Z UK do Kanady na stale.

19.07.07, 18:39
Witam,
czy ktos przeniosl sie z UK do Kanady na stale, ewentualnie w druga strone i
moglby sie podzielic spostrzezeniami?
Nie podobaja mi sie w UK domy i ten ogolny scisk i brak przestrzeni i zaczynam
sie zastanawiac nad przeprowadzka gdzies indziej.

Jesli chodzi o sam proces migracyjny to mysle, ze zalapie sie na skilled
worker visa.
    • sylwek07 zobacz na tych 2 forach 19.07.07, 18:45
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20479
      • couiza Re: zobacz na tych 2 forach 19.07.07, 23:42
        Chyba juz mi sie podoba w UK ;-) Przeczytalam pare watkow.
        Poszukam jakiegos ciekawszego miejsca do zycia na miejscu ;-)
        • soup.nazi Re: zobacz na tych 2 forach 20.07.07, 04:58
          couiza napisała:

          > Chyba juz mi sie podoba w UK ;-) Przeczytalam pare watkow.
          > Poszukam jakiegos ciekawszego miejsca do zycia na miejscu ;-)

          Bardzo roztropne z ciebie dziewcze. Wyciagnelas wnioski o zyciu w Kanadzie na
          bazie przeczytania postow paru glupkow na glupkowatych polskich forach. Ale
          dlaczego ograniczylas sie tylko do czytania? Wszakze zajelabys poczesne miejsce
          wsrod tamtejszy chlopkow-roztropkow.
          • Gość: Staruszek Kanada dla anglo-sasow IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 05:18
            Istotnie roztropnie czynisz , do Kanady wyjezdzaja jedynie rdzenni anglosasi i
            nie chca widziec wschodnio-europejski nalot na rozlegle i czyste tereny
            Kanady .....:o)
            Pomysli ktos , ze to przesada lub naciaganie , niestety taki jest obecny trend
            wsrod brytyjczykow i nie tylko ....Kanada ostoja swiezosci i czystosci...z
            Pakistanami , Indianami , Polakami , Afganczykami i reszta brudasow jakimi
            kiedys wladac im przypadalo !!!!!
            • Gość: poleglota a losie? IP: 207.218.42.* 20.07.07, 09:42
              co do jasnej cholery z losiami?!! gdzie sie biedulki podzieja jak tylko waspy
              sie im do puszczy zwala? ROWNE PRAWA DLA LOSI!!! Los tez czlowiek!! A wasaty
              los ma nawet wiecej praw!!
          • xiv Re: zobacz na tych 2 forach 20.07.07, 11:43

            > Wszakze zajelabys poczesne miejsce
            > wsrod tamtejszy chlopkow-roztropkow.

            soup.nazi? ontarian? kogos pominalem?
            • soup.nazi Re: zobacz na tych 2 forach 20.07.07, 15:23
              Try harder, hiviak. Ty, jak nic nie mowisz, to nic, ale jak juz cos powiesz - to
              jeszcze gorzej.

              Swoja droga to ty jestes ciekawy okaz. Gadac mi sie z toba nie chce, zyebac tez
              nie, nie wiem po co czytam twoje biedne posciki. Mysle, ze gdybym mial komus
              zdefiniowac pojecie "lamer", to zilustrowalbym twoimi postami.
    • Gość: :) Re: Z UK do Kanady na stale. IP: 89.240.40.* 20.07.07, 13:13
      couiza wyjedz poza Londyn lub duze miasta. Jakos i metrarz mieszkan poza
      miastami duzymi jest zupelnie inny. Zreszta w Nowym Jorku podobna sytuacja, mimo
      ze w calym USA maja wszystko w King size.
      Co do Kanady to mam tam przyjaciela, ktory jest tam od 4 lat i cos od roku szuka
      pracy. No nie jest jakims specjalista niestety i sprzedawal kuchnie na
      zamowienie, teraz cos mu nie idzie w zyciu. Wiec Kanada jak kazdy kraj boryka
      sie z problemami takimi czy owymi. Ja proponuje popodrozowac najpierw wakacyjnie
      i naprawde przekonac sie jakie sa roznice, a nie oczekiwac ze sa gdzies krainy
      mlekiem i miodem plynace:)
      • soup.nazi Re: Z UK do Kanady na stale. 20.07.07, 15:30
        Gość portalu: :) napisał(a):

        > Co do Kanady to mam tam przyjaciela, ktory jest tam od 4 lat i cos od roku szuk
        > a
        > pracy. No nie jest jakims specjalista niestety i sprzedawal kuchnie na
        > zamowienie, teraz cos mu nie idzie w zyciu. Wiec Kanada jak kazdy kraj boryka
        > sie z problemami takimi czy owymi.

        Nie wpadles na pomysl, ze to twoj przyjaciel sie boryka z problemami, a nie
        Kanada? Moj przyjaciel w Kanadzie z kolei pare lat temu zamowil sobie taka
        kuchnie u Polaka, bo chcial taniej. Rzemieslnik ow czcigodny siedzial u niego w
        domu z pomocnikiem miesiac i tak mu totalnie wszystko spjerdolil, ze przyjaciel
        musial zamowic jeszcze raz w Home Depot, wyprosiwszy uprzednio rzeczonego
        rzemieslnika. Od tego czasu moj przyjaciel jak by mniej "cipny" is. Moze twoj
        przyjaciel w Kanadzie sprzedawal berety na zamowienie, a tylko mu sie wydawalo,
        ze to kuchnie?
      • couiza Re: Z UK do Kanady na stale. 20.07.07, 15:38
        Nigdy nie spodziewalam sie, ze gdzies jest raj. Oczywiscie, ze przed podjeciem
        ostatecznej decyzji pojechalabym obejrzec sobie gdzie chce sie przeprowadzic.
        Kazdy kraj czy miejsce ma swoje wady i zalety i to jest oczywiste.

        Rozwazam rowniez przeprowadzke na terenie UK. Badam rozne opcje, stad moje
        pytanie. Kazda opcja jest uzalezniona tym jakie sa mozliwosci podjecia pracy w
        moim i meza zawodzie. W przyszlym miesiacu jade "obadac" Szkocje, moge przeniesc
        sie tam w ramach swojej firmy, ale musielibysmy sprawdzic jakie szanse
        znalezienia dobrej pracy bedzie mial maz.

        Moze rozejrze sie tez w Thames Valley.
    • Gość: burqa wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. IP: *.cable.ubr04.azte.blueyonder.co.uk 20.07.07, 16:07
      kolejny mit o raju, tym razem KANADA
      • bonzee33 Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. 20.07.07, 16:29
        Kanada jest wybredna :-) Znam jednego informatyka (Szwajcar), ktory tam
        czesciowo studiowal, po studiach troche tam zyl na work permicie, a jak mu sie
        skonczyl work permit to aplikowal o permanent residence w kategorii 'skilled',
        no i mu punktow zabraklo w tej kategorii...
        Biedak musial wracac do Szwajcarii ;-)
        • Gość: Ralph Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. IP: *.bb.sky.com 20.07.07, 21:29
          Z tego informatyka musiał być jakiś cienki bolek, skoro mu punktów zabrakło...
          Generalnie system punktowy to jedna z tych rzeczy, które w Kanadzie podobają mi
          się najbardziej, nie wpuszczają kogo popadnie jak w UK.
          • bonzee33 Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. 21.07.07, 08:44
            > Z tego informatyka musiał być jakiś cienki bolek, skoro mu punktów zabrakło...
            Mlody byl wtedy. Nie wiem jak jest w CA, ale przypuszczam, ze podobnie jak w
            NZ, AU (gdzie punkty sa tak ustawione, ze same studia wyzsze + pare lat
            doswiadczenia z innych krajow to ciut za malo, zeby sie zalapac na PR w
            kategorii 'skills')
            • Gość: Ralph Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. IP: *.bb.sky.com 21.07.07, 10:18
              Jeżeli miał 21-49 lat to za wiek dostał maksymalną ilość punktów. Właśnie
              sprawdziłem, że gość mający tytuł Mastera uzyskany w Kanadzie, znający dobrze
              angielski, ale tylko parę słów po francusku, jeżeli tylko ma potwierdzoną
              propozycję pracy, to ma wystarczającą ilość punktów. Na to wygląda że gość albo
              znał słabo język, albo nie postarał się o propozycję pracy, ewentualnie miał
              braki w wykształceniu.
              • bonzee33 Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. 21.07.07, 11:03
                Teoretyzujesz. Jak bedziesz staral sie o PR to zobaczysz, ze nie jest to bulka
                z maslem. A czy jestes slabym czy wybitnym informatykiem to akurat immigration
                nie interesuje. Punkty sa za wyksztalcenie (dobrze miec doktorat w kategorii
                skills), zdrowie, kase, znajomosc jezyka, oferte pracy, wiek, ilosc lat
                przepracowanych w zawodzie (dobrze miec zawod z 'skills shortage').. Znam
                osobiscie paru wyitnych informatykow w NZ, ktorzy aby moc aplikowac o PR
                musieli przeproacowac w NZ pewny czas na work permicie bo brakowalo im punktow.
                A jako ciekawostke moge podac, ze doswidczenie zawodowe z Polski nie bylo
                honorowane...
                • Gość: Ralph Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. IP: *.bb.sky.com 21.07.07, 17:18
                  Nie pisałem że był kiepskim informatykiem, tylko cienkim bolkiem.
                  I nie teoretyzuję, tylko sprawdziłem - kalkulatory są dostępne online, wystarczy
                  poszukać. Osoba która w Kanadzie dorobiła się tytułu Master, zna bardzo dobrze
                  angielski, parę słów po francusku, nie ma rodziny w Kanadzie, nie ma
                  doświadczenia zawodowego, ale ma zaklepaną pracę, zdobywa wystarczającą ilość
                  punktów żeby ubiegać się o wizę. Sprawdź sama i nie pisz mi tu o Nowej
                  Zelandii, bo rozmawiamy o Kanadzie.
                  • bonzee33 Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. 21.07.07, 21:48
                    > punktów żeby ubiegać się o wizę. Sprawdź sama i nie pisz mi tu o Nowej
                    > Zelandii, bo rozmawiamy o Kanadzie.
                    To brzmi jak szczyt ignorancji i bezczelnosci w jednym ;-)
                    Bardzo podobne sa i byly reguly gry w AU, NZ i CA. Te trzy kraje przyjmuja na
                    bardzo podobnych zasadach. A bajke, ze ktos bez doswidczenia zawodowego moze
                    uzyskac PR w kategorii general skills (zakladam, ze piszac wize masz PR na
                    mysli) to sprobuj komus innemu opowiedziec.
                    (Widzisz w UK masz wszystko na tacy podane, jakby Ci sie zachcialo emigrowac do
                    Canady, to musialby Twoj kanadyjski pracodawca udowodnic najpierw immigration,
                    ze na Twoje miejsce nikogo lokalnie z pozwoleniem na prace nie mogl znalezc i
                    tu przynajmniej 2-letnie doswidczenie zawodowe jest warunkiem koniecznym (ale
                    myslic z warunkiem dostatecznym!) do uzyskania WP/PR)
      • couiza Re: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. 20.07.07, 16:30
        Ja za to widze, ze duzo osob ma problemy z czytaniem i lubi dorabiac sobie swoja
        interpretacje do prostego tekstu.
      • Gość: Soup Nazi Tez tak mysle n/t IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.07.07, 05:23
Inne wątki na temat:
Pełna wersja