...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do kogo ??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 15:21
?? i jak to wyszło Wam organizacyjnie?
    • Gość: Zoom Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.bb.sky.com 12.01.07, 19:20
      A w czym problem? Będąc jeszcze w Polsce przez internet wynajmujesz pokój
      (www.easyroommate.com, www.gumtree.co.uk). Przyjeżdżasz, rozpakowujesz się,
      kupujesz kartę sim do komórki, drukujesz CV z brytyjskim numerem telefonu i
      adresem, podłączasz się do internetu, szukasz ofert, wysyłasz CV, idziesz do
      najbliższego JobCentre i tam szukasz ofert, jak coś znajdziesz od razu dzwonisz.
      Dzwonią do Ciebie - umawiasz się na rozmowę jeżeli się spodobasz. Idziesz
      sobie miło pogadać (to miła rozmowa, a nie przesłuchanie jak zazwyczaj w
      Polsce), przechodzisz rozmowę i masz pracę.

      Nie rozumiem do czego jest potrzebna jeszcze jedna osoba.
      • noteb ja wiem do czego... 13.01.07, 16:34

        > Nie rozumiem do czego jest potrzebna jeszcze jedna osoba.


        yyyyy..... żeby mieć kogo bzykać ?

        :)
        • Gość: Zoom Re: ja wiem do czego... IP: *.bb.sky.com 13.01.07, 16:49
          Też o tym pomyślałem, ale nie chciałem tak pisać kawa na ławę ;)
      • Gość: Mikka Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.osiedle.net.pl 14.01.07, 15:11
        No tak... :)

        Ładnie to brzmi, tylko słyszałam, że jak nie masz pracy, to nikt nie chce Ci
        wynająć mieszkania :/

        i jak to załatwić? :/
        • Gość: tia Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.01.07, 17:44
          To byloby zaiste ciekawe. Wszyscy, ktorzy studiuja, przyjechali turystycznie lub
          dopiero zaczynaja musieliby mieszkac pod mostem.
          Na poczatek szuka sie pokoju, bo mieszkania to faktycznie Ci moga nie wynajac
          bez konta w banku, referencji od poprzedniego landlorda i pracodawcy.
        • Gość: bbb Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.xdsl.murphx.net 14.01.07, 19:37
          e tam pracy,wystarczy ze masz kase to ci wszystko wynajma.
        • Gość: Zoom Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.bb.sky.com 14.01.07, 20:58
          To jesteś naprawdę bogata, skoro po przyjezdzie do UK chcesz od razu wynajmować
          mieszkanie nie wiedząc czy szukanie pracy zajmie Ci tydzień czy 3 miesiące...
          Na początek bierze się pokój i to ten z niezbyt drogich (aby było łącze
          internetowe), dopiero po znalezieniu pracy i otrzymaniu pierwszej wypłaty można
          zacząć wybrzydzać.
      • kicior99 Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko 14.01.07, 19:33
        co najmniej dwa nonsensy:
        1. Bez stalego insurance nikt z Toba w Jobcentre nie bedzie chcial rozmawiac
        2. potencjalny pracodawca - zanim Cie zatrudni - moze chciec nr konta. Tego
        zas - nie majac pracy - raczej nie dostaniesz.
        3. Wielu pracodawcow nie zatrudni Cie wlasnie za wzgledu na brak wiarygodnych
        referencji.
        • Gość: Zoom Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.bb.sky.com 14.01.07, 21:11
          Jaka bzdura?

          > 1. Bez stalego insurance nikt z Toba w Jobcentre nie bedzie chcial rozmawiac

          1. W Jobcentre nie trzeba z nikim rozmawiać - podchodzi się do ekranu
          dotykowego, przegląda oferty, drukuje najciekawsze, podchodzi się do ściany na
          której wiszą telefony i dzwoni się po kolei, a jeżeli nie ma telefonu i jest
          prośba o zgłoszenie się do obsługi, to podchodzisz, pokazujesz wydrukowane
          oferty i prosisz o kontakt do firmy. Sprawdzone osobiście.
          Wada Jobcentre jest taka, że dobrej ambitnej pracy się tam nie znajdzie, ale
          jest od czego zacząć (ja na szczęście od razu znalazłem ambitną, ale na wszelki
          wypadek w Jobcenre też byłem).


          > 2. potencjalny pracodawca - zanim Cie zatrudni - moze chciec nr konta. Tego
          > zas - nie majac pracy - raczej nie dostaniesz.

          2. Może chcieć, ale nie musi. Od żadnego znajomego o takiej sytuacji jeszcze
          nie słyszałem.


          > 3. Wielu pracodawcow nie zatrudni Cie wlasnie za wzgledu na brak wiarygodnych
          > referencji.

          I tu niestety masz rację, to jest poważny problem. No cóż, nic na to nie możemy
          poradzić... Ja w swoim CV podałem szczegółowe kontakty do dwóch osób (prezesa
          firmy o bardzo poważnie brzmiącej nazwie i managera z innej jeszcze
          poważniejszej firmy) i zachęcałem, żeby zadzwonili i na mój temat porozmawiali.
          Nie zadzwonili, uwierzyli na słowo (i to w dwóch firmach).
          Problem jest jeszcze taki, że czasem nie chcą zatrudnić ze względu na brak
          doświadczenia w UK, bo uważają że Polska to zacofany kraj i np. zaawansowanych
          technologii nie posiadamy i ktoś z takiego kraju nie może mieć doświadczenia na
          sensownym poziomie.
          • kicior99 Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko 14.01.07, 21:17
            ad 1. Pamietam moje pierwsze doswiadczenie - tak mi sie nie udalo. Od razu
            prosili o insurance, zreszta w automacie nie bylo bezposrednich adresow tylko
            telefon posrednika z Jobcentre i chcac nie chcac musialem sie natknac na
            pytanie o insurance. Tak jak wiele innych osob. Moze teraz jest inaczej, ja
            opisuje stan na 2004 rok - od tego czasu mam stala prace i tam nie bywam.

            ad 2. Mnie sie to zdarzylo, tyle ze akurat to jest do przeskoczenia :) Jednak
            jadac samemu i nie majac znajomych - trudno to obejsc.

            ad3. A ja referencje mialem juz na 3 dzien - dla agencji wystarczyly, pozniej
            sie postaralem o nastepne. jedna z firm nawet zadzwonila do mojej bylej firmy w
            Polsce i szczesliwie zastali jedyna w calej firmie osobe, ktora zna angielski i
            mogla cos powiedziec na moj temat :)
            Pozdrawiam niedzielnie.
            • Gość: A Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.01.07, 21:26
              A co maja znajomi wspolnego z posiadaniem konta w banku, bo jakos nie widze tu
              zwiazku?
              Idzie sie do banku, przedstawia odpowiednie dokumenty i zaklada konto, w czym
              problem?
              • Gość: A Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.01.07, 21:28
                Zreszta, wszystko da sie zalatwic samemu i zadni znajomi nie sa do niczego
                potrzebni. Wystarczy dobrze sie przygotowac, ulozyc plan dzialania, przygotowac
                niezbedne dokumenty, odpowiedni zapas srodkow finansowych i juz.
                • Gość: Mikka Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.osiedle.net.pl 14.01.07, 22:22
                  "Zreszta, wszystko da sie zalatwic samemu i zadni znajomi nie sa do niczego
                  > potrzebni. Wystarczy dobrze sie przygotowac, ulozyc plan dzialania, przygotowac
                  > niezbedne dokumenty, odpowiedni zapas srodkow finansowych i juz. "

                  - znasz to za autopsji?

                  Mówisz, że to takie proste, kulturalnie poproszę więc o "plan działania" i spis
                  niezbędnych dokumentów - Twoim zdaniem...
              • kicior99 Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko 14.01.07, 21:40
                w tym ze w banku najczesciej pytaja o stale zatrudnienie. Z konta znajomych
                mozna zas korzystac do czasu kiedy sie zalozy wlasne - ja tak zrobilem.
                • Gość: A Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.01.07, 21:56
                  Teraz sa takie ulatwienia przy zalatwianiu konta, ze nie ma z tym problemu. HSBC
                  i Lloyds maja nawet specjalne oferty dla Polakow.

                  A na poczatku 2005 konto zalozylam bez problemu, wiec w 2007 to powinna byc pestka.
                  • kicior99 Re: ...czy ktoś jechał sam do GB i nie miał do ko 14.01.07, 22:21
                    Ja mialem przez jakis czas basic account w HSBC, pozniej zmien ilem - juz bez
                    problemu bank na natWest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja