Dziewczynka 8 letnia w Anglii?

IP: 194.174.65.* 10.01.07, 10:23
Witam wszystkich serdecznie.
Chciałbym przeczytać opinie ludzi którzy wyjechali na wyspy z dzieckiem w
wieku szkolnym.
Dostałem do rozważenia ofertę awansu w ramach mojej firmy, awansu który
wiązałby się z przeniesieniem do Plymouth.
Jedna rzecz mnie tylko bardzo martwi... Moja, wkrótce 8 letnia córka, oczko w
głowie tatusia...
Nie dopuszczam do myśli sytuacji że mielibyśmy mieszkać daleko od siebie.
Jestem bardzo z córką związany i dla nas obu rozłąka byłaby nie do zniesienia.
Więc albo zostajemy wszyscy albo jedziemy wszyscy.
A jeżeli jedziemy to jak ona się tam odnajdzie w szkole, między rówieśnikami?
Angielskiego prawie nie zna... staram się ją uczyć, ma też w szkole (chodzi
teraz do pierwszej klasy) ale to i tak jednak wszystko jest nic. Podobno w
niektórych szkołach są jakieś zajęcia dodatkowe dla obcojęzycznych dzieci.
Boję się jak przyjmą ją inne dzieci, czy będzie wyobcowana? Wytykana palcami
jako inna, obca?
Ogólnie tutaj radzi sobie w szkole świetnie. Uczy się szybko ale jak tam
sobie poradzi z językiem?
Bardzo mnie to martwi... Ciężko jest mi podjąć decyzję co mam zrobić. Oferta
jest kusząca, na pewno standard życia bardzo by nam się poprawił (choć i tak
raczej nie mamy na co narzekać tutaj). Wogóle ja osobiście jestem ciekawy
świata i różnych zmian więc możliwość mieszkania w innym kraju uważam za
ekscytującą. Ale jak dziecko to zniesie w tym wieku?

Byłbym bardzo wdzięczny jeżeli znajdą się ludzie którzy mieli z dziećmi
podobne doświadczenia i zechcą się podzielić swoim zdaniem i obserwacjami.
Pozdrawiam.
    • izabelski Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 10.01.07, 14:28
      poczytaj/popytaj na

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29377
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37418
    • xiv Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 10.01.07, 15:37

      Tak mi sie wydaje, ze osmioletnia dziewczynka ma troche swojego rozumu i moze
      po prostu jej sie zapytasz? Niektóre dzieci sa bardzo ciekawe i chetne do
      zmian, a drugie sie wolno aklimatyzuja...

      Musze cie jednak troche przestrzec przed tutejszym szkolnictwem. Zgadza sie, ze
      Twoja pociecha dostanie dodatkowa opieke, aby nadrobila zaleglosci jezykowe -
      choc ta pomoc moze roznie wygladac w zaleznosci o zasobnosci szkoly. Glownym
      problemem jest jednak brak miejsc w dobrych szkolach. Ludzie w Anglii zapisuja
      swoje dzieci do szkoly na drugi dzien po urodzeniu, aby miec zaklepane miejsce.
      Mozesz próbowac szkoly prywatne, ale takze one maja limity i nie przyjmuja
      kazdego.

      Na Twoim miejscu - jesli sie zdecydujesz - przejrzalbym szkoly w okolicy, gdzie
      bedziesz mieszkac. Zadzwon do nich, zapytaj sie o miejsca... przeczytaj
      dostepne raporty na necie. Jesli znajdziesz cos zadowalajacego - rozwaz
      przeprowadzke.
    • kamini Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 10.01.07, 16:11
      Sprobuj jeszcze tutaj, z tego co pamietam ten temat tez sie tu pojawial :-).

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229&t=1141663692349
    • vierablu Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 10.01.07, 18:20
      1. W bardzo wielu szkolach dzieci maja dodatkowe lekcje angielskiego. Moja
      corka (przyjechala tu jako 12latka) miala je przez 3 miesiace, zamiast sztuki i
      jednego w wuefow.

      2. Zanim znajdziesz lokum do zamieszkania, przeczytaj raporty Ofsed na temat
      poziomu okolicznych szkol. Generalnie jest dosc sredni, powiedzialabym, a
      czasem fatalny, aczkolwiek sa tez panstwowe szkoly calkiem dobre.

      3. Jak praca dobra, rozwaz wyslanie jej do szkoly prywatnej.
      Moim zdaniem warto.

      4. Nie powinno byc problemu z roznica programow - zanim porzadnie nauczy sie
      jezyka, reszta klasy do niej zdazy dociagnac z programem :)

      5. Corka ma wielkie szanse byc dwujezyczna, jak przyjedziecie na dluzej.

      6. Dzieci szkole sobie tutaj chwala, jako mniej represyjna, co ma jednakze
      swoje minusy, bo czesto nauczyciel ma na lekcji wiekszy problem z dyscyplina
      niz w Polsce, gdzie dzieci sa przyzwyczajone do wiekszego drylu itp. Pewnie
      inaczej jest w szkolach prywatnych.

      7. Stresu zwiazanego ze zmiana srodowiska nie da sie uniknac, ale to mija...

      Jak chcesz wiecej szczegolow pytaj, pisz na maila gazetowego itp.
    • violkatom Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 20.01.07, 22:15
      Prace warto przyjac i porozmawiac z corka o tym jak tam moze byc na poczatku. Ja
      tez duzo czytam oststnio o wyjezdzie do Irlandii i z tego co opowiadaja
      kolezanki dziecko nauczy sie szybciej niz myslisz.Moja kolezanka pojechala z
      trojka dzieci do Londynu na swieta i tam zostala bo jej maz ma tam prace i
      zapisala starszego chlopca do zerowki , ktory nie zna ani slowa po angielsku i
      jemu to sie podoba : mowi:ze jest fajnie i ze bedzie umial. Poczytaj co pisza
      ludzie i nie martw sie bedzie SUPER. Pozdrawiam
    • silence28 Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 20.01.07, 23:49
      Witaj wampirze,
      mile imie jak na tatusia co dba o swoja coreczke;)
      Nie mam jeszcze dzieci i wypowiem sie jako osoba pracujaca w szkole(wlasnie w
      tym miescie)i obserwujaca jak dzieci innych narodowosci sa wdrazani w system
      szkolny. W naszej szkole jest wielu obcokrajowcow i tylko jedna Polka. Inne
      szkoly, jak mi wiadomo, maja nawet kilka czy kilkanacie Polakow w szkole. Juz na
      poczatku sie sprawdza jezyk angielski przyszlego ucznia wlasnie po to, aby
      zaplanowac jakiej pomocy potrzebuje. Moga to byc dodatkowe lekcje z
      angielskiego(praktycznie zawsze sa potrzebne)i nawet dwujezyczny learning
      support assistant. np jezeli szkola posiada nauczyciela dwujezycznego PL-EN to
      bedzie taka osoba pomagala w rozumieniu innych zajec czy przerabiala slownictwo
      fachowe z danej dziedziny.
      Warto poszukac dobrej szkoly i sie skontaktowac z nimi. Oni wiedza najlepiej
      jakimi srodkami beda mogli wesprzec Twoja corke. Nauczycielki zazwyczaj staraja
      sie uzywac wiele materialow wizualnych i prostych sformulowan, dbaja o to, by
      taka osoba nie cofala sie w swojej wiedzy. Dzieciaki tu sa przyzwyczajeni do
      tego, ze w klasie sa rozni dzieci i nikt ich nie traktuje jako obcych. My robimy
      wszystko, aby dziecko czulo sie chciane i zawarlo nowe znajomosci. Polka, ktora
      sie uczy w naszej szkole ma chyba 10 lat. Wiem, ze jest bardzo szczesliwa, a
      nauczyciele wrecz nie skapia jej pochwal. Teraz mamy dwie siostry hiszpansko
      dunskiego pochodzenia. Czasami nie rozumieja, co sie do nich mowi, ale przeciez
      komunikacja nie polega tylko na jezyku, uzywamy roznych trikow aby nowa szkola
      stala sie swojska. Na pewno otrzymuja szczegolna uwage od calego personelu szkoly.
      Slowem nie ma co sie martwic, Anglicy maja bzika na punkcie equal opportunities
      w edukacji, jak i spelniania potrzeb poszczegolnych dzieci. Wiem, ze Polscy
      dzieci bardzo lubia angielskie szkoly, jest im latwiej tu sie uczyc(wiedz czesto
      przoduja w porownaniu ze swoimi angielskimi rowiesnikami), nikt ich tu nie
      stresuje, wszystko na luzie:) A wiec wyluzujcie. Jezeli moge jakos pomoc rada
      czy cos...to sluze pomoca.
      Pozdrawiam.
      • izabella256 Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 25.01.07, 20:11
        Czesc Silence.. napisałam do Ciebie na priv.Mam pare pytanek.Pozdrawiam
    • 101krotka Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 21.01.07, 19:26
      jesli chodzi o dobra szkole,to terminy zgloszen do takowych (jak i wszystkich
      innych)juz albo minely (poczatek grudnia)albo wkrotce mina.ja mieszkam w
      hounslow borough,zachodni londyn i mam termin do 13 lutego.trzeba bedzie tylko
      pobiegac za ksiedzem bo bedzie to katolicka szkola i wobec tego trzeba zaniesc
      odpowiednie zaswiadczenie.bardzo mi zalezy,aby bya to szkola,gdzie nie ma
      problemu z dysciplina,bo to,jak wiadomo,moze byc ogromna przeszkoda do
      nauki.pracuje jako nauczyciel w roznych szkolach w londynie i do niektorych z
      nich,naprawde,nie chcialabym wyslac swojego dziecka.
      moze jak juz podejmiesz decyzje to zadzwon do odpowiedniego council'u w
      Plymouth,moze tam termin uplywa pozniej.poza tym,zawsze bedzie mozna zmienic
      szkole po roku,jesli ta,ktora ci przyznali wam nie bedzie odpowiadac.

      mysle,ze warto sprobowac,jesli praca i pieniadze nie stanowia problemu to mozna
      to potraktowac jako przygode.corka nauczy sie angielskiego,nie powinna byc
      wytykana, bo w jej klasie moga juz byc jakies polskie dzieci albo z innych
      krajow,ktore tez nie znaja jezyka jeszcze dobrze.w zasadzie nie macie nic do
      stracenia.
    • wampirrr Re: Dziewczynka 8 letnia w Anglii? 26.01.07, 02:11
      Dziękuję serdecznie za odpowiedzi i wsparcie :)
      Decyzję podjąłem - ofertę przyjąłem i w połowie kwietnia zaczynam nowe życie w
      Plymouth...
      Mam nadzieję że w kwietniu nie będzie już za późno na zapisywanie dziecka na
      wrzesień.
Pełna wersja