Gość: Kejt
IP: 195.43.48.*
10.04.07, 15:55
Czytam to forum i widze, ze jak zwykle polski pesymizm goruje... No, coz.. Ja
w Anglii jestem od ponad 3 tygodni. Mieszkam w Salisbury, bardzo blisko Stone
Henge. Prace w funduszu emerytalnym dostalam w ciagu dwoch dni (przez
agencje). Od razu poszlam do banku (Lloyds)zalozyc konto i tam zaproponowano
mi rowniez prace w customer service (a przyszlam jako klientka:-)) Jestem po
anglistyce, wiec jezyk znam, ale do tej pory nie mialam doswiadczenia w
instytucjach finansowych. Mam nadzieje, ze moj post natchnie optymizmem tych,
ktorzy dopiero zamierzaja tu przyjechac. Do odwaznych swiat nalezy.