Gość: pamela
IP: *.range86-134.btcentralplus.com
03.03.07, 00:38
Chciałabym dac trochę nadziei wszystkim zdołowanym wykształconym Polakom w UK,
dlatego piszę. Skończyłam studia w 2005r, w czasie studiów parałam się różnymi
zajęciami, mniej i bardziej ambitnymi, w każdym bądź razie cały czas starałam
się byc aktywna. Po skończeniu studiów wróciłam do rodziców, szukałam pracy 3
mce, jakoś tak marnie było, mogłabym się zgodzic na staż za śmieszne
pieniądze, ale to nie dla mnie, ja chcę żyć a nie wegetować. Trafił się wyjazd
do Irlandii przez Urząd Pracy, praca fizyczna w fabryce. Wyjechałam z
ciekawości, zawsze mogłam wrócić. Spędziłam tam rok, poznałam fajnych ludzi,
zarobiłam kasę i postanowiłam spróbować jeszcze w Anglii. Po 4ch mcach pracy w
kolejnej fabryce byłam już tak determinowana żeby znalźć coś ambitniejszego,
że w końcu się udało. Wiedziałam, że mój angielski jest o niebo lepszy niz rok
temu, to dodalo mi odwagi, wiedziałam też, że dłużej jako robol nie dam
rady-pozostaje mi chyba tylko powrót do Polski. Los sie jednak do mnie
uśmiechnął-po setkach aplikacji bez odezwu trafiłam na firmę, dla której nie
liczy się to jak mówie po angielsku i to że jestem Polką, to wręcz okazało się
atutem, bo przeciez Polacy to bardzo dobrze pracownicy! Dla mojego szefa
liczyło się przede wszystkim to, że mam doświadczenie zawodowe takie i owakie,
nieważne że nie w UK, co dla agencji angielskich jest essential. W każdym bądź
razie po półtora roku pracy fizycznej ktoś mnie wreszcie docenił, moją wiedzę
i umiejętności. Do wszystkich zdołowanych zatem - jeśli będziecie wystarczajo
co zdeterminiwani w szukaniu pracy na miare waszych możliwosci i nie dacie
sobie wklepać do głowy, ze jestście bialymi murzynami z Polski, którzy nadaja
się tylko do fizycznej pracy, to droga do kariery stoi przed wami otowrem.
Powodzenia!!!