Dodaj do ulubionych

21 pazdziernika wybory - co na to emigranci???

08.09.07, 00:02
Chyba nadszedl czas aby przypomniec sobie o ojczyznie...?

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4470857.html
Obserwuj wątek
            • ghrom Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? 09.09.07, 10:19
              > Do tego wstydu przyczyniles sie nie glosujac. Wiec nie schlebiaj
              sobie, ze taki
              > madry jestes. To akurat byle glupek potrafi.

              Byle glupek to akurat potrafi zrobic krzyzyk przy nazwisku
              zlodzieja, ktory najskuteczniej go omamil obietnicami bez pokrycia.
              I dokladnie to byle glupek robi, i dokladnie dlatego mamy w
              Bolszewii taki syf jak mamy.
              • robak.rawback Re: motloch 09.09.07, 15:47
                w tekscie ponizej mozna sobie zamienic Rome na Poland. to samo.
                i chyba w polsce sa zadowoleni z wynikow wyborow bo pis zdaje sie ma
                dosc dobre notowania. bezmyslne oszolomy oszolomow wybieraja i sie
                ciesza. poza tym ciagle ten sam sklad po obu stronach politcyznego
                swiiatka - jakby innych ludzi nie bylo. wiec na zdrowie.

                gladiator -

                [SCENE CHANGE - between Gaius and Gracchus at a restaurant,
                discussing the games which Commodus revived to lure the mob.
                Outside can be seen a juggler, merchants calling out their wares,
                and the crowd visiting and moving about.]

                GAIUS
                Games! 150 days of games!

                GRACCHUS
                He's cleverer than I thought.

                GAIUS
                Clever? The whole of Rome would be laughing at him if they
                weren't in fear of his Praetorian.

                GRACCHUS
                Fear and wonder. A powerful combination.

                GAIUS
                Will the people really be seduced by that?

                GRACCHUS
                I think he knows what Rome is. Rome is the mob. He will conjure
                magic for them and they will be distracted. He will take away
                their freedom, and still they will roar. The beating heart of
                Rome is not the marble of the Senate, it is the sand of the
                Colosseum. He will give them death, and they will love him for
                it.
          • trelemorele Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? 08.09.07, 19:09
            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            > > a ja nie zaglosuja, bo nie mam takiego obowiazku. Swoja opinie na temat P
            > olski
            > > wyrazilem wsiadajac 3 lata temu do samolotu.
            > > Ntomiast nikt nie moze mi zabronic komentowania stytuacji w PL.
            >
            > Komentowania nikt Ci nie broni. Ale do narzekania nie masz prawa, bo wlasnie
            > przez Twoja biernosc w Polsce do wladzy doszli tacy, a nie inni ludzie.

            powiem tak Dosiu... gowno akurat wiesz o tym jakie ja mam doswiadczenia i jaki mialem wplyw na polska polityke ;)
            moze podaj przyklady swojej aktywnosci w tej dziedzinie poza maszerowaniem do urny? ciekaw jestem....
          • ghrom Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? 09.09.07, 10:21
            > Komentowania nikt Ci nie broni. Ale do narzekania nie masz prawa,
            bo wlasnie
            > przez Twoja biernosc w Polsce do wladzy doszli tacy, a nie inni
            ludzie.

            Przez jaka jego biernosc? On nie ma obowiazku rozumiec praw
            ekonomii, mechanizmow tworzenia prawa itd. itp. Skoro tego nie
            rozumie, to po kiego grzyba ma glosowac? Zeby dostarczyc listek
            figowy demokratycznie wybranym zlodziejom? Nie, jesli nie rozumie
            tego czym go mamia politycy, to niech lepiej wybory zbojkotuje. Glos
            oddany na zla partie jest w oczywisty sposob gorszy, niz nie oddany
            w ogole.
    • Gość: Dosia Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.brnt.cable.ntl.com 08.09.07, 13:23
      Mam coraz gorsze zdanie o emigracji. Okazuje, sie, ze czesc z Was to ludzie,
      ktorych interesuje tylko czubek wlasnego nosa. Obrazeni jak dzieci pouciekali z
      kraju, bo narod nie zaglosowal po ich mysli... Och, co za urazona duma... Beee
      narod.

      A wiecie co Wam powiem? Narod nie zaglosowal po Waszej mysli, bo z ponad pol
      miliona Polakow na wyspach zaglosowalo w ostatnich wyborach ok. 8 tys.!!!
      Zapewne reszta uznala, ze "narod ma ich gdzies". Zenada. A kto mial do cholery
      zaglosowac jak Wy wypieliscie sie na wybory??? I jaka macie czelnosc mowic
      teraz, ze to NAROD zaglosowal przeciwko Wam???!

      Mam ogromny zal do polskiej emigracji, po ostatnich wyborach, ze wypiela sie na
      wlasny kraj, ze pokazala, jak naprawde lezy jej na sercu dobro ojczyzny, od
      ktorej oczekuja pracy, dobrego zycia. A ja sie pytam? Za co??? Za to, ze nawet
      nie chce sie Wam isc do wyborow??? Za to, ze bierzecie tylek w troki i spadacie
      na Wysypy? Uwazacie, ze wszystko sie Wam nalezy od kraju, a sami nawet palcem
      nie kiwniecie, zeby pomoc tym, ktorzy staraja sie cos zmienic? No to mieliscie
      wynik ostatnio - przy frekwencji wyborczej jaka byla, te glosy pol miliona
      Polakow w samym UK MOGLY MIEC ZNACZENIE!

      Oczekujecie, ze ktos cos zrobi za Was - zaiste jest to postawa charakterystyczna
      dla wiekszosci Polakow, a pozniej wielkie zdziwienie, ze jest jak jest i
      zwalanie winy na jakichs "innych", na jakis "narod".
      • Gość: dis_and_dat_kid Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 08.09.07, 13:30
        po pierwsze o ile pamietam wszystkie glosy z zagranicy i tak sa wrzucane do
        okregu Wawa Centrum,
        zwroc uwage na to ze konsekwetnie Polacy za granica sa niedoreprezentowani w
        polskim Sejmie

        dwa, niektorych (na przyklad mnie) to kto wygra wybory w Pl obchodzi umiarkowanie,

        trzy, niektorych (innych) obchodzi jeszcze mniej: znajomy nawijal mi wczoraj o
        jakims meczu, wiec pytam sie co, z kim, po co (nie interesuje mnie sport
        zawodowy), wiec dostalo mi sie ze nie wiem ze Pl gra z Portugalia. Za to o
        zadnych wyborach nie mial pojecia
        • Gość: Dosia Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.brnt.cable.ntl.com 08.09.07, 13:40
          > po pierwsze o ile pamietam wszystkie glosy z zagranicy i tak sa wrzucane do
          > okregu Wawa Centrum,


          No i co z tego? I tak sie licza.

          > zwroc uwage na to ze konsekwetnie Polacy za granica sa niedoreprezentowani w
          > polskim Sejmie
          >


          A czyja to wina? Moja? Zreszta nie wiem o czym piszesz. Wszakze w sejmie
          znalazlo sie chocby paru poslow, ktorzy walczyli o zmiane przepisow podatkowych
          na Polakow w UK? Nieprawdaz? Dosc powiedziec, ze takiej reprezentacji nie mieli
          Polacy w USA, bo dla nich nikt nowych przepisow nie przeforsowal....

          Z jednej strony narzekacie na fiskusa, na podatki, ale jak zwykle ktos inny
          musial Wam to zalatwic. Ktos, kogo nawet nie wybraliscie do sejmu, bo Wam sie
          nie chcialo... I jeszcze malo???!


          > dwa, niektorych (na przyklad mnie) to kto wygra wybory w Pl obchodzi umiarkowan
          > ie,
          >

          A mnie obchodzi. I bedzie obchodzic, dopoki plynie we mnie polska krew. Bo sie
          nie chce wstydzic za swoj kraj, bo chce, aby moim rodakom, zylo sie lepiej (bo
          nie jestem pies ogrodnika), zeby nie musieli wyjezdzac tak jak ja za granice w
          poszukiwaniu lepszego zycia, bo chcialabym moze kiedys moc wrocic. A kogo nie
          obchodzi niech zamknie gebe na klodke i nie rozglasza na emigracji jaka Polska
          zla i jaka niewdzieczna i niedobra. Niech sie wyrzeknie obywatelstwa, albo sie
          do niego nie przyznaje. I wtedy bedzie uczciwie.


          > trzy, niektorych (innych) obchodzi jeszcze mniej: znajomy nawijal mi wczoraj o
          > jakims meczu, wiec pytam sie co, z kim, po co (nie interesuje mnie sport
          > zawodowy), wiec dostalo mi sie ze nie wiem ze Pl gra z Portugalia. Za to o
          > zadnych wyborach nie mial pojecia


          Fajnie. Oczekujesz ode mnie pochwaly dla kolegi? Bo nie wiem co chcesz
          udowodnic. To, ze sie komus nie chce, nie oznacza, ze to dobrze.
            • starywiarus Krótki film o długości smyczy obywatelskiej PL 11.09.07, 12:18
              bonzee33 napisała:

              > > Niech sie wyrzeknie obywatelstwa...
              > To wcale nie jest proste.
              ==========
              Chętnie, choćby jutro. Tyle że zrzeczenie się obywatelstwa polskiego
              na wlasny wniosek, ustawowo dozwolone, jest praktycznie
              niewykonalne.

              wtemaciemaci.salon24.pl/10468,index.html
              Krótki film o długości smyczy obywatelskiej:

              Tak się zrzeka swojego obywatelstwa obywatel amerykański:

              Dziesięć minut, dwa podpisy złożone poza terytorium USA,w obecności
              konsula USA, bezpłatnie. Instrukcja, jak się zrzec obywatelstwa USA,
              jest wydrukowana w każdym amerykańskim paszporcie.

              usembassy-australia.state.gov/consular/oathrenunciation.pdf
              usembassy-australia.state.gov/consular/renunciationstatement.pdf


              Tak się zrzeka swojego obywatelstwa obywatel kanadyjski: 30 dni,
              dwukartkowy formularz, skromna opłata administracyjna

              www.cic.gc.ca/english/pdf/kits/citizen/CIT0302E.pdf

              Tak się zrzeka swojego obywatelstwa obywatel australijski:

              30 dni, dwukartkowy formularz, skromna opłata administracyjna.

              www.immi.gov.au/allforms/pdf/128.pdf
              Tak się zrzeka swojego obywatelstwa obywatel polski:

              www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0231.htm

              (spieszę uściślić - obywatel polski posiadający także inne
              obywatelstwo)

              [Nota bene 1: Tekst pod adresem powyżej jest oznaczony na website
              wydawnictwa ABC jako nieaktualny, bo od daty publikacji wprowadzono
              dodatkowe poprawki, z dodatkową komplikacją procedury, ale nikomu
              nie chciało się sporządzić tekstu jednolitego.]

              Rozporządzenie zawiera szczegółowe warunki składania suplikacji do
              tronu... pardon... do Pana Prezydenta RP, z prośbą o osobistą (!)
              decyzję głowy państwa o zwolnieniu z obywatelstwa polskiego.

              Wymagane w tym celu jest ośmiokartkowy, niezmiernie szczegółowy
              formularz oraz furmanka kosztownych i upierdliwych w uzyskaniu
              załączników. Fotografie paszportowe. Odręcznie napisany życiorys
              (poważnie! - kto nie wierzy, niech sprawdzi w rozporządzeniu). Pełna
              dokumentacja całożyciowej historii stanu cywilnego wyłącznie
              polskimi dokumentami (jak kto nie ma, bo pół życia spędził za
              granicą - tym gorzej dla niego). PESEL (jak kto nie ma - źle; jak
              nigdy nie miał ? jeszcze gorzej).

              Koszty są nieograniczone, czyli open-ended, typowo około USD 1000,
              ale może być i dziesięć razy tyle, jak ktoś musi np. dokonać w
              polskich sądach walidacji zagranicznego rozwodu, bo niepolski rozwód
              się nie liczy, a establishment urzędowy RP nie chce dać wiary, że
              rozwód nie ma nic wspólnego z obywatelstwem. Koszty są open-ended
              także dlatego, że od petenta pobiera się dantejskie opłaty za każdą
              pieczątkę, a im więcej na podaniu pieczątek, tym lepiej.

              Czas rozpatrywania wniosku wynosi od roku do nieskończoności, typowo
              dwa lata. Prezydent może się zgodzić, nie zgodzić, albo nic nie
              robić, pozostawiając wniosek bez rozpatrzenia. Decyzja lub jej brak
              są niezaskarżalne do sądów RP, nie podlegają także apelacji
              administracyjnej. Decyzja zapada w takim samym nieodwołalnym trybie,
              jak ułaskawienie skazańców albo naturalizacja cudzoziemców, tzn.
              jako osobista decyzja, podejmowana według własnego uznania Pana
              Prezydenta RP.

              Wniosek do Prezydenta RP opiniują po drodze (tajnie) dwa
              ministerstwa w Polsce, z których żadne nigdy nie widziało petenta na
              oczy. Jeśli wniosek zostanie pozostawiony bez rozpatrzenia, petenta
              się nie zawiadamia - na zasadzie że tron... pardon...Prezydent RP w
              swoim miłosierdziu niczego rozpatrywać nie musi, ani nikomu z
              niczego się tłumaczyć. Prawo decyzji nie jest delegowane na nikogo,
              każde zrzeczenie obywatelstwa polskiego z osobna wymaga osobistego
              podpisu monarchy... pardon... Prezydenta.

              [Nota bene 2:

              Nie ma w polskim prawie żadnego ograniczenia liczby pokoleń, przez
              które dziedziczy się obywatelstwo polskie. Dla ustawy o
              obywatelstwie polskim nie ma żadnego znaczenia miejsce urodzenia i
              stałego zamieszkania, znajomość języka, więź kulturowa etc. Każdy,
              kto na jakimkolwiek etapie nieograniczonej liczby pokoleń
              odziedziczył dowolnie drobną część DNA obywatela polskiego,
              przekazaną mu przez któregoś z dowolnie dalekich przodków, w wyniku
              aktu kopulacji dowolnie odleglego w czasie i przestrzeni - jest
              obywatelem polskim, wyposażonym przez polskie prawo w komplet praw i
              obowiązków obywatelskich na mocy ustawy o obywatelstwie polskim z 15
              lutego 1962 r.]

              [Nota bene 3:

              Nie, to nie jest literówka - z 1962 roku. Ustawa jest gomułkowska,
              lecz nadal obowiązuje, z drobnymi kosmetycznymi zmianami
              terminologii... ]

              [Nota bene 4:

              A może po prostu zróbcie tak, jak cala sprawa była prawnie
              rozwiązana w II RP przed II wojną światową, w latach 1920-1939?
              Przedwojenna Polska była znana z wysokiej jakości swego
              ustawodawstwa. Jeśli obywatel II RP się naturalizował w innym kraju,
              uzyskując niepolskie obywatelstwo, to AUTOMATYCZNIE tracił
              obywatelstwo polskie w chwili nadania obcego. Wszystko bez papierów,
              petycji, suplikacji i opłat. Prosto, sprawiedliwie, jednoznacznie.
              Tylko że w IV RP po prostu nikt już nie rozumie tych trzech słów.]

          • Gość: dis_and_dat_kid Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 08.09.07, 14:12
            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            Wszakze w sejmie
            > znalazlo sie chocby paru poslow, ktorzy walczyli o zmiane przepisow podatkowych
            > na Polakow w UK? Nieprawdaz?

            mysle ze zmiana przepisow podatkowych byla bardziej w interesie Pl
            niz Polakow mieszkajacych w UK, Pl sama sobie oddala przysluge, wiec nie wiem
            czemu ja mialbym jej za to dziekowac

            > A mnie obchodzi. I bedzie obchodzic, dopoki plynie we mnie polska krew.

            we mnie plynie A Rh+ ;-)

            Bo sie
            > nie chce wstydzic za swoj kraj, bo chce, aby moim rodakom, zylo sie lepiej (bo
            > nie jestem pies ogrodnika), zeby nie musieli wyjezdzac tak jak ja za granice w
            > poszukiwaniu lepszego zycia, bo chcialabym moze kiedys moc wrocic.

            nie wstydze sie, uwazam ze jesli chca zyc lepiej to niech zrobia w tym kierunku
            (nie zabraniam im w zaden sposob, ale tez nie twierdze ze wiem co dla nich jest
            najlepsze), nie planuje wracac
            • Gość: Dosia Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.brnt.cable.ntl.com 08.09.07, 14:43
              > mysle ze zmiana przepisow podatkowych byla bardziej w interesie Pl
              > niz Polakow mieszkajacych w UK, Pl sama sobie oddala przysluge, wiec nie wiem
              > czemu ja mialbym jej za to dziekowac


              Nie no oczywiscie. Bo malo tu bylo przewalanki na forum o tym jaka to Polska
              beee, bo kaze placic podatki... Rozwala mnie Twoja postawa. Odwracanie kota
              ogonem. PL sama sobie oddala przysluge, nie wiem za co jej dziekowac. Wez
              przestan, bo to juz jest przesada. A jak Ci szef daje podwyzke to tez
              twierdzisz, ze sam sobie oddal przysluge...???

              > we mnie plynie A Rh+ ;-)

              Nie mowie o fizycznych wlasciwosciach - genetycznie jestes Polakiem, bo Twoje
              geny pochodza od przodkow bedacych Polakami. Z drugiej strony, jak nie rozumiesz
              przenosni, to nie probuj blyskac intelektem, bo Ci nie wychodzi.

              > nie planuje wracac

              Sie okaze. A okaze sie zapewne, ze jak w Polsce sie zmieni, to za 20lat nagle
              zapalasz wielka miloscia i przywiazaniem do swojego kraju. Fajnie zerowac na
              czyjejs pracy - najpierw pracy brytyjczykow, ktorzy zbudowali swoj kraj, potem
              zapewne, na pracy Polakow, ktorzy swoj kraj odbuduja (mam nadzieje). A samemu
              nic z siebie nie dawac.

              • Gość: dis_and_dat_kid Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 08.09.07, 15:00
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                Wez
                > przestan, bo to juz jest przesada. A jak Ci szef daje podwyzke to tez
                > twierdzisz, ze sam sobie oddal przysluge...???

                szczerze mowiac tak ;-)
                ja jestem dobrym pracownikiem, i jesli nie dostaje odpowiedniego renumeration to
                sobie pojde gdzie indziej ;-) jestem single wiec moge pracowac wszedzie, od
                Yukonu po Florida Keys, nic mnie nigdzie nie trzyma

                genetycznie jestes Polakiem, bo Twoje
                > geny pochodza od przodkow bedacych Polakami.

                nie istnieje cos takiego jak genetyczny Polak,

                moje geny od przodkow bedacych Polakami? masz na mysli tych ktorzy sprzymierzali
                sie z Zakonem przeciw Polsce, czy tych ktorzy na murach Warszawy w XVI w. smieli
                sie z Polaczkow ktorym ubrdalo sie ze przylacza Mazowsze do Polski (historia
                autentyczna)?

                > > nie planuje wracac
                >
                > Sie okaze. A okaze sie zapewne, ze jak w Polsce sie zmieni, to za 20lat nagle
                > zapalasz wielka miloscia i przywiazaniem do swojego kraju.

                moja droga, Pl za 20 lat nie bedzie najbogatszym krajem swiata, z najbardziej
                atrakcyjnym klimatem.

                Bedzie uwzgledniajac realistyczny scenariusz krajem troche biedniejszym od
                sasiednich Czech, bogatszym od sasiednich Niemiec, i mniej wiecej rownym
                poziomem z sasiednia Litwa. Bedzie miala problemy z demografia, i rosnace ilosci
                kolorowych mniejszosci. Pogoda, jak mysle, bedzie z grubsza taka sama.
                Wszystko to za malo bym rwal tam przez morza i oceany.
                • d.o.s.i.a Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? 08.09.07, 15:25
                  > szczerze mowiac tak ;-)
                  > ja jestem dobrym pracownikiem, i jesli nie dostaje odpowiedniego renumeration t
                  > o
                  > sobie pojde gdzie indziej ;-)


                  OK. Odbieglismy od tematu. Ja tez wyznaje poglady takie jak Twoje. Ale akurat
                  rozmawialismy tutaj o reprezentacji interesow emigrantow w Polskim sejmie. Zdaje
                  sie padl zarzut, ze emigranci nie sa reprezentowani. Wykazalam jedynie, ze (1)
                  trudno o reprezentacje, skoro emigracja tej reprezentacji nie chce wybierac, (2)
                  mimo tej niecheci jednak jakas reprezentacja w sejmie jest. I nawet, ze Ty
                  uwazasz, ze reprezentuja "bez laski" akurat znaczenia nie ma. A to, kto na tym
                  korzysta (choc akurat korzystaja obie strony) jest rowniez drugorzedne. Faktem
                  jest, ze twierdziles, ze tej reprezentacji nie ma w ogole.

                  Po osme. Z jednej strony domagasz sie reprezentacji, z drugiej, jak taka
                  reprezentacja jest, to ja umniejszasz i ignorujesz, mowiac, ze jej nie ma. Tak
                  naprawde trudno mi zgadnac czego tak naprawde oczekujesz.

                  Ze ktos za Ciebie zaglosuje na Twoich reprezentantow?? Tylko po co, skoro Ty
                  nawet tego nie potrafisz docenic?


                  > nie istnieje cos takiego jak genetyczny Polak, moje geny od przodkow bedacych
                  Polakami?


                  Nie chce mi sie prowadzic czczych dyskusji. Jesli czujesz sie Turkiem, nic mi do
                  tego.


                  > Bedzie uwzgledniajac realistyczny scenariusz krajem troche biedniejszym od
                  sasiednich Czech, bogatszym od sasiednich Niemiec, i mniej wiecej rownym
                  poziomem z sasiednia Litwa. Bedzie miala problemy z demografia, i rosnace ilosc
                  i kolorowych mniejszosci. Pogoda, jak mysle, bedzie z grubsza taka sama.
                  Wszystko to za malo bym rwal tam przez morza i oceany.


                  Pozyjemy, zobaczymy.
                  • Gość: dis_and_dat_kid Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.cable.ubr11.azte.blueyonder.co.uk 08.09.07, 15:43
                    d.o.s.i.a napisała:
                    daj
                    > e
                    > sie padl zarzut, ze emigranci nie sa reprezentowani.

                    takiego zarzutu nie bylo, wskazalem tylko, ze emigranci sa niedoreprezentowani,
                    co biorac pod uwage ze sa obywatelami ale nie rezydentami moze miec sens.

                    nie domagam sie reprezentacji, tak jak to widze potrafie sam siebie
                    reprezentowac zupelnie ok, jak rowniez moje interesy.

                    > Nie chce mi sie prowadzic czczych dyskusji. Jesli czujesz sie Turkiem, nic mi d
                    > o
                    > tego.

                    moje odczucia maja niewiele do rzeczy. jestem bialym Europejczykiem, plci
                    meskiej, i to tyle. Jesli to wystarcza milionom ludzi na kontynencie
                    amerykanskim zeby zbudowac swoja tozsamosc etniczna, to czemu ja mialbym chciec
                    wiecej?

                    > Pozyjemy, zobaczymy.

                    jasne, czasami zdarza sie niemozliwe.

                    chcialbym jednak zwrocic Twoja uwage na slowa amerykanskiego pisarza D. Runyon'a :
                    The race is not always to the swift, nor the battle to the strong, but that's
                    the way to bet.
                    • sylwek07 co do glosowania 08.09.07, 15:46
                      Macie racje ze nie znacie tych osob ktore kandyduja ale wtedy
                      mozecie glosowac na partie dana,taka jaka lubicie ,jaka uwazacie za
                      ok lub tez ktora cos zmieni w Polsce.
                      • ghrom Re: co do glosowania 09.09.07, 10:40
                        Najnowsza historia pokazala nam, ze NIE MA ISTOTNYCH ROZNIC pomiedzy
                        partiami takimi jak UD, KLD, UW, SLD, AWS, PiS. Kolejne wladze robia
                        mniej wiecej to samo: obsadzaja stolki swoimi ludzmi i knuja jak
                        zostac wybranym w nastepnych wyborach. Trudno sie im dziwic, tak
                        wszak dziala demokracja kadencyjna. Rownie dobrze mozecie sie
                        dziwic, ze 2+2=4.

                        Wniosek? Jesli nie masz zamiaru glosowac na ludzi, ktorzy otwarcie
                        deklaruja chec zmiany SYSTEMU, nie glosuj wcale, bo bedzie tak samo
                        niezaleznie od tego czy wygra PiS, PO, LID, czy co tam jeszcze teraz
                        maja.

                        Podpowiedz? O ile mi wiadomo, jedyna partia otwarcie gloszaca chec
                        zmiany syetemu jest UPR.

                        PS. Glos oddany na UPR nie jest zmarnowany bardziej, niz glos oddany
                        na kogolowiek innego, a nawet mniej, bo jesli UPR wejdzie do sejmu
                        to ma szanse cos zmienic. Pozostale partie nie maja zamiaru zmienic
                        nic.
                    • d.o.s.i.a Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? 08.09.07, 15:47
                      > takiego zarzutu nie bylo, wskazalem tylko, ze emigranci sa niedoreprezentowani,
                      > co biorac pod uwage ze sa obywatelami ale nie rezydentami moze miec sens.

                      No to chyba logiczne? Skoro w dodatku nie glosuja, to chyba tym bardziej...?


                      > jasne, czasami zdarza sie niemozliwe.


                      A ile Ty juz na tej emigracji jestes, ze juz poruszasz sie w kategoriach
                      niemozliwosci?

                      Znudzi Ci sie praca dla Angoli i bycie obywatelem drugiej kategorii, to zmienisz
                      zdanie.
        • Gość: iza2306 Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.ipt.aol.com 08.09.07, 13:44
          oddalam glos wsiadajac ponad rok temu do samolotu.

          popieram tych emigrantow, ktorzy nie chca glosowac. z perspektywy
          emigracji to, co sie dzieje na polskiej scenie politycznej jest po
          prostu zenada. kiedy opowiedzialam znojomym tutejszym, ze jakis
          czlonek rzadu opowiadal o diable podpowiadajacym pielegniarkom
          strajkowanie i prezedencie nie majacym konta w banku (czy premierze?
          nie rozrozniam ich), to pootwierali buzie w szoku i pytali czy te
          osoby sa NADAL w rzadzie.
          nie wierze w jakakoliwiek zmiane. glosowalam zawsze odkad nabylam
          prawa wyborcze i nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek bylo
          inaczej: polscy politycy przypominaja jedynie szczury scigajace sie
          do koryta i sa tak bezczelni, ze nawet nie dbaja o pozory. totalne
          lekcewazenie wyborcy i to denerwujace besserwisserstwo, arogancja.
          no way.
          • Gość: Dosia Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.brnt.cable.ntl.com 08.09.07, 14:04
            > nie wierze w jakakoliwiek zmiane. glosowalam zawsze odkad nabylam
            > prawa wyborcze i nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek bylo
            > inaczej: polscy politycy przypominaja jedynie szczury scigajace sie
            > do koryta i sa tak bezczelni, ze nawet nie dbaja o pozory. totalne
            > lekcewazenie wyborcy i to denerwujace besserwisserstwo, arogancja.
            > no way.


            Coz, ktos na nich zaglosowal... Do kogo masz pretensje? Demokracja jest jedynie
            tak silna jak silne sa glosujace jednostki.
            • czokibiki Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? 08.09.07, 14:18
              > Coz, ktos na nich zaglosowal... Do kogo masz pretensje? Demokracja jest jedynie
              > tak silna jak silne sa glosujace jednostki.

              Widac po sytuacji w Pl jakie silne te glosujace jednostki byly. ;-( Gratuluje
              wiary w lepsze wybory, ja juz chyba zwatpilam, czy w Pl kiedykolwiek lepiej
              bedzie. Ja zawsze glosowalam, ale wyniki nigdy mnie nie zadowalaly. Decyzje o
              wyjedzie podjelismy po ostatnich wyborach. Wracac nie bedziemy. Zarty sie
              skonczyly, mlodzienczy romantyzm i wiara, ze bedzie dobrze takoz, teraz trzeba
              pomyslec o dzieciach, o ich normalnym rozwoju, normalnej szkole, przyszlosci.
                • Gość: izka2306 Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: *.ipt.aol.com 09.09.07, 21:47
                  Gość portalu: Dosia napisał(a):

                  > Ale nie bylo ich znowu tak duzo. Glosy emigrantow mogly sytuacje
                  odwrocic.
                  > Tylko, emigracji sie nie chcialo...

                  Dosiu, to nie ze nam sie nie chcialo:
                  1/ czesc z nas nie wraca i nie ma zamiaru sie wtracac we wlasciwie
                  nie swoje sprawy,
                  2/ bardziej sie czuje Europejka niz Polka i tyle, kompletnie nie
                  czuje jakiegos patriotycznego dreznia serca na wzmianke o Polsce,
                  3/ powtarzam: glosowalam zawsze odkad nabylam prawa wyborcze
                  parenascie lat temu, glosowalam rowniez w ostatnich wyborach - wciaz
                  mam nieodparte wrazenie, ze wybieram tych, co beda przy korycie, a
                  nie tych, co faktycznie cos zrobia,
                  4/ powtorze za ghromem: mam jedno dosc krotkie zycie i nie mam
                  ochoty go marnowac i w niskonczonosc czekac na 'kiedys bedzie
                  lepiej',
                  5/ jedyne czego chce od Polski, to zeby pozwolila mi zdecydowac, czy
                  chce byc nadal tejze obywatelem.

                  a tak w ogole, to niektorym w RP nie chce sie sprzed TV tylka ruszyc
                  do punktu wyborczego na osiedlu, dlaczego ja mam LATAC do Edynburgha
                  czy Londynu? nie chce mi sie w nie swojej sprawie. no i jak jeden z
                  przedmowcow powiedzial: a co sie mam narzucac.
      • Gość: A Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? IP: 78.32.65.* 08.09.07, 14:13
        Glosowac mozna w konsulacie. Ile osob bedzie specjalnie jechac do Londynu? Na
        dodatek trzeba sie wczesniej tam dodzwonic, zeby w ogole mozna bylo glosowac.

        Jak ktos nie ma zamiaru wracac do PL, to dlaczego mialby wybierac tym, ktorzy
        tam sa politykow?

        > Mam ogromny zal do polskiej emigracji, po ostatnich wyborach, ze wypiela sie na
        > wlasny kraj, ze pokazala, jak naprawde lezy jej na sercu dobro ojczyzny, od
        > ktorej oczekuja pracy, dobrego zycia. A ja sie pytam? Za co??? Za to, ze nawet
        > nie chce sie Wam isc do wyborow??? Za to, ze bierzecie tylek w troki i spadacie
        > na Wysypy? Uwazacie, ze wszystko sie Wam nalezy od kraju, a sami nawet palcem
        > nie kiwniecie, zeby pomoc tym, ktorzy staraja sie cos zmienic? No to mieliscie
        > wynik ostatnio - przy frekwencji wyborczej jaka byla, te glosy pol miliona
        > Polakow w samym UK MOGLY MIEC ZNACZENIE!

        Kto mowi, ze wszystko im sie nalezy od kraju? O czym Ty piszesz? Chyba za bardzo
        zaangazowalas sie emocjonalnie.
      • randybvain Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? 08.09.07, 14:54
        Ale bredzisz.

        Ludzie pojechali do UK aby zarobic na zycie, czego nie mogli zrobic
        w Polsce. A ty robisz z wszystkich jakichs politycznych emigrantow,
        co sie obrazili na Kaczki. Spora czesc osob wyjechala jeszcze za
        Millera, Belki i Kwasniewskiego, wiec trafiasz jak kula w plot.

        Po drugie jakos ci nie przychodzi do glowy ile trzeba sie wlec do
        tego Londyny, jesli mieszka sie na peryferiach UK. Takas
        przepelniona obywatelska postawa? To jedz ze Swinoujscia, by
        glosowac w Ustrzykach Dolnych. Aha, bez pieniedzy na hotel.


        Frekwencja jest jaka jest, bo ustroj demokratyczny jest chory i nikt
        naprawde nie wierzy, ze jego zdanie/glos sie liczy.
      • d.o.s.i.a Re: 21 pazdziernika wybory - co na to emigranci?? 08.09.07, 15:31
        > Moja ojczyzna jest tam, gdzie moj ojciec, a nie gdzie twoj. Oprocz
        > tego, co juz napisalem, to dochodzi jeszcze fakt, ze mialbym
        > glosowac na ludzi, ktorych kompletnie nie znam. Nie jestem
        > Warszawiakiem. Ty zas probujesz wmowic ludziom, ze nie wazne na
        > kogo, byle bylo.


        Bo oczywiscie to tak trudno dowiedziec sie na kogo mozna glosowac? Bo jak sie
        jest Warszawiakiem, to zapewne wszystkich kandydatkow sie zna osobiscie...

        Tak, kazdy niech sobie tlumaczy jak chce. Ale niech pozniej nie narzeka, ze mu
        "kraj", albo "narod" nic nie dal i trzeba bylo emigrowac...
        Prawda jest taka, ze jak sie komus chce to sie postara, a jak komus sie nie
        chce, to i tak bedzie mial wszystko gdzies. Szkoda tylko, ze najwiecej krzycza i
        najwiecej pretencji maja Ci, ktorzy NIC nie robia.
        • randybvain Ech 09.09.07, 15:53
          Szkoda, ze nie ujawnie swojej tozsamosci, kim jestem i co robie, bo
          bys sie pochlastala gumka myszka, jakbys wiedziala i zrozumiala, co
          za brednie wypisujesz...
    • sylwek07 do dosii 08.09.07, 15:40
      Widze ze chcesz cos zmienic,to dobrze ale jesli chcesz miec wieksza
      sile w tym i dzialac wspolnie w sprawie glosowania to zachecam Cie
      do Fundacji Pana Balcerowicza,nie dlugo jego Fundacja bedzie
      promowac glosowanie wsrod mlodych i maja nalozyc nacisk na te wybory.

      www.iap.pl/?id=wiadomosci&nrwiad=146087

      a i pamietaj ze nikogo na sile nie przekonasz,milego dnia zycze :)
      • d.o.s.i.a Re: do dosii 08.09.07, 15:49
        Dzieki za link.

        > a i pamietaj ze nikogo na sile nie przekonasz,milego dnia zycze :)

        Nie o przekonanie mi chodzi, wbrew pozorom, a o sklonienie do refleksji.
          • d.o.s.i.a Re: do dosii 08.09.07, 16:30
            Nie moge bo wisze na telefonie z jednym z brytyjskich bankow, ktory jak sie
            okazalo, "zapomnial" zrobic przelew na moja karte kredytowa... To wszystko
            pomimo zapewniania mnie przez trzy tygodnie przez roznych innych reprezentantow
            infolinii, ze wszystko jest w porzadku.
            Takiego burdla jak tutaj, to chyba nawet w Kongo nie ma. I to tylko dlatego, ze
            Kongo pewnie nie ma zadnego systemu bankowego, ktory moznaby spieprzyc.

            Z dwojga zlego wole juz myslec o polskiej polityce.
            • trelemorele Re: do dosii 08.09.07, 19:16
              d.o.s.i.a napisała:

              > Nie moge bo wisze na telefonie z jednym z brytyjskich bankow, ktory jak sie
              > okazalo, "zapomnial" zrobic przelew na moja karte kredytowa... To wszystko
              > pomimo zapewniania mnie przez trzy tygodnie przez roznych innych reprezentantow
              > infolinii, ze wszystko jest w porzadku.
              > Takiego burdla jak tutaj, to chyba nawet w Kongo nie ma. I to tylko dlatego, ze
              > Kongo pewnie nie ma zadnego systemu bankowego, ktory moznaby spieprzyc.
              >
              > Z dwojga zlego wole juz myslec o polskiej polityce.

              odpowiedz na twoje niezadowolenie jest prosta -wyjedz z UK!!
              najlepiej do kraju gdzie bedziesz mogla glosowac, banki beda super a polonia dozgonnie odddana i zywo zainteresowana losami Polski.
            • kicior99 Re: do dosii 10.09.07, 18:52
              > Takiego burdla jak tutaj, to chyba nawet w Kongo nie ma

              Biedna skrzywdzona dziewczynka... To co tu jeszcze robisz DKN? Kraj ci nie służy
              więc wracaj i przekonuj te 50 proc. Polaków co na wybory nie pójdą. tam masz
              większe szanse. Albo przekonuj Polonię w Kongo... W każdym razie tam sie mniej
              skompromitujesz niż powyższą wypowiedzią.
    • luiza-w-ogrodzie Kazdy powinien glosowac w kraju swojej przyszlosci 10.09.07, 11:27
      Od wyjazdu kilkanascie lat temu nigdy nie glosowalam w polskich
      wyborach. Uwazam, ze kazdy powinien glosowac, ale tylko w tym kraju,
      w ktorym widzi swoja przyszlosc.

      Nie znam warszawskich kandydatow (a tylko w tym okregu wyborczym
      liczylby sie moj glos), poza tym bardziej mnie interesuja sprawy
      lokalnej polityki - wladze gminy, stanu no i nadchodzace wybory
      federalne. Nie planuje powrotu do Polski.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
        • luiza-w-ogrodzie Re: Kazdy powinien glosowac w kraju swojej przysz 11.09.07, 07:14
          kicior99 napisał:

          > nie masz racji Luizo. Dopóki tamten kraj trzyma prawnie nade mną
          łapę (bo przecież podlegam polskiej jurysdykcji) mam prawo wiedzieć
          kto to prawo tworzy i mieć na to wpływ. Później, gdy będę miał
          obywatelstwo - pocałujta wójta.

          Kicior, to w niczym nie zaprzecza mojej tezie ze glosujesz na swoja
          przyszlosc. Na razie glosujesz w Polsce liczac na to, ze wplyniesz
          na swoja przyszla sytuacje jako obywatel polski, a pozniej, gdy
          bedziesz mial obywatelstwo, oprocz podawania roznych czesci do
          calowania :o) bedziesz zapewne glosowal w UK.

          Pozdrawiam.
          Luiza-w-Ogrodzie, obywatelka australijska od 13 lat, polska od
          urodzenia
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
        • cdlxxvi Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 10.09.07, 17:03
          Dzięki, przednie!

          Najlepsze to:
          "jeśli NIE wystartowalibyśmy razem, to miejsca posłów LPR (i UPR...) zajęliby
          ludzie z "Samoobrony" lub innej partii LiDowej..."

          "Liberalna" UPR, zwiększająca szanse Giertychów, Orzechowskich, Wierzejskich i
          Bosaków na wejście do parlamentu - cu-dow-ne!
          • ghrom Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 10.09.07, 17:30
            > Dzięki, przednie!

            Nie tobie ten link podawalem, jak widac niewiele zrozumiales.

            > Najlepsze to:
            > "jeśli NIE wystartowalibyśmy razem, to miejsca posłów LPR (i
            UPR...) zajęliby
            > ludzie z "Samoobrony" lub innej partii LiDowej..."

            Rozumiem, ze w lawach sejmowych Towarzysz wolalby widziec swoich
            kolegow z Samoobrony i LiD zamiast poslow UPR i LPR.

            > "Liberalna" UPR, zwiększająca szanse Giertychów, Orzechowskich,
            Wierzejskich i
            > Bosaków na wejście do parlamentu - cu-dow-ne!

            "Start z LPR nie z'obowiązuje nas do popierania stanowiska LPR w
            Sejmie jakiejkolwiek sprawie!"
              • ghrom Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 11.09.07, 01:00
                W statucie UPR jest zamieszczony zakaz wchodzenia partii do *rzadu*,
                ktory nie jest w pelni prawicowy (LPR nie jest partia prawicawa,
                jesli chodzi o gospodarke). Sejm to inna inszosc - tak jak napisal
                JKM:
                "Ja się zgadzam, że d***kracja jest do doopy - ale czy to nie
                przesada? Start z LPR nie z'obowiązuje nas do popierania stanowiska
                LPR w Sejmie jakiejkolwiek sprawie!"
              • cdlxxvi Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 11.09.07, 10:17
                > To troche jakby PiS sprzymierzyl sie z SLD zeby uzyskac lepszy
                > wynik wyborczy.
                Lepiej, to tak, jakby szef partii Zielonych postawił w parku narodowym fabrykę
                Smrodeksu :)

                > Widzialem juz dziwne rzeczy, ale LPR i UPR?
                Mnie to nie dziwi w ogóle - u takich kabaretowych partyjek to częste. Nie ma
                szans na rządzenie, nie ma szans na udział w rządzeniu, nie ma szans na
                realizację programu (pomijając fakt, że ów program to jeden wielki dowcip), ale
                jest szansa na dostanie się do parlamentu i pobieranie diet przez cztery lata i
                to wystarczy.

                > Komus tu
                > bardzo teskno do koryta - acz Korwina o to nie posadzalem.
                Ponownie - mnie to nie dziwi. Kiedy się nie ma pomysłu na przekonanie
                społeczeństwa do swoich racji, to się próbuje dostać do koryta tylnymi drzwiami,
                przy okazji przeciagając przez nie również Giertycha z Wierzejskim.

                > NA PEWNO nie oddalbym glosu na liste LPR/UPR
                Trudno mi sobie wyobrazić kogokolwiek, kto by oddał. Nawet, gdyby z tej listy
                startowali anieli niebiescy, zagłosowawszy na nich miałbym potworne wyrzuty
                sumienia, że przyczyniłem się do uzyskania przez nich 8%, które pozwoliły do
                Sejmu dostać się np. Orzechowskiemu.
                • ghrom Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 11.09.07, 11:35
                  Kabaretowe poglady to macie wy, towarzyszu. Kompletnie oderwane od
                  rzeczywistosci, ignorujace podstawowe prawa ekonomii i psychologii.

                  > Nawet, gdyby z tej listy
                  > startowali anieli niebiescy, zagłosowawszy na nich miałbym
                  potworne wyrzuty
                  > sumienia, że przyczyniłem się do uzyskania przez nich 8%, które
                  pozwoliły do
                  > Sejmu dostać się np. Orzechowskiemu.

                  Kolejny genialny pomysl: na zlosc babci odmroze uszy. Odmrazajcie
                  sobie, towarzyszu.
                  • cdlxxvi Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 11.09.07, 12:09
                    Gromciu, ja staram się zrozumieć Twoją frustrację - też bylbym sfrustrowany,
                    gdyby facet, na którego wiernie latami glosowalem, zacząl nagle pomagać
                    Wierzejskiemu i Giertychowi w wejściu do parlamentu.

                    Niemniej zrozumienie nie oznacza akceptacji inwektyw i ja ich nie akceptuję.
                    Dlatego ponownie pożegnamy się do czasu, kiedy troszkę ostygniesz, zastanowisz
                    się i zaczniesz dyskutować przy użyciu czegoś, co choćby z daleka przypomina
                    argumenty.

                    Twoje posty zaczną się u mnie ponownie pojawiać za tydzień. Papa.
                    • ghrom Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 11.09.07, 12:57
                      > Gromciu, ja staram się zrozumieć Twoją frustrację - też bylbym
                      sfrustrowany,
                      > gdyby facet, na którego wiernie latami glosowalem, zacząl nagle
                      pomagać
                      > Wierzejskiemu i Giertychowi w wejściu do parlamentu.

                      Chyba jednak wroce do nazywania cie pajacem, kabareciarz to zbyt
                      szumnie. Naprawde niewiele inteligencji wymaga zrozumienie roznicy
                      pomiedzy 'wykorzystuje' i 'pomaga'.

                      Abstrahujac, wyjasnij mi co masz konkretnie do tych dwoch panow,
                      oprocz tego ze najwyrazniej sa na liscie wrogow twoich mocodawcow?
                      Pierwszego nie kojarze, Giertycha znam tylko z tego, ze pozwolil
                      paru chlopakom z glowa do matematyki zdac mature, i takoz paru
                      dziewczynom z umiejetnoscia pieknego pisania po polsku. Co wzbudzilo
                      histerie i pochody pierwszomajowe. Smiechu warte. Gdzie byliscie,
                      gdy Wiatr rozwalal edukacje?

                      > Niemniej zrozumienie nie oznacza akceptacji inwektyw i ja ich nie
                      akceptuję.
                      > Dlatego ponownie pożegnamy się do czasu, kiedy troszkę ostygniesz,
                      zastanowisz
                      > się i zaczniesz dyskutować przy użyciu czegoś, co choćby z daleka
                      przypomina
                      > argumenty.

                      Pajacu, przeciez ty od dawien dawna nie uzywasz argumentow,
                      probujesz li tylko nieudolnie nasmiewac sie z ludzi, ktorym do piet
                      nie siegasz. Kalkowanie propagandy godnej Goebbelsa to nie sa
                      argumenty.

                      > Twoje posty zaczną się u mnie ponownie pojawiać za tydzień. Papa.

                      Co jest, wymiekasz? Nie podoba ci sie, ze ktos cie pogonil stosujac
                      twoja wlasna bron PLUS sensowna argumentacje? Odpowiedz na to:

                      "Start z LPR nie z'obowiązuje nas do popierania stanowiska LPR w
                      Sejmie jakiejkolwiek sprawie!"
                      • Gość: profes79 Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... IP: *.cable.ubr01.sutt.blueyonder.co.uk 12.09.07, 17:58
                        Ghromie - to tak jakby PiS poszedl do urn z SLD rownoczesnie
                        zastrzegajac, ze fakt wejscia do Sejmu aboslutnie nie oznacza
                        koniecznosci realizacji celow SLD. Jezeli tego nie widzisz - trudno.
                        Mam nadzieje ze nie ma zbyt wielu takich jak ty, ktorzy
                        zaglkosowaliby na JKM nawet gdyby sie sprzymierzyl z partia
                        komunistyczna. Dla mnie ten facet jest skonczony. Kiedys startowali
                        bodajze wspolnie z PO - i to jeszcze bylem w stanie zrozumiec. Ale
                        start z LPR? Jaki oni maja wspolny mianownik - ciiag do koryta? Bo
                        nic innego nie widze.

                        Giertych wlasnie rozwalil polska edukacje wprowadzajac ocene z
                        religii do sredniej - nagle sie okazuje ze szkoly maja obowiazek
                        zorganizowac lekcje etyki na ktore nie ma pieniedzy i do ktorych nie
                        ma nauczycieli. (teoretycznie ten obowiazek byl wczesniej, ale
                        poniewaz ocena z religii sie do sredniej nie liczyla wiec sie nikt
                        tym nie przejmowal. A teraz zaczeto). Swoja droga pomysl wart
                        zaskarzenia do TK - przeciez na scianie wschodniej jest calkiem
                        spory odsetek prawoslawnych, ewangelikow tez w kraju mamy sporo a w
                        konstytucji zapisany jest rozdzial kosciola od panstwa. Tylko kto
                        sie tym przejmuje?
                        • ghrom Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 13.09.07, 16:34
                          > Ghromie - to tak jakby PiS poszedl do urn z SLD rownoczesnie
                          > zastrzegajac, ze fakt wejscia do Sejmu aboslutnie nie oznacza
                          > koniecznosci realizacji celow SLD. Jezeli tego nie widzisz -
                          trudno.

                          Ale przeciez masa ludzi przeszla i przechodzi miedzy PiS, PO i SLD
                          (LiD). To sa de facto te same partie, ten sam program rozdzielania
                          stolkow miedzy kolesi i utrzymywania obecnego ustroju bez zmian,
                          wiec nie bardzo wiem o co sie ciskasz.

                          > start z LPR? Jaki oni maja wspolny mianownik - ciiag do koryta? Bo
                          > nic innego nie widze.

                          Oskarzac JKM o ciag do koryta to tak jakby oskarzac Matke Terese o
                          terroryzm. Jezeli tego nie widzisz - trudno.

                          Tu mozesz poczytac (i obejrzec, jesli masz cierpliwosc) dlaczego UPR
                          zdecydowal sie na start z LPR:
                          www.asme.pl/118954499048463.shtml
                        • zdr1 LPR/UPR dosc naturalne polaczenie. 14.09.07, 12:49
                          Gość portalu: profes79 napisał(a):

                          > Jaki oni maja wspolny mianownik - ciiag do koryta? Bo
                          > nic innego nie widze.

                          Maja wspolny mianownik i to bardzo istotny. To partie bardzo konserwatywne,
                          kulturowo wyraziscie prawicowe. Jesli tego nie wiesz,
                          to chyba bardzo malo wiesz na temat UPR. Pewnie znasz tylko niektore wypowiedzi
                          JKM z telewizji. Przypomne, ze byly redaktor naczelny Najwyzszego Czasu,
                          Stanislaw Michalkiewicz jest w tej chwili najzajadlej atakowanym felietonista
                          Radia Maryja i startowal juz do senatu wlasnie z list LPR w poprzednich
                          wyborach. LPR i UPR laczyly sie juz takze w wyborach lokalnych, np. w 2002r. LPR
                          i UPR rozni tylko program gospodarczy, w przypadku tej ostatniej partii juz nie
                          liberalny a libertarianski, jednak wbrew pozorom to nie sa rzeczy nie do
                          pogodzenia. Mozna prowadzic polityke wyrownywania szans, ktora jest jednoczesnie
                          polityka liberalna (np. obnizac podatki przede wszystkim biedniejszym, udzielac
                          ulg na dzieci itp.). Cos takiego dostrzeglem w PiSie i dlatego po wielu latach
                          glosowania na UPR, przenioslem swoje sympatie na PiS, jak zreszta kilku innych
                          sympatykow UPR, ktorych znam. Wszyscy sympatyzujemy teraz z PIS, bo PO nie jest
                          partia konserwatywna jak deklaruje, a ich polityka gospodarcza od polityki PiSu
                          roznilaby sie tylko dazeniem do wprowadzenia euro. Poza tym PiS podniosl te
                          tematy kulturowe, ktore pierwszy poruszal NCz! wiele lat temu. Kpiny z
                          "wyksztalciuchow", "autorytetow moralnych" i wszelkiego rodzaju "postepowcow",
                          to nie wynalazek Dorna i Kaczynskich, prosze poczytac stare felietony
                          Ziemkiewicza czy Michalkiewicza. Teraz kiedy UPR ma szanse wejsc do sejmu z
                          LPR-em jeszcze raz sie zastanowie czy nie wrocic i nie zaglosowac na nich.

                          • vierablu Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 13.09.07, 11:45

                            > > Mocodawcow? clxxvi szczekajacym pieskiem chodzacym na pasku
                            > Wyborczej?

                            ghrom napisał:

                            > Cos w tym stylu, przeciez widac golym okiem. Albo jest szczekajacym
                            > pieskiem, albo pozytecznym idiota. Skutek ten sam.

                            Hmmm... Ciekawa jestem, dlaczego pewna grupa ludzi ma sklonnosc do sadzenia, ze
                            odmiennosc pogladow moze byc spowodowana albo byciem oplacanm przez okreslone
                            sily, albo bycie glupim.

                            Przy okazji kopiuje definicje slowa 'mocodawca':

                            słownik jęz. polskiego, mocodawca (Wilga)
                            rz. mos VIIIa, ‘ten, kto daje komuś prawo i możliwości do prowadzenia jakiejś
                            działalności, udziela pełnomocnictwa’

                            Sugerowanie, ze jeden z uczestnikow dyskusji wypowiada swoje poglady pod wplywem
                            mocodawcow jest pomyslem dosc interesujacym. Zywcem wziety z odbywajacego sie w
                            Polsce polowania na agentow i komuchow.

                            Szkoda, ze panowie wdaliscie sie sie w personalna pyskowke - dzieki temu wiemy
                            co prawda, ze panowie sie nie lubia, ale w dalszym ciagu nie mamy jasnosci,
                            jakie sa panow poglady. A w koncu wybory blisko i jakas dyskusja polityczna
                            bylaby na miejscu. Polityczna podkreslam, a wiec NIE polegajaca na wzajemnym
                            wytykaniu sobie, kto jest glupszy.
                            • cdlxxvi Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 13.09.07, 13:07
                              > Szkoda, ze panowie wdaliscie sie sie w personalna pyskowke - dzieki
                              > temu wiemy co prawda, ze panowie sie nie lubia, ale w dalszym ciagu > nie mamy
                              jasnosci, jakie sa panow poglady. A w koncu wybory blisko
                              > i jakas dyskusja polityczna bylaby na miejscu. Polityczna
                              > podkreslam, a wiec NIE polegajaca na wzajemnym wytykaniu sobie, kto
                              > jest glupszy.

                              Wiero,

                              swoje poglądy wylożylem w innym wątku, który zresztą widzialaś:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=68212601
                              Nie widzę więc sensu ciąglego pisania w kólko tego samego.

                              Do dyskusji politycznej chętnie kiedyś wrócę (choć, z drugiej strony,
                              twierdzenie o kwitnących autorytaryzmach i zgnilych demokracjach w XXI wieku,
                              gdy każdy może sobie wykonać pięć kliknięć i porównać sobie informacje o życiu
                              na Łotwie i życiu w Zimbabwe, nie jest w zasadzie warte obalania - robię to tak
                              sobie w ramach chwilowego braku lepszej rozrywki) - warunkiem koniecznym jest
                              jednak zmiana inwektyw na argumenty.

                              Zwróć, proszę, uwagę, że w tym wątku nie uslyszalem ani jednego argumentu,
                              zostalem natomiast okrzyknięty na przemian idiotą i czyimś funkcyjnym.
                              Oglosilem, że takiego zachowania nie toleruję, Ghroma od paru dni trzymam w
                              odplebsiaczu - nie widzę jego postów, nie mówiąc już o ustosunkowywaniu się do
                              nich. Dlatego uprzejmie proszę o nietraktowanie mnie jako strony w tej pyskówce;
                              uznalem się w niej bowiem za w pelni pokonanego i z przyjemnością oddalem pole,
                              na którym nie jestem w stanie (ani nie mam ochoty) dotrzymać kroku w chamstwie.
                              • vierablu Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 13.09.07, 18:27
                                > Zwróć, proszę, uwagę, że w tym wątku nie uslyszalem ani jednego argumentu,
                                > zostalem natomiast okrzyknięty na przemian idiotą i czyimś funkcyjnym.

                                Oczywiscie widze. Wniosek nasuwa sie sam - wszelkiej rozmowy na tematy
                                polityczne z Ghromem nalezy unikac. Chyba, ze sie chce byc obrazanym.
                                • ghrom Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 14.09.07, 11:40
                                  > Oczywiscie widze. Wniosek nasuwa sie sam - wszelkiej rozmowy na
                                  tematy
                                  > polityczne z Ghromem nalezy unikac. Chyba, ze sie chce byc
                                  obrazanym.

                                  Nieporozumienie: nie nalezy unikac dyskusji na tematy polityczne ze
                                  mna, nalezy unikac *jakiejkolwiek* dyskusji ze mna jesli jedynymi
                                  kontr-argumentami na moje argumenty maja byc 'ghromciu', puste
                                  ogolniki bez pokrycia, demagogia i obrazanie powaznych ludzi. Kto
                                  sieje wiatr, ten zbiera burze.
                            • ghrom Re: Przynajmniej coś się zaczyna klarować... 13.09.07, 13:14
                              > Szkoda, ze panowie wdaliscie sie sie w personalna pyskowke

                              Mi sie tez od zycia cos nalezy. Jak mi pajac skacze, zamiast podawac
                              argumenty oskarza MNIE o brak argumentow a powaznych ludzi wyzywa od
                              komediantow, to sam sie prosi.

                              > ale w dalszym ciagu nie mamy jasnosci, jakie sa panow poglady.

                              Viera, ja tu sieje propagande UPR nie od dzis, nie mow, ze nie
                              zauwazylas ;] Pogladow swoich nigdy nie ukrywalem, wrecz przeciwnie,
                              polowa forum mnie nienawidzi za zbyt nachalne ich wyglaszanie!
      • cdlxxvi Robi się coraz weselej :) 12.09.07, 15:05
        Ledwie się to talatajstwo zeszlo, a już się klóci :D
        www.tvn24.pl/-1,1521087,wiadomosc.html
        Niemniej Nasza Szkapa snuje wielkie plany:
        "Roman Giertych zapowiada, że Liga Prawicy Rzeczpospolitej nie jest koalicją
        obliczoną tylko na wybory. - Naszym celem jest zbudować nową jakość - mówi. Jest
        przekonany, że UPR, LPR i PR wiele łączy."

        Przede wszystkim lączy ogólna śmiechowość - tu akurat muszę Naszej Szkapie
        przyznać rację :D
      • cdlxxvi Weselej i weselej :D 14.09.07, 12:49
        Byla wspólna konferencja Naszej Szkapy i Korwina. Najśmieszniejsze byly próby
        jeżdżenia tego drugiego po PiS - pewnie myśli, że ludzie już zapomnieli, że do
        ostatnich wyborów (powtórzone do sejmiku na Podlasiu) Unia Pozbawiona Rozumu
        poszla z PiS w jednym bloku :D

        Coraz trudniej znaleźć w Polsce partię, z którą się "niezależna" UPR nie
        dogadywala celem obsadzenia jakichś stolków (bo przecież nie realizacji
        programu, gdyż na to z poparciem na poziomie blędu statystycznego szans nie ma) :D

        Aha, dla przypomnienia - w tym bloku na Podlasiu byla również Chamoobora.
        Pięknie :D Może doczekamy się i dolączenia Leppera, jak to już postulowalem w
        pierwszym poście? Wówczas poziom absurdu przewyższy Himalaje :D
      • cdlxxvi Coraz bardziej czysto i ideowo się robi 24.09.07, 12:20
        serwisy.gazeta.pl/wybory2007/1,85061,4513580.html
        Nazwisko Dobrosza zapalilo mi jakąś lampkę i kazalo poszukać czegoś na temat
        tego pana. I nie mylilem się - zaslynąl m.in. tym, że razem z calym klubem Ligi
        Pozbawionej Rozumu bronil w sejmie Łyżwińskiego:
        orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&5&46&31
        Kolejny dowód tego, że niedawny podlaski związek Chamoobory i xPR to wcale nie
        byl przypadek.

        Na tym tle niejaki Braun, który trudni się szukaniem agentów SB w każdym kącie,
        wypada niemal normalnie :)
          • cdlxxvi Re: Coraz bardziej czysto i ideowo się robi 24.09.07, 14:05
            > > Nazwisko Dobrosza zapalilo mi jakąś lampkę

            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2512442
            "przypomnieć — przypominać
            1. «wywołać w pamięci dawne wydarzenia, doznane wcześniej wrażenia, przeżycia itp.»"

            Teraz rozumiesz? Definicja PWN jest bardzo prosta, nie ma w niej nawet zdań
            złożonych, więc powinieneś sobie poradzić. W razie czego nie wstydź się zapytać;
            wytlumaczę.
            • ghrom Re: Coraz bardziej czysto i ideowo się robi 24.09.07, 15:58
              > Teraz rozumiesz? Definicja PWN jest bardzo prosta, nie ma w niej
              nawet zdań
              > złożonych, więc powinieneś sobie poradzić. W razie czego nie
              wstydź się zapytać;
              > wytlumaczę.

              Problem z toba chlopczyku polega na tym, ze zamiast dyskutowac z
              ludzmi i zastanawiac sie jak ich przekonac do swoich racji
              argumentami, skaczesz pociesznie naokolo nich jak nie przymierzajac
              pekinczyk, ujadajac takimi jak powyzszy postami, ktore ani
              specjalnie blyskotliwe nie sa, ani rzeczowe, ani zwiazane z tematem.
              • cdlxxvi Re: Coraz bardziej czysto i ideowo się robi 24.09.07, 16:08
                > Problem z toba chlopczyku polega na tym, ze zamiast dyskutowac z
                > ludzmi i zastanawiac sie jak ich przekonac do swoich racji
                > argumentami,
                Gdybyś przeczytal choćby pobieżnie pierwszy post, dostrzeglbyś opowieść o tym,
                jak obecny nr 1 na liście LPR bronil immunitetu Łyżwińskiego. Zamiast odnieść
                się do tego, uczepileś się "zapalenia lampki". Dostaleś więc odpowiedź na
                podobnym - niestety, wciąż zbyt wysokim, co widać z Twojego postu - poziomie.
                Jak sobie, Gromciu, pościelesz, tak się wyśpisz.

                > skaczesz pociesznie naokolo nich jak nie przymierzajac
                > pekinczyk, ujadajac takimi jak powyzszy postami, ktore ani
                > specjalnie blyskotliwe nie sa, ani rzeczowe, ani zwiazane z
                > tematem.
                A cóż z Tobą innego można zrobić? Informację o glosowaniu nad immunitetem
                zignorowaleś, przyczepiając się trzech nieistotnych merytorycznie slów. Z tego
                mogę się co najwyżej pośmiać i czynię to, dopóki nie osiągniesz poziomu
                chamstwa, przy którym stwierdzę, że lepiej ponownie dać Ci ochlonąć w filtrze.
                • ghrom Re: Coraz bardziej czysto i ideowo się robi 24.09.07, 18:28
                  > Gdybyś przeczytal choćby pobieżnie pierwszy post, dostrzeglbyś
                  opowieść o tym,
                  > jak obecny nr 1 na liście LPR bronil immunitetu Łyżwińskiego.
                  Zamiast odnieść
                  > się do tego, uczepileś się "zapalenia lampki".

                  Dostrzeglem opowiesc chorego umyslu, ktory zamiast zajac sie czyms
                  pozytecznym trolluje na forach obszczekujac kogo popadnie,
                  kompletnie bez mysli przewodniej i bez konstruktywnych
                  kontrpropozycji. Byle szczekac, byle sie klocic. Zajelo mi troche,
                  zanim to dostrzeglem, w poprzednich 'dyskusjach' z toba
                  niepotrzebnie skupialem sie na szczegolach, a poniewaz ciebie sedno
                  sprawy w ogole nie interesuje, nieodmiennie przeradzaly sie one w
                  pyskowki albo spelzaly na niczym. Wiecej nie mam zamiaru sie dac w
                  to wciagac, chyba, ze na moich warunkach, trollu.
                  • cdlxxvi Re: Coraz bardziej czysto i ideowo się robi 24.09.07, 22:08
                    > Dostrzeglem opowiesc chorego umyslu, ktory zamiast zajac sie czyms
                    > pozytecznym trolluje na forach obszczekujac kogo popadnie,
                    > kompletnie bez mysli przewodniej i bez konstruktywnych
                    > kontrpropozycji.
                    Ojej, pomyślmy.
                    Wątek jest o wyborach w Polsce.
                    I czy ja w nim piszę o Antarktydzie? Nie, o Polsce.
                    I czy o uprawie buraków cukrowych? Nie, o wyborach właśnie.
                    Odpowiadasz mi zaś o psychozach i teoriach spiskowych. Kto tu trolluje, słonko?

                    > w poprzednich 'dyskusjach' z toba
                    > niepotrzebnie skupialem sie na szczegolach, a poniewaz ciebie sedno
                    > sprawy w ogole nie interesuje, nieodmiennie przeradzaly sie one w
                    > pyskowki albo spelzaly na niczym. Wiecej nie mam zamiaru sie dac w
                    > to wciagac, chyba, ze na moich warunkach, trollu.
                    Gromciu, zacząć należy od tego, że to coś, co się odbywa na Twoich warunkach - z
                    wyzwiskami i spiskami masońskimi, to w ogóle dyskusją NIE JEST. I nie przeradza
                    SIĘ w pyskówki, tylko jest w nie zamieniane przez Ciebie, gdy próbujesz np.
                    ukryć swoje bycie na bakier z historią.
        • ghrom Re: Hoho, powiało uczciwością 25.09.07, 23:35
          > Normalnie kulam się ze śmiechu :D

          Serio? Po kims takim jak ty spodziewal bym sie raczej oskarzen o
          podrzucanie lewych podpisow przez sluzby specjalne. Bardzo prosty,
          bezpieczny i skuteczny sposob na przeciwnika, nieprawdaz.
          • cdlxxvi Re: Hoho, powiało uczciwością 25.09.07, 23:59
            > Serio?
            Serio. Po co miałbym zmyślać? Obśmiałem się jak norka.

            > Po kims takim jak ty spodziewal bym sie raczej oskarzen o
            > podrzucanie lewych podpisow przez sluzby specjalne.
            Kolejny przykład tego, jak uważnie czytasz to, co piszę, zanim
            odpowiesz. Konkretniej, spodziewam się, że nie czytasz prawie w
            ogóle.

            > Bardzo prosty,
            > bezpieczny i skuteczny sposob na przeciwnika, nieprawdaz.
            Nie wiem, nigdy nie próbowałem. Skoro jednak Twoje doświadczenie
            właśnie tego Cię nauczyło - nie będę się kłócił ze specjalistą.
              • cdlxxvi Re: Hoho, powiało uczciwością 26.09.07, 13:01
                > A zasada domniemania niewinnosci jest jak
                > widze obca nie tylko bolszewikom.

                Gromciu, co chciałbyś domniemywać w tym przypadku? Prawie 10% podpisów Ligi
                Przekrętów Rozmaitych jest lewe - i to zostało przez komisję wyborczą
                SPRAWDZONE, a nie domniemane. Domniemywać to sobie można, kiedy fakty nie są
                znane - a w tym przypadku są i nie ma miejsca na domysły.
                • ghrom Re: Hoho, powiało uczciwością 26.09.07, 16:40
                  > > A zasada domniemania niewinnosci jest jak
                  > > widze obca nie tylko bolszewikom.
                  >
                  > Gromciu, co chciałbyś domniemywać w tym przypadku?

                  Cdlxxviciu, niewinnosc.

                  > Prawie 10% podpisów Ligi
                  > Przekrętów Rozmaitych jest lewe - i to zostało przez komisję
                  wyborczą
                  > SPRAWDZONE, a nie domniemane.

                  Nie zostalo sprawdzone, skad sie one tam wziely, w szczegolnosci nie
                  zostalo sprawdzone, czy nie zostaly one podrzucone przez sily wrogie
                  LPR, UPR czy PR.

                  > Domniemywać to sobie można, kiedy fakty nie są
                  > znane - a w tym przypadku są i nie ma miejsca na domysły.

                  Bynajmniej, podstawowe fakty nie sa jeszcze znane, nie wiadomo KTO,
                  z imienia i nazwiska, te podpisy zebral, co wcale nie przeszkadza ci
                  ferowac wyrokow. Na szczescie wiekszosc sadow jeszcze nie kieruje
                  sie twoim tokiem rozumowania.
                  • cdlxxvi Re: Hoho, powiało uczciwością 26.09.07, 17:09
                    > Cdlxxviciu, niewinnosc.
                    Komitet wyborczy LPR przyniósł do KW listę, na której 10% podpisów było lewe. To
                    jest fakt, nie ma o czym dyskutować.

                    > Nie zostalo sprawdzone, skad sie one tam wziely,
                    To nie należy do KW. KW sprawdza, czy podpisy są ważne, czy lewe. Jeśli LPR nie
                    potrafi dostarczyć dobrej listy - ich problem, nie KW.

                    > w szczegolnosci nie zostalo sprawdzone, czy nie zostaly one
                    > podrzucone przez sily wrogie LPR, UPR czy PR.
                    Taaak, to wszystko Żydzi i masoni. Oraz imigranci.
                    A poważnie - jeśli LPR nie potrafi zapanować nad własnymi listami poparcia to
                    powinna, że podeprę się Piłsudskim, "kury szcz.. prowadzić, a nie politykę
                    robić", bo to oznacza, że to dupy wołowe są, a nie poważni ludzie.

                    > Bynajmniej, podstawowe fakty nie sa jeszcze znane, nie wiadomo KTO,
                    > z imienia i nazwiska, te podpisy zebral,
                    Nie ma to NAJMNIEJSZEGO znaczenia. Komitet wyborczy przyniósł listę, więc za nią
                    odpowiada. Jeśli się obawiają o uczciwość swoich ludzi, powinni byli sprawdzić
                    te podpisy WCZEŚNIEJ. Tak czy inaczej świadczy to o nich żałośnie.

                    > co wcale nie przeszkadza ci ferowac wyrokow.
                    Oczywiście, że nie przeszkadza. Fakty są znane i każdy ma prawo je
                    interpretować. Ja interpretuję je w ten sposób, że uważam to za próbę świadomego
                    oszustwa. Ty dodajesz możliwość, że dorośli ludzie dali się wystawić do wiatru
                    jak szczeniaki jakimś tajemniczym "wrogom". Być może któraś z tych teorii jest
                    prawdziwa, każdy ma prawo do posiadania swojej.

                    > Na szczescie wiekszosc sadow jeszcze nie kieruje
                    > sie twoim tokiem rozumowania.
                    Sąd nie orzeka o przydatności listy. Orzeka o niej komisja wyborcza, która
                    stwierdziła, że lista się nie nadaje. Co tu jeszcze roztrząsać?
                    Być może będzie sprawa w prokuraturze, nie wiem. Znając przekręty z listami LPR
                    w poprzednich wyborach, nie zdziwilbym się, gdyby tak wlaśnie bylo.
                    • ghrom Re: Hoho, powiało uczciwością 26.09.07, 19:46
                      > A poważnie - jeśli LPR nie potrafi zapanować nad własnymi listami
                      poparcia to
                      > powinna, że podeprę się Piłsudskim, "kury szcz.. prowadzić, a nie
                      politykę
                      > robić", bo to oznacza, że to dupy wołowe są, a nie poważni ludzie.

                      W praktyce nie jestes w stanie sprawdzic podpisow, ktore ci ludzie
                      przynosza. Formularze sa drukowane z internetu, xerowane, przynosza
                      je ludzie, ktorych widzisz na oczy pierwszy raz w zyciu. Nie masz
                      praktycznej mozliwosci ich weryfikacji. Szczegolnie, ze dziwnym
                      trafem okno na zebranie podpisow dziwnie waskie.

                      > > Bynajmniej, podstawowe fakty nie sa jeszcze znane, nie wiadomo
                      KTO,
                      > > z imienia i nazwiska, te podpisy zebral,
                      > Nie ma to NAJMNIEJSZEGO znaczenia.

                      Obawiam sie, ze ma to DIAMETRALNE znaczenie.

                      > > co wcale nie przeszkadza ci ferowac wyrokow.
                      > Oczywiście, że nie przeszkadza. Fakty są znane i każdy ma prawo je
                      > interpretować. Ja interpretuję je w ten sposób, że uważam to za
                      próbę świadomego
                      > oszustwa.

                      Kazdy odpowiada za swoje wlasne paranoje.
                      • cdlxxvi Re: Hoho, powiało uczciwością 26.09.07, 20:38
                        > W praktyce nie jestes w stanie sprawdzic podpisow, ktore ci ludzie
                        > przynosza. Formularze sa drukowane z internetu, xerowane, przynosza
                        > je ludzie, ktorych widzisz na oczy pierwszy raz w zyciu.
                        Jeśli działanie partii ma się opierać na ludziach, których się widzi pierwszy
                        raz w życiu, to jest to piaskownica, a nie partia. Kury szcz.. prowadzić.

                        > Nie masz
                        > praktycznej mozliwosci ich weryfikacji.
                        To się zbiera liczbę podpisów z odpowiednim zapasem. Jeśli ktoś tego nie
                        przewiduje, to powinien kury szcz.. prowadzić.

                        > Szczegolnie, ze dziwnym
                        > trafem okno na zebranie podpisow dziwnie waskie.
                        Jakoś wszystkim partiom poza jedną to nie przeszkodziło.

                        > Obawiam sie, ze ma to DIAMETRALNE znaczenie.
                        Dla komisji wyborczej nie ma żadnego. Jest 5000 poprawnych podpisów? Proszę
                        bardzo, rejestrujemy listę. Nie ma? To kury szcz.. prowadzić.

                        > Kazdy odpowiada za swoje wlasne paranoje.
                        Za taką opinię odpowiada LPR, których przekręty z poprzednich wyborów do dziś są
                        mielone przez prokuratury.
                          • cdlxxvi Re: Hoho, powiało uczciwością 26.09.07, 23:02
                            > > Kury szcz.. prowadzić.
                            >
                            > Nerwy ci puszczaja?
                            Skądże - Piłsudski doskonale określił zdolność do rządzenia partyjek pokroju
                            LPR, więc nie ma sensu wymyślać innych określeń, lepiej zacytować jego.

                            > Slusznie, twoja ulubiona Samoobrona sie chyba
                            > nie zarejestrowala.
                            Moja ulubiona? Hehe, z kimś mnie mylisz :) Szczerze życzę im niewejścia do
                            Sejmu, podobnie, jak LPR zresztą.

                            > korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID255311070,index.html
                            A to tak odnośnie do czego? To, że Korwin czasem napisze coś oczywistego i w
                            miarę sensownego (pomijając podżeganie do linczu) nie znaczy, że się od razu
                            stanę jego fanem.
                            • ghrom Re: Hoho, powiało uczciwością 27.09.07, 00:13
                              > A to tak odnośnie do czego?

                              Lewych podpisow.

                              > To, że Korwin czasem napisze coś oczywistego i w
                              > miarę sensownego (pomijając podżeganie do linczu) nie znaczy, że
                              się od razu
                              > stanę jego fanem.

                              Kropla drazy skale, przyjacielu, kropla drazy skale.

                              korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID255455576,index.html
      • cdlxxvi Wielkie jaja w TVP 03.10.07, 14:12
        Kabaretu pod nazwą LPR ciąg dalszy.

        Parę dni temu red. Lichocka zaprosila sobie do studia gości, w tym Pilkę z LPR.
        Fakt, że jeśli się nie jest do studia zaproszonym, to się nie przylazi,
        przerasta jednak umyslowe możliwości LPRaków, tak więc na Woronicza zamiast
        Pilki zjawil się Korwin, którego prowadząca oczywiście nie chciala wpuścić, gdyż
        zaproszony nie byl.
        Ten jednak nie rezygnowal - próbowal go wepchnąć LPRowski figurant w TVP,
        niejaki Farfal (redaktor faszyzujących szmatlawców - "Szczerbca" i "Frontu".
        Kogoś to dziwi, hehe?), na szczęście Lichocka się nie dala.
        Opis zdarzenia:
        blog.rp.pl/lichocka/2007/10/03/o-tym-jak-nie-uleglam-naciskom/
        Zapis klótni pod studiem: bi.gazeta.pl/im/1/4542/m4542781.mp3 - na koniec
        pliku slychać, jak Korwin grozi, że zaraz wszystkich poszczuje Giertychem :D

        Na deser kilka slów o Farfale:
        www.dw-world.de/dw/article/0,2144,2063329,00.html
      • cdlxxvi LPR bardzo potrzebuje teraz immunitetów 07.10.07, 13:29
        www.wprost.pl/ar/113891/Ekspertyza-ktora-moze-pograzyc-Giertycha/
        "Wprost" jest wprawdzie szczekaczką PiS, ale w jednym mają rację:
        śledztwo może przyspieszyć. Niestety, nie przyspieszy, jeśli LPR
        ponownie znajdzie się w parlamencie i jej kacyków nadal będą chronić
        immunitety.
        Warto o tym pamiętać, głosując. Istnieje realna możliwość, żeby
        przekręciarze w rodzaju Giertycha oglądali świat zza kratek, a nie z
        okna Sejmu.
      • cdlxxvi Przedsmak "likwidacji koryta" 09.10.07, 11:37
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4560568.html
        W ramach "likwidowania koryta" jakiś pan (bo już nie minister ani wicepremier)
        Giertych (albo Roman G., jeśli wreszcie straci immunitet) kosztuje podatnika
        codziennie jedną pensję np. nauczyciela.
      • cdlxxvi Wytrwały obrońca trzeźwości 12.10.07, 22:14
        Jedna z gwiazd LPR, Zawisza Ciemny, często i gęsto krytykował popijanie Kwacha.
        Wszystko byłoby OK, gdyby nie to, że i jego można zobaczyć upierniczonego:
        tinyurl.com/2cyma2
        No to wszyscy hipokryci już wiedzą, na kogo mogą głosować :)
      • cdlxxvi Tak ładnie żarło i zdechło :) 13.10.07, 11:04
        Już się ta prześmieszna kanapa zaczyna rozkładać. Pomyśleć, że
        istnieje ktoś, kto nawet Giertychowi może zaszkodzić - przyroda
        nigdy nie przestaje zadziwiać!
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4574870.html
        • ghrom Re: Oszczerca ma odszczekać 19.10.07, 17:06
          > Wprawdzie trudno bylo sobie wyobrazić jakikolwiek inny wynik

          Jesli sie jest taką szują jak ty jestes, to i owszem. Zapomnialeś
          tylko kłamco napisać, że sąd apelacyjny decyzje sądu pierwszej
          instancji oddalil, zreszta slusznie. Przy okazji hipokryto wytlumacz
          sie z nazywania LPR Ligą Pozbawioną Rozumu. Gardze takimi szujami
          jak ty.
      • cdlxxvi Dowcip tygodnia :) 19.10.07, 12:32
        Antykomuniści i zwolennicy lustracji, buhahahahaha:

        wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/KOMITETY/k2_19.htm
        "KOŚCIUSZKO Jarosław Tadeusz, popierany przez Unię Polityki Realnej
        złożył następujące oświadczenie: pracowałem, pełniłem służbę i byłem
        współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa"

        Dzięki LPR ta kampania jest tak śmieszna, jak żadna przedtem :D
        • ghrom Re: Dowcip tygodnia :) 19.10.07, 17:10
          Szujo, gdybys rozumial po co jest lustracja, to wiedzialbys, ze nie ma
          ona na celu zablokowanie bylym wspolpracownikom prawa do kandydowania,
          a zablokowanie sluzbom, wszelakim, mozliwosci do szantazowania ich.
    • kerryman do ghroma ale i nie tylko 10.09.07, 18:46
      prawie "domena" ludzi mlodych i inteligentnych jest to ze nie glosuja, bo
      faktycznie jak kiedys napisal kolega soup.nazi...

      a co mi tam, wkleje caly kawalek, bo trafia w dziesiatke:

      "Caly problem w tym, ze wlasciwie nie ma roznicy czy przy wladzy w Bulbonii sa
      akurat towarzysze czy koledzy czy swietopierdzacy wielebni. To caly czas jeden
      wielki, nieustajacy pissing contest - kto glupszy, kto wiecej ukradnie, kto
      wredniejszy, kto wieksza lapowe wezmie, kto bezczelniejszy, kto wiekszy przewal
      albo skok na kase wykona. A godlem narodowym ciagle jest Frisbee. No i 4
      wicepremierow to malo gdzie mozna zdybac." koniec cytatu

      domena ludzi prostych natomiast jest to, ze albo zaglosuja na tego co go ojciec
      tfu rydzyk wytypowal, albo na tego co ma ladna buzke, albo na obojetnie ktorego,
      byle by walesa nie wygral, albo na tego co zdzichu mowil, a zdzichu madrze gada itd.

      tak dlugo jak inteligentni ludzie nie beda glosowac - tak dlugo u koryta beda
      lepper, dwie kaczki i spolka.

      wg mnie powinno sie wprowadzic obowiazek glosowania, tak jak jest np w belgii.

      pozdrawiam.
      • kerryman Re: do ghroma ale i nie tylko 10.09.07, 19:11
        nie powstrzymam globalnego ocieplenia, nie wynajde szczepionki na aids, nie
        wytluke wszystkich kaczek i lepperow, ale :
        chetnie posortuje smieci, udostepnie kilka flopsow na kompie, chocby w
        poszukiwaniu szczepionek, pojade wPISdu przez cala irlandie do dublina, ktorego
        nie znosze, ale przy tym wezme z 3 osoby.

        jest ktos z kerry kto by sie chcial dolaczyc?
      • ghrom Re: do ghroma ale i nie tylko 11.09.07, 01:03
        > wg mnie powinno sie wprowadzic obowiazek glosowania, tak jak jest
        np w belgii.

        Po co? Po to, zeby stado baranow poszlo oddac krzyzyk na ktoregos z
        tych:
        > "Caly problem w tym, ze wlasciwie nie ma roznicy czy przy wladzy w
        Bulbonii sa
        > akurat towarzysze czy koledzy czy swietopierdzacy wielebni. To
        caly czas jeden
        > wielki, nieustajacy pissing contest - kto glupszy, kto wiecej
        ukradnie, kto
        > wredniejszy, kto wieksza lapowe wezmie, kto bezczelniejszy, kto
        wiekszy przewal
        > albo skok na kase wykona.

        Sam sobie przeczysz, chlopie.

        UPR jako jedyna partia chce zlikwidowac koryto i przy okazji
        demokracje. Nie w glowie im cos rownie bzdurnego jak przymusowe
        rzady sprzataczek i murarzy. Sprzataczki niech sprzataja, murarze
        niech muruja :P
        • kerryman Re: do ghroma ale i nie tylko 11.09.07, 10:33
          wystarczyloby zeby wszyscy "moj glos i tak nic nie zmieni" zaglosowali na chocby
          takie UPR, daloby im to wiekszosc, mogliby rzadzic samodzielnie, zmienic
          konstytucje, wlasciwie gdyby sie uparli, mogliby wprowadzic monarchie.

          koryto jak bylo tak bedzie, nic sie nie zmieni. moglyby jednak te swinie przy
          okazji zrobic cos pozytecznego i dlatego zamierzam glosowac.
          • ghrom Re: do ghroma ale i nie tylko 11.09.07, 11:40
            > wystarczyloby zeby wszyscy "moj glos i tak nic nie zmieni"
            zaglosowali na chocby
            > takie UPR

            Problem polega na tym, ze wiekszosc mowiac oglednie 'nic nie kuma',
            zatem jesli wprowadzisz przymusowa demokracje, pojda zaglosowac na
            tych, ktorzy im obiecaja chleb i igrzyska. Nie na UPR, gwarantuje.
            Na litosc, od ponad 2000 lat na to patrzysz i nic? Patrz troche
            dalej niz pare metrow do przodu, zastanow sie nad konsekwencjami
            tego czy owego. Kazde dzialanie ma skutki posrednie, czesto bardziej
            istotne niz bezposrednie.
              • cdlxxvi Re: do ghroma ale i nie tylko 11.09.07, 23:02
                > a ja sie upieram przy tym, ze ci co nie kumaja wlasnie ida i
                > glosuja.
                O właśnie. Rozmaite oszołomskie partyjki mają bardzo zdyscyplinowany
                elektorat - wystarczy popatrzeć na *liczbę* głosujących na nie w
                kolejnych wyborach, żeby zobaczyć, że jest +- stała. Osiągają więc
                tym lepszy wynik, im niższa jest ogólna frekwencja.
                Dlatego twierdzenie, że niepójście na wybory jest czymkolwiek
                pozytywnym, jest wyssane z palca - im więcej ludzi nie pójdzie na
                wybory, tym większe szanse, że np. zamiast Frasyniuka będziemy mieli
                w sejmie Leppera.
        • ghrom Re: do ghroma ale i nie tylko 11.09.07, 11:47
          > Glosowac powinni tylko inteligentni. Jaka wladze moze wybrac glupi
          lud? Tylko
          > glupia? A madry - madra.

          Ehem. Problem polega na tym, ze cos takiego jak 'madry lud' nie
          istnieje, wbrew postekiwaniom kabareciarzy w stylu cdlxxvi. Podobnie
          jak nie istnieje ksiezyc z zielonego sera ani gospodarka
          socjalistyczna rozwijajaca sie prezniej od kapitalistycznej.
          Niestety, pozytecznych idiotow, ktorzy probuja nam wmowic, ze jednak
          istnieja, nie brakuje :P