Gość: Adamski
IP: *.lutn.cable.ntl.com
20.11.07, 13:53
Hej, nie wiem czy byl juz watek na ten temat, mysle ze jest to dosc ciekawa
rzecz ktora wielu z was zaobserwowalo.
Czy zauwazyliscie, ze po pewnym czasie od wyjazdu, dostrzegamy ze stalismy sie
troche inni? Ze przyjelismy swego rodzaju lekkosc sposobu bycia ludzi w UK? Ze
przestalismy miec te wydumane problemy (oczywiscie nie mowie tu o kwestii
materialnej) co maja ludzie w Polsce? Jakos mniej w nas zawisci, zazdrosci,
wiecej spokoju ducha?
Dzis po raz kolejny przekonalem sie, ze ilekrosc rozmawiam z kims z Polski, w
koncu na wierzch wychodzi swego rodzaju zawisc, zazdrosc, frustracja ze ktos
wyjechal a oni nie. Niby wszystko jest cacy, az to wychodzi na wierzch.
Powiem Wam ze zaczynam miec coraz mniejsza ochote na kontakty z rodakami w
Polsce. Wciaz tylko ta frustracja, zazdrosc... w jakis sposob nasze myslenie i
sposob patrzenia na swiat sie zmienia kiedy jestesmy w UK
Co wy na to?