Troche optymizmu! Nie jest zle!

IP: 195.43.48.* 10.04.07, 15:55
Czytam to forum i widze, ze jak zwykle polski pesymizm goruje... No, coz.. Ja
w Anglii jestem od ponad 3 tygodni. Mieszkam w Salisbury, bardzo blisko Stone
Henge. Prace w funduszu emerytalnym dostalam w ciagu dwoch dni (przez
agencje). Od razu poszlam do banku (Lloyds)zalozyc konto i tam zaproponowano
mi rowniez prace w customer service (a przyszlam jako klientka:-)) Jestem po
anglistyce, wiec jezyk znam, ale do tej pory nie mialam doswiadczenia w
instytucjach finansowych. Mam nadzieje, ze moj post natchnie optymizmem tych,
ktorzy dopiero zamierzaja tu przyjechac. Do odwaznych swiat nalezy.
    • Gość: drajwer Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.lei3.cable.ntl.com 10.04.07, 16:23
      Normalnie w czepku urodzona:)Zagraj lepiej w angielskiego TOTKA bo latwiej
      tafic teraz 6 niz prace znalesc..Dziwne ze bez referencji przyjeli,odemnie na
      kierowce ciezarowki lub autobusu wymagaja min.6 miesiecy doswiadczenia w UK
      (przewaznie 2lata)-east midlandls,procz tego wymagaja znajomosci:tacho,drog w
      calej anglii,londynu,i calej masy jakis pie..o ktorych nigdy nieslyszalem.A
      z tym Lloydsem to tez jakas sciema bo fakt sa ogloszenia ze rekrutuja-znajomi
      co sa pare lat i maja perfekt angol sie zglosili i nikt oczywiscie pracy
      niedostal.Dzis byla jedna jedyna oferta pracy:7-15,za 5,35(czyli norma),litter
      picker-ale praca po szyje w smieciach roznego rodzaju,na odkrytym terenie
      grzebie sie w tych smieciach i walczy z metrowymi szczurami,smrod straszliwy i
      czy pada czy upal trza sie w tym babrac-to jedyne miejsce w East midlands gdzie
      przyjmuja do roboty,a robi tam tylku kilkoro najbardziej zdesperowanych Polakow
      (szczury moga grillowac sobie).
      • ontarian Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! 10.04.07, 16:27
        Gość portalu: drajwer napisał(a):

        > (szczury moga grillowac sobie).
        przynajmniej na zarciu zaoszczedza
      • kicior99 Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! 10.04.07, 17:59
        To chyba Ty masz pecha. Praca dla kierowcy moze byc od zaraz (Somerset), trzeba tylko chciec i przejsc assessment.
        • Gość: drajwer Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.lei3.cable.ntl.com 10.04.07, 18:35
          kicior99 napisał:

          > To chyba Ty masz pecha. Praca dla kierowcy moze byc od zaraz (Somerset),
          trzeba
          > tylko chciec i przejsc assessment
          Pisalem chyba ze bez doswiadczenia w UK nieprzyjmuja na kierowce!Kiedys to
          przyjmowali bo brakowalo,a teraz predzej czy pozniej znajda z
          doswiadczeniem.Zarejestrowany jestem w kilkunastu agencjach TYLKO dla kierowcow
          ciezarowek i prywatnie w wielu firmach maja moje CV i telefon i dooopa:/takie
          patologie powoduje bezrobocie wlasnie,bo dla mnie to 1-2 dni i jezdze
          jakimkolwiek pojazdem tak jakbym nim jezdzil 100lat,kiedys tak w PL bylo-nawet
          nieszukalem u takich debili roboty bo za 500h za kolkiem proponowali 70OPLN,a
          teraz dawno upadli i dobrze dziadom.Ja z dnia na dzien jak mi sie nudzilo to
          zmienialem robote.Np.z taxi do rosyjskiego ministerstwa sprawiedliwosci
          poszedlem na kierowce ciezarowki(300$podstawy)-pilem wodke z kumplem po robocie
          a na drugi dzien jechalem z nim do moskwy i na nastepny dzien pracowalem(koles
          zalatwil robote w 3minuty-sam jest"wysokim oficerem")-nigdy nawet niewidzieli
          mojego prawka,o przepisy nawet nie pytali a co najlepsze jak
          wypadl"nagly"wyjazd-zeby gdzies zolnierzy zawiesc lub jakis sprzet a wszyscy
          narabani jak slonie to z 3 promilami sie wsiadalo i jazda:)Ministerstwo Justici
          (Sprawiedliwosci)-ale to nie ten swiat ,a angole to pi.z.d.usie
          • Gość: stupor Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.belf.cable.ntl.com 10.04.07, 19:19
            te drajwer, wszystko jasne - czuja na kilometr zes wiesniak i glupek. Kto by
            takiego zatrudnil? Sam jestes patologia balwanku.
            • ontarian Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! 10.04.07, 20:27
              Gość portalu: stupor napisał(a):

              > te drajwer, wszystko jasne - czuja na kilometr zes wiesniak i glupek. Kto by
              a ty to niby kto? intelygent od kielni, hehe
              • Gość: drajwer Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.lei3.cable.ntl.com 10.04.07, 20:51
                ontarian napisał:

                > Gość portalu: stupor napisał(a):
                >
                > > te drajwer, wszystko jasne - czuja na kilometr zes wiesniak i glupek. Kto
                > by
                > a ty to niby kto? intelygent od kielni, hehe
                >
                pewno jeszcze w poplamionym wapnem dresie,w czarnej BMW(13letniej)a z okien
                samochodu rozbrzmiewa polski hiphop-ach ci polaczki w belfascie...
          • kicior99 Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! 11.04.07, 09:15
            Bzdury piszesz. W samym Bridgwater dostaniesz prace co najmniej w 2 agencjach bez najmniejszego doswiadczenia w UK.
    • Gość: RitaSkita Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 194.223.6.* 10.04.07, 16:38
      Stonehenge sie pisze razem pani anglistko;)
      Bank Tellers nie zarabiaja ani duzo ani nie jest to jakas wielce atrakcyjna
      praca na tyle aby sie zabijano. Wrecz przeciwnie, jest to na tyle malo platne
      dla Anglikow,ze zawod ten jest glownie popularny wsrod Hindusow jak zauwazysz
      szybko i dostanie takiej pracy dla osoby inteligentnej ze wzgledna znajomoscia
      jezyka nie stanowi problemu.
      • Gość: Kejt Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 195.43.48.* 10.04.07, 17:06
        Tak, wiem jak sie pisze Stonehenge - sorry za pomylke. Ale Wy to potraficie
        czlowieka zgasic. Chcialam tylko napisac, ze to, ze przyjechalam tu bez
        poprzedniego angielskiego doswiadczenia i angielskich referencji (mialam
        polskie) nie przekreslilo szansy szybkiego znalezienia pracy. Czy bedzie fajna -
        czy nie, to sie okaze, a zawsze latwiej znalezc cos ztrakcyjnego majac juz
        jakas prace.
        • Gość: RitaSkita Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 194.223.6.* 10.04.07, 17:09
          Gość portalu: Kejt napisała:
          > czy bedzie fajna
          > czy nie, to sie okaze, a zawsze latwiej znalezc cos ztrakcyjnego majac juz
          > jakas prace.

          albo utknac z tym na CV jako specjalista bankowy i rekruterzy beda cie po tym
          klasyfikowac TYLKO w banking.A zmiana zawodu wtedy nie jest taka prosta i nawet
          rozpoczecie od 0ra w innym. bo niektorzy zatrudniajacy chca tabula rasa a nie
          false start.
          Ale zgadzam sie: lepszy rydz niz nic:) Powodzenia
        • Gość: RitaSkita Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 194.223.6.* 10.04.07, 17:11
          Poza tym jesli faktycznie cie przyjeli to poczekaj poczekaj, jak umowe
          podpiszesz to i referencje z poprzedniego miejsca pracy (chocby to bylo miejsce
          w Polsce)beda ci potrzebne. Cudow nie ma i tu zawsze sa pewne kryteria
          zatrudnienia zachowane a takim jest sprawdzenie KOGO zatrudniaja.
          • Gość: wk Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 17:52
            no nie wiem, czy tak łatwo znaleśc dobrą pracę, mam znajomego, który jest w
            Anglii od 26 marca 2006 r. najpierw praca w restauracji , jakieś sprzątanie, no
            oczywiście języka nie znał, przez rok nauczył się dośc dobrze zna, teraz dostał
            pracę w fabryce.
            Ukończony UŚ, podyplomową rachunkowość i informatykę.
            W Polsce pracował jako analityk- budżetowanie i księgowy, ponad 8 lat,
            rewerencję ma napisane z Polski co robił w języku angielskim, no i jakość nic.
            • Gość: rumburak Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.belf.cable.ntl.com 10.04.07, 19:22
              to pewnie przez ta "jakość" właśnie :o)
              • Gość: wk Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 19:46
                no może i masz rację
                • Gość: M.M. Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.cable.ubr05.enfi.blueyonder.co.uk 10.04.07, 21:27
                  Ja dopiero niedawno zaczalem prace biurowa. Przyjezdzajac do UK 1.5 roku temu
                  nie mowilem nic po angielsku (w PL uczylem sie tylko niemieckiego) i dlatego tez
                  przez caly ten czas (w tym rok dla obecnej firmy) wykonywalem prosta (ciezka)
                  prace fizyczna. W momencie jednak kiedy zaczalem byc kounikatywny w j.
                  angielskim zlozylem podanie o prace biurowa. Mimo slabej znajomosci jezyka
                  (polowa drogi do FC) dostalem ja, wlasnie dzieki doswiadczeniu w PL. Managerowie
                  byli mocno zdziwieni, ze tak dlugo 'fizolem' bylem, gdyz uwazali ze mam mocne
                  CV. Dodam jedynie, ze nie jestem jakims specjalista, w PL wykonywalem zwykla
                  prace biurowa. Nadmienie jedynie, ze stanowiso ktore dostalem nie jest najnizsze
                  w naszej hierarchii ;)

                  Kazdy ma tak jak sie postara.

                  Pozdrawiam i powodzenia dla wytrwalych !
                  • Gość: 123 Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.range86-131.btcentralplus.com 10.04.07, 22:49
                    Fajnie że jesteś zadowolony ale zdefinuj bliżej co rozumiesz pod pojęciem pracy
                    biurowej przy średniej znajomości angielskiego - określasz ją jako "połowa
                    drogi do FCE", co tak naprawdę oznacza sorry nie obraź się ale dukanie (samo
                    FCE też o niczym nie świadczy, znam masę osób FCE nawet na A i komuikatywnym
                    angielskim bardzo średnim), chyba że się nieprecyzyjnie wyraziłeś co do poziomu
                    swojego zaawansowania. Konkretnie w tzw. biurowej pracy jakakolwiek by nie była
                    (najczęsciej o charakterze recepcji i podobnych) to przede wszystkim
                    konwersacja przez telefon i face to face z klientami (albo jak to zwą members
                    of general public), do czego potrzeba ang. co najmniej poprawnego i płynnego
                    (może być oczywiście obcy akcent i wymowa) - czyli jak to najczęsciej w
                    ofertach pracy zwą excellent communication skills. No chyba że jako tzw. office
                    junior sortujesz pocztę, podlewasz kwiatki i parzysz herbatę. Albo jesteś
                    księgowym np. ale tu też trzeba czasami gdzies zadzwonić itp., o fachowej
                    wiedzy i terminologii nie wspominając. Nie chciałem być złośliwy, z czystej
                    ciekawości chciałem żebyś przybliżył szczegóły Twojej pracy (opis stanowiska
                    pracy to się fachowo nazywa), bo masa ludzi z nienajgorszym angielskim ale
                    brakiem konkratnych fachowych kwalifikacji (system naszych studiów się kłania)
                    po iluś tam nieudanych próbach żyje w przeświadczeniu że przed nimi stoi ściana
                    której przebić się nie da, w tym sensie że ciepłe posadki w ramach szeroko
                    pojętej pracy biurowej są raczej zaklepane (zwłaszcza na prowincji) dla Brits,
                    a historie "od miotły/mopa/zmywaka/paleciaka/tacy" do biureczka z kompem od 9
                    do 17 i miłego salary z boanusami wydają się raczej wyjątkami potwierdzającymi
                    regułę (ja akurat nie wierzę w magię słowa "biuro" i uważam że każdy przypadek
                    jest indywidulany - czasem za podobną kasę ciekawie jest pokelnerowac albo
                    trochę pobiegać po magazynie - ale celowo pisz "czasem"). Mam na myśli pewną
                    określoną grupą poszukujących pracy emigrantów - nie specjalistów, z angielskim
                    średnio-dobrym ale nie płynnym, pewnym doświadczeniem w PL i UK (ale to
                    ostatnie patrz kilka zdań wyżej).
                    • Gość: M.M. Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.cable.ubr05.enfi.blueyonder.co.uk 11.04.07, 06:33
                      re 123

                      Tak, mialem na mysli dukanie ;) Zas co do samej pracy to pozycja _podobna_ do
                      stock controllera tylko oczko wyzej ;)

                      Pozdrawiam,
                      M
                      • Gość: 123 Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 11.04.07, 14:08
                        OK teraz mam jasność. Przyznam szczerze że Ci gratuluję, ja mam FCE (dla mnie nic to nie oznacza ale fakt jest faktem), czuję się z ang. w miarę pewnie, pracuję w hotelu recepcja-bar (płaca bez rewelacji jak to w tej branży), miałem do czynienia ze spedycją i logistyką w PL 3 lata (jako handlowiec, obsługa klienta i tzw. specjalista d/s logistyki - w tym odprawy celne) ale nie mam pisemnych referencji, szukałem pracy w tej branży tutaj i NIC ,zero, null, na drzewo - a wcale nie miałem na myśli wysokich stanowisk, raczej zliżonych do Twojego! Jak wogóle zaproszono mnie na interview to było swięto.
                      • Gość: 123 Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 11.04.07, 14:14
                        Co do stock controll to jest to pojęcie szerokie - oferty na reed do firm produkcyjnych, wymagania na takie stanowiska byly spore (głównie doświadczenie w UK, znajomość SAP, MRP czy innych pakietów ) i placa nawet 18-20 tyś
                • Gość: mala mi Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 10.04.07, 21:28
                  Do autorki postu: GRATULACJE! I nie słuchaj tych, co mówią, że zaraz sprawdzą
                  Twoje referencje, że to nie taka znowu fajna praca. A co tam :) Ważne, że sie
                  udało! Większość ludzi na początku i tak bierze pierwszą lepszą pracę - chyba
                  mimo wszystko lepiej startować od banku niż od zmywaka. Pozdrawiam i trzymam kciuki!
                  • Gość: Kejt Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 195.43.48.* 11.04.07, 13:46
                    Dzieki! Oczywiscie zgadzam sie z Toba, mala mi, ze lepiej. Niczym nie chcialam
                    sie chwalic, poniewaz bank to nie moja dzialka, ale rzecz jasna wole bank, niz
                    np. Mcdonald's. Mam za to nadzieje, ze dzieki mojemu postowi oraz kilku innym,
                    ktore zostaly umieszczone w tym watku, zwlaszcza osoby znajace jezyk popatrza
                    na wszystko z troche wiekszym optymizmem. Sama szukac dalej, moze
                    wkrotce/kiedys/jeszcze znajde prace, o ktorej marze.
          • Gość: Kejt Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 195.43.48.* 11.04.07, 13:40
            Przeciez napisalam, ze mam referencje z Polski. Moim pracodawca byl Amerykanin,
            wiec moze wydal im sie bardziej wiarygodny, niz polski pracodawca.
      • izabelski Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! 10.04.07, 22:34
        piszac, ze zawod Bank Tellers jest popularny li i jesynie wsrod hindusow
        pokazujesz mala znajomosc tutejszego rynku pracy ...

        jet on bardzo popularny wsrod angielskich mam, ktore pracuja w bankach 9am-3pm,
        gdy dzieci sa w szkole ....
        i czesto wogole nie pracuja w wakacje

        i nie wiem jak sie ma ten komentarz na temat inteligencjii wzgledem tego
        stanowiska pracy - ale to juz pomine ....
        • Gość: RitaSkita Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 194.223.6.* 11.04.07, 10:30
          izabelski napisała:

          > piszac, ze zawod Bank Tellers jest popularny li i jesynie wsrod hindusow
          > pokazujesz mala znajomosc tutejszego rynku pracy ...

          jestem tu od 1996 r i od tego czasu bywam w Barclays Banku i zapewniam cie ze
          ze wiekszosc tam zatrudnionych to Hindusi. A to dane on jednego mojego tu
          znajomego pracujacego w banku ale na innym stanowisku: manager w kredytach. W
          ogole twierdzi on ze bank tellers to nisko platna praca, a poza tym w zwiazku z
          automatyzacja procedur coraz mniej bank tellers jest w bankach. No moze
          jakies angielskie mamy znajduja tego typu zatrudnienie wygodne dla nich i tez
          tak pracuja, ale niestety rzadko trafialam na takowe idac do banku zatem. Poza
          tym banki sa czynne do 5pm a nie 3pm, ciekawe jak te mamy sobie z tym
          radza<mysli>?

          > i nie wiem jak sie ma ten komentarz na temat inteligencjii wzgledem tego
          > stanowiska pracy - ale to juz pomine ....
          a o co chodzi? to chyba oczywiste ze bank teller musi byc conajmniej jakos
          wzglednie inteligentny bo to nie jest stanowisko dla bezmyslnych. Cos zle
          przeczytal/a izabelski chyba.

          Poza tym watek byl o tym jak to banki przyjmuja na usmiech i bez referencji. A
          co tam moze byc i swietej pamieci Lech Grobelny, byle sie podobal.:))) Nie
          twierdze ze bank teller musi miec az security clearance ale, no ludzie bez
          przesady, badzmy powazni. Lloyds bank jak kazda instytucja powazna ma swoja
          procedure zatrudniania i predzej czy pozniej o referencje chocby z Polski po
          podpisaniu umowy zapyta i nalezny "papior" z danymi osobowymi i referencjami
          sie wypelnia. Ale czy juz sprawdzaja owe referencje to juz zalezy od
          rzetelnosci instytucji
          • Gość: Kejt Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 195.43.48.* 11.04.07, 13:51
            Haaaalo! Jeszcze raz: nigdzie nie napisalam, ze nie mam zadnych referencji,
            chocby polskich. Wrecz przeciwnie: mam polskie referencje na papierze, a takze
            do sprawdzenia droga mailowa lub telefoniczna. A usmiech rzeczywiscie mam
            ladny;-)
            • Gość: RitaSkita Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 194.223.6.* 11.04.07, 13:59
              a kto pisze ze nie masz referencji? Prosze czytac dokladnie co inni pisza, bo
              rubryki bankowe tym bardziej bedziesz mylic jak niedoczytasz.
              Ja pisalam ze nie ma cudow i ze zawsze bedzie trzeba w procesie zatrudniania
              zwlaszcza w powaznej instytucji jak bank podac chocby byly to polskie referencje
              • Gość: Kejt Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 195.43.48.* 12.04.07, 12:48
                Prosze zatem pisac uwazniej, NIE DOCZYTASZ pisze sie osobno. Nie wiem, skad od
                razu ta zlosliwosc... Z Polski przemycilas, czy tutejsza?
                • Gość: RitaSkita Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 194.223.6.* 12.04.07, 13:06
                  Nie jestem polonistka ( nigdzie tego nie napisalam)i w przeciwienstwie do
                  ciebie nie studiowalam filologii akurat, a to zobowiazuje

                  Uswiadomilam cie, ze nie napisalam nigdzie ze nie masz referencji i ze masz
                  dokladnie czytac. Ty uznalas to za zlosliwosc. Ja uznaje to za nadwrazliwosc.

                  Nie chodzi o zlosliwosc( Anglicy maja znaczna przewage w sarkazmie nad
                  Polakami) i prosze nie byc nadwrazliwym. Po prostu sprowadzam cie na ziemie, ze
                  referencje tak czy tak beda WYMAGANE przy kazdym zatrudnianiu bo taka jest
                  procedurura ze wzgl na security w bankach. I nie ma to nic wspolnego z kwestia
                  twoich ich posiadania bo kazdy tam kiedys cos studiowal czy gdzies pracowal i
                  ma jakowes z Polski
                  • ontarian Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! 12.04.07, 14:40
                    Gość portalu: RitaSkita napisał(a):

                    > twoich ich posiadania bo kazdy tam kiedys cos studiowal czy gdzies pracowal i
                    nie no, troche sie zapedzilas, napewno nie kazdy
                    co latwo stwierdzic forum czytajac
                  • Gość: Kejt Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 195.43.48.* 12.04.07, 16:16
                    Po prostu sprowadzam cie na ziemie, ze
                    > referencje tak czy tak beda WYMAGANE przy kazdym zatrudnianiu bo taka jest
                    > procedurura ze wzgl na security w bankach.

                    Nie musisz sprowadzac mnie na ziemie, gdyz nie napisalam, ze nie sa mi
                    potrzebne referencje. Natomiast agencja, za posrednictwem ktorej dostalam
                    obecna prace nie wymaga referencji w przypadku stalego zatrudnienia, a jedynie
                    tymczasowego - to dziwne, ale tak jest.
                    • Gość: RitaSkita Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: 89.240.58.* 13.04.07, 20:36
                      Gość portalu: Kejt napisał(a):
                      >Od razu poszlam do banku (Lloyds)zalozyc konto i tam zaproponowano
                      >mi rowniez prace w customer service (a przyszlam jako klientka:-))

                      Gość portalu: Kejt napisał(a):
                      >Natomiast agencja, za posrednictwem ktorej dostalam
                      > obecna prace nie wymaga referencji w przypadku stalego zatrudnienia, a jedynie
                      > tymczasowego - to dziwne, ale tak jest.

                      no to w koncu jak? prace agencja zalatwiala czy usmiech w banku zalatwil sam?
                      musisz jasniej pisac ile prac naraz masz.

                      Gość portalu: Kejt napisał(a):
                      >Natomiast agencja, za posrednictwem ktorej dostalam
                      > obecna prace nie wymaga referencji w przypadku stalego zatrudnienia, a jedynie
                      > tymczasowego - to dziwne, ale tak jest.

                      Agencja wymagac nie musi, ale pracodawca bedzie. Zreszta... co tam, zalezy od
                      zawodu wykonywanego. W banku i w powaznych firmachetc ZAWSZE sa potrzebne
                      referenecje i jest to czesc employment process, zas po co komu referencje jesli
                      zmywa naczynia czy kelneruje. Czasem sprzataczka musi miec referencje ze
                      uczciwa, czasem nie pytaja zapewne... Zalezy od zawodu, ale na pewno w banku tak.
          • Gość: jess Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! IP: *.bulldogdsl.com 11.04.07, 13:55
            Zgadzam sie z przedmowczynia. Banki przeprowadzaja security i background checks
            no bo w koncu pracownicy maja do czynienia z pieniedzmi i danymi klientow.
            Nawet do pracy w sklepie, np jubilerskim, sprawdza sie wierzytelnosc danych z
            CV aplikanta z policja. Bank tellers to w wiekszosci ethnic minorities,
            przynajmniej w Londynie. Praca nie jest bezmyslna ale jest kiepsko platna i
            stad 'dorabiaja' tam sobie mamy podczas gdy dzieci sa w szkole i maz przynosi
            real wage.
    • Gość: gosc bravo! IP: 82.109.70.* 11.04.07, 14:05
      Tak trzymac i sie nie przejmuj ze ktos jest zazdrosny tylko rob swoje
      dziewczyno, poza tym jak masz ladny usmiech to daleko zajdziesz - trzym sie.
      • Gość: wk Re: bravo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 13:10
        masz rację, wczoraj przyjechał do Anglii kolega, a dziś poproszono go na
        rozmowę nie jest tak źle.
        • Gość: wk Re: bravo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 18:06
          dostał tą pracę jako programista.
    • u_nasz_w_londynie Re: Troche optymizmu! Nie jest zle! 13.04.07, 19:32
      Gość portalu: Kejt napisał(a):

      > Czytam to forum i widze, ze jak zwykle polski pesymizm goruje... No, coz.. Ja
      > w Anglii jestem od ponad 3 tygodni. Mieszkam w Salisbury, bardzo blisko Stone
      > Henge. Prace w funduszu emerytalnym dostalam w ciagu dwoch dni (przez
      > agencje). Od razu poszlam do banku (Lloyds)zalozyc konto i tam zaproponowano
      > mi rowniez prace w customer service (a przyszlam jako klientka:-)) Jestem po
      > anglistyce, wiec jezyk znam, ale do tej pory nie mialam doswiadczenia w
      > instytucjach finansowych. Mam nadzieje, ze moj post natchnie optymizmem tych,
      > ktorzy dopiero zamierzaja tu przyjechac. Do odwaznych swiat
      nalezy.
      Taka jestes madrala,a nie wiesz jak sie pisze :Stonehenge ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja