"starzy" i "nowi"

IP: *.range81-157.btcentralplus.com 17.05.07, 17:27
Witam Tesco staff były obecny i przyszły.
Sprawa którą chciałem poruszyć to dość duża liczba "dezerterów" jaką mamy
ostatnio w naszym sklepie. Chodzi mi o najnowsze nabory z których spory
odsetek to ludzie, którzy przyjeżdżają do pracy tutaj popracują tydzień, dwa
czy nawet miesiąc a potem zwijają się czym prędzej nie dając nawet wcześniej
wypowiedzenia i rżnąc głupa wyjeżdzają do rodzinki do innego miasta, wracają
do Polski w panice czy z innych jeszcze powodów zrywają się z pacy. Nie wiem
jak w innych sklepach ale u nas z naborami z od sierpnia do końca października
'05 nie ma tego problemu za to ludzie przybyli po maju '06 to już prawdziwa
karuzela przyjazdów i wyjazdów. Zasadniczo ludzie są wolni i robią co chcą ale
moim skromnym zdaniem pchając się do Krakowa a potem do samolotu tylko po to
by przesiedzieć tu góra miesiąc robią świństwo tym którym naprawdę potrzebna
jest ta praca, zeby wreszcie coś w życiu zarobić, pomóc rodzinie etc..
zabierając w dodatku zdarza się że robią taki numer wyjeżdzając na holideya z
którego nie wracają dostarczając nam dodatkowej pracy na innych alejkach które
bez ostrzeżenia osierocili. Być może problemem jest zbyt mała kasa jaką trzeba
wpłacić na wyjazd w Krakowie. Przypomnę że jeszcze półtora roku temu było to
2600 PLN a więc przyjeżdżali tu ci naprawdę zdecydowani zaś przy obecnej
stawce na wyjazd wynoszącej zaledwie 300 parę złotych decyzja o przedwczesnym
powrocie to bułka z masłem.
A jak sutuacja ma się w innych sklepach? Odbiór.
    • Gość: mmmmmmmmmmmmm Re: "starzy" i "nowi" IP: *.popl.cable.ntl.com 17.05.07, 23:04
      chca to niech wracaja
      co wy tesco rodzina???
      • Gość: lucky1234 Re: "starzy" i "nowi" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.07, 23:32
        Jakby sie tesco bardziej postaralo o swoich pracownikow to by pewnie nie
        wracali.Skad to zdziwienie??Kokosow w koncu z tego co widze to zarobic sie nie da.
        • Gość: bungalow bill Re: "starzy" i "nowi" IP: *.cable.ubr03.stav.blueyonder.co.uk 17.05.07, 23:39
          Beznajdziejna odpowiedz lucky1234. Pieprzenie o tym czy to sa kokosy czy nie
          jest dla leni. Tutaj bardziej moze chodzic o panujaca atmosfere na sklepie a
          zwlaszcza miedzy polaczkami bo sa polacy i polacy.
          • Gość: anonimowy Re: "starzy" i "nowi" IP: *.bagu.cable.ntl.com 21.05.07, 10:15
            zgadzam się z Tobą w 100%, akurat u mnie trafili sie wlasnie "tacy" Polacy:(
            Moze u was w tesco sa jakies nowe nabory? Chetnie sie przeniose. Z gory dziekuje
            • Gość: kris Re: "starzy" i "nowi" IP: *.icm.edu.pl 21.05.07, 10:22
              oświadczam, wszem i wobec, że jak się już dostanę to Tesco UK, to przepracuje przynajmniej rok!
    • Gość: Maciek 26 Re: "starzy" i "nowi" IP: *.cable.ubr04.enfi.blueyonder.co.uk 27.05.07, 21:41
      Daj sobie na luz!!!Osierocone alejki???A co mniej Ci zapłacą jeśli taka biedna
      osierocna alejka nie zostanie wypełniona towarem...A co do tych wszystkich
      potrzebujących desperacko tej pracy to chyba nawet dla nich lepiej że jest taka
      rotacja,inaczej miejsca zwalniałyby sie dopiero po przejściu zasłużonego
      weterana Tesco na emeryture
    • gleiwitz1939 Re: "starzy" i "nowi" 30.05.07, 08:45
      Cześć.Z 20 osób które podjęły pracę w Tesco w ramach programu zostało 15.Zważywszy na czas jaki upłynął od przyjazdu uważam że to dużo.Jesteśmy tutaj już 28 mies. i różnie potoczyły się nasze losy.Nigdy nie było między nami większych waśni czy kopania dołków.Jedni awansowali,inni dalej ładują w póły ale nie ma jakiejś widocznej zawiści.To chyba dobrze o nas świadczy.Nawiązując do tego co napisałeś to faktycznie przyjeżdżając tutaj byliśmy mocno zmotywowani i nastawieni na trwalszy "związek" z Tesco.Przylecieliśmy rzec by można w ciemno bo jedyne informacje n/t pracy otrzymaliśmy na spotkaniu w Krakowie.Na tym forum były jedynie posty typu: jadę!;czekam na telefon,czy jak wam poszło na spotkaniu.Biorąc pod uwagę różne opinie o pracy polecałbym przyszłym tescowiczom skupienie się na lekturze przydatnych postów o życiu i radzeniu sobie na wyspach.Wszystkie bez wyjątku posty o pracy są subiektywne i sugerwanie się nimi przy podjęciu decyzji o wyjeździe uważam za błąd.Czasem lepiej tak jak my być zupełnie zielonym niż zaczynać z takim a nie innym nastawieniem.pzdr.
      Będę wdzięczny za wymianę poglądów.
      • macsad.uk Re: "starzy" i "nowi" 02.06.07, 10:52
        W sumie zgadzam się. Przyjechałem z założeniem powrotu po roku może dwóch
        latach. Na początku było nas tylko dwóch "rodaków", zdanie zminiłem po 6 m-
        cach, stwierdziłem, że wolę zostać na dłużej. Ściągnąłem żonę, teraz jest nas
        troje "rodaków" w sklepie. :-) Odnośnie pracy i atmosfery to faktycznie bywa
        różnie, system całkowicie odmienny od tego który znałem z Polski, ale można się
        przyzwyczaić. Nie spotkałem się w pracy z prześladowaniem czy różnicami na tle
        narodowościowym, lub innymi przykrościami. Od samego początku traktowano nas
        jak miejscowych. Miałem trochę lepiej odnośnie informacji dotyczących samego
        Tesco UK i pracy w nim bo kumpel zaczął pracę wcześniej. Odnośnie decyzji o
        podjęciu pracy to faktycznie najlepiej przyjechać i sprawdzić samemu, ja
        osobiście nie żałuje, ale jak wiadomo jest to opinia w 100% subieltywna.
Pełna wersja