uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/

IP: *.leed.cable.ntl.com 04.05.07, 17:07
pracuje tu juz 2 lata jako kierowca c+e,zarobki 550 tygodniowo moze i dobre
ale kiedy codziennie ide do pracy i patrze na te usmiechniete a zarazem
falszywe geby angoli to juz mi sie zygac chce,polacy nie lepsi donosza, nic
nie mazna powiedziec w ich poblizu ,jeszcze mysle ze wytrzymam dwa moze trzy
lata i uciekam z tego marnego,tepego kraju wracam do polski mam nadzieje ze
sie juz tam cos zmieni bo narazie to tam tez jest wielki syf tysiace
zazdrosnikow,donosicieli do skarbowki itp.angole nas nienawidza ,polacy sie
nienawidza a ja juz nic nie rozumiem moze trzeba emigrowac dalej np.kanady
pozdrawiam
    • ontarian dopoki sie nie pusci 04.05.07, 17:11
      tylko jak juz bedziesz puszczac
      to przynajmniej gacie sciagnij
    • dis_and_dat_kid Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 04.05.07, 17:17
      my, my
      do Kanady to wpuszczaja tych ktorzy cos soba reprezentuja z tego co slyszalem.
      Ale mam pomysl - wydrukuj swoj post i pokaz go konsulowi,
      jesli od razu nie dostaniesz obywatelstwa to niech mnie wymnisza;-)
      • duende1 Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 04.05.07, 17:19
        ojejku.
        ja tu widze wskazowki do leczenia ;)
        • pinheadd Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 04.05.07, 17:25


          Angole tepi, POlscy tez - wszyscy sa do bani tylko Twoja intelectual prowess
          pozwala Ci na wypocenie incomprehensible stream of conciousness niczym u Joyce
          tylko ze rzygasz ynteligentnie przez z z kropka.

          Moj sp. dziadzo zwykl mawiac: jak g... nie umie plywac to mowi ze woda jest za
          rzadka
          • Gość: kik Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.e-wro.net.pl 05.05.07, 15:17
            A Anglii jest raj, a Anglicy nas kochają, tak jak my kochamy Mongołów czy
            Kazachów w Polsce.
            W Anglii każdy może być lekarzem , a nawet fizykiem jądrowym. Zwłaszcza ci
            Polacy ze "ściany wschodniej" i małych miasteczek zostaną pilotami, a być może
            nawet chirurgami. Zresztą oni siebie nazywają elitą i kwiatem Polski. Szkoda
            tylko, że ten kwiat sypia w publicznych toaletach w Londynie(patrz kilka wątków
            wyżej).
      • Gość: Gerda Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: 82.153.102.* 05.05.07, 18:26
        Mowiac o ludziach, ktorzy soba cos reprezentuja masz na mysli te rzesze ludzi z
        3-go swiata? Ciekawe.
        • dis_and_dat_kid Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 06.05.07, 03:38
          Gość portalu: Gerda napisał(a):

          > Mowiac o ludziach, ktorzy soba cos reprezentuja masz na mysli te rzesze ludzi z
          >
          > 3-go swiata? Ciekawe.

          Kazdy kraj przyjmuje jakas tam ilosc uchodzcow.

          Ale jesli Ty jesli chcesz sie wybrac do Kanady musisz przejsc przez odpowiednia
          procedure (od ktorej bynanjmniej nie jestem specjalista) - a w ktorej wypunktuja
          Ci wiek, wyksztalcenie, kwalifikacje, doswiadczenie zawodowe, znajomosc jezyka, itd.

          Jesli chcesz wiedziec wiecej zwroc sie do Soup Nazi czy Ontariana - skoro tam
          mieszkaja to moga wiedziec
          • sylwek07 Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 06.05.07, 07:44
            wiecej o procedurze na wyjazd do Kanady:

            www.cic.gc.ca/english/index.html
          • Gość: Gerda Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: 82.153.108.* 06.05.07, 12:04
            jesli juz mialabym sie do kogos zwracac z zapytaniem to na pewno do kogos
            madrego - soup nazi do nich sie nie zalicza - to jakis psychol delikatnie
            mowiac. Poza tym Kanada mnie nie interesuje, ale dzieki za podpowiedz.
            • Gość: Ralph Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.bb.sky.com 06.05.07, 14:52
              Gość portalu: Gerda napisał(a):
              > jesli juz mialabym sie do kogos zwracac z zapytaniem to na pewno do kogos
              > madrego - soup nazi do nich sie nie zalicza

              Akurat Soup Nazi to jedna z najbardziej inteligentnych osób jakie udzielają się
              na forum. Trzeba tylko być w stanie zrozumieć jego delikatne aluzje.


              > - to jakis psychol delikatnie mowiac.

              A to już inna sprawa :)
              • Gość: Nazi_ale_nie_Soup Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.chello.pl 06.05.07, 15:11
                "jego delikatne aluzje."

                PMSL!
              • Gość: Gerda Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: 82.153.103.* 06.05.07, 21:30
                > Akurat Soup Nazi to jedna z najbardziej inteligentnych osób jakie udzielają
                > się na forum.

                Moze dla Ciebie - dla mnie na szczescie nie.
                • Gość: Ralph Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.bb.sky.com 07.05.07, 02:01
                  Gość portalu: Gerda napisał(a):
                  > Moze dla Ciebie - dla mnie na szczescie nie.


                  Uwaga, będę złośliwy:
                  - A co, prawda w oczy kole?
                  • Gość: Gerda Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: 82.153.107.* 07.05.07, 12:44
                    > Uwaga, będę złośliwy:
                    > - A co, prawda w oczy kole?

                    Uwaga, bede kontrowac: ;-)))))))))

                    Przeczytaj jeszcze raz co napisales - bo sensu w tym zadnego jakos znalezc nie
                    moge. Jaka prawda? Co ma piernik do wiatraka? Tobie odpowiada zizi nazi - mi
                    nie, malo tego, po przejrzeniu kilku postow z jego wypocinami (inaczej tego nie
                    nazwe) wiem na pewno, ze madry to on nie jest ani zaden z niego inteligent :-)
                    Ty masz prawo do wlasnego zdania - ja do wlasnego. Co ma do tego prawda? A
                    jesli juz ma, to jest ona bardzo daleko od soup nazi i od ciebie. Pzdr.
                    • Gość: Ralph Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.bb.sky.com 08.05.07, 00:13
                      Myślę że powinnaś spróbować zauważyć CO on ma do przekazania, a nie JAK to
                      przekazuje (przyznaję, czasem potrafi napisać coś takiego że ręce opadają, ale
                      zdarzają się też prawdziwe perełki, które popadają w zapomnienie, bo nie są tak
                      "spektakularne").
                      Dobra, wystarczy, każdy ma swoje zdanie.

                      A może podyskutujmy na inny temat?
                      • Gość: Gerda Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: 82.152.174.* 08.05.07, 00:53
                        Ralph, to strasznie trywialne co napisales - KAZDY ma cos sensownego do
                        powiedzenia...... od czasu do czasu ;-)

                        A w ogole co ty mnie tak do niego przekonujesz? Zaczynam sie robic
                        podejrzliwa :D Nic szczegolnego w tym gosciu nie widze - a raczej nie czytam :-
                        ))))) Ot taki wsiowy chlopek (bez obrazania wsi) probujacy czyms tam zablysnac
                        tylko mu niespecjalnie wychodzi. A tak bardziej na serio: nie sztuka byc
                        inteligentnym i ordynarnym - sztuka byc inteligentnym i zabawnym bez
                        koniecznosci posuwania sie do wyzwisk. Zreszta od dawna twierdze, ze kazdy kto
                        probuje zanizyc wartosc drugiej osoby (niejaki zupa - klasyczny przyklad), zeby
                        siebie wywyzszyc jest zalosny i tyle. To ze ktos to robi w dodatku w wyjatkowo
                        chamski sposob - jest jeszcze bardziej zalosne. Tyle na ten temat i zgadzam
                        sie - kazdy ma prawo do swojego zdania :-)

                        > A może podyskutujmy na inny temat?

                        Z tym zgadzam sie w 100%! Czekam na propozycje :-))))) tematu oczywiscie :D

                        pozdr.
          • Gość: Gerda Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: 82.153.108.* 06.05.07, 12:08
            Zapomnialam dodac: Kanada przyjmuje uchodzcow, to fakt, ale statystycznie
            przymuje wiecej tlumokow niz ludzi wyksztalconych - glupimi sie lepiej rzadzi.
            Wszedzie jest tak samo - zalozenia na papierze sa super - w realu juz gorzej,
            czesto wrecz calkiem na odwrot... skad my to znamy? :) Wszedzie dobrze gdzie
            nas nie ma.
            • dis_and_dat_kid Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 06.05.07, 18:02
              jezeli wszystkich uchodzcow i tych co wpadaja pod family reunification
              sklasyfikujesz jako "tlumokow" to masz racje.

              natomiast nimi nie jest latwo rzadzic - maja niska stope zatrudnienia, wykonuja
              w duzej czesci nisko platne zawody, tacy ludzie sprawiaja wiecej problemow niz
              powiedzmy niemiecki chirurg ktory postanowil sie przeniesc do Vancouver,
              to jest ten idealistyczny element kanadyjskiej polityki imigracyjnej -
              osobiscie jestem zdania ze idealism doesn't pay
    • Gość: maecki Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: 89.240.102.* 05.05.07, 15:36
      Ja bym Tobie proponowal...tez sie usmiechnac :-)
      Pomoze.
    • Gość: nomoreYorkshire Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.smsnet.pl 05.05.07, 16:23
      Po adresie widzę że pracujesz w tym buraczanym Yorkshire.Ja już nigdy nie będę
      pracował powyżej równoleżnika Oxford- Cambridge.
    • Gość: pet35 Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.toya.net.pl 05.05.07, 17:02
      ja jestem w Polsce i nie narzekam....a w Angli to byłem 7 lat temu na
      studiach ....kiedy jeszcze tylu Polaków nie było....ale też miałem wtedy dość
      tych Angoli i ich funtów....tak więc doskonale Cię rozumiem....??? tak więc
      wybór należy tylko do Ciebie
      • Gość: Ola Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.07, 18:51
        Ja byłam dwa lata w Anglii.Nie mogłam juz wytrzymać i wróciłam.Jestem miesiąc
        w Polsce i już nie mogę wytrzymać;-(Wracam znów,chociaż chciałabym wybrać inny
        kraj ale spróbuję jeszcze raz uderzyć w Anglię.W inne rejony.
    • mloda.jg Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 06.05.07, 11:18
      no jak sie ma takie podejscie do ludzi to nic dziwnego ze tak Ci tu zle...
      problem z tym ze jesli wszystkich masz za takich parszywych i zlych to nigdzie
      Ci nie bedzie zle...
      ...i to juz nie jest problem z tymi ludzmi tylko raczej z Toba...
      • lukasbaker Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 06.05.07, 13:43
        to prawda czasami jest troche ciezko, bo nie jestesmy u siebie...ale gdzies
        trzeba zyc, a w Polsce na razie sie za bardzo nie da.
    • korkix78 Dluzej niz w Polsce 06.05.07, 17:29
      Srednio dluzej niz w Polsce, 81 dla babek, 76 dla faciow.

      "Life expectancy for both men and women has continued to rise. In 2002, life
      expectancy at birth for females born in the UK was 81 years, compared with 76
      years for males."

      www.statistics.gov.uk/cci/nugget.asp?id=881
      • elajna7 Re: Dluzej niz w Polsce 07.05.07, 15:16
        korkix78 napisał:

        > Srednio dluzej niz w Polsce, 81 dla babek, 76 dla faciow.
        >


        :)
      • Gość: maecki Re: Dluzej niz w Polsce IP: 89.243.92.* 07.05.07, 16:34
        Srednio dluzej niz w Polsce, 81 dla babek, 76 dla faciow.

        korkix78, nie wziales po uwage, ze emigranci zyja krocej :)
        • zegna Re: Dluzej niz w Polsce 15.05.07, 18:53
          Z tego co wiem, to liczy sie jakosc, a nie dlugosc... Czy to na pewno watek o
          pracy? :-)))
          • Gość: maly Re: Dluzej niz w Polsce IP: *.lei3.cable.ntl.com 15.05.07, 19:23
            zegna napisała:

            > Z tego co wiem, to liczy sie jakosc, a nie dlugosc... Czy to na pewno watek o
            > pracy? :-)))

            Najwazniejsza jest TECHNIKA!!!
          • maecki Re: Dluzej niz w Polsce 16.05.07, 13:44
            zegna napisała:

            > Z tego co wiem, to liczy sie jakosc, a nie dlugosc... Czy to na pewno watek o
            > pracy? :-)))

            Zawsze sobie mozesz zyc szybko i zejsc w wieku 27 lat, nikt nie broni :)
            • zegna Re: Dluzej niz w Polsce 16.05.07, 19:32
              Juz chyba nie zdaze zejsc w wieku 27 lat... Choc moze jak jeszcze przyspiesze,
              to kto wie, co zdzialam przez pozostalych kilka miesiecy. Zawsze moge sie w
              pracy pod samolot podlozyc. Ale chyba jednak nie skorzystam z okazji :-D Zycie
              zbyt piekna jest, nawet w UK, wsrod tych Anglikow, co to rzekomo sie nie
              usmiechaja...
              Ale sugerowalabym autowi watku double - check, czy to naprawde Anglicy, bo z
              doswidczenia wiem, ze to my jestesmy postrzegnia jako smutasy.
              • maecki Re: Dluzej niz w Polsce 17.05.07, 13:07
                Bo my jestesmy smutasy :)

                PS. Mam duzo znajomych ktorzy pracuja na Stansted, sam mieszkam niedaleko - 15
                min. samochodem. Pozdrawiam :)
                • zegna Re: Dluzej niz w Polsce 20.05.07, 16:30
                  maecki napisał:

                  > Bo my jestesmy smutasy :)
                  Ano prawda... Tez slysze, ze mam sie cheer up :-) Tylko, cholera, to nie takie
                  proste, gdy w duszy czasem smutno... Ciekawe, jak oni to robia, ze im humor
                  zazwyczaj dopisuje? Od jutra bede usilnie probowac, choc ciezki okres przed
                  mna :-)

                  > PS. Mam duzo znajomych ktorzy pracuja na Stansted, sam mieszkam niedaleko - 15
                  > min. samochodem. Pozdrawiam :)
                  Sporo nas tu. Bardzo fajnie, bardzo. Jest z kim w pracy pogadac i na drinka w
                  polskim gronie sie wybrac. Tez pozdrawiam!
    • elajna7 Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 07.05.07, 15:20
      Gość portalu: zibi napisał(a):


      > ale kiedy codziennie ide do pracy i patrze na te usmiechniete a zarazem
      > falszywe geby angoli to juz mi sie zygac chce

      A to chamy Ci Angole! Jak oni smia sie do Ciebie usmiechac?! Pewnie jeszcze co
      niejeden bezczelniejszy spyta "How are you?". Co za paskupny narod!
      Jak Ty to znosisz, to upodlenie?? Czympredzej pakuj sie i wracaj w obiecia
      ojczyzny. Tam usmiechy obcych Ci nie groza.

      Pozdrawiam z wielkim, szczerym usmiechem:)
    • kicior99 Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 17.05.07, 17:44
      i sądzisz że z twoim podejściem w Kanadzie Ci będzie lepiej? Żałosne.
    • Gość: Hubert Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: 89.19.80.* 21.05.07, 21:45
      "usmiechniete a zarazem
      > falszywe geby angoli to juz mi sie zygac chce" - Irlandczycy tacy sami
      • Gość: simon Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.range86-149.btcentralplus.com 22.05.07, 18:07
        postanowilem zjezdzam do polski XII 2008
        jak to mowia po pewnym czasie czlowiekowi znudzi sie wlasna "morda"! ;)
        staram sie zobaczyc w uk jak najwiecej zwiedzilem kilka miast-kilka....
        miasteczek mieszkalem w sumie w 3 hrabstwach-teraz niby w najpiekniejszym
        rejonie uk BOURNEMOUTH;)
        na prace nie narzekam-przyjechalem tutaj nie znajac jezyka ang-tera po 2.5 roku
        radze sobie z nim;)pracuje w 1 firmie(logistyka-przesylki kurierskie) od 26mies-
        tyle tylko,ze zmieniam oddzialy-firma ma ich 60 w uk-przeprowadzki wiaza sie z
        tym,ze chce jak najwiecej zobaczyc i przy okazji zarobic;)
        tak wiec zaczynajac od zwyklego pracownika magazynowego->operatora wozka
        widlowego->kierowcy /kuriera->team lidera->udalo mi sie dojsc do kierownika
        magazynu;)ale majac juz dosc zycia bez rodziny-wracam do mojej ukochanej
        przyszlej zony-spodziewamy sie dziecka-mjego kochanego miasta BYDGOSZCZY!termin
        XII 2008-wynika tylko z tego ze moja 2 polowa konczy w VI 2008 studia-a jak
        wszyscy wiedza nie oplaca sie wracac do polski przed XII-bo prace i tak mozna
        rozpoczac w polsce od stycznia-no chyba ze ktos chce placic podatek od zarobkow
        z uk
        z polski wyjezdzalem jako byly pracownik pzu-myslalem ze rynek ubezpieczen to
        jest to co mnie kreci-teraz jak wroce do PL,chce isc na studia zwiazane z
        logistyka-to chyba branza ,ktora w najblizszym czasie sie bedzie szybko
        rozwijac w PL-doswadczenie z uk jest,wiec jakas praca sie znajdzie w tej branzy-
        a studiowac mozna zaocznie:)
        ps- nie mowie ,ze kiedys nie wroce do uk-ale.....juz nie sam
        • Gość: krcdfte Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.range86-139.btcentralplus.com 22.05.07, 20:37
          słowo "zjeżdżać" używane przez pracowników sezonowych/emigrantów razi mnie tak
          samo jak słowo "pieniążki"
          proszę nie kaleczcie naszego pięknego języka takimi wiejskimi wstawkami !!!
          • Gość: adam Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 01:05
            Ale dlaczego uwazasz ze gdy ktos jest ze wsi i to slychac,to od razu kaleczy
            nasz piekny jezyk?To nie sa wstawki wiejskie tylko raczej wiesniacko-
            buraczane,niewazne skad ktos jest:)
    • Gość: joanna Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.range86-132.btcentralplus.com 23.05.07, 13:18
      Zarabiasz niezle,ale jak Ci nie odpowiada to wracaj do kraju,ale tam tez
      spotkasz "falszywe ,usmiechniete geby".
      Tak jest raczej wszedzie .Rzadko mozna spotkac ludzi ,ktorzy sa rzeczywiscie
      zadowoleni ze swojej pracy i ludzi z ktorymi pracuja.Zazdrosc jest tez raczej
      wszedzie.W Polsce bedziesz miec to samo tylko za mniejsza kase.
      A Kanada?
      Niektorzy mowia :Wszedzie dobrze ,gdzie nas nie ma!!!!!!!!!!!
    • jeanie_mccake Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ 23.05.07, 13:57
      Gość portalu: zibi napisał(a):

      > ale kiedy codziennie ide do pracy i patrze na te usmiechniete a zarazem
      > falszywe geby angoli to juz mi sie zygac chce,polacy nie lepsi donosza, nic
      > nie mazna powiedziec w ich poblizu ,jeszcze mysle ze wytrzymam dwa moze trzy
      > lata i uciekam z tego marnego,tepego kraju wracam do polski mam nadzieje ze
      > sie juz tam cos zmieni bo narazie to tam tez jest wielki syf tysiace
      > zazdrosnikow,donosicieli do skarbowki itp.angole nas nienawidza ,polacy sie
      > nienawidza a ja juz nic nie rozumiem moze trzeba emigrowac dalej np.kanady

      No jak wszyscy Cie nienawidza to jak najszybciej sie przeprowadz do
      kanadyjskich lasow gdzie mozesz pracowac jako drwal, bez kontaktu z ludzmi czy
      syfem.
      Ale pewnie sie okaze ze i niedzwiedzi Cie nienawidza, a wtedy masz przerabane.
    • Gość: Lenka Re: uk jak dlugo tu mozna wytrzymac????/ IP: *.messagelabs.net 24.05.07, 17:27
      Przesadzasz naprawde z tym narzekaniem, tutaj trzeba sie poprostu dobrze
      zorganizowac, znalezc sobie znajomych, przyjaciol ktorzy ci odpowiadaja. masz
      problem z polakami/angolami poszukaj wsrod innych nacji. ja uwielbiam byc tutaj
      tak samo jak uwielbiam byc w polsce. mam juz tutaj swoje ulubione miejsca i
      rzeczy ktore lubie robic. nie rozumiem tez tego narzekania na 'rodzaj' polakow
      ktorzy tutaj przyjezdzaja, buraki itd. ja sie z takimi ludzmi nie zadawalam w
      polsce i nie bede sie zadawac tutaj. Zreszta zaloze sie ze po powrocie do
      polski tez bedziesz narzekal
Pełna wersja