princesswhitewolf
01.05.07, 22:04
Jakos dziwne mam odczucia ale wraz z rozwojem kariery coraz bardziej odczuwam
zdziwienie na rozmaitych meetingach jak poznaja mnie rozni executives. Po
pierwsze zdziwienie ze to ONA a nie ON, poza tym ze Polka..... bacznie mnie
obserwuja...
Czy naprawde musza nas kojarzyc z nacja sprzataczek i kelnerek? Przeciez duzo
tutaj ludzi pracuje i w City of London etc....
Ah ci Anglicy....co tam Francuzi jeszcze bardziej wytrzaszczaja...