porśba o radę... dziś zadzwonili...

IP: *.chello.pl 04.05.07, 18:51
hejka,
mam prosbe i pytanko do pracujacyhc tam.
zadzwonili dzis do mnie z oferta pracy, wyjazd w czerwcu, ale jednoczesnie
dostalam oferte tu w polsce za 1500zl netto (w tesco kolo 1000funtow). tam
odchodzi podatek i mieszkanie, ok 80f tyg.
Wiec zaczynam sie zastanawiac, czy oplaca sie jechac, umowa na rok, wiec nie
bede mogla wrocic jak nie dam rady...
a nie wiem, czy to az taki zysko, bo nie znam kosztow utzrymania.
zreszta sama jade, wiec troche pekam... nigdy nie bylam.
z jednej strony fajnie, bo zwiedze a z drugiej zapieprz a tu praca przy
biurku... (ale tez hipermarket)
Plizz, bede wdzieczna za jakies rady...
Nic mnie tu nie trzyma wlasciwie.
    • Gość: Yoka w poniedzialek mam odpowiedziec na obie oferty... IP: *.chello.pl 04.05.07, 18:52
    • Gość: Medalik Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.cable.ubr01.stav.blueyonder.co.uk 04.05.07, 20:32
      A w Polsce to nie ma podatku? Jako ze jestes babka trafisz na non-fooda albo
      lekkie alejki typu chips, homebaking, sweets and biscuits wiec ciezko miala nie
      bedziesz. Standard zycia duzo lepszy w Angli, sprobuj szczescia jak cie nic nie
      trzyma. Zapraszam do Gloucester - zwolnilo sie dzis wlasnie u mnie miejsce w
      pokoju ;-)
      • Gość: Yoka Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.chello.pl 06.05.07, 12:10
        jest podatek, ale ja juz po podatku mam 1,5tys... jeszcze mam dzisiejszy dzień
        na myślenie... koszmar:(
    • Gość: kru Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.07, 23:11
      Też miałabym dylemat..
      1500 zł to jest jakaś opcja (na początek?)
      z drugiej str. mnie też ciągnie za granicę, bo w Polsce robi sie coraz fajniej,
      czytam sobie wypowiedzi na forum i zastanawiam sie nad jakimś planem,
      odstrasza nie tyle kwestia ciężkiej pracy, co niejasności i ryzyko związane z
      mieszkaniem itp.,
      (wiec gdyby ktoś miał wolne miejsce w mieszkaniu to polecam swoją fajną i
      skromną osobę ;D i nie straszne mi (chyba)zagęszczenie 1,5 homo sapiens na metr
      kwadratowy ;) .. a tak najbardziej to bym chciała na Islandię ..,
      ciekawa jestem na co sie zdecydujesz ;)
      • Gość: Yoka Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.chello.pl 05.05.07, 20:07
        dokladnie mam tu 1540, za pokoj daje 300, bilet 100, wiec zostaje kolo 1000.
        gdybym zarabiala tu z 800 to bym jechala bez namyslu a tak to mi jakos szkoda...
        tu siedze przy biurku i przekladam papierki a tam zapieprzac bede...
        tyle, ze wszyscy mowia-jedz, ja bym pojechal...
        fuck
        • Gość: bungalow bill Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.cable.ubr03.stav.blueyonder.co.uk 05.05.07, 20:28
          wiesz co ? to moze lepiej zostan przy tym biurku jak Ci tak wygodnie. lepiej
          zebys sie nie rozczarowala po przyjezdzie bo szkoda Twojego czasu i pieniedzy.
          pamietaj nikt nad Toba z batem stal nie bedzie.
          • Gość: Yoka Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.chello.pl 05.05.07, 20:59
            przeraza mnie to, ze na rok... i mieszkanie przez rok nie wiadomo z kim... w
            pokoju 2 osoby, kolo 80f kazda to za miesiac maja 640 z kazdego pokoju. a
            slyszalam, ze za ta kase mozna miec mieszkanie...
            zreszta, marudze. sama nie wiem czego chce i to mnie przeraza. boje sie, ze jak
            tam nie wypali i wroce to bede zaczynac od zera, od jakiejs kasjerki za 800zl,
            bo do firmy mojej juz mnie nie przyjma.
            • Gość: bungalow bill Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.cable.ubr03.stav.blueyonder.co.uk 05.05.07, 21:18
              to sie zastanow marudo nad swoja sytuacja w kraju. dokladniej co masz swojego
              na przyszlosc. ile masz lat. dzialaj jak najszybciej bo pozniej to juz moze byc
              za pozno.
              • Gość: katolik Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.popl.cable.ntl.com 05.05.07, 22:49
                jeśli wyjeżdżasz z kraju dla pieniędzy to zostań lepiej w pl, jeśli polska cie
                wku..a wtedy sie nie zastanawiaj - tyle ze daj spokój z mieszkaniem crm, jeśli
                jest taka możliwość wybierz hostel, pokój czy flat zawsze znajdziesz
                • Gość: Yoka Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.chello.pl 06.05.07, 12:08
                  tylko dla pieniedzy bym wyjechala, bo wcale mnie nie ciagnie w tamte strony...
              • Gość: Yoka Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.chello.pl 06.05.07, 02:38
                wiem, ze jestem maruda:))) lat mam 26 i mysle chyba ze na ladowanie w poly
                zawsze mam czas...
                pisze tu welasnie dlatego, zeby ktos z zewnatzr pomogl mi dostrzec wszystkie za
                i przeciw, wiec badz wyrozumialy:)))
                • Gość: kris Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: 87.204.38.* 06.05.07, 12:03
                  Ja bym pojechał - też zarabiam ok 1500, ale z kolei moja dziewczyna nie pracuje, a chcemy wyjechać razem (wtedy finansowo wychodzi dużo lepiej).
                  Tyle, że nas ciągną do innego kraju nie tylko względy finansowe, ale chęć poznania języka, kultury itp.
                  • Gość: Yoka Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.chello.pl 06.05.07, 12:09
                    widzisz... to co innego, ja muszę jechać sama...
                    Ale dzięki za wypowiedź:)
                    • kinita Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... 06.05.07, 17:27
                      Ja bym pojechala na Twoim miejscu, 1500 zl w Polsce to wcale nie kokosy, poza
                      tym stabilizacja zadna, bo nikt ci nie daje dozywotniego zatrudnienia, kazda
                      umowe mozna rozwiazac za wypowiedzeniem. Tutaj standart zycia jest duzo lepszy,
                      za godzine pracy kupisz duzo wiecej niz w Polsce, nie bawiac sie w przeliczanie
                      waluty. Przede wszystkim poznasz nowe otoczenie, podszlifujesz jezyk, a poza
                      tym kontrakt na mieszkanie mozna zerwac, jezeli wrocisz do Polski, nikt Cie tam
                      sila nie bedzie trzymal. na poczatku na pewno bedzie ciezko, ale jezeli sie
                      zdecydujesz, to zycze powodzenia i przede wszystkim dobrych ludzi na swojej
                      drodze:)
                      • Gość: Yoka Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.chello.pl 06.05.07, 18:02
                        ale widzisz... wrócę stamtąd i co ja wpiszę w cv? że co robiłam przez rok? teraz
                        mam stanowisko asystent...
                        Poza tym tu szukam lepszej pracy od stycznia i oferują mi wszędzie od 850 do max
                        1100 na rękę.
                        Jak wrócę to te pieniądze, które odłożę pójdą na życie póki pracy nie znajdę...
                        I zacznę od najniższej krajowej znowu...
                        Tam też nikt mi nie daje dożywotniego zatrudnienia...
                        • Gość: katolik Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.popl.cable.ntl.com 06.05.07, 18:30
                          Wyjazd do uk jedynie na rok stanowczo odradzam. Praca w tesco to dla każdego,
                          kto chce zostać dłużej, tylko punkt zaczepienia - przyzwoity start w uk (z
                          finansowego punktu widzenia). Ty po roku pracy i to pewnie z licznymi
                          nadgodzinami oraz jedynie jeśli będziesz pracowała w weekendy, przywieziesz do
                          Polski 20-30 tys. zł Wydaje się że to niedużo za rok wyjęty z życia. Jeśli
                          myślisz o tym wyjeździe i powrocie po roku to cała Brytania jaką poznasz będzie
                          Tesco. Nie chcesz poznawać kultury, uczyć się języka, inwestować w siebie - moim
                          zdaniem nie warto. Pieniądze przejesz po powrocie do kraju, to za mało aby
                          rozkręcić biznes, kupić mieszkanie czy nawet kupić dobry samochód.
                          • Gość: Yoka Re: porśba o radę... dziś zadzwonili... IP: *.chello.pl 06.05.07, 18:33
                            bardzo dziękuję za wyczerpującą informację:)
Pełna wersja