Gość: NitWit
IP: *.dynamic.dsl.as9105.com
29.01.07, 21:30
Jestem w Anglii sama,wynajmuje sobie pokoj w domu gdzie mieszkaja sami
Anglicy, wszystko mi sie pomalutku uklada, co prawda nie mam jakiejs zuper
platnej super ambitnej pracy, ale lubie to co robie i w sumie nawet niezle
pieniadze czasami sa. Problem tylko mam z tym cholernem jezykiem. Z tym
prawdziwym, mowionym jezykiem,wszystkimi jego skrotami, slangiem i
referencjami do rzeczy ktore w Polsce nie istnieja jako tako, no i
szybkoscia, zwlaszcza w Liverpoolu, zarabiscie szybko mowia.Narasta we mnie
frustracja, no bo jak tu mam sie przyjaznic z ludzmi skoro mam problemy z
szybkim formulowaniem mysli.Jestem cholernie tym zmeczona.Na szczescie
dostalam sie na studia,to moze bedzie lepiej. Czy kogos tez to meczy?? Nie
chcialabym utknac gdzies na pograniczu Anglii jako wieczny imigrant, kurcze,
jakos sie zintegrowac trzeba,zwlaszcza jak sie planuje tu zostac, ale ile mi
to zajmie. Tak sobie pisze, moze ktos ma podobny problem i chcialby sie nim
podzielic, moze jakies wskazowki, cokolwiek.Bede wdzieczna, pozdrawiam.