DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze?

16.02.07, 14:53
Witam,
Piszę z Polski w trosce o przyjaciółkę. Otóż wyjechała ona pod koniec
stycznia do swojego faceta do Dublina. Przekonana, że ma tam jakieś
perspektywy i przyszłość. Tu straciła pracę z dnia na dzień i została z
jakimś groszowym zasiłkiem. Jest samotną matką, nie może liczyć na pomoc
rodziny. Więc wyjechała. Zwłaszcza, że jej facet mocno ją do tego wyjazdu
namawiał. Tylko że teraz ona siedzi w Dublinie skołowana i zagubiona, a on ją
terroryzuje, że jakim prawem ona jeszcze (!?) nie ma pracy (po dwóch
tygodniach pobytu), nazywa pasożytem, grozi odesłaniem do Polski (tiaa, teraz
jak straciła ciągłość pracy ;-/), itd. Po prostu horror.
Dziewczyna resztę swoich pieniędzy wydała na wyprawkę dla syna, którego pędem
posłała do szkoły, żeby nie stracił roku. A sama bardzo mocno potrzebuje
znaleźć jakiś punkt zaczepienia w tym Dublinie, jakieś źródło zarobku. Bo
facet obiecywał, że wszystko zorganizuje, a nie zrobił nic. Tylko pretensje i
awantury. Ona jest w tej chwili bez grosza i bardzo przybita. Tu nie ma do
czego wracać, tam nie ma z czego żyć.
Co możecie jej poradzić? Gdzie można się szybko zatrudnić w Dublinie (jeśli w
ogóle można)? Każda uczciwa praca wchodzi w grę. Dziewczyna bardzo sensowna,
tylko życie jej się teraz pokomplikowało. Czy możecie jej cos podpowiedzieć,
jak wybrnąć z tego syfu?... Proszę o poważne komentarze. Dziękuje. Pozdrawiam.
    • Gość: A Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? IP: 205.223.239.* 16.02.07, 14:55
      Zapomnialas napisac o jej kwalifikacjach i znajomosci jezyka, a to podstawowe
      informacje, zeby ktos mogl cos doradzic.
      • inith Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? 16.02.07, 15:04
        Dziewczyna ma wyższe wykształcenie, chociaż to oczywiście na Wyspach nie ma
        znaczenia na początku. Zwłaszcza, że angielskiego dopiero się uczy, z płynną
        komunikacją może być słabo na razie. Zna język niemiecki i rosyjski - może się
        przydadzą?... Tak jak napisałam - weźmie każdą uczciwą pracę - jest w bardzo
        trudnej sytuacji.
        • Gość: nusia Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? IP: *.mtvk.pl 16.02.07, 15:12
          To tak jak mój mąż, stracił pracę z dnia na dzień, która miala być na dlugo, a
          stracił ją właśnie dzieki polakom i ich "życzliwosci".Wspólczuję dziewczynie, bo
          wiem, co czuje, niech sprobuje pochodzić po agencjach posrednictwa pracy i
          zostawi swoje CV - jesli takie ma.
          • Gość: kasia Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? IP: 89.100.103.* 16.02.07, 22:30
            Sytuacja faktycznie nieciekawa, ale nie bez wyjscia:) Nie wiem gdzie mieszka,
            ale ja na jej miejscu powiesilabym ogloszenie w najblizszym sklepie, ze
            poszukuje sprzatania albo zaopiekuje sie dzieckiem, te czynności nie wymagaja
            super znajmosci języka a Irlandki bardzo chętnie polki zatrudniają. Jedynynom
            przeszkoda może być dzielnica w ktorej o taka pracę bedzie trudno.Pozdrawiam i
            zyczę powodzenia:)
            • Gość: inithniezalogowana Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? IP: 82.139.11.* 17.02.07, 00:15
              Jeśli dobrze zrozumiałam, to ona mieszka w Rathmines. Mówiłam jej, żeby
              poszukała jakiejś ściany z ogłoszeniami. Ale wiesz, jak to jest jak jesteś w
              nowym mieście, bez znajomości, bez orientacji. Musi minąć czas zanim się
              człowiek połapie we wszystkim. Pamiętam, że w Wiedniu to była taka "ściana
              płaczu" koło polskiego kościola, gdzie było full ogłoszeń. Ale nie mam pojęcia
              jak to jest w Dublinie. Jak ją pokierować.
              • Gość: kasia Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? IP: 89.100.103.* 17.02.07, 16:58
                Nie mam pojęcia czy taka "ściana" w Dublinie się znajduje. Dzielnica w ktorej
                mieszka jest ok, nie znam jej ale z tego co się orentuje mieszkają tam ludzie,
                ktorych stać na zatrudnienie kogoś do sprzatania. Ogloszenia wiesza sie w
                sklepach spozywczych SPAR lub Londis lub inny ktory jest najblizej niej. Jesli
                jest kilka to powinna powiesic wszedzie gdzie da rade. W sklepach nie ma
                problemu z wieszaniem ogloszeń, musi tylko zapytac sprzedawcy, bo np. w
                Londisie mozna wieszac tylko ogloszenia na ich kateczkach, ktore sa dostepne w
                sklepie. Na ogloszeniu musi podac nr telefonu i najlepiej zeby podala nr
                swojego chlopaka bo moze miec problem ze zrozumieniem jak ktos zadzwoni. Ja
                uwazam ze w jej sytuacji to najlepsze rozwiazanie, moze sobie sama regulowac
                godziny pracy a w jej przypadku jesli ma dziecko, ktore trzeba odebrac ze
                szkoly jest to wazne a co naajwazniejsze jest w stanie spokojne zarobic tyle,
                ze bedzie niezalezna. Najwazniejsze zeby na poczaatek znalazla 2-3 domu a
                pozniej wszystko jej sie rozkręci, bo najczesciej ci u ktorych sie sprzata maja
                znajomych itd.
    • Gość: magda Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? IP: 212.129.64.* 19.02.07, 18:16
      no coz, jak sie jedzie do kogos kogo sie nie zna z tej ZLEJ strony...nie
      rozumiem jak mozna byc z kims kto obiecuje gory a na serio palcem nie ruszyl
      aby kobiecie pomoc...ja takiego kopnelabym w du....i nie wierze ze przed
      wyjazdem go nie znala z tej strony.
      • inith Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? 20.02.07, 00:07
        Ano uwierz, nie znała go od tej strony. On był na kontrakcie, ona tu. Spotykali
        się podczas urlopów, świąt, itd. Moja przyjaciółka nie ma tendencji
        samobójczych, nie wyjechałaby do Irlandii, żeby sobie pogorszyć los. Wyjechała,
        bo tu straciła pracę i była pewna, że tam ma oparcie w nim. Pomyliła się. Ale
        kto z nas chociaż raz się w zyciu nie pomylił?...
    • Gość: akbar Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? IP: 86.43.76.* 19.02.07, 19:32
      rozwiazaniem moze tez byc opieka nad dzieckiem. w portalu www.gazeta.ie jest
      sporo tego typu ogloszen:

      www.ogloszenia.gazeta.ie/Dam,5_page,2.html
      przydatne moga rowniez byc ogloszenia na stronie www.gumtree.ie .

      no i postarac sie o telefon w sieci irlandzkiej, ale to pewnie Twoja
      przyjaciolka wie.

      pozdrawiam serdecznie
      • inith Re: DUBLIN - gdzie Polonia i życzliwe dusze? 20.02.07, 00:14
        Tak, kupiła już tel. w sieci irlandzkiej. Dziękuję za dobre rady, jutro
        zadzwonię do niej i przekażę. Jeśli ktoś ma jeszcze jakiś pomysł, to b. proszę.
        Mnie jest trudno coś poradzić z Polski. Wklejam ją na tablice ogłoszeń na
        portalach, które znajdę w sieci, ale nic więcej nie umiem zrobić. Nigdy nie
        byłam w Dublinie i nie znam nikogo w tym mieście. Stąd jestem tutaj, na forum,
        bo mam nadzieję, że w cięzkich chwilach Polacy nie tylko się kopią, ale i
        często pomagają sobie.
        Pozdrawiam wszystkie dobre dusze.
Pełna wersja