyzji na rownowage finansow panstwa. To przedsiebiorca,
                      a nie centralny planista, decyduje o tym czy dany pracownik jest przyjety do pracy.

                      Jesli obliczasz koszt eksploatacji samochodu w roznych krajach - rowniez nie
                      odejmujesz od kosztu paliwa podatku idacego na rozwoj infrastruktury w gminie X.
                      To ile placisz za km decyduje czy pojedziesz samochodem czy tez przesiadziesz
                      sie na pociag.

                      Wydawaloby sie takie oczywiste...

                      Pzdr.

                      • qvintesencja Drapieznik nie widzi calosci 30.11.06, 10:09
                        carnivore69 napisał:

                        > Pytanie zalozyciela watku jest o koszt pracy, a nie system finansow
                        publicznych.

                        I dlatego zostaly przytoczone liczby i zestawienia jak to wyglada w roznych
                        krajach. Ty tego nie zrobiles bo nie masz o tym pojecia.

                        > Przedsiebiorcy rozwazajacego zatrudnienie dodatkowej osoby naprawde nie
                        > interesuje wplyw jego decyzji na rownowage finansow panstwa. To
                        przedsiebiorca,
                        > a nie centralny planista, decyduje o tym czy dany pracownik jest przyjety do
                        pr
                        > acy.

                        Uwaga o tym zeby porownujac podatki i skladki pomyslec o tym co sie za nimi
                        kryje jest jak najbardziej uzasadniona. Z punktu widzenia pracodawcy interesuje
                        go oczywiscie to by skladki byly ak najnizsze. Pracobiorce tez interesuja jak
                        najnizsze podatki. Ale niskie skladki i podatki oznaczaja ze ludzie sami musza
                        zaplacic za pewne uslugi.

                        Dlatego porownywanie wprost wysokosci narzutow na koszty pracy np. w Ilrandii i
                        w Polsce prowadzi do DEMAGOGII.

                        Bo jest oczywiste ze obnizajac je do poziomu Ilrandii nalezaloby wprowadzic
                        oplaty za swiadczenia na poziomie irlandzkim. Prosty przyklad: w Irlandii każda
                        wizyta u lekarza to ok. 50 euro, pobyt w szpitalu 100 euro dziennie. Wiec
                        jezeli w Polsce wprowadziloby sie za wizyte u lekarza 50 PLN a za dzien w
                        szpitalu 100 PLN oplat to nie byloby najmniejszego problemu z obnizeniem
                        wydatkow budzetu na sluzbe zdrowia oraz obnizeniem podatkow i skladek o ta
                        czesc. Podobnie jest z emeryturami.

                        > Jesli obliczasz koszt eksploatacji samochodu w roznych krajach - rowniez nie
                        > odejmujesz od kosztu paliwa podatku idacego na rozwoj infrastruktury w gminie
                        X.
                        > To ile placisz za km decyduje czy pojedziesz samochodem czy tez przesiadziesz
                        > sie na pociag.
                        > Wydawaloby sie takie oczywiste...

                        To jest oczywiste jesli patrzy sie tylko na cene na stacji. Natomiast jezeli
                        wysuwa sie haslo obnizki ceny paliwa na przyklad do poziomu w USA to wtedy
                        trzeba zobaczyc co nalezy zredukowac po stronie wydatkow publicznych.

                        W koncu wszystko sprowadza sie do pytania czy w Polsce sa wysokie podatki i
                        skladki? Na to pytanie kazdy odpowie ze sa bardzo wysokie wiec byloby bardzo
                        fajnie zeby je obnizyc np. do poziomu Irlandii. Ale z drugiej strony budzet
                        panstwa juz jedzie na deficycie. Wiec trzeba najpierw pomyslec o obnizce
                        wydatkow z budzetu zanim sie obnizy podatki i skladki. Na przyklad o bardzo
                        prostej sprawie podwyzszenia wieku emerytalnego kobiet do 65 lat, a wlasciwie
                        do podwyzszenia dla wszystkich wieku emerytalnego do 67 lat tak jak to sie robi
                        w innych krajach.

                        • carnivore69 Kto nie rozumie, ten nie pofrunie 30.11.06, 14:45
                          Idac Twoim tokiem rozumowania przyjmie sie, ze jedynym istotnym parametrem
                          ekonomicznym jest poziom nieefektywnosci systemu (czyli roznicy miedzy
                          teoretycznie optymalna a rzeczywista alokacja dobr), a sam system cen nie gra
                          roli. Nie zauwazasz jednak, ze na owa rzeczywista alokacje wplywaja decyzje
                          poszczegolnych uczestnikow systemu, ktorzy - kierujac sie wylacznie cenami - nie
                          internalizuja efektow zewnetrznych tych decyzji.

                          Innymi slowy, kupujac butelke wina porownuje cene wylacznie z uzytecznoscia
                          konsumpcji 0.75 l trunku w milym towarzystwie i ignoruje pozytywny wplyw tej
                          transakcji na stan finansow publicznych. Podobnie z pracodawca - koszt pracy to
                          innymi slowy jej cena. Pracodawca podejmujac decyzje o zatrudnieniu kogos
                          porownuje wylacznie korzysc ze 160 h/m-c przepracowanych przez delikwenta z
                          kosztem jego zatrudnienia. Ergo - koszt to cena (+ ew. koszty transakcyjne), a
                          nie cena minus wzrost dobra spolecznego spowodowany transakcja.

                          Dla mnie EOT. Jesli nie zrozumiesz tego co powyzej, pozostanie zlozyc mi Tobie
                          serdecznie wyrazy wspolczucia (czym nie bede juz zasmiecal tego forum).

                          Pzdr.
                • Gość: vitek Re: vitek absolutnie pewny IP: *.server.ntli.net 30.11.06, 10:28
                  Bezpłatni studenci dzienni to dziś może ok. 30% wszystkich, a reszta buli
                  ciężką kasę bo uczelnie celowo ograniczają przyjęcia na dzienne, ale każdego
                  przyjmą na zaoczne żeby go doić. Emerytury - w uk 60 lat dla kobiet tak samo
                  jak w Pl i to nie jest wcale za niski wiek, zobaczymy czy twoja matka będzie
                  jeszcze w stanie pracować po 60tce...
                  • qvintesencja Re: vitek absolutnie pewny 30.11.06, 14:35
                    Gość portalu: vitek napisał(a):

                    > Bezpłatni studenci dzienni to dziś może ok. 30% wszystkich, a reszta buli
                    > ciężką kasę bo uczelnie celowo ograniczają przyjęcia na dzienne, ale każdego
                    > przyjmą na zaoczne żeby go doić.

                    No ale po pierwsze te 30% to qpa ludzi a po drugie jesli maja za darmo to
                    podatki i skaldki musza byc wyzsze, nie?

                    > Emerytury - w uk 60 lat dla kobiet tak samo
                    > jak w Pl i to nie jest wcale za niski wiek, zobaczymy czy twoja matka będzie
                    > jeszcze w stanie pracować po 60tce...

                    No spoko, w ukowie 60 tylko dla urodzonych przed 1950, po 1955 65. Poza tym
                    oplacana z obowiazkowych skladek jest basic pension a reszte samemu trzeba
                    skladac. W Polsce tego systemu jeszcze nie ma.

                    Jezeli wiek emerytalny jest nizszy to skladki i swiadczenia musza byc wyzsze
                    nie?

                    Niestety nie da sie uciec przy porownywaniu od tego na co ida skladki i podatki.
Pełna wersja