81mermaid
12.05.07, 12:04
wlasnie przeczytalam pewnien ciekawy blog:ju.blox.pl/2007/04/ i
zastanowilo mnie jedno co babka piszaca ten blog napisala o
emigrantach:"Tymczasem wracac sie coraz mniej oplaca, bo a to podatki kaza
placic takie, ze nic z zarobku nie zostanie, a to od nieudacznikow
zwymyslaja, a to banki obnizyly oprocentowanie, a to czynsze urosly, samochod
zdaje sie taniej kupic tutaj, ino kierownice ma nie po tej stronie... I tak
kielbasy, piwo i dziewczyny, wyniuchawszy skad i dokad wieja wiatry, zamiast
czekac, pojechaly na Wyspy, razem wszyscy tworzac mala namiastke ojczyzny w
calkowicie obcym kulturowo srodowisku. Powyrywani ze swojej codziennosci,
teskniacy, ale i rozzaleni. Oni nie maja tej dogodnosci, jaka ciesza sie
wyksztalciuchy - internacjonalnego kodu komunikacyjnego, tym szerszego, im
lepsze otrzymalo sie wyksztalcenie".
Co to jest ten kod komunikacyjny?Szczerze pierwszy raz czytam takie
okreslenie.Prosze o konkretne info :) pozdro