Dodaj do ulubionych

Tesco UK i polish staff... - co zrobic????

21.02.07, 11:15
Potrzebuje porady - moze ktos bedzie wiedzial co zrobic. Pracuje w Tesco juz
jakis czas, wszystko jest w miare ok, tyle tylko, ze od jakis 2 miesiecy mam
problem z dziewczyna pracujaca w tym samym sklepie. Laska wymysla jakies
bzdury na moj temat, rozpowiada to tam gdzie pracuje, nastawila na mnie ludzi
z Tesco opowiadajac jaki to niby jestem niedobry itd. Na poczatku mnie to
specjalnie nie ruszalo, ale to juz zaczyna byc meczace - Polacy we wszystko
wierza (chociaz niektorzy z nich pracuja ze mna juz ponad rok i powinni mnie
juz miare znac), a Anglicy patrza na ta cala sytuacje i nie wiedza o co
chodzi, bo co innego widza, a co innego slysza z bredni, ktora ta zla
dziewczyna opowiada. Dodam, ze kiedys pomoglem jej bezinteresownie kilka razy
i nie rozumiem o co jej chodzi i jak mozna byc tak podlym czlowiekiem - ale
mniejsza o to. Ingnoruje ja i w ogole traktuje jak powietrze, ale z tego co
widze ona oczernianie mnie kontynuuje dzien po dniu. Nigdy nie mialem do
czynienia z czyms takim i nie wiem jak rozwiazac ta sytuacje - jak jechalem
do pracy w Tesco nikt w Krakowie nie mowil mi, ze bede musial pracowac z
ludzmi niezrownowazonymi. Moze znalezc sobie nowe Tesco albo moze jest
jeszcze jakies inne wyjscie? To jest zalosne, ze tacy ludzie przyjezdzaja
tutaj.

ps mam nagrane jej wypowiedzi (mp3), ze bedzie robila to co wlasnie robi i
plus wielokrotne namawianie przez nia jej faceta (ktory skadinad jest bardzo
w porzadku) do napasci na mnie; teoretycznie mozna to przetlumaczyc na
angielski i isc z tym do tutejszej prokuratury, bo wg mnie namawianie do
napasci na kogos jest przestepstwem w Polsce, wiec i raczej tez w UK; tylko
nie wiem czy warto znizac sie do poziomu kogos kto tak postepuje?
Obserwuj wątek
    • Gość: bonzo 25 Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.sotn.cable.ntl.com 09.03.07, 17:05
      hejka pracuje w tesco w londynie tez kiedys mialem taka akcje ale stwierdzile
      jednoznacznie olac to poprostu to jest bezsensu pamietaj ze to jest tylko czas
      jaki ty spedzasz tutaj jak wrocisz do polski to jeszcze bedziesz sie z tego
      smial wiec zostaw to naprawde szkoda sie czyms takim przejmowac. a z drugiej
      strony szkoda robic dziewczynie problemy, poprostu niezwracaj na nia
      uwagi.pozdrawiam narka
    • Gość: Team five ******** Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.range86-138.btcentralplus.com 16.03.07, 14:14
      Sluchaj stary to co piszesz to regula w Tesco .Ja tez pracuje w jednym ze
      sklepow od prawie roku ,mnie spotkala podobna sytuacja .Na poczatku sierpnia
      ubieglego roku do naszego sklepu "dotarla" kolejna czteroosobowa grupa polakow
      jak ja ich okreslam z Krakowskiej lapanki ,mowie tak poniewaz te prace
      znalazlem sam z pomoca znajomych nie przez krakow i cale te pomylone
      CRMY .Wracajac do tematu po prostu ja bylem juz tu na miejscu dluzej wiec
      zaoferowalem swoja pomoc w zalatwianiu roznych formalnosci a gdy juz ekipa sie
      zaaklimatyzowala zaczely sie sensacje pomowienia ,szerzenie plotek a nawet w
      ostatnim czasie bijatyka w stolowce pomiedzy czlonkami polskiego teamu.mnie tez
      bezposrednio dotknely przykrosci ze strony tej ekipy .Zostalem nawet okreslony
      mianem zdrajcy poniewaz posiadam dobre ulkady z managmentem oraz z zaloga
      angielska czego nie mozna powiedziec o czlonkach reszty polskiego
      zespolu .Podpowiem jaka strategie ja obralem trzymac sie jak najdalej od
      polakow i nie uczestniczyc w sprawach lub konfliktach ktore nas osobiscie nie
      dotycza i swiety spokoj .A rozmowy ograniczyc tylko do komunikacji niezbednej w
      pracy i wszystko . Niechce nikogo obrazic ale duzo osob przyjezdzajacych do
      pracy w Tesco to ludzie z malych miasteczek takie wiejskie plotkary oraz osoby
      ktore naprawde nie potrafia zyc miedzy innymi ludzmi .Osoby te szukaja dziuru w
      calym jakis tanich sensacji ktorymi zwroca na siebie uwage ,lub kierowane
      zawiscia probuja dokopac innym ktorzy np.lepiej potrafia pracowac sa szanowani
      lub odpukac lepiej zarabiaja .i to wszystko jeszcze raz powtarzam MIND THE GAP
      a bedzie dobrze .Pozdro
    • bbaarti Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 03.04.07, 18:16
      hahahahaha
      z wielkim zainteresowaniem przeczytalem tego posta i jedyne co nasowa mnie sie
      na mysl to to, ze jestescie chyba troszke omiennych od normalnosci rozumkow,
      lub po jedzeniu angielskich sausage'ow troszku mozgu Wam ubylo. Dziewczyno, tez
      sie zastanawiam jakie szkoly skonczylas, zapewne gimnazjum sie udalo, straszysz
      i lgasz na ludzi ile Ci tylko slina na jezyk przyniesie.
      U nas w sklepie pracuje kolo 15 polakow i prawie wszyscy trzymaja sie jedna
      zwarta grupa, nikt z nikogo nie szydzi, nikogo nie kabluja, ne mowiac juz o
      zastraszaniu.
      Niestety nie jestem z Twojego sklepu, choc chetnie bym go kiedys odwiedzil i
      zobaczyl na wlasne oczy jaka to tak na prawde jestes.
      Pozdrowki dla wszystkich cierpliwych i spokojnie pracujacych w angielskich
      Tesco :)
    • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 11.04.07, 11:23
      Przegladam to forum i widze, ze ktos sie jeszcze interesuje ta sprawa....
      zdumiewajace. Pozwole sobie napisac o tej calej sprawie: laska ma niskie
      poczucie wlasnej wartosci, jest zazdrosna o to, ze ktos ma lepiej od niej, zero
      dobrego wychowania i pewnie dlatego wyzywa sie na innych. Przez ponad miesiac
      na terenie tesco przychodzila policja mnie obserwowac, bo wymyslala rozne
      bzdury na moj temat. Dowiedzielm sie o tym potem. Ze sklepu jej nie wywalili bo
      wymyslila, ze niby jest w ciazy - a anglicy jej wierza. W zyciu nie mialem
      problemow z policja, a ta osoba swoimi chorymi wymyslami sprawila, ze jestem
      kontrolowany tutaj na kazdym kroku. Wiecej nie bede pisal, bo ta sprawa mnie
      juz nie interesuje - przenosze sie do innego miasta najprawdopodobniej
      niedlugo. Jej wymysly kosztowaly tutejsze sluzby bardzo duzo pieniedzy, ktore
      zostaly wydane na sprawdzenie mojej osoby - ale przeciez trzeba sprawdzic
      zgloszenie.... niewazne. kompletne zero - dla zainteresowanych radze sobie
      sprawdzic definicje mobingu to zobacza co dziewuszka robila.
      To wszystko - oby jej sie dalej w zyciu tak wiodlo jak postapila ze mna. Zegnam
      i pozdrawiam normalnych w tesco :)

      ps szkoda, ze ktos z anglikow z tesco nie czyta tego forum
              • Gość: bronek Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: 195.27.52.* 14.04.07, 13:42
                a oto "nicki" oraz adresy IP z jakich pisala szanowna pani.
                ja po prostu oniemialem ;%%%%
                ilez trzeba miec trocin w glowie, zeby wymyslic takie bzdury i pisac je pod
                roznymi loginami udajac kogos innego. schizofrenia do ktorejs tam potegi!!!!!!
                oto lista:
                badboy IP: *.sotn.cable.ntl.com
                happy lady IP: *.sotn.cable.ntl.com
                maly IP: *.sotn.cable.ntl.com
                winchester IP: *.sotn.cable.ntl.com
                bonzo 25 IP: *.sotn.cable.ntl.com
                ............. IP: *.sotn.cable.ntl.com
                gosc IP: *.sotn.cable.ntl.com
                do piotra IP: *.sotn.cable.ntl.com
                tesco ..... IP: *.sotn.cable.ntl.com
                • Gość: bronek Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.04.07, 07:56
                  jest jedna zecz jaka ci powiem, w tej okolicy w ktorej mieszkam jest kilka osob
                  z tej siec czyli ntl, niepodales ip tylko jaka siec uzywa osoba ktora sie
                  wypowiada czyli osoby ktore to pisaly uzywaja sieci ntl. A adres ip to adres
                  skladajacy sie z kilku cyfr tak jak twoj : 195.27.52 wiec jesli pisze
                  sotn.cable.ntl.com to jest to tylko informacja o sieci nie o nr ip, a druga
                  zecza jest to ze w anglii ludzie wynajmuja domy w ktorych mieszkaja z roznymi
                  osobami , czasami jest w domu 5 osob kazdy ma komputer, kazdy ma internet, ale
                  wszyscy mamy te same ip poniewaz uzywamy jednej sieci internetowej czyli jedna
                  osoba podpisuje umowe z firma oferujaca internet w tym przypadku ntl (virgin
                  media) podaje haslo reszcie domownikow i wszyscy mamy jedno haslo i jednego
                  dostawce internetu co daje do zrozumienia ze mamy jeden adres ip, a kazdy z nas
                  ma prawo do kozystania z internetu. Wiec jesli jestes taki madry to najpierw
                  pomysl o czym piszesz a pozniej wypowiadaj sie na jakis temat. Pzdr dla tych
                  wszystkich , ktorzy wiedza jak jest :)
                  • legalny_bronek Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 16.04.07, 12:50
                    no widze ze nawet pod nickiem bronek nie moglem napisac, bo happy lady sie pod
                    niego podszyla wiec pisze pod nastepnym.

                    otoz pani happy lady, czy tez "inne fajne nicki w tym bronek" coz moge ci
                    powiedziec:
                    - widocznie nie sformulowalem swojej wypowiedzi dosyc jasno i nieopatrznie
                    uzylem sformulowania "adres IP". mialem na mysli te sama domene. jakos dziwnie
                    probojesz udowodnic, ze kazdy z tych nickow jest unikalny, nie ma nic wspolnego
                    z toba i pisala to zupelnie inna osoba. tylko nie wzielas pod uwage tego, ze w
                    kazdej wypowiedzi sa te same bledy i pisana jest w taki sam sposob jak
                    pozostale.
                    - nie mialem bladego pojecia, ze w anglii ludzie wynajmuja domy z innymi
                    osobami. to tak mozna? i nawet internet macie? wow. to i w anglii jest internet?
                    ja tam nie wiem. a czy anglia to lezy w wielkiej brytanii moze? czy wielka
                    brytania w anglii? jak to jest.
                    - nastepnym razem jak bede chcial cos napisac to zadzwonie do mamy i zapytam
                    czy mi pozwala, natomiast ona po konsultacji z ciotka wujka swojego szwagra ze
                    strony kuzynki meza, ktorej babcia kolezanki byla na zakupach i spotkala
                    sasiada swojej ciotki ze strony wujka dziadka a on juz swoje wie, no i jak ona
                    wyrazi zgode to wtedy pomysle i moze cos napisze.

                    twojej inteligencji happy lady nikt jednak nie przebije.
                    tez chcialbym miec iloraz inteligencji takiej samej wialkosci jak skoszona
                    trawa.
                  • legalny_bronek Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 16.04.07, 13:00
                    wow. dostawca internetu. ciekawe czy w tesco oferuja prace jako dostawca
                    internetu? chcialbym podostarczac internet.
                    a co do mozgu - skorka pustej pomaranczy wazy wiecej niz pelny orzeszek

                    Gość portalu: bronek poczytaj napisał(a):

                    > bronek umiesz odrozniac dostawce internetu od ip byles w angli wiesz jak tu
                    > jest z internetem trociny to masz sam powiem ci tylko tyle ze na tym laczu
                    jest
                    >
                    > 10 osob ,a i tak ip niepokazuje :P moze twoj mozg jest wielkosci pomaranczy
                    a
                    > moj orzeszka ale pamietaj moj jest w srodku pelny a twoj pusty. Jak bedziesz
                    > mial moje ip wewnetrzne to wtedy pogadamy
                    • Gość: do Bronka Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.04.07, 03:49
                      Bronku jestes tak bardzo dziwny, ze nawet sam niezdajesz sobie z tego sprawy.
                      I co ma wspolnego waga skorki od pomaranczy z pelnym orzeszkiem? Nierozumie
                      tego textu, ale wiem ze niepomyslales przed zabraniem sie do pisania. A co
                      do "dostawcy internetu" poprostu probowalam napisac to w taki sposob abys
                      zrozumial, bo sadzac po tym, ze mylisz nr IP z Hostem to zbyt inteligetny to ty
                      nie jestes. A wiec jedyne co moge powiedziec to chyba to, ze jestes bardzo
                      niedowartosciowanym chlopakiem, i nastepnym razem pomysl zanim napiszesz bo
                      tylko sie z ciebie smieja :)))))))):)))))))) narqa Allways look at the
                      bright side of darkness
      • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 28.05.07, 15:36
        Sprawy ciąg dalszy - psychiczna Barbasia pracująca w moim sklepie nasłała na
        mnie Interpol: wymyślając nie wiadomo co (część wiem bo ludzie mówia cały czas
        na sklepie) na mój temat sprawiła, ze już czwarty miesiąc łazi za mną policja
        non stop, mam podsłuchiwane rozmowy, a teraz po załozeniu internetu czytana
        jest moja poczta e-mail i śledzone jest co robię w internecie. Problem
        dodatkowy polega na tym, że ci ludzie biegną ze wszystkim do mojego pięknego
        sklepiku i dzielą się tymi informacjami z panami menadzerami, którzy puszczają
        każde info w obieg. Dziękuje ci mściwa i psychicznie chora Barbasiu z
        Winchesteru - ZROBIŁAŚ MOBBING DOSKONAŁY, BO CAŁĄ ROBOTĘ ZA CIEBIE ROBI
        POLICJA.

        Tesco jako Tesco ma wszystko w dupie - ich nic innego nie interesuje poza
        napierd.... w póły. Menadzerowie potrafią tylko wzywać policję na mnie w czasie
        mojej pracy tam jak coś im się nie spodoba.
        • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 28.05.07, 15:41
          Jeszcze o tej psychicznej: w tym wątku ta laska wyraźnie grozi obcej osobie
          tylko za to, że niepochlebnie pisze o niej - specjalnie wklejam to dla panów
          czytających ten tekst:


          • Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.sotn.cable.ntl.com
          Gość: happy lady 13.03.07, 08:18 + odpowiedz


          niebede sie wypowiadac na ten temat wiecej moze masz racje skoro tak
          myslisz niebede ci pisac jakie szkoly ukonczylam niepowinno cie to wogole
          interesowac a tak wlasciwie to niewiesz co ja robie czy wykladam towar czy moze
          pracuje w office tak na marginesie to wcale mnie nieznasz i niezycze sobie
          takich opini na moj temat najpierw prosze popatrz sam na siebie a potem mozesz
          mowic o innych wlasciwie to jestem tu juz prawie rok bez 14 dni dziekuje za
          bardzo mila i dosc ciekawa wypowiedz na moj temat pa pa i pamietaj ze zawsze
          mozesz byc pracownikiem tego samego sklepu co ja zegnam



          • Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.range86-
          136.btcentralplus.com
          Gość: endo 13.03.07, 09:25 + odpowiedz


          a jak nawet jestem z tego samego sklepu to co mam sie bac?grozisz mi?buhhhaah



          • Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.sotn.cable.ntl.com
          Gość: ............. 13.03.07, 17:17 + odpowiedz


          nie dlaczego poprostu mozesz sie zle czuc w takiej sytuacji jak ta


          -----------------------------------------------------------------------------

          LASKA NIE ZNA GOŚCIA I WYRAŹNIE MU GROZI - W MOIM PRZYPADKU TAK MNIE
          NIENAWIDZI, ZE POSZŁA NA MNIE NA POLICJĘ I NAROBIŁA MI KŁOPOTÓW
              • Gość: slynna barbara Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.sotn.cable.ntl.com 07.06.07, 08:53
                Jedyne co moge powiedzien , a moze napisac na ten temat jest to :Objawy choroby
                Niezmiernie trudno opisać i sklasyfikować objawy schizofrenii z powodu ich
                bogactwa. Mogą dotyczyć wielu funkcji psychicznych i różnych przejawów
                ludzkiego życia. Przedstawmy je w postaci uproszczonego wyliczenia:
                urojenia – występują niemal u wszystkich chorych. Najczęściej są to urojenia
                prześladowcze, które są jednak mało swoiste (występują także w innych
                chorobach). Charakterystycznymi są natomiast urojenia oddziaływania
                (zewnętrznego wpływu na chorego, jego ciało, psychikę, myśli lub, przeciwnie,
                wpływu chorego na jego otoczenie, psychikę i myśli innych ludzi itp.). Do
                typowych należą też urojenia ksobne, tj. dopatrywanie się związku między
                neutralnymi faktami i wydarzeniami. Charakterystyczne są też urojenia
                polegające na nieprawidłowym odczytywaniu tożsamości innych osób lub poczuciu
                zmiany tożsamości własnej. Treść urojeń może być jednak niezmiernie bogata, nie
                ma właściwie tematu, który nie mógłby być treścią sądu urojeniowego. Urojenia
                schizofreniczne mają pewną strukturę nazywaną paranoidalną tj. są słabo ze sobą
                powiązane logicznie i towarzyszy im aura poczucia zasadniczej zmiany świata i
                tajemniczości.
                omamy – występują u około połowy chorych. Najczęściej są to omamy
                słuchowe, „głosy” komentujące zachowanie chorego lub mówiące do niego, czasem
                rozkazujące. Mogą to być jednak dźwięki proste, piski, szumy itp. Innego
                rodzaju omamami są węchowe, smakowe, dotykowe (cenestetyczne). Omamy wzrokowe
                należą do rzadkości,a ich występowanie w schizofrenii bywa nawet kwestionowane.
                objawy katatoniczne – szczególne zaburzenia ruchu i napędu polegające na
                zahamowaniu albo pobudzeniu z cechami chaotyczności, niedostosowania do
                sytuacji, często ruch podlegający niespodziewanym zatrzymaniom, „schodkowany”
                albo płynnym zmianom tempa ruchu. Zaburzenia te sugerują pojawienie się
                chorobliwej autonomii procesów ruchowych, w wypadku ich nasilenia, zwłaszcza
                pobudzenia katatonicznego mogą być uważane za jawny obraz dezintegracji
                psychiczno-ruchowej.
                formalne zaburzenia myślenia – „formalne” tzn. związane z samą strukturą
                procesu myślenia. Mogą być spostrzeżone i analizowane niezależnie od
                wypowiadanych przez osobę chorą treści. Należy tu zwłaszcza rozkojarzenie –
                szczególnego rodzaju niespójność wypowiedzi, ześlizgiwanie się wątków i
                podążanie za niespodziewanymi dla słuchacza skojarzeniami, a nawet większego
                stopnia dezintegracja myślenia, bałagan wątków i myśli, zahamowania.
                Charakterystyczne jest także odsuwanie się w rozważaniach i wypowiedziach od
                realnych aspektów świata (dereizm) oraz mniejsza efektywność myślenia.
                Zaburzenia formalne występują u większości chorych. zmniejszenie aktywności
                (abulia),
                mniejsza reaktywność emocjonalna (anhedonia), ograniczenie ilości kontaktów z
                ludźmi.
                często objawy zaburzeń afektywnych – dysforii, depresji, manii.
                NIEMAM NIC WIECEJ DO DODANIA PIOTRZE NIENASLALAM NA CIEBIE ZADNA POLICJE ANI
                ZADEN INTERPOL NIEMAMA ANI NIGDY NIEMIALAM TAKIEJ POTRZEBY. NAPRAWDE BARDZO MI
                PRZYKRO Z POWODU TWOJEJ CHOROBY I WYPRASZAM SOBIE POWIEDZENIE " PSYCHICZNA"
                PONIEWAZ ROLE W TEJ CHWILI SIE OBRACAJA PAPA
    • Gość: aga Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.range86-160.btcentralplus.com 14.04.08, 14:00
      witam cie
      nie bardzo lapie o co jej chodzi ale moze ma jakas uraze do ciebie wiec ... ale
      jesli o ciebie polecam isc do twojego menadzera i porozmawiac z nim o nekanie
      wspolpracownika jest to dosc czeste zjawisko w kazdej dziedzinie pacy, a jesli
      posiadasz dowod to tym lepiej dla ciebie, wiec po takiej rozmowie twoj szef jest
      zobowiazany do tzw sledztwa jezeli jest winna swoich postepowan powinna byc
      zwolniona z pracy razem z adnotacja w kartotece. polecam sprobowac
      • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 19.04.08, 04:13
        ale się temat rozwinął - a to przecież forum o pracy w tesco; w
        każdym razie rozsiewanie plotek, pomówień, mówienie nieprawdy,
        robienie szumu i nasłanie na mnie ...... opłacanych za państwowe
        pieniądze nic nie dało; notabene do tej pory miałem tubylców za
        cywilizowanych ludzi, a tu taka niemiła niespodzianka w postaci
        niemyślących mściwych przygłupów, którzy nie wiadomo czego chcą; te
        crack, straszenie ludzi, monitorowanie internetu itd.: to już jest
        nudne i to kompromitacja, że pare gó..arzy w lokalnego sklepiku tak
        was zrobiło w h....

        W każdym razie pracownicy tesco winchester i reszta hołoty: kiss my
        ass; dobrze, że istnieje tesco i nocna zmiana, bo przynajmniej
        ludzie waszego pokroju nie pracują w normalnych pracach i nie mają
        okazji zatruwać życia porządnym ludziom. Ja nie się nie dziwie, że
        nocną zmianę wylądowali tacy ludzie z pl: rozwódki, panny i
        przygłupie złośliwe matołki bez charakteru (faceta sobie szukajcie w
        pubie albo niech wam tesco czy policja znajdzie, odemnie
        wypier....): życzę miłego spędzania czasu w swoim gronie; ku..
        gorzej nie mogłem trafić jak między takich podłych ludzi.

        teraz sobie możecie sobie plotkować ile chcecie, mam to w .....:P

        ps jak tu jest jakiś moderator to mam do Ciebie prośbę o wykasowanie
        tego wątku, bo szkoda zaśmiecać to forum. wielkie dzięki:)

        ad. Aga: niemożliwe do wykonania w tym sklepie: dwie skargi
        oficjalne olali, ta polska wariatka zmyślała i opowiadała na mnie
        historyjki, a menago z nocnej dzwonili na angielską policję: z
        mobbingiem w pracy i policyjnym się nie wygra. Wyjście z tej
        sytuacji jest jedno: spierd..... od wszystkiego co mówi po polsku za
        granicą: (przynajmniej w takich miejscach jak to).
              • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 24.04.08, 23:43
                hmmmmm generalnie to nie mam zbyt dobrych wiadomości dla podłych
                ludzików z tego syfiastego sklepiku; jak to powiedziała polska pani
                menadzer do swojej przygłupiej przyjaciółki "nie ma się co martwić,
                policja wszystko załatwi"; otóż niestety nic nie załatwiła, bo
                oprócz sprawdzenia mnie, podsłuchiwania i robienia szumu nie
                uprawnień, żeby cokolwiek robić człowiekowi, na którego rzuciłyście
                pomówienia; także nie udało się i drugi raz ten numer nie przejdzie.
                Powodzenia w robieniu "kariery" w tw - może kiedyś awansujesz na
                zastępce głównego menago nocnej zmiany, który kariera w techo
                rozwija się super, po tym jak był kelnerem na statku: właściwi
                ludzie na odpowiednim miejscu hahahha;

                ja tylko mam nadzieje, że jakoś się wyrwe z tego syfiastego sklepu,
                który za nic mnie nie chce przenieść; w każdym razie oliwa na zawsze
                wypływa i drugi raz policji angielskiej nie nabierzecie na wymyślane
                historyjki: ja żałuje tylko, że nie założyli w tamtym roku podsłuchu
                w sklepie, to już dawno byłoby po tej całej farsie, a za rzucanie
                pomówień o takiej skali jak tam były idzie się siedzieć; no ale ja
                za dużo wymagam chyba: pewna panusia jak ją poprosiła kobieta z
                tesco żeby przestali to tylko warknęła "no", także inteligencją
                pewni ludzie nie grzeszą - ja bym chciał tylko wiedzieć WHY???

                w każdym razie: nikt od was nikt nie chce przygłupy i nikt nigdy nie
                chciał; jak ktoś z zewnątrz ma chociaż odrobinę rozumu to wystarczy
                przeglądnąć karty obecności z tamtego czasu: 6 miesięcy nonstop w
                pracy i dwa dni wolnego: mnie nic nie interesowało i teraz nie
                interesuje poza pracą w uk; jak człowiek ktory cały czas tyle
                pracuje może mieć czas na to, co zostało na mnie nagadane? troche
                rozumu debile...... ja wiem, że prawie 2200 na payslipie i
                perspektywa drugiej pracy fajnie wyglądało u wolnego faceta, ale to
                nie znaczy, że ja mam obowiązek wchodzić w układy w jakąś pierwszą
                lepszą blacharą, która mi się nawet nie podoba; zresztą nieważne -
                nikt mnie do niczego nie zmusi; by

                ja żydek powiedział z łodzi: albo wszyscy mamy dobrze, albo źle; no
                i widocznie ja miałem za dobrze wg. niektórych z tego sklepiku;
                najlepsze jest to, że Anglicy stamtąd w ogóle nie rozumią o co
                chodzi w tym wszystkim: dla nich te pieniądze z tesco to jest śmiech
                i oni nigdy nie rozumieją, że dla polaczków z blokowisk to są
                olbrzymie pieniądze; przyjedzie laska bez wykształcenia z pl do uk i
                jak sobie przeliczy funty na zl to jej odpier....., bo w pl
                zarabiała 800 albo w ogóle; no i potem są takie cyrki jak tu:
                urażona ambicja dziewuszki, bo jak to możliwe, że jej nie chciał
                facet; ile na ten cyrk co ona zapoczątkowała z koleżankami poszło
                pieniędzy i ile dała pracy tamtej policji to nie chce myśleć - już
                nie mówię o tym ile ja kasy straciłem przez to i zdrowia; generalnie
                uważam, że menadzerowie nocnej zmiany z tesco winchester powinni
                pania b. awansować, bo takich osób tesco stamtąd szuka: jest duża
                szansa, że następnym razem jak ta laska wywinie podobny numer przy
                wsparciu swo jej menadzer i trafi na kogoś ze słabszą psychiką niż
                ja to może być jeszcze ciekawiej niż ze mną;

                a tak generalnie jeśli chodzi o pracę na night shift to nie polecam
                nikomu z wyższym wykształceniem z pl, bo to nie jest miejsce dla
                tego typu ludzi: no chyba, że ktoś nie ma wyjścia albo chce przeżyć
                przygodę wśród szumowin hahahha

                ps warszawiak - wymień funty na pl, bo u siebie to teraz nawet
                garażu za te swoje oszczędności nie kupisz po tym kursie i kup sobie
                czasami normalne jedzenie, a nie valium hehehe

                    • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 25.04.08, 22:44
                      kobieto czego ty chcesz odemnie? banda buraków z pl próbowała mnie
                      zdyskredytować tam (co im się udało) i potem to samo tamtejsze sb;
                      już mi się niedobrze od tego pani s. jak przypuszczam;

                      jeśli chodzi o mój pobyt w uk to ja mam bardzo dużo, bo mam rozum,
                      dzięki któremu nawet takie zwyrodnialce jak ludzie z tw i służby nie
                      potrafią mnie wykończyć psychicznie i jak to powiedział jeden z
                      nich "położyć"; no i mam więcej doświadczenia życiowego jakich ludzi
                      się wystrzegać; stanowisko team lidera itp. zostawiam tobie i
                      koleżankom: życze powodzenia w "karierze" na nocnej zmianie; i ci
                      powiem, że ty doskonale pasujesz do tych swoich koleżanek - by i
                      powodzenia w pracy w tesco; ale tak na koniec ci powiem, że jak
                      można było "umyć ręce" w tamtym roku jak wiedziałaś jaka jest
                      prawda: ty nie masz sumienia......, zreszą nieważne, nie interesuje
                      mnie to; trzymaj się koleżanek: jakim przystaniesz takim się
                      staniesz
                      howgh hahhaha

                      ps a warszawiak to ten co na makaronach robi....... boże elita
                      tesco...
                          • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 28.04.08, 21:34
                            nie wiem, co mam na to odpowiedzieć.... może to: jak tu jest jakiś
                            moderator to niech ruszy d.... i wykasuje ten temat; jak ty nadajesz
                            na swojego dobrego kolege haha; na szczęśćie moje życie nie toczy
                            się wokół tesco i szczerze mówiąc chłopaczek (i cała reszta
                            inteligentnych inaczej) może sobie robić co chce - nie mój biznes;
                            szczerze mówiąc mogą sobie bezemnie robić co chcą: ja mam tylko
                            zrobić robote, za którą płaci mi tesco i reszta mnie .........



                                • Gość: gosc Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: 90.210.231.* 29.04.08, 09:12
                                  Zwykle niemam zwyczju zawierania glosu na forum, lecz tym razem zrobie wyjatek.
                                  Dokladnie przeczytalem kilka postow i wydaje mi sie,ze ta historia jest chyba
                                  troszke naciagnieta. Ciagle w postach tesco mena jest pisane o policji, cbs,
                                  interpolu, podsluchu, podgladzie maili przeciez praktycznie jest to niemozliwe,
                                  Polska Policja, a nawet Angielska nie moze bezpodstawnie podsluchiwac kogos, a
                                  juz tym bardziej podgladac kto co robi kozystajac z internetu, jest to
                                  praktycznie niemozliwe, tak naprawde jesli ktos zglosil zawiadomienie o
                                  przestepstwie pierwsza zecza jaka robi policja jest przesluchanie podejzanego (
                                  a tego chyba niezrobili), dopiero po bezposrednim przesluchaniu, podejmowane sa
                                  odpowiednie kroki, jak piszesz w pocztkowych postach to chyba ta dziewczyna
                                  probowala namowic innych aby cie pobili, wiec widze, ze troszke tu jest
                                  namieszne, wiec jesli ona cie chciala pobic dlaczego ty zostales zgloszony na
                                  policje??!! Jak pisze ta dziewczyna to ty czepiasz sie jej, wiec w tej chwili
                                  naprawde sprawa zmienia caly tok. Z mojego punktu widzenia napewno jest jakas
                                  racja z twojej strony jak i rowniez z jej, lecz czytajac dalsze posty (pomijajac
                                  te obrazliwe) zaczynasz juz powoli czepiac sie do wszystkich, ktorzy pracuja/
                                  pracowali w tym sklepie, a nawet do moderatora, czepiasz sie zwyklych
                                  pracownikow jak i rowniez managerow, wiec chyba jednak cos musisz miec na
                                  sumieni skoro tak bardzo probujesz oczernic tych ludz. W jednym z postow
                                  wymieniasz praktycznie miasta osob, z ktorymi zekomo miales problemy, istnieje
                                  takie cos jak Ochrona Danych Osobowych a w twoich postach jest duzo szczegolow,
                                  niewiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ale rowniez pada bardzo duzo wyzwisk
                                  pod adresem osob pracujacych w tym wlasnie tesco. Jesli ta dziwczyna lub jaka
                                  kolwiek osoba, ktora stwierdz,ze jest publicznie obrazana przez ciebie (jak
                                  widac w postach wszyscy chyba sie dobrze znacie)moze w tym wypadku zlozyc
                                  zawiadomienie do prokuratury i maja bardzo duze szanse udowodnienia winy z
                                  twojej strony, ale w kazdym razie zanim ktokolwiek z was napisze cos na temat
                                  kogos zastanowcie sie nad tym dwa razy. A co to calego tego tematu wydaje mi
                                  sie, ze chyba jest troszke przesadzony.
                                  • Gość: ... Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: 194.246.124.* 29.04.08, 10:55
                                    bo widzisz gościu ten cały tesco man troche ześwirował i całe tesco
                                    o tym wie, koleś ma manię prześladowczą, wydaje mu sie że interpol
                                    go ściga, jak ktoś na niego spojrzy to on myśli że go szpieguje , a
                                    jak nie patrzy to też szpieguje tylko sie lepiej ukrywa--czy jakoś
                                    tak:):):):)
                                    ale jak ktoś pracuje kilka lat dużo ponad 200h na miesiąc i to na
                                    nocki to naprawde można oszaleć.

                                    ale naprawde są gorsi od niego:):):)
                                      • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 01.05.08, 14:26
                                        nie chce mi się ciągnąć tego tematu tutaj - kto pracuje w tym
                                        sklepie to wie, jak było i jest; ja mam już tego dosyć, bo ile można
                                        znosić nagonke na siebie wywołaną przez kilkoro chamów; a tak na
                                        marginesie do osoby o nicku gość: nie ma masz pojęcia jak jest za
                                        grancią i jak łatwo można człowieka zgnoić; powiem tylko tyle, że
                                        będę miał kłopoty ze znalezieniem pracy w tym miejscie, ze względu
                                        na ploty i historyjki wymyślane na mój temat: Anglicy to są wielcy
                                        plotkarze i lubią takie bajeczki jak
                                        • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 01.05.08, 15:03
                                          generalnie mogę to podsumować tylko tak: takie bydła jak tam jest
                                          (ludzie) to nigdy nie spotkałem w Polsce i mam nadzieję, że jakoś mi
                                          się uda uwolnić od tego towarzystwa; jednocześnie respekt dla tesco
                                          jako firmy, bo dzięki nim pracowałem w uk, płacą na czas i nie
                                          najgorzej; tak rzecze jeszcze pewien night assiastant hahhaha


                                          MOTTO DNIA:
                                          NIE WARTO DYSKUTOWAĆ Z DEBILAMI, BO TYLKO ZNIŻĄ CIĘ DO SWOJEGO
                                          POZIOMU I POKONAJĄ GŁUPOTĄ
                                          • Gość: gosc Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.bb.sky.com 02.05.08, 08:13
                                            Tesco man-ie ja wiem jak to jest pracowac poza granicami kraju, sam obecnie
                                            znajduje sie w u.k, jedyna zacza jakiej niepotrafie zrozumien to ta nienawisc z
                                            kad jej tyle w tobie, widzisz ludzie powinni sobie wybaczac, co prawda wiem, ze
                                            ludzia odbija trosze, ale pomimo wszystko powinnismy sie szanowac jako jedna
                                            nacja. A tak wogole pewien post skierowany do ciebie pisze o tym, ze masz "manie
                                            przesladowcza", moze jednak naprawde powinienes zastanowic sie nad tym i
                                            przeanalizowac cala ta sytuacje. A tak naprawde to najlepszym sposobem bedzie
                                            jesli porozmawiasz z tymi osobami, i wyjasnisz sobie ta sytuacje, uwiez ze
                                            napewno to bedzie lepsze niz klutnie i wyzywanie sie poprzez internet.
    • Gość: Aga Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: *.range86-129.btcentralplus.com 11.07.08, 17:28
      Hej!Wyobrazam sobie jak Twoja sytuacja moze byc ciezka,uwiez mi...
      Ja zawsze zdaje sie na 7my zmysl.Zalezy od powagi sytuacji...Ciezko
      okreslic.Od czego sie zaczelo itp...Ja pozostawilabym sprawe taka
      jaka jest...Prawda sama wyjdzie na jaw..Na mnie tez skladano
      niepodstawne skargi...Dalam rade:)Powodzenia...Trzymam kcuki.Jak
      chcesz to napisz dokladniej o co chodz i od czego sie zaczalo.
      • Gość: tescoman Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: 213.166.17.* 29.07.08, 11:13
        sprawa zakonczona, rzucilem ta robote i wszyscy z techo sa
        szczesliwi - na koniec szefostwo ukradlo mi kase za 8
        przepracowanych dni; wspolczuje normalnym ludziom, ktorzy trafia do
        tego sklepu pelnego jadowitych ludzkich gadow - a reszcie nie, bo to
        miejsce jest doskonale dla wszelkiej szumowiny; milej zabawy
        wiesniaki przy funcie na poziomie 3 zl za pare miesiecy; zegnam

        ps a tak na koniec, to juz wiem dlaczego nikogo z wyzszym
        wyksztalceniem angielskim nie ma w tym sklepie, a wszyscy nowi
        anglicy, ktorzy probowali pracowac w tym miejscu wytrzymywli gora
        poltora miesiaca - ludzie w tym sklepie sa tak toksyczni i
        zdebilowaciali, ze nikt tm nie wytrzyma
        by wiesniaki :) wreszcie odzylem odkad tam nie pracuje; ostatnia
        rada dla ludzi, ktorzy beda tak odwazni/ glupi zeby pchac sie do tej
        firmy - spierd.......... jak najdalej od polakow za granica



          • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 24.09.08, 14:16
            to sie k..... w głowie nie mieści - czy ty głupia cipo zdajesz sobie
            co twoje koleżanki narobiły??????? fajnie komuś rozpie...ć życie,
            mawymyślać bzur i wołać potem policję, która szuka niewiadomo
            czego ???? to jest zwykłe sku...synstwo; jak ku... tak mozna bylo
            zrobic i potem taka pinda jedna z druga ma satysfakcje, ze
            cwiercinteligencji rozpie...ja czlowiekowi zycie - serwis ludzi o
            inteligencji troche wiekszej od kury, ale z zacietoscia potezna,
            tylko zeby czlowieka wykonczyc - i tak przez póltora roku.
            sku...syny; sprawdza sie przyslowie - NIE WCHODZ MIEDZY SWINIE, BO
            CIE UBRUDZĄ;
            po tym co ja tam przeszedłem zastanawia mnie jedno - jak można
            wykańczać człowieka za nic i dlaczego półgłowki dostają za to
            pieniądze państwowe z podatków???????????????? ku..., przecież ci
            ludzie sie nadaja na mopa, a nie do takiej pracy; to jest
            przerażające, ze ludzie o nie potrafiący myśleć potrafią niszczyć
            komuś życie;

            fuck off for all (with peoples with servis -you are less than zero);
            fuck off
            • Gość: marek Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: 83.18.131.* 25.09.08, 11:26
              jeszcze tam pracujesz psycholu? myslałem ze juz wróciłes do Polski i
              wchodzisz do sklepów z hałaja na ustach! hahahha mieszkalem z toba
              kolego i wiem jaki naprawdę jesteś! wszyscy cie osaczają, robia ci
              problemy a ty przecież wogóle konfliktowy nie jesteś, nie szukasz
              wszędzie spisków, chcesz tylko pracowac by słac mamusi pieniążki.
              ZNAJĄC CIEBIE MOGĘ ZE STUPROCENTOWĄ PEWNOŚCIA POWIEDZIEĆ- PROBLEM W
              TESCO TO TY!!!!!!
                • Gość: marek Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? IP: 83.18.131.* 26.09.08, 07:18
                  oj kolego juz nie pamiętam , ale pozdrawiam serdecznie ciebie i
                  wszystkich , którzy pracują w Tesco w Winchester. Jak sobie człowiek
                  wspomni po latach to wcale nie było tak źle. jednak kogo jak kogo
                  ale Piotra C. cięzko zapomnieć!:) totalny zryciuch!hahha! ciągle
                  taki sam! cały czas przesladowały go kobiety, chciały się dorwać do
                  tego jego wielkiego majatku:) wszystkie chciały go poderwać bo
                  przeciez wyglądał jak Belmondo:)ten jego stach przed kobietami,
                  paniczny wręcz, który jak widze przybrał rozmiary paranoidalne moze
                  wskazywać i nie raz mu o tym mówiłem że jest odmiennej orientacji
                  sexualnej. moze jego zachowania to wynik strachu przed ujawnieniem.
                  • nyga11111 Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 26.09.08, 14:51
                    aaa i jeszcze przy okazji chce pozdrowić Kamile(wiem że odeszłaś z
                    tego tesco ponad rok temu do miasta gdzie twój chłopak pracował, i
                    wiem kiedys Ci nie odpisałem na smsa, ale straciłem całą książkę
                    telefoniczna, telefon i nie miałem jak się odezwać, ale miałaś
                    najfajniejszą dupcie w tym tesco:):):)::)

                    Pozdrawiam
                        • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 04.10.08, 00:58
                          witam fenomena natury żyda-rasiste: zacząłeś już ćpać czy jeszcze
                          nie? masz cos do nmie chlopaczku???????? jak tak to idz wymyslac
                          bzdury do kolegow w tesco tepa, msciowo kanalio - jak mozna bylo
                          narobic takiego syfu i otumanic tych biednych anglikow w tym sklepie
                          tylko dlatego, ze nie pozyczylem ci kilkaset funtow????????????
                          jestes zwykla parszywa gnida pieprzony wykolejencu; powinienes
                          pracowac w angielskiej esbecji - zglos sie tam, oni takich psycholi
                          jak ty potrzebuja; zegnam
                            • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 04.10.08, 01:09
                              a tak w ogole - tesco jako firma jest ok, placa na czas, tyle tylko
                              że jak sie trafi na takich polakow jak w winchesterze to sa takie
                              cyrki jak tu mozna czytac; jak to czyta jakis moderator to niech
                              skasuje ten watek, bo jak znam tego msciwego zydka to on rozwinie
                              ten temat do 200 hehe;
                                      • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 18.10.08, 11:44
                                        ale z ciebie gnida - ja dzisiaj żałuje, że cie obroniłem, bo ze
                                        twoje teksty o polskich kur....ach pier...ch przez jeb....
                                        czar....ch (i tym podobnych) ci ludzie z którymi mieszkałeś by ci
                                        pokazali, gdzie twoje miejsce. w każdym razie powinienes byc
                                        szczesliwy razem z grupką z tesco, ze narobiliście człowiekowi
                                        takich kłopotów z niczego - nie ma to jak policyjny mobbing i próby
                                        zgnojenia za wszelką cenę i wszelkimi metodami. Ludzie żyjący z
                                        moich m.in. podatków to są zwykli pospolici przestępcy mający krew
                                        na rękach - ile ta szumowina już zniszczyła ludzi to tylko ona
                                        dobrze wie. To jest niesamowite, że tesco zrobiło w wała tych
                                        głupków esbeckich, a oni nie potrafią się do tego przyznać - no cóż,
                                        z mobbingiem w pracy i policyjnym nie da się wygrać, a co ci
                                        niedouczeni bandyci potrafią to pokazali przez ostatnie 1,5 roku.
                                        Mam nadzieje, że jak będzie recesja to trochę wyrzucą tej szumowiny
                                        stamtąd i nie zwyrodnialcy nie będą sobie żyli jak pączki w maśle na
                                        koszt podatnika, bo miejsce takich ludzi jest na ulicy i w grupach
                                        przestepczych; totalny mobbing i razsizm tylko z powodu plotek i
                                        wymyslonych historyjek przez paru zawistnych polaczków. w kązdym
                                        razie myślę, że tym ludziom co w tym wszystkim uczestniczyli nie
                                        będzie się wiodło, bo raczej na ludzkiej krzywdzie nikt się nie
                                        dorobił - nawet pan/pani detyktyw czy inny wykolejeniec odbierający
                                        co miesiąć ze 3 tys funtów pensji
                                        bandyci
                                            • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 19.10.08, 09:50
                                              Mobbing - to terror psychiczny w miejscach pracy (z jez. ang. "to
                                              mob" oznacza otoczyć, zaatakować, napadać, dokuczać). Psychiczne
                                              znęcanie się. Wrogie, nieetyczne, systematycznie powtarzające się
                                              zachowanie skierowane wobec jednej lub kilku osób. Ataki mają na
                                              celu zniszczenie reputacji, utrudnianie i przeszkadzanie w
                                              wykonywanej pracy. Nierzadkie jest przy tym używaniu słów i zachowań
                                              godzących w godność człowieka i jego podstawowe prawa. Celem jest
                                              zniszczenie odporności psychicznej ofiary i pozbycie się z pracy lub
                                              stanowiska. Nie dotyczy jedynie szykan przełożonego wobec
                                              podwładnych. Dotyczy również relacji między pracownikami, aczkolwiek
                                              przy biernej postawie przełożonych. Mobbing często jest
                                              skutkiem "systemu" panującego w firmie. Ma miejsce szczególnie w
                                              tych organizacjach, w których kierownictwo stara się nie dostrzegać
                                              konfliktów. Ma też związek z organizacyjnym nieporządkiem i
                                              nieporadnym zarządzeniem powodującym powstawanie konfliktów.

                                              Mobbing określany jest w literaturze także jako bullying
                                              (tyranizowanie) czy wreszcie ganging up on someone (sprzysięgnie się
                                              przeciwko komuś).

                                              Cechami charakterystycznymi tego zjawiska jest:

                                              - Zaistnienie konfliktu, czyli zderzenia sprzecznych dążeń członków
                                              pewnej zorganizowanej grupy ludzi (pracowników). Przyczyny konfliktu
                                              zaczyna się upatrywać nie w sprzeczności dążeń czy interesów ale w
                                              określonej osobie.

                                              - Pojawienie się „ofiary” i „prześladowcy” lub „prześladowców”.

                                              - Szykanowanie mające charakter ciągły (zachowania tego typu muszą
                                              zachodzić nie rzadziej niż raz na tydzień) i trwające dłuższy czas
                                              (przynajmniej pół roku).

                                              - Ukrywanie działań mobbingujących przez „prześladowców” przed
                                              osobami postronnymi. (stąd też bardzo często pojawiają się związane
                                              z tym trudności dowodowe).

                                              - Działanie sprawców w sposób umyślny z zamiarem
                                              wyrządzenia „ofierze” szkody. (można to określić jako zamiar
                                              bezpośredni). Zachowania mobbingujące bardzo często są działaniami
                                              celowymi, mającymi przynieść „prześladowcom” konkretne korzyści.

                                              - Posługiwanie się kłamstwem, plotką, oszczerstwem, zwodzeniem,
                                              podstępem, intrygą, jako narzędziami mobbingu. (Przemoc fizyczna
                                              jest bardzo rzadko elementem zachowania mobbingującego, co
                                              przyczynia się do pogłębienia trudności dowodowych w sprawach
                                              dotyczących dręczenia psychicznego w pracy)

                                              -------------------------------------




                                              Leymann użył terminu "mobbing" na określenie terroru psychicznego
                                              stosowanego wobec wybranych pracowników instytucji gospodarczych.
                                              Według Leymanna mobbing to cały system psychospołecznych relacji w
                                              miejscu pracy, charakteryzujący się wrogim nastawieniem i nękaniem
                                              pracowników przez współpracowników lub przełożonych. Jego zdaniem
                                              zjawisko to jest skutkiem konfliktu, który z upływem czasu i braku
                                              przeciwdziałania nasila się i przybiera postać działania
                                              długotrwałego i systematycznie wymierzanego przeciwko jednej osobie.
                                              Według H. Leymanna mobbing jest to terror psychologiczny.


                                              Cechą charakterystyczną takich działań jest systematyczność
                                              (przynajmniej raz w tygodniu) oraz długotrwałość (przynajmniej pół
                                              roku).

                                              Można wyróżnić kilka etapów mobbingu. Na początku są to negatywne
                                              sygnały ze strony otoczenia, szerzenie plotek i pomijanie pracownika
                                              w codziennym życiu firmy. Stopniowo działania mobbingowe zaczynają
                                              się nasilać i przyjmować coraz bardziej poważną formę. Do grupy
                                              dołącza się pracodawca - o ile wcześniej nie był zaangażowany.
                                              Pracownik zostaje często obwiniany o sprawy, za które nie jest
                                              odpowiedzialny,

                                              www.mobbing.edu.pl
                                              www.mobbing.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1&Itemid=2
                                              www.mobbing.pl/czym_jest_mobbing.php?part=2

                                              • tesco_men Re: Tesco UK i polish staff... - co zrobic???? 19.10.08, 10:19
                                                rozpuszczanie plotek, oszczerstwa, a na sam koniec biegająca po
                                                sklepie gó...ara, która mówi, że jest niby zapłodniona, że sie jej
                                                grozi i żeby ją bronili - no i policjanci biegali jak głupi
                                                (najpierw mundurowi, potem ci drudzy ubrani po cywilnemu). Tak się
                                                ludzi w tesco wykańcza - fachowo to się nazywa MOBBING; a że nic sie
                                                nie działo (bo co się mogło dziać?) no to ubecy pozakładali
                                                podsłuchy i kamery i potem biegali jak służący do tego sklepiku z
                                                relacjami o mnie: to jest mozliwe tylko w uk.

                                                najbardziej przerażające jest to, że z powodu paru sku...synów z
                                                tesco i mściwych, tepych ubeków musiałem tyle przejść za nic; ci
                                                ludzie powinni być wyrzuceni z pracy, bo stanowią zagrożenie dla
                                                innych ze względu na swoja głupote - jak można z kogoś na siłe robić
                                                przestepce i wariata przez 1,5 roku? sugerowanie obcym ludziom, że
                                                ten polak jest crazy itd. - jak tak można? te bydlęta nie mają
                                                najprawdopodobnie żadnej szkoły, a dostają takie potężne uprawnienia
                                                do kontroli i tyle pieniędzy na nich idzie - ci zwyrodnialcy
                                                uniwersytet widzieli tylko w tv albo jak koło niego przejeżdzali;
                                                proponuje niech sobie jeden z drugim gestapowiec tamtejszy założy
                                                kamerki na wacka i gps do tego, żeby sie nie zgubił w mieście; po
                                                tym co pokazali ci tzw. funkcjonariusze chodzący po cywilnemu nigdy
                                                już nie będę wierzył tej instytucji i na własnej skórze przekonałem
                                                się jacy INTELIGENCJI tam pracują. PARSZYWI MOBLERZY

                                                ps panie m. i reszta tej grupy przestepczej - nie wiem czy ty sobie
                                                zdajesz sprawę, że jeżeli sb chodzi za tobą to mało kto cię przyjmie
                                                w uk do pracy, bo po pierwsze, że nie chcą mieć żadnych problemów
                                                anglicy, a po drugie ubeką nie chce się sprawdzać nowego otoczenia.
                                                konsekwencje tego są jasne - powinieneś być zadowolony z tego i
                                                reszta też. Powiedz mi jeszcze tylko jedno: co się stało z ta
                                                kobietą, co była dyrektorem w fabryce obrusów w Łodzi, a twoja
                                                dziewczyna ją wykonczyła w podobny sposób jak ty mnie z tą bandą
                                                teskową? tam było prościej zapewne, bo tutaj trzeba było nasłać aż
                                                policje, żeby wykończyć człowieka