Emigracja rozbija związki

IP: 81.219.30.* 10.11.07, 14:25
Emigracja rozbija związki
Na 600 tysięcy związków, które rozłączyła konieczność wyjazdu za granicę,
przetrwa tylko co trzeci
Żona Piotra wyjechała dwa miesiące temu. To pierwszy jej wyjazd za granicę. Na
początku telefony się urywały, dzwoniła codziennie, mówiła, że tęskni, że
chyba nie wytrzyma, ale z tonu jej głosu pobrzmiewał zachwyt nad wielkim
światem, bo czymże jest Tarnów wobec Londynu.
Rozmowy stawały się jednak coraz rzadsze i krótsze, aż wreszcie ustały.
Agnieszka zostawiła Piotrowi ośmioletniego Bartka, czteroletniego Huberta, 35
tysięcy długu, teściową i chorego na astmę teścia.

wiadomosci.onet.pl/1449624%2c240%2ckioskart.html
>> JA W POLSCE MAM MĘŻA ALE JAK TYSIĄCE POLEK TU W ANGLII POZNAŁAM PRAWDZIWEGO
FACETA ,KURDA ! WIĘKSZOŚĆ DZIEWCZYN MA KOGOŚ NA BOKU!! TU W UK TO NORMALNE
!MÓJ MĄŻ JAK INNI W POLSCE NIC NIE WIEDZĄ !!

wiadomosci.onet.pl/1,15,11,36954658,100227275,4267222,0,forum.html
    • Gość: Mantra Re: Emigracja rozbija związki IP: *.net.upc.cz 10.11.07, 14:57
      Mam wrażenie że problem dotyczy "pewnego" rodzaju ludzi. Takich którzy pobrali
      się bo musieli (dziecko lub inna presja), siedzieli całe życie w jednym mieście,
      finansowo zawsze mieli problemy. Wydostanie się taki w świat i o Bożym świecie
      zapomina.
      • Gość: Smut Re: Emigracja rozbija związki IP: *.bb.sky.com 10.11.07, 15:21
        Niestety problem nie dotyczy wyłącznie takich ludzi :((
        • Gość: Mantra Re: Emigracja rozbija związki IP: *.net.upc.cz 10.11.07, 15:38
          Od każdej zasady są wyjątki. Wiemy, wiemy. Jednak śmiem twierdzić że niektórzy
          ludzie są bardziej podatni na takie sytuacje.
    • eeela Re: Emigracja rozbija związki 10.11.07, 15:40
      Dlaczego tak dramatycznie? Nie weselej (i rownie zgodnie z prawda) byloby
      napisac, ze emigracja tworzy nowe zwiazki? :-)
Pełna wersja