Praca w UK po studiach humanistycznych w Poslce

IP: *.abnamro.nl 16.03.07, 15:52
Czesc!
Mam pytanie do tych co juz byli lub są w Anglii. Jakie sa szanse na normalną,
ambitna, merytoryczną prace w Anglii? Dla kogos po studiach typu socjologia,
stosunki, politologia? Bo w gazetach to widac tylko ogloszenia dla
budowlańców i inżynierów. Jakie macie doswiadczenia?
pozdrawiam.
    • bonzee32 Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl 16.03.07, 16:19
      Oczywiscie, ze sa szanse. Tylko, ze zdecydowana wiekszosc swiezej krwi slabo
      zna jezyk i ma male ambicje.
      • Gość: simon Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl IP: *.abnamro.nl 19.03.07, 13:15
        Dzięki. A czy taką prace da sie znaleźć jeszcz ena miejscu, w Poslce? Bo troche
        zneicheca mnei koneicznosc wyjazdu w ciemno. A firmy, któe rekrutują
        bezposrednio w polsce - to raczej do fizycznych zawodów, lub hotelarstwo.
    • spacecoyote Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl 16.03.07, 16:42
      Ja jestem po takich wlasnie "niekonkretnych" studiach i mam normalna prace, ale
      czy ambitna? To zalezy od Twojej definicji ambitnej pracy i tego, co chcialbys
      robic.
      • palejo1 Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl 16.03.07, 19:08
        Z mojego ogrodka. Dziewczyna po polonistyce - support worker, po pedagogice
        spec- team leader, studentka (byla) antropologii - team leader, autor watu po
        psychologii - asystent psychologa. Praca z ludzmi uposledzonymi i autystycznymi
        • Gość: w Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 20:21
          a jak oceniasz wymagany stopień znajomości angielskiego na Twoim stanowisku
          pytam, bo praca psychologa kojarzy mi się jakoś z doskonałym opanowaniem języka
          (wyższym niż native - czyli łącznie ze sprawnym poruszaniem się w dziedzinie
          semantyki) - ale to pewnie ogólne wyobrażenie i być może całkowicie błędne w
          kontekście konkretnych zadań, konkretnych grup klientów, i zadań, bądź co bądź
          asystenta
          • palejo1 Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl 16.03.07, 20:36
            Trafne spostrzezenie. Pracuje z grupa klientow, ktorzy po angielsku sa w stanie
            wypowiadac co najwyzej pojedyncze slowa. Z cala pewnoscia tylko dzieki temu
            wymagania co do znajomosci angielskiego sa zanizone na tyle, ze jakos sobie
            daje rade.
        • Gość: Soup Nazi Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl IP: *.sdsl.bell.ca 16.03.07, 20:33
          Team leader - na lajnie?
          • palejo1 Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl 16.03.07, 20:36
            Chyba tym razem nie kumam Zupa
            • Gość: jola Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 22:38
              na lajnie czyt na linii- produkcyjnej zapewne.
              • Gość: Soup Nazi Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl IP: *.sdsl.bell.ca 19.03.07, 15:01
                Gość portalu: jola napisał(a):

                > na lajnie czyt na linii- produkcyjnej zapewne.

                Right on. "Production line" czyli tzw. lajna in Northamerican Polglish. W
                British/Irish Polglish to sie nazywa inaczej?
    • Gość: www@www A ja po studiach polonistycznych pracuje IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.03.07, 23:08
      w firmie zajmujacej sie tlumaczeniami i to, ze mam ukonczone tego typu studia
      bylo powodem, ze przyjeto do pracy (pewnie nie tylko jednym). Obecnie, jestem
      managerem projektu i mam swoj wlasna grupe ludzi, ktorymi kieruje, wlasne
      projekty tlumaczeniowe i przede wszystkim niezla kaske. Ale moj angielski byl od
      poczatku prefect.
      • Gość: Soup Nazi Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje IP: *.sdsl.bell.ca 20.03.07, 15:20
        Gość portalu: www@www napisał(a):

        > w firmie zajmujacej sie tlumaczeniami

        z polskiego na wasze?

        i to, ze mam ukonczone tego typu studia
        > bylo powodem, ze przyjeto do pracy (pewnie nie tylko jednym).

        Oczywiscie, ze nie. Bo ty jestes zuch.

        Obecnie, jestem
        > managerem projektu

        Widze, ze "manager projektu" to jakis tytul kultowy wsrod bulbonczykow. Czy
        "project" nie polega przypadkiem na sprzataniu biura w nocy?

        i mam swoj wlasna grupe ludzi,

        No z ludzmi oczywiscie. Gracie w hokeja na miotlach czy w quidditch?

        i przede wszystkim niezla kaske.

        No jakzeby inaczej. Uklada ci sie w wirtualu, hehehe

        Ale moj angielski byl o
        > d
        > poczatku prefect.

        I can see that.
        • 2paco Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje 20.03.07, 15:26
          Soup, czemu akurat w to nie wierzysz? nie masz możliwości sprawdzenia czy autor
          faktycznie tak pracuje, więc po co to dyskredytujesz?
          • Gość: majkel Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje IP: *.unknown.be.uu.net 20.03.07, 15:43
            bo tu na forum co drugi jest menago po topowej uczelni polskiej typu
            uniwersytet w radomiu z grupa ludzi pod soba oczywiscie angoli z oczywiscie
            100k £PA
            • 2paco Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje 20.03.07, 16:31
              na sześcioro polaków jakich znam od lat i którzy tu mieszkają od co namniej
              dwóch lat, czworo z nich ma w pracy pod sobą co najmniej 5 osób, i to nie są
              żadne restauracje tylko porządne firmy (np. firma plasująca się w pierwszej
              piątce na świecie pod względem produkcji stali) - stąd moje uwagi. po prostu nie
              oceniam czyichś szans na rynku tylko na podstawie tego, że wielu ludzi tutaj tak
              pisze.
              • Gość: Doctor Ja tez nie wierze w managera IP: *.proxy.aol.com 20.03.07, 16:47
                ...ale wierze, ze angielski byl prefect
              • Gość: majkel Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje IP: *.unknown.be.uu.net 20.03.07, 16:56
                czworo z nich ma w pracy pod sobą co najmniej 5 osób, i to nie są
                > żadne restauracje tylko porządne firmy (np. firma plasująca się w pierwszej
                > piątce na świecie pod względem produkcji stali


                myslalem ze temat team lead na lajnie juz przedyskutowalismy
                • 2paco Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje 20.03.07, 21:57
                  nie wiem czy kierowanie zespołem w dziale logistycznym, który organizuje
                  transporty stali wszelkimi możliwymi sposobami po całym świecie (każdy liczony w
                  dziesiątki lub setki milionów dolarów) podpada pod lajna, czy jak to się zowie..
                  • Gość: Soup Nazi Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje IP: *.sdsl.bell.ca 22.03.07, 15:41
                    Oczywiscie, ze takie rzeczy nie sa niemozliwe, z tym, ze naleza raczej do
                    wyjatkow od reguly. Zapominasz, ze ja tez jestem na emigracji, dosyc dlugo nawet
                    i dosyc dobrze wiem jak to dziala w USA i Kanadzie, a nie wierze, zeby Polacy
                    czy inne nacje z marchii wschodniej byli w UK more huggable niz tutaj. A dziala
                    to tak, ze 9.99 raza na 10 taki osobnik majacy jakie takie wyzsze stanowsko w
                    jakiej takiej szanujacej sie firmie, wyrzucil polski dyplomik do kosza i
                    ukonczyl cale albo czesciowe studia lokalne + troche experience zanim zaczal
                    piastowac. Poza tym pewnosci oczywiscie nie mam ale po paru latach spedzonych na
                    forach tutejszych dosyc dobrze wyczuwam roznych wannabes i marzycieli
                    bezpodstawnych - po stylu pisania. Z wiekszoscia jest wlasnie tak jak pisze
                    majkel, ale Internet jest lepszy niz US Army, ktora na plakatach werbunkowych
                    pisze "Be all you can be". Gdyby takie plakaty ktos wydrukowal na potrzeby
                    Internetu brzmialyby one:
                    "Be all you want to be!", z czego wielu skwapliwie korzysta, widocznie
                    odreagowujac terapeutycznie codzienna walke na lajnie.
                    • 2paco Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje 22.03.07, 15:50
                      oczywiście to co piszesz jest prawdą, ale myślę, że zarzuty o wannabe'owanie ;)
                      padają tutaj równie często co ściemy kim ktoś jest w pracy. moim zdaniem to
                      działo dokładnie w obie strony, ci co zarzucają kłamstwo sami często nie mogą
                      sobie dać z czymś rady i tu odreagowują. to pewnie jakaś pochodna tego
                      zakorzenionego w polakach przeświadczenia, że jak ktoś się czegoś dorobił, to na
                      pewno ukradł.
                      • Gość: Soup Nazi Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje IP: *.sdsl.bell.ca 22.03.07, 17:49
                        2paco napisał:

                        > oczywiście to co piszesz jest prawdą, ale myślę, że zarzuty o wannabe'owanie ;)
                        > padają tutaj równie często co ściemy kim ktoś jest w pracy. moim zdaniem to
                        > działo dokładnie w obie strony, ci co zarzucają kłamstwo sami często nie mogą
                        > sobie dać z czymś rady i tu odreagowują. to pewnie jakaś pochodna tego
                        > zakorzenionego w polakach przeświadczenia, że jak ktoś się czegoś dorobił, to n
                        > a
                        > pewno ukradł.

                        Zgadza sie. Zapomnialem o tym motywie, bo ja raczej sobie tak demaskuje tych
                        wannabes/klamczuszkow/koloryzatorow, dla sportu. Jak zapewne zgadles, od dawna
                        sie nie scieram po lajnach wiec nie musze nic odreagowywac. Kiedys, na poczatku
                        gdy sie scieralem w jednej "siapie" (Northamerican Polglish od Northamerican
                        English "[work/sweat]shop") jeden taki ziomal-burak ze skaczaca gula burknal
                        mi za plecami - gdy odchodzilem z pracy, by pojsc do szkol tutejszych - ze bede
                        sie uczyl za ich (orajacych) pieniadze. "Jak to?" - zdziwilem mu sie grzecznie w
                        pszenno-buraczana twarz - " przeciez biore pozyczke studencka, ktora bede musial
                        zwrocic z %?". Burak zmyl sie bez slowa, ale gula latala dalej - wyczulem to po
                        wibracji powietrza, hehehe.
                        • 2paco Re: A ja po studiach polonistycznych pracuje 22.03.07, 17:58
                          teraz za to u mnie w pokoju powietrze wibruje, bo nie mogę pozbierać po tej
                          pszenno-buraczanej twarzy :D:D:D
                          Ciebie nie podejrzewałbym o lajna, nie martw się ;) poza tym podziwiam Twój
                          sposób operowania językiem polskim, hehehe :D
    • Gość: acoto? Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl IP: 212.85.12.* 20.03.07, 15:41
      Szanse na ciekawsza prace masz, zwlaszcza w agencjach pracy, w dzialach HR, ze
      wzgledu na duza ilosc pracownikow z polski ze slabym angielskim, ktorym trzeba
      pomoc przejsc procesy rekrutacyjne (pod warunkiem, ze znasz bardzo dobrze
      jezyk), badz w duzych firmach, ktore bezposrednio zatrudniaja Polakow, z tych
      samych powodow (posrednictwo w kontaktach z pracownikami polskojezycznymi).
      Moze to i nie cuda, ale na poczatek ciekawsze niz przyslowiowy "zmywak".
      Reszta zalezy od inwencji. Co do tytulatury typu "team leader" "manager",
      radzilbym sie nie podniecac, bo Angole strasznie czesto naduzywaja tu tytulow,
      np. byle konserwator w fabryce ma na plecah napis "engineer", a Polsce to po
      prosu "ciec". "team leaderów" tez sie produkuje masowo, co niekoniecznie
      przeklada sie na zarobki i obowiazki, nie wspominajac juz o rozwoju zawodowym.
      Podobnie zdarza sie z tytulem "managera". Dopoki nie przedstawia Ci zakresu
      obowiazkow i zarobkow, nie ma co szalec. Ale oczywiscie jest masa uczciwych
      firm, ktore do wyzej wymienionych tytlow podchodza powaznie. Po prostu, trzeba
      poznac zakres obowiazkow i zarobki, a to jaka nazwe pozycji wpisza w
      kontrakcie, to sprawa drugorzedna. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • Gość: nes77 Re: Praca w UK po studiach humanistycznych w Posl IP: *.media4.pl 20.03.07, 20:18
      Ja wlasnie znalazlam pracę,wprawdzie w IE a nie UK. Znalazłam ją z Polski,
      przez internet i zaczynam za miesiąc. Jestem anglistka + politologia (dziennie
      oba). Praca podobnie jak kolezanka www@www wyżej w firmie tlumaczeniowej, jako
      project linquist. Mam 5 lat doświadczenia w dziedzinie tłumaczeń. Na swoim
      przykładzie widzę, że to jest możliwe. Natomiast jednak język ma PODSTAWOWE
      ZNACZENIE CHYBA :) Bo my humaniści raczej musimy wykorzystywać umiejętność
      komunikacji i inne "soft skills" z braku konkretnych zero-jedynkowych ;)
      umiejętności :)
      • nieszka2006 Widze ze tu wielu ludzi nie wierzy ze ktos pracuje 22.03.07, 12:20
        nie inaczej niz w magazynach albo w cateringu. Niestety wielu ludzi pracuje tu
        za normalne, sensowne pieniadze zgodnie ze swoimi zakonczonymi dyplomem studiami.
        A jak tylko takie niedowiarki i marudy jak powyzej znajda chocby jedna literowke
        to odrazu przyczepiaja sie jak rzepy.
        To smieszne ze oprocz wytykania i sarkastycznego podejscia do tego forum nie
        potrafia nic ciekawego napisac.Moze dlatego ze ich zycie polega na sledzeniu po
        kolejnej zmianie w magazynie z puszka piwa w reku co kto napisze na forum.
        A ten jezyk prefect to poprostu literowka. Choc nie znam tej osoby podejrzewam
        ze miala ogromne szanse zeby wlasnie dokladnie to robic co opisuje.
        Chyba nie warto tutaj odpisywac bo ludzie mierza cie swoja warehouse`owa miarka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja