dziwne ceny biletów kolejowycyh

28.06.07, 15:54
Czy może ktoś wytłumaczyć dlaczego za pociągi o klasie expressów (Virgin
Trains) płaci sie tyle samo jak za zwykłe? Nie przekonuje mnie wyjaśnienie
tego prywatyzacją kolei, już i tak zastanawiam się jak oni dzielą się
pieniedzmi, skoro na jednej trasie można jechać pociągami kilku przewoźników.
A swoją droga to ciekawe, że na uzytek pasażerów nie ma podziału pociągów na
osobowe, pośpieszne i expressy - coś co jest nie do pomyślenia w Europie. Już
widzę jak PKP pobiera za pośpiechy jak za osobowe...
    • carnivore69 Re: dziwne ceny biletów kolejowycyh 28.06.07, 16:06
      W Holandii jest identycznie. W Niemczech tez masz doplate chyba tylko do ICE.

      Pytanie - dlaczego mialoby placic sie inaczej? Osobowym wybierasz sie w trase
      krotsza - placisz mniej. Virginem - w dluzsza - wiec wiecej. Przeciez jako
      regulator nie bedziesz wciskal dalekobieznych i 'price-sensitive' pasazerow do
      pociagow podmiejskich.

      Pzdr.
    • Gość: trelemorele Re: dziwne ceny biletów kolejowycyh IP: 62.189.241.* 28.06.07, 16:07
      zwyklem jezdzic virginem tak dwa razy w miesiacu do B'ham i musze przyznac, ze
      to swietne linie.
      Cala zasada funkcjonowania koleji w UK opiera sie o tak zwane frenchises. Mozna
      sie wglebiac w szczegoly, ale generalnie wyglada to podonie do zasady dzialania
      metra. jak ktos sledzi newsy to zauwazyl, ze najwiekszy operatow wlasnie
      bankrutuje ;)
      Tak samo koleje w UK dzialaja (teoretycznie)na granicy oplacalnosci :) dziwnym
      trafem jednak znajduja sie pieniadze na premie la prezesow i inych pajacow.
      Natomiast tacy giganci jak SouthWest wprowadzaja nowe przepisy wewnetrzne
      nakazujace ich "konduktorom" wlepianie kar i sprzedawania biletow poo
      najwyzszych stawkach tym, ktorzy ni zdarzam kupic biletu przed boarding. Jest
      to niezgodne z kontraktami jakie podpisali ale... latwiej skasowac kogos jak
      juz jest w pociagu niz dolozyc na pelen etat 50 kasjerek zeby nie trzeba bylo
      stac po bilet 25 minut w kolejce :) Na mrginesie jesli oczekiwanie na zakup
      przekracza 15 min macie prawo kupic bilet w pociagu za ta sama cene co na
      stacji ;)
      Do tego mamy niemodernizowana trakcje na ktorej pociagi moga jechac max 40-50
      mph bo inaczej zle sie to skonczy.

      A "on top of that" mamy kuriozalne ceny biletow. Inaczej sie tego nie da
      nazwac, bo placenia 120 funtow za return London-B'ham rano to poprostu grabiez
      nawet jesli to wyjazd sluzbowy.
      • Gość: A Re: dziwne ceny biletów kolejowycyh IP: 217.33.252.* 28.06.07, 16:22
        Jak kupowalam bilety przez net to zaplacilam jakies 40 funtow za return.
        Konkretnie z Richmond przez Reading.
        Ale pamietam jak zszokowala mnie kiedys cena biletu do Newcastle, kupowanego na
        stacji pare dni przed wyjazdem.
      • kicior99 Re: dziwne ceny biletów kolejowycyh 28.06.07, 16:48
        też kocham Virgin :) jeżdżę często na trasie Taunton - Birmingham i zawsze
        żałuję że tak krótko :)))
      • kicior99 Re: dziwne ceny biletów kolejowycyh 28.06.07, 17:02
        > A "on top of that" mamy kuriozalne ceny biletow. Inaczej sie tego nie da
        > nazwac, bo placenia 120 funtow za return London-B'ham rano to poprostu grabiez
        > nawet jesli to wyjazd sluzbowy.

        Czegoś tu nie rozumiem. To nie płaci sie za odległość? Bilet na trasie Taunton -
        Northampton (ok. 300 km) w opcji saver return, forma - open (powrót w ciągu
        miesiąca od daty wyjazdu), kosztuje 54 funty z groszami :).
        • Gość: trelemorele Re: dziwne ceny biletów kolejowycyh IP: 62.189.241.* 28.06.07, 17:11
          ale kicior saver return to bilet poza peak time jest... a jak jezdzilem z
          Euston do Tamworth i musialem byc w pracy na 9-10. Pierwszy off-peak jest chyba
          tuz przed 10:00... wiec dupa ;) w dodatku w peak mialem virgin bezposredno do
          Tamworth a potem i wczesniej z przesiadka w B'ham - jedno opoznienie i
          dodatkowe 45 min na stacji ;)
          co do ceny to jedyne co mi do glowy rpzychodzi to fakt, ze miedzy londkiem a
          B'ham sporo ludzi jezdzi sluzbowo i dlatego tak kroja strasznie.

          a na marginesie - lubie stacje w Richmond ;) ponad rok smigalem sobie silverem
          na Acton Central do pracy ;) NIe wiem czy jest bradziej opozniony,
          niedzialajacy i zabity ludzmi pociag niz Silverlink :)
          • kicior99 Re: dziwne ceny biletów kolejowycyh 28.06.07, 17:40
            Silverki maja faktycznie fatalna opinie. Ja jeżdżę głownie South West trains i
            sobie bardzo chwale - czyste pociągi, punktualne i w miarę luźne. No i jeden z
            najpiękniejszych da mnie dworców świata - Bristol Temple Meads...
    • Gość: vitek Re: dziwne ceny biletów kolejowycyh IP: *.leed.cable.ntl.com 28.06.07, 21:24
      Z tego co wiem tylko w POlsce i innych karajch wschodniej Europy istnieje
      idiotyczny podział na taryfę osobową i pośpieszną. Na zachodzie płaci się wg
      dystansu a nie rodzaju pociągu i to nie jest nic dziwnego.

      Gdy odbywasz podróż pociągami kilku przewoźników dzielą się oni pieniędzmi za
      bilet, wszystko dzieje się automatycznie dzięki temu że system sprzedaży i
      rezerwacji jest skomputeryzowany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja