praca Tam studia Tu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 00:22
Czy ktos z Was pracuje/mieszka Tam i przyjezdza na weekendy na studia
(zaoczne) Tu? Co sadzicie o takiej opcji?

Ostatnio uslyszalam od kilku wykladowcow, ze coraz czesciej dostaja
usprawiedliwienia, ze student nie stawil sie na zaliczenie/egzamin, bo
samolot mial przyleciec na jakas godzine, a wylecial z kilkugodzinnym
opoznieniem. Czy ktos z Was byl kiedykolwiek w takiej sytuacji?

Zastanawiam sie, na ile takie sytuacje sa prawdziwe, a na ile wzrost ilosci
spoznien samolotow i odwolanych lotow jest wprost proporcjonalny do ilosci
egzaminow i stopnia zaawansowania sesji.

Zastanawiam sie rowniez na ile taka opcja ma sens. Mysle tu o jakosci nauki i
stopniu zalatania, zabiegania miedzy biurkiem a lotniskiem. Gdzie tu czas
zeby sobie po prostu pozyc?

    • xiv Re: praca Tam studia Tu 04.06.07, 00:23

      po co? nie prosciej sie przeniesc na studia w UK?
    • Gość: A Re: praca Tam studia Tu IP: *.189.18.194.griffin.managedbroadband.co.uk 04.06.07, 07:39
      Wystarczy latac w piatek, jesli zajecia sa w soboty i niedziele.
      Tak, nie znosi sie potem latania, a raczej tracenia czasu na lotniskach.

      Xiv, nie zawsze da sie przeniesc ze studiami.
      • Gość: bbb Re: praca Tam studia Tu IP: *.adsl.hotchilli.net 04.06.07, 09:19
        mysle ze na same bilety wydasz niezla sumka,piatkowe wyloty i powroty
        niedzielne sa zawsze najdrozsze,nawet jak sie kupi z wyprzedzebniem.Po
        2 :bedziesz musiala brac czesto wolne w pracy w UK i nie kazdemu pracodawcy to
        sie bedzie podobac.Najlepsza opcja sa studia w UK,choc tutaj jest ten problem
        ze nie ma studiow zaocznych w weekendy,jest tylko opcja part time ale twa to 2
        razy dluzej.
        • Gość: A Re: praca Tam studia Tu IP: 205.223.239.* 04.06.07, 09:42
          Latalam przez rok i dalo rade. Nie musialam zwalniac sie z pracy z tego powodu.
          Bilety kupowalam z duzym wyprzedzeniem. Latalam BA.

          Tak jak mowie, nie kazde studia da sie przeniesc, a czasami warto juz skonczyc
          to co sie zaczelo. Jesli jednak ktos chce dopiero zaczac to odrazdam.
      • xiv Re: praca Tam studia Tu 04.06.07, 10:50

        drogi A,

        zawsze sie da, ale nie zawsze zalicza to co sie chce, aby zaliczyli... czasem
        walka jest trudna - moja trwala pol roku

        a przenosilem sie w czasach, kiedy sie dziwiono, ze w PL sa uniwersytety :)))
        • Gość: A Re: praca Tam studia Tu IP: 205.223.239.* 04.06.07, 10:57
          To moze inaczej - nie zawsze jest sens przenosic sie ze studiami, jesli ma sie
          niewiele do skonczenia. Osobiscie wolalam swoja polska uczelnie, lubilam swoje
          studia i program.
          Przeniesienia sie do UK oznaczaloby zupelnie inny program.
          • Gość: alicja Re: praca Tam studia Tu IP: 195.188.41.* 04.06.07, 16:39
            Ja tez rozwazam te opcje... musialabym latac 2-3 razy w miesiacu, Wizzairem czy
            EasyJet na trasie Luton-Warszawa, bo akurat do Luton mam godzine jazdy.
            Kosztowaloby mnie to minimum 250 gbp miesiecznie, czasem mniej, czasem wiecej.

            Pracuje 4 dni w tygodniu, zarabiam jakies 750 gbp, na zycie (najwazniejsze
            rzeczy, niemal bez zadnych rozrywek, wakacji, zakupow ubraniowo-domowych, czyli
            rent, rachunki i jedzenie) wydaje 450 wiec wychodzilabym niemal na zero no i
            czesne musialabym oplacic z oszczednosci. Zostaly mi 2 lata, wiec to dodatkowe
            2000 gbp. Na szczescie maz tez pracuje, zarabia niewiele wiecej wiec dalibysmy
            rade, tylko ze przyjechalam tu jednak cos zaoszczedzic a tak...
            No i nie mialabym za bardzo opcji zmiany pracy (obecna ma ten plus, ze jest
            bardzo elastyczna jesli chodzi o godziny, branie wolnego, itd. niestety -
            fizyczna). Z drugiej strony zostaly mi 2 lata studiow, to nie tak dlugo, w
            wakacje moge pracowac wiecej i zarabiac wiecej, bo mam mozliwosc robienia
            nadgodzin.
            Zrobilam sobie kalkulacje jak wychodzilo mi to wczesniej w Polsce:
            zycie (wynajem mieszkania, rachunki + utrzymanie): 1200
            czesne: 600
            zarobki 1900 (no, realnie moglabym zarobic wiecej ale mysle ze maksymalnie 300-
            400 zl)
            Czyli wychodzilam praktycznie tez na zero, i to przy pracy 5 dni w tygodniu.
            Fakt, praca byla o wiele fajniejsza i przyjemniejsza.

            No i efekt jest taki, ze ciagle sie zastanawiam. Najbardziej martwi mnie to, ze
            znajac moj wydzial, bede miec atrakcje typu przelozenie zajec, zmiana terminu
            zjazdu czy egzaminu - a tu bilety beda juz kupione i albo strace kase, albo
            zajecia.

            Mam jeszcze 2 miesiace na to zastanawianie sie bo we wrzesniu najpozniej
            trzebaby odhaczyc dziekanke i wracac na Alma Mater...
            • Gość: A Re: praca Tam studia Tu IP: 205.223.239.* 04.06.07, 16:45
              Masz mniej czasu, bo jak zdecydujesz sie na kontynuacje, to musisz kupic bilety
              na zapas. Moze w Twoim wypadku warto skonczyc studia w UK? Jesli nie jest to cos
              w stylu polonistyka itp ;)
              • Gość: D Re: praca Tam studia Tu IP: *.range86-139.btcentralplus.com 05.06.07, 01:57
                Ja wlasniew tez tak studiuje, tylko ze prawo zaocznie. Teraz zaczyna sie sesja
                letnia i mam 7 lub 8 egzaminow, jeste n a 3 roku i nie wiem czy wziac rok
                wolnego czy rzucic te studia i zaczac tu. Z prawem nie da sie przeniesc tak jak
                na przyklad z informatyka lub innym kierunkiem. Chcialabym tez jednak miec
                kwalifikacje z UK i polskie. No i oczywiscie pracowac w banku w City :)
Pełna wersja