w Polsce to się nikt o rasę nie pytał...

IP: 89.241.189.* 06.12.06, 23:49
ale tu w UK-eju podczas rejestracji w przychodni czy choćby w bibliotece we
formularzu należy podać. Cóż, zróżnicowanie etniczne :)
    • worm83 Re: w Polsce to się nikt o rasę nie pytał... 07.12.06, 11:06
      Gość portalu: białas kaukaski napisał(a):

      > ale tu w UK-eju podczas rejestracji w przychodni czy choćby w bibliotece we
      > formularzu należy podać. Cóż, zróżnicowanie etniczne :)


      bo patrza kto korzysta z darmowej opieki.
      • prawy.polak Re: w Polsce to się nikt o rasę nie pytał... 07.12.06, 11:19
        worm83 napisał:

        >
        > bo patrza kto korzysta z darmowej opieki.

        To dlaczego nie ma osobnej kategorii 'Eastern European'?
        • Gość: Mwaruwari Re: w Polsce to się nikt o rasę nie pytał... IP: *.autocom.pl 07.12.06, 11:44
          Poniewaz wg typologii i my i oni jestesmy odmiana kaukaska i nalezy sie tylko
          cieszyc bo z Eastern Europe blizej na Kaukaz niz z UK :).
    • jeanie_mccake Re: w Polsce to się nikt o rasę nie pytał... 07.12.06, 13:12
      Nie?
      Troche dziwne, przeciez w PL sa setki prawoslawnych, Kaszubow, staruszkow o
      imieniu Romuald i ten Murzyn co spiewal.
      Powinni zapytac na kazdym kroku.
    • Gość: MAZUR Re: A ja coś ukrywam..... IP: *.piaseczno.robbo.pl 07.12.06, 15:46
      Jestem Polakiem, ale urodziłem się w Afryce (Nigeria – Ibadan) i raczej to
      ukrywam, bo wiem jak ludzie dziwnie reagują
      w Polsce na takie miejsce.
      Policja, kanary, urzędnicy itd. wszyscy się dziwią, że biały a nie Murzyn (to
      raczej takie milsze i śmieszne stwierdzenia),
      czasami kombinują i stwierdzają, że mam lipny dowód osobisty albo się pytają czy
      ojciec pana jest czarny czy matka?
      ( a ja jestem białym zwykłym polakiem!).
      Czasami myślę, że jak bym był Czarny to może było by lepiej, bo to widać i
      koniec (brak zbędnych idiotycznych pytań).
      Kiedyś nawet policjant mnie zatrzymał do kontroli i patrząc w dowód stwierdził
      „panie jedź pan, bo się i tak nie dogadamy!”
      (oczywiście pojechałem w milczeniu).
      W CV czasem zmieniam dane na miejscowe bo jeśli tak ludzie mnie odczytują
      (oko w oko) to co "myślą" na odległość?.
      Większość dziwnych pytań i reakcji jest od ludzi raczej wyglądających na
      inteligentnych albo stanowisko, jakie zajmują wymaga
      trochę inteligencji.
      Jeden plus - dziewczyny (fajna pozytywna reakcja którą widać)

Pełna wersja