Dobre studia, dobre zawody...

02.09.07, 19:08
Witam!

Chcialbym od przyszlego roku pojsc na studia. Mysle, ze jest to wykonalne.

Problemem jednak jest... wybor kierunku. Otoz jestem po polskich studiach na
tzw. kierunku_bez_przyszlosci, mam 27 lat, wiec pragne tym razem (ale nie
zaluje tamtych studiow!) wybrac cos, co da mi szanse na ciekawa i
optymistyczna przyszlosc, RACZEJ NA PEWNO w Wielkiej Brytanii lub innym kraju
anglojezycznym, ewentualnie z powrotem w Polsce, jesli moje nowe wyksztalcenie
bedzie wiele znaczylo takze w naszej Ojczyznie.

Waham sie co studiowac. Moim odwiecznym marzeniem jest DZIENNIKARSTWO i
chyba(?) jestem w dobrym miejscu, by skierowac sie w strone mediow - mieszkam
bowiem w B'mouth i przeczytalem, ze "The Media School, at Bournemouth
University, is the largest centre of vocational higher education for the media
industries in the UK".
Brzmi to w miare powaznie.

Zastanawiam sie natomiast czy to bezpieczny pomysl, czy nie poszerze grona
bezrobotnych dziennikarzy, ktorych kilkoro znam osobiscie... z Polski.

Jasne, ktos powie, ze jesli jestes dobry, to zawsze znajdziesz prace. Jednak
mam wrazenie, iz sa pewne kierunki, ktore daja niemal gwarancje korzystnie
platnej pracy nawet osobom przecietnym, a nie wybitnie zdolnym. To kierunki
biznesowe, finansowe, ekonomiczne itd.

Stad tez moje wahania.

I pytanie: moze wiecie jakie kierunki daja nadzieje na spokojna przyszlosc w
UK, ktore daja szanse na w miare wysokie zarobki, ktore w koncu oferuja
mozliwosci wspinania sie po szczeblach "kariery"?

Pytanie zapewne mocno ogolne i byc moze zalezy od nieprzewidywalnych
czynnikow, mi chodzi jednak o OGOLNY obraz tego, co warto studiowac w Wielkiej
Brytanii i za wszelka pomoc z gory dziekuje.

Albo gdzie tego szukac?
Na razie znalazlem jeden wczesniejszy watek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=61496475&v=2&s=0
    • Gość: palejo Re: Dobre studia, dobre zawody... IP: *.sotn.cable.ntl.com 02.09.07, 19:43
      Social Worker. Przyzwoite pieniadze i pracy pod dostatkiem. 3 lata
      studiow ok 10 tys.f
    • Gość: Dosia Re: Dobre studia, dobre zawody... IP: *.brnt.cable.ntl.com 02.09.07, 20:29
      Nigdy, lub prawie nigdy, nie dojdziesz do duzych pieniedzy, w czyms czego nie
      lubisz. Bo kariera to nie skonczone studia, ale dlugie lata pracy, doksztalcania
      sie, poznawania branzy PO studiach. Studia nie gwarantuja NICZEGO, nawet
      najlepsze wyksztalcenie mozna zmarnowac. Zaraz po studiach zarabia sie grosze.
      Na pozycje, takze finansowa, pracuje sie latami, bo nie wyksztalcenie sie liczy
      ale wiedza, a ta zdobywa sie tylko przez doswiadczenie. I tylko naprawde dobre
      jednostki odnosza sukces. A brak motywacji w tym nie pomaga...

      Dlatego najwazniejsze to robic to, co Tobie pasuje, co lubisz i co sprawia Ci
      przyjemnosc. Wtedy nawet najgorszy zawod mozna przekuc w sukces finansowy,
      ewentualnie w szczesliwe zycie przy umiarkowanym sukcesie finansowym. Bo tak
      naprawde nie o kase chodzi, a o zadowolenie z tego co sie robi i jak sie zyje.

      Jezeli czujesz, ze pociaga Cie dziennikarstwo, to istnieje prawdopodobnienstwo,
      ze pojdzie za tym determinacja, ciezka praca, a nastepnie sukces. Ale kazdy
      talent mozna zmarnowac. Lenistwem.
      • Gość: bbb Re: Dobre studia, dobre zawody... IP: *.xdsl.murphx.net 02.09.07, 20:55
        masz racje,trzeba robic to co sie lubi,ja jestem inzynirem ale nie
        moge powiedziec ze to co robie jest moja pasja,nie bylo na studiach
        i w pracy zawodowej jest podobnie.Motywuje mnie tylko kasa,mam
        gdzies kariere zawodowa ,zostanie kierownikiem,dyrektorem itp.Robie
        to tylko dla zdobucia doswiadczenia,lepszego poznania rynku i
        otworzeniu firmy i zaczeciu pracy na wlasny rachunek.
    • Gość: locust Re: Dobre studia, dobre zawody... IP: *.belf.cable.ntl.com 02.09.07, 20:59
      > Jasne, ktos powie, ze jesli jestes dobry, to zawsze znajdziesz prace. Jednak
      > mam wrazenie, iz sa pewne kierunki, ktore daja niemal gwarancje korzystnie
      > platnej pracy nawet osobom przecietnym, a nie wybitnie zdolnym. To kierunki
      > biznesowe, finansowe, ekonomiczne itd.

      Mysle, ze kierunki IT daja lepsza gwarancje na przyzwoite zarobki niz biznesowe.
      • bonzee33 Re: Dobre studia, dobre zawody... 02.09.07, 21:09
        > Mysle, ze kierunki IT daja lepsza gwarancje na przyzwoite zarobki
        niz biznesow
        > e.

        Tutaj jest troche prognoz:
        www.contractoruk.com/news/002993.html
        • Gość: A Re: Dobre studia, dobre zawody... IP: 78.32.65.* 02.09.07, 22:01
          Dokladnie to robi moja obecna firma. Ostatnio zaczela to robic nawet bardziej
          intensywnie. Otworzyli oddzial w Indiach, ktory zatrudnia w tej chwili ponad 10
          tys osob. Co chwila robia off-shore czegos do Indii, a jak nie tam do Polski lub
          Szkocji.
          Zeby bylo ciekawiej, to do Szkocji sprowadzaja ludzi z Polski i Indii, bo nie
          moga znalezc odpowiednio duzej ilosci ludzi z wymaganymi kwalifikacjami i
          doswiadczeniem.

          Oddzial londynski jest pelen ludzi z Indii, ktorzy wlasnie przejmuja obowiazkii
          ucza sie.
          • bonzee33 Re: Dobre studia, dobre zawody... 03.09.07, 04:08
            Moja szwajcarska firma tez przenosi w przyszlym roku development do
            Indii ( w sumie dziwne, ze tak pozno)..
            Moim zdaniem Europa pod tym wzgledem cierpi podwojnie, ze wzgledu na
            strefy czasowe. Jak pracowalam w Londynie, to wcale nierzadko
            zdarzalo sie, ze ktos z mojego dzialu zaczynal prace o 9 AM i
            konczyl o 9 AM nastepnego dnia.. Bo jak my zaczynalismy, to koledzy
            z chinskiego odzialu walsnie konczyli prace, wiec ktoras ze stron od
            czasu do czasu sie poswiecala..
    • Gość: maecki Re: Dobre studia, dobre zawody... IP: 89.243.118.* 02.09.07, 22:35
      No to jak chcesz miec dobry zawod, to dziennikarstwo sobie lepiej daruj.
      • makdawid Re: Dobre studia, dobre zawody... 02.09.07, 22:59
        Bo?
        • maecki Re: Dobre studia, dobre zawody... 03.09.07, 11:50
          makdawid napisał:

          > Bo?

          Masz odpowiedz nizej od psychoguru. To raz.
          Dwa - co takiego, oprocz lania wody, potrafi dziennikarz, co stawia go w dobrej
          sytuacji na rynku pracy? Nie za wiele.
    • Gość: jess Re: Dobre studia, dobre zawody... IP: *.bulldogdsl.com 02.09.07, 23:23
      Z mojego doswiadczenia, studiuj co cie naprawde interesuje. Wazne,
      zebys otrzymal dobry dyplom (first lub 2:1) z renomowanej uczelni
      (ktorejs z Russell Group). Brzmi maloprawdopodobnie ale powazni
      pracodawcy i ci ktorzy oferuja wysokie wynagrodzenie dokonuja
      rekrutacji w olbrzymiej mierze wedlug tych kryteriow.
    • psychoguru Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 09:54

      Dziennikarstwo? W Anglii?? Zaczynac w wieku 27 lat???
      Nie bedac native speakerem????

      Widac ze zyjesz w swiecie fantazji co zreszta widac po
      tym ze juz w Polsce wybrales studia na tej podstawie.
      Ale najgorsze ze jeszcze sie z tego nie wyleczyles.

      Kubel zimnej wody na twoja glowe: na dziennikarstwo
      sie nie na nadajesz i do niczego cie to nie doprowadzi.

      Pomysl o czyms konkretnym co ci da pieniadze na zycie
      do emerytury i pozwoli na zebrancie kasy na emeryture.
      Na przyklad accounting.
      • bonzee33 swietny post! (n-txt) 03.09.07, 11:01
      • makdawid Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 12:18
        Bardzo interesujaca wypowiedz.

        W Polsce wybralem studia, ktore przydalyby mi sie pozniej do... dziennikarstwa,
        a jakze.

        Losy potoczyly sie troszke inaczej, duzo w tym i mojej winy, i w zwiazku z tym
        na rynku pracy wiele obecnie nie znacze. Co nie musi koniecznie swiadczyc o tym,
        ze jestem chory lub uposledzony (a to u mnie zdiagnozowales). ;-)

        W kazdym razie mam dwa pytania: na dziennikarstwo, wedlug Ciebie, sie nie
        nadaje, BO? I do niczego mnie to nie doprowadzi (rowniez w Polsce?), BO?
        Bo nie jestem native speaker'em i mam juz 27 lat?
        Czy stoja za tym jeszcze inne powody?

        Bede bardzo wdzieczny za rownie inteligentne odpowiedzi z Twojej strony.
        • Gość: dis_and_dat_kid Re: Zycie w swiecie fantazji IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 03.09.07, 13:48
          zupelnie powaznie: dziennikarstwo jest tu popularne, nie narzeka na brak
          chetnych, a perfekcyjna znajomosc jezyka, i co wiecej doglebna znajomosc
          okreslmy to dziedzictwa kulturowego jest niezbedna dla dziennikarza.

          Gazetki studenckie reprezentuja tu wyzszy poziom niz w Pl, jesli pominac
          sensacjonalizm, ekshibicjonizm i nasiakniecie ideologiami typu eko i multi;
          szczerze mowiac osadzam porownujac tylko Epigram ze Studencka.
          Ale oni sa naprawde niezli, i jesli chcesz konkurowac na tym polu, to musisz sie
          bardzo dobrze zastanowic.

          Nie twierdze ze nie masz szans, jesli nie jestes native speakerem to oznacza ze
          Twoj akcent nie jest idealny. ALe Twoje poslugiwanie sie slowem pisanym
          musialoby byc wiecej niz idealne.

          Doradzam test: napisz cos, wyslij to do paru gazet, i poczekaj na reakcje. Jesli
          teraz nie mozesz stworzyc czegos co byloby w stanie obudzic redaktora naczelnego
          z popoludniowej drzemki, to male szanse ze studia Cie tego naucza. To nie
          medycyna czy inzynieria.
          • bonzee33 Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 14:40
            > Doradzam test: napisz cos, wyslij to do paru gazet, i poczekaj na
            reakcje. Jesl
            > i
            > teraz nie mozesz stworzyc czegos co byloby w stanie obudzic
            redaktora naczelneg
            > o

            Ja jeszcze dodam od siebie, zeby nie przejmowalam sie swoja
            znajmoscia angielskiego i wyslal te probki tekstow w jezyku polskim.
            (Ci redaktorzy naczelni co maja nosa do talenow wezma tlumacza i
            przetlumacza sobie sami na j. ang)



            PS Jaja sobie robie :-)
            • Gość: dis_and_dat_kid Re: Zycie w swiecie fantazji IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 03.09.07, 14:49
              a ja powaznie: gdzies czytalem ze wsrod emigracji wojennej byl polski
              ekonomista, ktorego znajomosc angielskiego pozostawiala troche do zyczenia.
              Tym niemniej napisal jakis kawalek, przetlumaczyl go korzystajac ze slownika, i
              wyslal nie przymierzajac do Economist
              zaoferowali mu posade
              • bonzee33 Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 14:52
                Tak powaznie to sie zastanawialam czy to co napisales bylaby w
                stanie splodzic osoba za znajomoscia angielskiego na poziomie
                advanced i wyzej czy tylko ktos kto kompletnie sie nie oreientuje
                jak wyglada nauka jezyka niewyssanego z mlekiem matki.
                • Gość: dis_and_dat_kid Re: Zycie w swiecie fantazji IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 03.09.07, 15:01
                  tak powaznie to dla mnie poziom advanced to jest wciaz poziom na ktorym sie nie
                  zna jezyka.

                  Znam na tym poziomie niemiecki, i jeszcze nigdy nie powiedzialem ze mowie po
                  niemiecku, i nie powiem dopoki sie go nie naucze porzadnie
              • bonzee33 Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 15:01
                Poznalm kiedys dziewczyne, ktora skonczyla klase spiewu i ktora
                przyjechala doskonalic warsztat na konserwatrium w Zurichu,
                opowiedziala mi o swojej kolezance, ktora cudem skonczyla rowniez
                klase spiewu (ambicje byly, talentu nie bylo, ledwo skonczyla te
                szkole) i ktora od paru dobrych lat bezskutecznie probuje znalezc
                jakakolwiek prace w zawodzie.
                Szkoda, ze nie trafila na kogos, kto wylal na nia w pore wiadro
                zimnej wody. Oszczedziloby to jej sporo frustracji.

                > Tym niemniej napisal jakis kawalek, przetlumaczyl go korzystajac
                ze slownika, i
                > wyslal nie przymierzajac do Economist
                > zaoferowali mu posade

                W dzisiejszych czasach, dobbie internetu zaryzykuje stwierdzenie, ze
                to jest niemozliwe.
                • Gość: dis_and_dat_kid Re: Zycie w swiecie fantazji IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 03.09.07, 15:12
                  dzis jest to niemozliwe:
                  w latach 40. miliony mezczyzn byly w armii, oznaczalo to miliony posad ktore
                  trzeba bylo zapelnic, to raz
                  dwa, sprawdz sobie jaki procent ludzi mial w tym czasie w UK wyzsze
                  wyksztalcenie i fachowa wiedze na jakis skomplikowany temat

                  dzis jest o wiele trudniej przebic sie gdziekolwiek, co nie zmienia faktu ze
                  trzeba probowac
                  • bonzee33 Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 15:18
                    > dzis jest o wiele trudniej przebic sie gdziekolwiek, co nie
                    zmienia faktu ze
                    > trzeba probowac

                    Jasne, ze mozna walic glowa w mur z nadzieja, ze peknie (mur, nie
                    glowa). Tylko czy to sens kiedy obok sa drzwi?
          • makdawid Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 16:55
            Masz racje, to bylby jakis test.

            Zawsze pozostaje mi hobbystyczne pisanie do polskich gazetek, ukazujacych sie w
            Wielkiej Brytanii. :-)

            Pozdrawiam
            • dominika_ab Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 23:48
              Do tego celu lepiej skonczyc dziennikarstwo w Polsce, oprocz tego
              mozesz przeciez szlifowac angielski i potem swoje najlepsze artykuly
              w jezyku polskim tlumaczyc na angielski przy wspoludziale redaktora -
              native-speaker'a.
              Skonczenie dziennikarstwa w Anglii, nawet z najwyzsza lokata i
              wyroznieniami, jest calkowicie realne, ale droga do sukcesow w
              dziennikarstwie w angielskojezycznych gazetach stad baaardzo
              daleka. Poza tym studiujac w Anglii zaczynasz zycie w jezyku
              angielskim, a twoja znajomosc polskiego stoi w miejscu.
              I wreszcie najwazniejsza sprawa, w wielu zawodach skonczenie
              prestizowej szkoly pomaga znalezc dobra prace. W zawodzie
              dziennikarza liczy sie tekst a nie dyplom, nawet z najlepszej
              uczelni.
              • makdawid Re: Zycie w swiecie fantazji 04.09.07, 01:19
                Mysle, ze Twoja wypowiedz absolutnie trafia w sedno sprawy. I ukierunkowala mnie
                na troche inne myslenie o moim odwiecznym marzeniu. Moze wiec i te kubly zimnej
                wody, ktore niektorzy na mnie wylali, maja swoja realna wartosc? :-)

                P.S. Jestem troszke wstawiony...
        • qvintesencja Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 16:02
          makdawid napisał:

          > W kazdym razie mam dwa pytania: na dziennikarstwo,
          wedlug Ciebie, sie nie
          > nadaje, BO? I do niczego mnie to nie doprowadzi
          (rowniez w Polsce?), BO?
          > Bo nie jestem native speaker'em i mam juz 27 lat?
          > Czy stoja za tym jeszcze inne powody?

          Inny powod jest zwiazane z twoim profilem
          psychologicznym: do takiego zawodu jak dziennikarz
          potrzebna jest dpowiednia konstrukcja psychiki w
          ktorej ma sie bardzo duza motywacje wewnetrzna dla
          produkcji na zewnatrz. Ty tej motywacji nie masz bo w
          wieku 27 lat to juz powinienes produkowac na calego a
          nie myslec o zaczeciu studiow.

          A pomysl ze moglbys to zrobic w UK jest zupelnie
          nierozsadny: przeskoczysz w operowaniu jezykiem ludzi
          miejscowych?
          • psychoguru Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 16:38
            qvintesencja napisał:

            > Inny powod jest zwiazane z twoim profilem
            > psychologicznym: do takiego zawodu jak dziennikarz
            > potrzebna jest dpowiednia konstrukcja psychiki w
            > ktorej ma sie bardzo duza motywacje wewnetrzna dla
            > produkcji na zewnatrz. Ty tej motywacji nie masz bo
            w
            > wieku 27 lat to juz powinienes produkowac na calego
            a
            > nie myslec o zaczeciu studiow.

            Przesadzasz z ta psychologia wchodzac na moja
            dzialke:). Ten czlowiek zdaje sie ma ochote byc
            dziennikarzem w UK. Do tego potrzebna jest naprawde
            znajomosc jezyka. On chyba sobie tego nie moze
            wyborazic. Wiec to jest tak ze na przyklad gdyby mial
            studia z anglistyki zrobione w Polsce to jeszcze by
            nie wystarczalo.
            • makdawid Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 16:52
              Ten czlowiek pyta i to chyba rzecz normalna, nawet z psychologicznego punktu
              widzenia. Ten czlowiek dowiaduje sie wielu ciekawych rzeczy z Waszych postow i
              zbiera je "do kupy" (pomijam proby tworzenia mojego profilu psychologicznego).
              Ten czlowiek moze sobie wyobrazic jaka znajomosc jezyka jest potrzebna. Ten
              czlowiek moglby rownie dobrze chciec tylko skonczyc studia dziennikarskie w UK,
              ALE szukac zawodu w Polsce (we Wloszech, w Norwegii, w Grecji - moze na przyklad
              znam te jezyki (lub sie ich ciagle ucze)?).

              Ten czlowiek jednak dziekuje za kolejne posty, nawet jesli w niektorych z nich
              odnajduje lekko przesadzone oceny, ktore ktos inny chcialby nazwac "wylewaniem
              kublow zimnej wody".
              I takie mi sie przydadza...
              ... a co do produkowania na zewnatrz: coz, niewiele na razie moge zrobic,
              dopiero jeden moj artykul zostal opublikowany, obecnie pisze bloga, lecz to
              akurat niemal kazdy robi.

              Dziekuje i pozdrawiam


              • luiza70 Re: Zycie w swiecie fantazji 03.09.07, 23:08
                Makdawid, niestety, widac ewidentnie, ze zyjesz w swiecie fantazji.
                To pierwsza opinia, jaka mi sie nasuwa.
                I mam tez odczucie, ze zadna racjonalna argumentacja do ciebie nie
                trafi.
                I chyba sam tez sie boisz swojego pomyslu, bo stawiasz na studia,
                zamiast na probe zmierzenia sie ze sprawa, czyli na przyklad
                wyslania tekstow do angielskich gazet. Polskojezyczne gazetki w UK
                nie bylyby chyba wlasciwym testem.
                Moim zdaniem zadne studia dziennikarstwa nie naucza. A jesli jeszcze
                podstawowe narzedzie tego fachu, czyli jezyk, nie jest opanowane w
                znakomitym stopniu, nic z tego pomyslu nie bedzie.
                Ale mam tez inne odczucie, wynikajace z mojego calkiem
                nieracjonalnego przekonania, ze czasem warto zmierzyc sie z tak
                trudnym zadaniem, zwlaszcza jesli jest on marzeniem zycia. Chociazby
                po to, zeby sie przekonac, czy to sie uda, aby przez cale zycie nie
                ciagnac za soba zalu za niezrealizowane marzenia.
                Moim zdaniem realnych szans nie ma, ale czasem te nierealne plany
                sie udaja. Bardzo rzadko, niestety. W twoim przypadku moze to
                oznaczac zmarnowanie kilku lat i pewnej ilosci kasy.
                Doswiadczenie kosztuje, niestety.
                • makdawid Re: Zycie w swiecie fantazji 04.09.07, 01:16
                  Luizo70, chyba zle mnie zrozumialas. Racjonalna argumentacja do mnie trafia i
                  nie wiem co by wkazywalo, ze jest inaczej. To, ze pytam, nie znaczy, iz jestem
                  zapatrzony tylko w tzw. "swoja racje". Nie boje sie rowniez zmierzyc ze sprawa,
                  czyli z wyslaniem tekstow do angielskich gazet.

                  Jestem tu po prostu dosc krotko, dlatego zadalem pytania i skierowalem je do
                  osob, ktore w UK siedza dluzej. Czy zyje przez to w swiecie fantazji? Bez
                  komentarza...

                  Natomiast podobaja mi sie Twoje dalsze rozwazania i z pewnoscia wezme je pod uwage.

                  Zreszta chyba byloby najlepiej zamknac ten temat, przynajmniej z mojej strony.
                  Pytalem o wartosciowe kierunki studiow, a skupilismy sie na moim marzeniu.
                  Niepotrzebnie... choc z drugiej strony i na ten temat dowiedzialem sie kilku
                  ciekawych rzeczy. Po to zapewne jest forum...

                  A o perspektywach zawodowych wystarczajaco duzo pisza na stronach, ktore chwile
                  wczesniej wspomnialem.

                  Thx

    • makdawid Re: Dobre studia, dobre zawody... 03.09.07, 12:35
      Naprawde wiele moge wyniesc z tej dyskusji i dziekuje Wam za wpisy.

      jess, zerknalem na strone Russell Group i NA SZCZESCIE jest na niej Uniwersytet
      w Southampton, ktore jest relatywnie blisko mojego miasteczka.

      Dosiu, absolutnie sie z Toba zgadzam, papier jeszcze o niczym nie swiadczy. A
      przeciez mozna robic cos, co czlowieka 'kreci', nawet bez odpowiedniego
      wyksztalcenia, przykladow na to jest mnostwo.

      Pomysle zatem gleboko nad tym, co mi zaproponowaliscie (raz jeszcze uklon w
      strone psychoguru), ale przy okazji... zajrze (za tzw. jakis czas) do lokalnej
      gazety, poducze sie pewnych rzeczy i kiedys byc moze odpowiem na ogloszenia np.
      z polskiej TV (wiem, ze ludzi poszukuja, tylko ze brak mi kilku elementow
      wiedzy/doswiadczenia).

      I zobaczymy co sie z tego wykluje... Ja, wbrew pozorom(?), z mediami mialem juz
      lekki romans w swoim zyciu. Moze wiec kiedys jeszcze bede mogl w jakikolwiek
      sposob trafic do tego srodowiska i realizowac swoje hobby, a pracowac w innym
      zawodzie?

      Z checia bede czytal Wasze ewentualne dalsze posty!




      P.S. Dla innych - warto zajrzec na strony takie jak:
      www.learndirect-advice.co.uk/helpwithyourcareer/jobprofiles/ ,
      education.guardian.co.uk/ ,
      extras.timesonline.co.uk/gug/gooduniversityguide.php
      • robak.rawback Re: Dobre studia, dobre zawody... 04.09.07, 01:05
        nie ma znaczenia ze masz 27 i chcesz studiowac - jakies zasciankowe
        myslenie ogranicza ludzi i naklada im klapki na oczy uszy i rece -
        ze jak masz 27 to sie najlepiej w trumne moze poloz - co za
        myslenie - rodem z remizy w wachocku.

        to wlasnie jest fajne ze chcesz, i wlasnie mozesz wiecej osiagnac
        studiujac teraz niz jak sie ma 18 lat i nie za mocno wie co sie chce
        w zyciu robic. studiuj to co cie jara i to co bedziesz w stanie
        robic jesli sie okaze ze kasy z tego duzej nie bedzie.


        bedziesz zadowolony a nie sfrustrowany. studia w innym kraju zawsze
        rozwijaja.
        lepiej robic w dobrym miejscu i uczelni ale warto sie popytac
        wyzszych rocznikow jakie sa ichwrazenia z kursow bo moze sie okazac
        ze choc uniwerek extra to sie trafi jakis syfny kursik.

        a studiowanie wlasnie w pozniejszym wieku jest zupelnie na czasie i
        ludzie to robia i sie dziwie ze tego nie wiedza osoby ktore sie
        wypowiadaja dajac do zrozumienia ze siedza w uk i wszystko wiedza.
        jak sa w uk to i to powinny wiedziec.

        nie wiem jakie masz szanse na dziennikarstwo i gdzie - w tv czy
        gazecie jakiejs czy radiu lub gdzies indziej - jest mnostwo form
        dziennikarstwa. i jest mnostwo miedzynarodowych dziennikarzy
        pracujacych na przyklad w kraju urodzenia dla zagranicznych agend.

        a moze jakims prezenterem wadomosci w cnn mozesz zostac na przyklad.
        jak bedziesz dobry i sie zaprzesz, porobisz troche volontariatu w
        dobrze dobranych firmach to czemu by nie.

        warto dobrze przemyslec plan dzialania i strategie ale tez nie
        przeciagaj w nieskonczonosc.
        i nic nie stoi na przeszkodzie zeby sobie poprobowac a nie zalowac
        ze sie nie zrobilo -nie masz nic do stracenia.

        powodzenia w polsce lub gdzie indziej

        the world is your oyster
        • makdawid Re: Dobre studia, dobre zawody... 04.09.07, 01:25
          > a studiowanie wlasnie w pozniejszym wieku jest zupelnie na czasie i
          > ludzie to robia i sie dziwie ze tego nie wiedza osoby ktore sie
          > wypowiadaja dajac do zrozumienia ze siedza w uk i wszystko wiedza.
          > jak sa w uk to i to powinny wiedziec.

          Dzieki, robaku... tez wlasnie dlatego tak glosno mysle, byc moze wiele
          ryzykujac, uzewnetrzniajac sie na forum, ale taki juz jestem. Pewne pomysly
          przychodza na biezaco i naprawde wiele chlone z Waszych postow!

          Rowniez uwazam, ze wiek nie ma znaczenia. Moze po prostu dopiero teraz zaczynam
          prawdziwie dojrzewac? A moze przydarzyly mi sie po drodze historie, ktorych nie
          bylem w stanie przewidziec?
          Nic to, jestem zbyt ambitny i zdolny, zeby skonczyc pod mostem. Jeszcze bede z
          siebie dumny. ;-)
          Nawet jesli zdolaliscie mnie niemal przekonac, iz porywanie sie na studia
          dziennikarskie w Wielkiej Brytanii nie musi byc dobrym pomyslem! Albo inaczej:
          nikt nie broni mi przeciez zrobic podyplomowki w... Polsce (wciaz bedac w UK),
          prawda? :)

          Dziekuje za zyczenia i Tobie rowniez zycze wszystkiego dobrego!

          Czas isc spac...
        • robak.rawback Re: a jeszcze 04.09.07, 01:27
          dodam tez jeszcze ze nie ma potrzeby sugerowac sie frustratami z
          forum oraz - moze troche nie na temat - ale oddaje to dosc dobrze
          moje zdanie na temat tego co kazdy powinien ze swoim zyciem robic -
          poor is the man whose pleasures depend on the permission of another.
          • robak.rawback Re: a jeszcze 04.09.07, 01:33
            nie, no nie moge.

            jest masa international students na uniwerkach w uk. i dobrze by
            bylo zeby polakow bylo wiecej.

            przeczytalam twojego posta ktorego przed chwila zamiesciles - jesli
            z powodu postow jakis dumbfuckow zrezygnujesz ze studiow w uk to cie
            osobiscie odnajde i zlinczuje.
            • psychoguru Re: a jeszcze 04.09.07, 09:20
              robak.rawback napisała:

              > przeczytalam twojego posta ktorego przed chwila
              zamiesciles - jesli
              > z powodu postow jakis dumbfuckow zrezygnujesz ze
              studiow w uk to cie
              > osobiscie odnajde i zlinczuje.

              Jednak z dziennikarstwem jest troche tak jak z
              aktorstwem. Ludziom sie marzy niesamowita kariera a
              99,99% z nich konczy walka o byt na zleceniach dla
              statystow.

              Poza tym dziennikarstwo nie jest dostepne poza
              ojczystym jezykiem. On moglby myslec o dziennikarstwie
              w Polsce ale tam konkurencja jest mordercza.
    • Gość: Lola Re: Dobre studia, dobre zawody... IP: 81.168.112.* 04.09.07, 15:37
      Takie tylko male pytanie - a jakie studia skonczyles w Polsce?? Bo
      ja skonczylam nieprzyszlosciowa socjologie i w UK spoko sobie radze
      pracujac w wyuczonym zawodzie, czasem warto spojrzec na juz wyuczony
      zawod z innej strony zanim rozpocznie sie nowe studia, ja w UK
      studiowalam ekonomie i to tak naprawde uswiadomilo mi,ze ta
      socjologia, jakze nieprzeszlosciowa - jest tym co mnie interesuje i
      pozwala zarabiac pieniedze -mniejsze niz ekonomisci - ale bez
      wyliczania calek,za ktorymi nie do konca przepadam:-)

      Mysle,ze warto jest robic specjalistyczne kursy zawodowe typu CIM
      czy ksiegowosci - zapewniaja wiecej praktycznych informacji, ktore
      mozna wykorzystac w pracy zawodowej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja