ania.rene
06.05.07, 22:58
przyjechalam z dwuletnia coreczka, bedziemy do 9 czerwca. zalapalam
niesamowitego dola. po pierwsze- kiepski angielski, bardzo kiiepski, po
drugie martwie sie o coreczke- chce do domu do polski, po trzecie- maz chce
abysmi przylecialy na stale na poczatku przyszlego roku, ale ja z miom
angielskim nie znajde pracy, bede z coreczka w domu. boze dziewczyny sama nie
wiem co konkretnie pisac bo mam straszny metlik w glowie. najbardziej to
przeraza mnie nieznajomosc jezyka:(
no i teksty niektroych znajomych, ze jestem kura domowa bo bede siedziala w
domu z coreczka:(