Uciekinierzy z Tesco-Cambridge

24.05.07, 14:36
CZY KTOS SPOTKAL SIE Z SYTUACJA ZE CZESC WSPOLLOKATOROW OPUSCILA PRACE I
MIESZKANIE BEZ SLOWA(Z DNIA NA DZIEN,BEZ WYPOWIEDZENIA) NIE PONOSZAC ZADNYCH
KOSZTOW ZWIAZANYCH Z NIEWYWIAZANIEM SIE Z KONTRAKTU?OSOBY KTORE MIALY PODOBNA
SYTUACJE,PROSZE O KONTAKT
    • Gość: sayonara tesco Re: Uciekinierzy z Tesco-Cambridge IP: *.no-dns-yet.xifos.net 28.05.07, 13:41
      Mialam watpliwa rozkosz mieszkac przez kilka miesiecy w mieszkaniu Tesco, i w
      momencie kiedy chcielismy usunac jednego ze wspollokatorow, ktory miedzy innymi
      nie zamierzal ponosic kosztow CouncilTaxu i innych rachunkow, poinformowano
      nas, ze jesli on nie zaplaci a zwolni sie lub zostanie zwolniony - to koszty te
      poniesie CRM (tzn. oczywiscie 1/4 kosztow). Niestety, w praktyce wyglada to
      chyba gorzej - nie wiem, bo w koncu zostalismy rozkwaterowani z tym typem. Jego
      nowi wspollokatorzy zostali w koncu sami, bo goscia zwolniono, i z tego co wiem
      mieli mu pociagnac z pensji za niezapalcone rachunki. Postaram sie dowiedziec
      czy tak sie rzeczywiscie stalo.
    • Gość: bbaarti Re: Uciekinierzy z Tesco-Cambridge IP: *.cmbg.cable.ntl.com 30.05.07, 13:18
      alez oczywiscie, od nas poszedl sobie jeden, zwolnil sie po 2 dniu pracy i
      sluch po tygodniu o nim zaginal, drug z mieszkania od znajomych pojechal na
      urlop, zabral ze soba kase na rachunki, ktore mial zaplacic, spakowal rzeczy i
      juz nie wrocil. Od 4 dni nie ma go w pracy i nikt nic nie wie, jeszcze zwinal
      sluzbowy mieszkaniowy zlomiaty telefon :)
      A zamieszkiwal w budynku CRM w Cambridge :)
Pełna wersja