Dodaj do ulubionych

Benefity , mieszkanie w uk

24.01.08, 12:46
wszystko co powinienes wiedziec na ten temat :

www.szkocja2006.fora.pl/benefity-tax-cedit-child-benefit,37/
Obserwuj wątek
            • xiv Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 00:56

              Sam poczytaj:
              www.mojawyspa.co.uk/forum/21/5269/Mieszkanie-socjalne,0
              Mi sie podoba moment, kiedy ktoś raczej niewybrednie pisze:
              "WY STRASZNE LENIE!!! NAWET PO ANGIELSKU PISAC NIE UMIESZ, TO CO TU DO CHOLERY ROBISZ?MAM JUZ TEGO DOSYC, PRZYJEZDZACIE TU RODZIC DZIECI, CHCECIE TYLKO BENEFITY I MIESZKANIA SOCJALNE. JAKIE TO ZALOSNE ZEBRACY!!! NAUCZCIE SIE TEGO ANGIELSKIEGO WRESZCIE CHOCIAZ WYDAJE MI SIE ZE SKORO PRACOWAC NIE PTRAFICIE TO INTELIGENCJI ZEBY SIE JEZYKA UCZYC TEZ W WAS WIELE NIE MA."

              I na przykład odpowiedź:
              "ciebie to chyba rodzice nie kochali....
              nam tez wstyd ze jestes polka... ale co tam wracaj do pracy a nie siedz na forum z nieukami i zebrakami, wracaj zarabiac te funty bo ci ktos inny z przed nosa je sprzatnie... pewnie masz funtoze i po cichutku kupujesz w tesco makaron za 15p i mowisz tylko po angielsku zeby rodacy cie palcami nie wytykali...bo my zebracy zyjemy tutaj normalnie,a tacy jak ty oszczedzaja na wszystkim i jadac na wakacje do rodziny w polsce pokazuja ile to pieniedzy maja....zalosne..."

              Ta pierwsza ososba została zbanowana...
    • Gość: jess Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.dslgb.com 24.01.08, 19:05
      A czy istnieja jeszcze Polacy, w Polsce, UK czy gdziekolwiek na
      swiecie, for that matter, ktorzy nie orientuja sie jeszcze we
      wszelkich zasilkach, zapomogach, darowiznach czy 'benefitach' w UK,
      ktore im sie naturalnie 'naleza'? Nie ma jeszcze takiego kierunku
      studiow na polskich uczelniach? Taki spec, oczywiscie mgr, to
      dopiero moglby zarobic.
          • Gość: pierniczek Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.t-mobile.co.uk 25.01.08, 10:34
            Kasiu ja Cię nie nazwałem gamoniem, jeno byłem złośliwy w stosunku do
            przedpiścy. Oczywiście, że nie każdy musi kombinować, tak jak nie każdy musi z
            tych dodatkowych pieniążków rezygnować. W zasadzie bardzo podziwiam ludzi,
            którym się należy, a którzy rezygnują z pobierania, bo myślą, że inni są w
            większej potrzebie. Takie myślenie jest mi bardzo bliskie. Jednak nie godzę się
            na stygmatyzację tych, którzy z zasiłków korzystają. Zwłaszcza stygmatyzację
            dokonywaną przez drobnomieszczańskich półgłówków, skandujących mantrę o
            dopłacaniu z własnej kieszeni.
            • Gość: azkeel Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.01.08, 10:58
              Nikt tu nie mowi o pietnowaniu. To przeciez takie naturalne
              przyjechac w gosci i wyciagnac reke "bo sie nalezy". Ci, ktorzy
              ciezko pracowali na kazdy grosz powinni siedziec cicho. Powinni byc
              dumni ze nasi rodacy przywiezli tutaj ta cudowna polska idee "nalezy
              mi sie". My, ktorzy wlozylismy tak duzo pracy w nauke jezyka i
              obyczajow jak i w rozwoj zawodowy powinnismy poswiecic swoj caly
              wolny czas na promowanie i wpsomaganie idei "nalezy mi sie". My nie
              potrzebujemy wyciagac reki ale musimy zrozumiec, ze sa ludzie ktorzy
              nie potrafia zapracowac na swoje utrzymanie. Jestesmy odpowiedzialni
              za te leniwe, niedoksztalcone a czasami po prostu pazerne jednostki.
              Zakrzyknijmy zatem wspolnie "nalezy mi sie!" i jeszcze dzisiaj
              przelewem 1% wyplaty na konto naszych braci w niedoli.
                • azkeel Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 11:56
                  Ja tez zucilem! 25 dzien bez jednego papierosa! Ale co to ma
                  wspolnego z dyskusja?

                  Kiedys bylo mi obojetne to wyciaganie reki, pozniej mnie zloscilo,
                  teraz mnie smieszy. Ale jak ze wszystkich stron slysze "nalezy mi
                  sie" i "nalezy mi sie" to noz sie w kieszeni otwiera. Bo dlaczego
                  sie nalezy? Z jakiego powodu? 3 najwazniejsze powody wymienilem
                  wyzej: lenistwo, chciwosc, nieprzystosowanie.

                  Nie chcesz dyskutowac bo nie pasuje Ci sposob w jaki wyrazilem swoja
                  opinie. Degradujesz moja osobe to poziomu upalonego obszczymurka. A
                  moze po prostu nie masz argumentow i chcesz to ukryc pod
                  plaszczykiem pogardy do mojej osoby?
              • ghrom Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 13:31
                > Zakrzyknijmy zatem wspolnie "nalezy mi sie!" i jeszcze dzisiaj
                > przelewem 1% wyplaty na konto naszych braci w niedoli.

                Wszytko ladnie pieknie, jeden tylko blad: to nie jest 1% a CALY TWOJ
                PODATEK DOCHODOWY.

                budget2007.treasury.gov.uk/page_09.htm
                • martin_sutton Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 12:21
                  Pytanie bylo chyba jasno sformulowane. Z czyjej kieszenie pochodza pieniadze na
                  wyplate zasilkow benefitow i innych.

                  Jezeli chodzi o tax working credit, jezeli jedna osoba nie placi taxu to ktos
                  inny musi zaplacic policjantowi prawda.

                  Powtarzam wiec pytanie z czyjej kieszeni pochodza pieniadze na te wszystkie zasilki?
                • xiv Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 12:41

                  > Working tax credit to zwrot zapłaconego podatku jest zdaje się.

                  Niestety nie - można płacić podatek i nie zobaczyć ani centa z working tax credit...


                  > Co do Incapacity Benefit, to chyba podobnie,pracujemy płacimy
                  > składki National Insurance i jak coś nie tak, to dostajemy
                  > pieniądze.
                  Tak - dostajemy takie pieniądze, że musimy sprzedać dom, aby zaraz potem
                  wylądować na zasiłku społecznym. Jeśli naprawdę chcesz utrzymać dochody po
                  wypadku to ubezpieczasz się dodatkowo.

                  > Inne benefity biorą się zapewne z innych podatków?
                  Tak. Niestety z reguły moich. Głupi counsilowy falt = mój podatek lokalny.
              • azkeel Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 12:45
                > Ja natomiast podziwiam ludzi ktorym "nalezy sie" ale nie staraja
                sie o to co i
                > m
                > sie rzekomo "nalezy" bo uwazaja ze poradza sobie sami.

                Przez te 4 lata zdazaly mi sie okresy kiedy pewnie by sie "cos
                nalezalo" ale jakos nigdy nawet sie tym nie interesowalem. Dla mnie
                osobiscie byloby to krempujace pojsc i powiedziec: Przepraszam,
                przyjechalem do waszego kraju do pracy ale sobie nie radze, nie stac
                mnie na mieszkanie i na zycie i w ogole jakos tak sie slabo czuje.
                Slyszalem, ze dajecie pieniadze takim niedojdom jak ja, moge dostac
                troche? Wolalem isc do biblioteki na internet i wysylac setki
                aplikacji o prace. Biegac na piechote od interview do interview.
                Przy odrobinie checi mozna. Siedze teraz za biurkiem i wykorzystuje
                czas za ktory mi placa do pisania na forum :P

                Moim zdaniem wszelkiego rodzaju zasilki prowadza do patologii
                glownie dlatego, ze przyznawane sa w wiekszosci tym ktorzy tak na
                prawde daja sobie rade bez nich. Jak ktos chce zyc na wyzszym
                poziomie to niech na to zapracuje a nie bieze od panstwa.
                • Gość: piernik Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.t-mobile.co.uk 25.01.08, 13:04
                  Azkeel - sory, nie chciałem Cię obrazić, taki punchline mi się ułożył w głowie
                  na szybko i zanim pomyślałem już nacisnąłem enter. Na pewno masz wiele racji.

                  Martin - wybacz, że odpadnę z tej dyskusji, ale szczerze nie chce mi się, nie
                  mam dziś czasu i wiem, że to i tak bez sensu. Ja jestem stary marksista,
                  wychowany na Żiżku, Ty liberał i to skrajny. Ta dyskusja raczej nic nikomu nie
                  da. Sam z resztą wiesz.
                  • martin_sutton Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 13:13
                    Wiem ze cie prawdopodobnie nie zmienie, nie zamierzam tez dyskutowac opinii co
                    sie komu "nalezy" bo gadzam sie ze prowadzi to w linii prostej do obrzucania sie
                    blotem. Zazwyczaj do takich dyskusji przystepuja ludzie o mocnych okreslonych
                    pogladach. Zwrocilem jedynie uwage na fakt ze te "anonimowe" pieniadze nie sa
                    wcale anonimowe. Nawet marksista to powinien wiedziec.
                • Gość: aaa Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.emea.verizonbusiness.com 25.01.08, 13:41
                  > Moim zdaniem wszelkiego rodzaju zasilki prowadza do patologii
                  > glownie dlatego, ze przyznawane sa w wiekszosci tym ktorzy tak na
                  > prawde daja sobie rade bez nich. Jak ktos chce zyc na wyzszym
                  > poziomie to niech na to zapracuje a nie bieze od panstwa.

                  to panstwo najpierw zabralo Tobie i z tej kasy np. strzela z
                  helikopterow to dzieci w azji
                  • ghrom Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 13:51
                    > to panstwo najpierw zabralo Tobie i z tej kasy np. strzela z
                    > helikopterow to dzieci w azji

                    Utrzymanie armii kosztuje £32mld, utrzymanie socjalu kosztuje
                    £161mld. Na utrzymanie armii starcza nieco ponad 1/3 VAT, na socjal
                    idzie CALY TWOJ PODATEK DOCHODOWY.

                    budget2007.treasury.gov.uk/page_09.htm
                      • martin_sutton Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 14:21
                        To jest chyba najdurniejsze uzasadnienie jakie slyszalem.

                        Obowiazkiem twojej rodziny jest nie branie zasilkow. Obowiazkiem rodziny jej
                        wychowanie dzieci tak zeby nie chcialy/nie musialy brac zasilkow.

                        Zgadzam sie z tym ze wysylanie armii za granice by propagowac "wolnosc i
                        demokracje" to szczyt hipokryzji, ale to co powiedziales jest nie lepsze a nawet
                        chyba gorsze.

                        Zamiast jak swinie pchac sie do koryta kto wyszarpie wiecej dla siebie, trzeba
                        zmienic rzad na taki ktory przestanie okradac ludzi i potem szastac forsa na
                        prawo i lewo leczac swoje megalomanistyczno populistyczne kompleksy.
                        • Gość: aaa Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.emea.verizonbusiness.com 25.01.08, 14:39
                          Ale ty jestes tempy... nie rozumiesz, ze lepiej jest wydac kase na
                          ksiazki dla dzieci, niz za ta kase je zabijac ? wybacz, ale co ty
                          soba reprezentujesz ?

                          Ludzie zdecydowali sie na UK znajac tutejsze zasady gry, ktore jasno
                          mowia: placisz mniejsze podatki niz w .pl i w zamian dostajesz
                          wieksze benefity niz w .pl. Niepodobaja Cie sie te zasady to sobie
                          stad idz.
                          • ghrom Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 14:44
                            > Ludzie zdecydowali sie na UK znajac tutejsze zasady gry, ktore
                            jasno
                            > mowia: placisz mniejsze podatki niz w .pl i w zamian dostajesz
                            > wieksze benefity niz w .pl. Niepodobaja Cie sie te zasady to sobie
                            > stad idz.

                            Nie podobaja mi sie te zasady i chce je zmienic.
                          • martin_sutton Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 15:10
                            Myslalem ze jasniej juz sie nie da ale widze ze nie jestes rozgarniety na tyle
                            na ile wypada zanim przystapi sie do takiej dyskusji.

                            Wytlumacze wiec lopatologicznie.

                            Po pierwsze nie uwazam ze lepiej jest wydac kase na ksiazki dla dzieci,
                            zabijanie czy cokolwiek innego. W skrocie - uwazam ze takiej "kasy" wcale prawie
                            nie powinno byc. Podatek powinien byc wydany na utzymanie armii, sadownictwa,
                            policji i administracji (niezbednej!) panstwowej.

                            Armia powinna robic to do czego oryginalnie zostala powolana - bronic granic kraju.

                            Policja powinna robic to do czego zostala powolana - do pilnowania
                            przestrzegania prawa.

                            Sadownictwo powinno robic to do czego zostalo powolane - do osadzania czy
                            popelniono przestepstwo czy nie i jakiej wielkosci wyznaczyc kare.

                            Administracja powinna robic to do czego jest stworzona - pilnowac zeby powyzsze
                            organy robily to do czego sa powolane.

                            Czego nie powinno byc.
                            Zaden kraj nie ma moralnego lub innego prawa do inwazjii na inny kraj. Panstwo
                            nie ma prawa zabierac pieniedzy jednym i dawac drugim, jedynym wyjatkiem sa
                            wydatki na wymienione wyzej organy panstwowe.

                            Panstwo nie ma prawa ograniczac 3 podstawowych praw kazdego obywatela. Prawa do
                            zycia, prawa do wypowiedzi i podejmowania innych czynnosci zgodnych z prawem i
                            prawa do posiadania mienia. Panstwo nie ma prawa ingerowac w jakiekolwiek
                            dobrowolne umowy i czynnosci (gospodarcze i inne) pomiedzy ludzmi.

                            Jeszcze jedno i chyba najwazniejsze w tym wszystkim - KAZDY ma takie same prawa.

                            Nie chce mi sie dokladniej rozpisywac. Powiedz mi prosze co w tych kilkau
                            zdaniach jest wedlug ciebie niesprawiedliwego i zlego?

                            ps. Jezeli potrafisz sie powstrzymac od obelg i krotkich jednolinijkowych
                            pyskowek bede wdzieczny, jezeli nie to ulzyj sobie, bedziemy wiedzieli co soba
                            reprezentujesz.
                            • Gość: aaa Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.emea.verizonbusiness.com 25.01.08, 16:44
                              Martin, panstwo zabiera Ci kase i oferuje mozliwosc zwrocenia pewnej
                              czesci w postaci benefitu, komunikujac jednoczesnie, ze jesli jej
                              nie odbierzesz, czesc z niej pojdzie na wojne. Nie odbierajac tej
                              kasy godzisz sie zeby tak bylo. Bardzo dobry pomysl z ta zmiana
                              systemu tylko ze to niemozliwe. W miedzyczasie moglbys zrobic cos
                              dla biednych dzieci w azji, ktore zabijane sa za Twoje miedzy innymi
                              pieniadze. Jesli brzydzisz sie kasa z benefitu, odbierz go i wyslij
                              tym dzieciom.
                              • ghrom Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 16:49
                                > Martin, panstwo zabiera Ci kase i oferuje mozliwosc zwrocenia
                                pewnej
                                > czesci w postaci benefitu, komunikujac jednoczesnie, ze jesli jej
                                > nie odbierzesz, czesc z niej pojdzie na wojne. Nie odbierajac tej
                                > kasy godzisz sie zeby tak bylo.

                                Nie, odbierajac ta kase godze sie na system benefitow. Otoz, nie
                                godze sie.

                                > Bardzo dobry pomysl z ta zmiana systemu tylko ze to niemozliwe.

                                Mozliwe, mozliwe. Niekoniecznie demokratycznie, za to skutecznie.
                                • Gość: aaa Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.emea.verizonbusiness.com 25.01.08, 17:05
                                  Na system benefitow godzisz sie wybierajac UK. Po cholere tu
                                  przyjezdzales, skoro nie podoba ci sie ten system ? Jest tyle
                                  wspanialych miejsc, gdzie nie ma benefitow, np. w Azji czy Afryce.
                                  Wytlumacz mi prosze dlaczego myslisz, ze bedzie lepiej przyjechac do
                                  kogos wiedzac, ze Ci sie tam nie bedzie podobalo i starac sie
                                  wszystko pozmieniac wg. swojego widzimisie ?

                                  > Mozliwe, mozliwe. Niekoniecznie demokratycznie, za to skutecznie.

                                  wyraznie pozostajesz pod zbyt duzym wplywem Cartoon Network ;] albo
                                  za wczesnie rozpoczoles weekend
                                  • ghrom Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 17:56
                                    > Na system benefitow godzisz sie wybierajac UK. Po cholere tu
                                    > przyjezdzales, skoro nie podoba ci sie ten system?

                                    Nie, nie godze sie. Do UK przyjechalem, bo w Polsce jest jeszcze
                                    gorzej.

                                    > Jest tyle
                                    > wspanialych miejsc, gdzie nie ma benefitow, np. w Azji czy Afryce.

                                    Podaj przyklady, bo nie bardzo kojarze takie miejsca.

                                    > Wytlumacz mi prosze dlaczego myslisz, ze bedzie lepiej przyjechac
                                    do
                                    > kogos wiedzac, ze Ci sie tam nie bedzie podobalo i starac sie
                                    > wszystko pozmieniac wg. swojego widzimisie?

                                    Bo u siebie podobalo mi sie jeszcze mniej.
                • Gość: Beneficiarz Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.toya.net.pl 25.01.08, 14:14
                  A ja nie rozumiem tego gadania o honorze, o tym, ze "nie bralem, chociaz moglem,
                  bo mi by bylo wstyd wyciagac reke po pieniadze", o tym kto placi, a kto nie...

                  Wine ponosi brytyjski SYSTEM, a nie Polacy. I skoro jest slaby, to dlaczego go
                  nie wykorzystywac - ZGODNIE Z PRAWEM?

                  Jest rzecza chora, iz Polak (ale nie tylko, bo to samo dotyczy rowniez chociazby
                  Brytyjczyka, wracajacego do kraju po, dajmy na to, dwoch latach) moze sie starac
                  o Working Tax Credit (w pelnej kwocie w dodatku!) na podstawie tego, ze nie
                  pracowal w UK w poprzednim roku podatkowym.

                  To jest chore... Ale jaki problem zmienic te zasady? Skoro tego nie robia, to
                  dlaczego zorientowany w temacie osobnik mialby nie korzystac z legalnego sposobu
                  na pozyskanie dodatkowych funduszy?

                  • martin_sutton Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 14:29
                    Z tego samego powodu z ktorego nie siadasz wieczorami pod kosciolem i nie
                    zebrasz. Prawem nie jest zakazane ale tego nie robisz bo ci wstyd. To ze robisz
                    to w zaciszu domu a nie na widoku ludzi wcale nie jest lepsze.

                    Zebranie jest nawet lepsze bo wtedy ludzie daja dobrowolnie.
                    • Gość: Beneficiarz Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.toya.net.pl 25.01.08, 18:39
                      Nie ma slowa "zebrasz" w jezyku polskim...

                      Ale pomijajac to, w koncu nie jest to forum o poprawnej polszczyznie, wydaje mi
                      sie, ze przeciwko LEGALNEMU wykorzystywaniu slabego brytyjskiego systemu/prawa
                      sa ci, ktorzy a) zarabiaja za duzo, wiec i tak takowych zasilkow by nie dostali
                      (a by dostawac chcieli, to w koncu sa FREE MONEY), albo b) ci, ktorzy
                      przyjechali kiedys do UK i po prostu nie skorzystali z tych mozliwosci (gdy je
                      jeszcze mieli) z braku wiedzy wlasnej lub slabego poszukiwania informacji. Teraz
                      zrobia wszystko, aby i inni nic nie dostali, probuja porownywac to do zebractwa,
                      gardza osobami zasilki pobierajacymi.

                      Ja zarabiam dosc malo, ale spokojnie starcza mi na utrzymanie. Nie mialem jednak
                      najmniejszych skrupulow, aby siegnac po Working Tax Credit i ta smieszna kwota
                      oplaca mi rachunki. Bylbym glupcem, gdybym nie skorzystal z czegos, co mi
                      LEGALNIE przysluguje. I - moim zdaniem - nikt nie ma prawa tego oceniac pod
                      wzgledami moralnymi. A ci, ktorzy to robia, zapominaja, ze i oni zapewne szukaja
                      luk w prawie i innych sztuczek, zeby placic nizsze podatki, uciec przed fiskusem
                      itp. Jakos nikt sie na to wowczas nie oburza...


                      (Tak, pisze z Polski i nie obchodzi mnie czy wierzycie, ze na co dzien zyje w
                      Anglii - to nie jest prowokacja, chcialem wyrazic swoj poglad na te kwestie)
                        • Gość: Beneficiarz Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.toya.net.pl 26.01.08, 20:51
                          "Ale ty wlasnie jestes glupcem. Benefity sa dla nieudacznikow.
                          Powinno byc ci raczej wstyd ze musisz siegnac po pomoc. Masz dwie
                          nogi i dwie rece? Jesli tak to oznacza ze jestes zwyklym nierobem."


                          Masz ewidentny problem ze zrozumieniem prostego tekstu pisanego. WCALE nie
                          potrzebuje tych zasilkow. Ale jestem dumny z tego, ze samemu dotarlem do
                          informacji, ktore pozwalaja mi legalnie pobierac cos, co z powodu slabego
                          systemu przyznawania benefitow, po prostu mi przysluguje. Jeszcze bardziej sie z
                          tego ciesze, gdy czytam odpowiedzi osob tak slodko zazdrosnych i zarazem
                          bezradnych jak Ty. :-)

                          Wstyd nie jest mi wcale, bo nie kradne. Poza tym osoba tak zalosna jak Ty
                          (czytalem wiele Twoich wypocin z przeszlosci) ma akurat najmniejsze prawo, aby
                          mi prawic moraly na temat tego, co powinienem odczuwac.

                          Pozdrowienia dla tych, co maja glowe na karku, nie mam nic wiecej do dodania w
                          tym temacie, bierzcie to wszystko, do czego macie prawo i nie ogladajcie sie na
                          "zyczliwe" dusze takze tu obecne!

                          Dumny_ze_swej_przedsiebiorczosci_pracujacy_40_godzin_tygodniowo_"nierob"
                          • Gość: ff Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.sotn.cable.ntl.com 26.01.08, 21:40
                            > Masz ewidentny problem ze zrozumieniem prostego tekstu pisanego.
                            WCALE nie
                            > potrzebuje tych zasilkow.

                            Sam fakt ze ci przysluguja oznacza ze ich potrzebujesz heheh Z
                            benefitow moga korzystac nieudacznicy czyli biedni tacy jak ty. Nie
                            radzacy sobie w zyciu. Jestes jak stara babcia ktora juz ledwo
                            chodzi i wymaga opieki.

                            > tego ciesze, gdy czytam odpowiedzi osob tak slodko zazdrosnych i
                            zarazem
                            > bezradnych jak Ty. :-)

                            O co mam byc zazdrosny mlotku? O to ze jestes biedny hahaha

                            > Wstyd nie jest mi wcale, bo nie kradne.
                            Jak sie zesikasz w majty tez ci wstyd nie bedzie bo nie kradniesz?

                            > Pozdrowienia dla tych, co maja glowe na karku,
                            Powinienes raczej napisac... "Pozdrowienia dla wszystkich
                            nieudacznikow."

                            Co z tego ze robisz 40 godzin tygodniowo skoro twoja praca jest
                            g..no warta?

                            Uczyc sie nie chcialo na winko z kolegami sie chodzilo co?

                            hehehe
                          • ghrom Re: Benefity , mieszkanie w uk 26.01.08, 22:59
                            > slodko zazdrosnych i zarazem bezradnych jak Ty. :-)

                            Przy moich zarobkach nie przysyluguje mi ani jeden benefit, skoro
                            tobie przysluguje, to znaczy ze w porownaniu ze mna jestes glupcem i
                            nieudacznikiem, koniec kropka.
                            • Gość: Beneficiarz Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.toya.net.pl 27.01.08, 09:31
                              Uhh, cisnienie Ci sie podnosi...

                              Akurat wydaje mi sie, ze mimo prowadzenia jakiejs smiesznej stronki
                              "informacyjnej" malo wiesz na temat zasilkow. Jeszcze mniej wiesz o mnie.

                              Wcale nie musze malo zarabiac, zeby byc uprawnionym do ich pobierania.
                              Wystarczy, ze do UK przyjade np. we wrzesniu i przez samo to nie zarobie do
                              konca roku podatkowego kwoty wystarczajacej do tego, by do zasilku byc
                              nieupowaznionym.

                              Trzeba tylko o tym wiedziec i wiedziec do kogo sie zglosic, do kogo wyslac
                              papiery. A potem zaczynaja plynac pieniazki "on top of" (zablysnales!) nawet
                              czesto bardzo godnej pensji. Az do konca roku podatkowego, bo potem ta idylla,
                              niestety, sie konczy... Zawsze to cos, a swiadomosc odbierania pieniedzy ludzi
                              tak malych i zalosnych jak ghrom dodaje temu jeszcze kolorytu.
                              • Gość: ff Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.sotn.cable.ntl.com 27.01.08, 11:12
                                Hahaha
                                Ale jestes prostaczkiem czlowieczku...

                                > Wcale nie musze malo zarabiac, zeby byc uprawnionym do ich
                                pobierania.
                                > Wystarczy, ze do UK przyjade np. we wrzesniu i przez samo to nie
                                zarobie do
                                > konca roku podatkowego kwoty wystarczajacej do tego, by do zasilku
                                byc
                                > nieupowaznionym.

                                hahaha
                                Coz za 'inteligentne' stwierdzenie. Mlotku... sam sobie przeczysz.
                                Jesli przyjedziesz w polowie roku to co robiles przez poprzednie pol
                                roku? Tak wiem byles na zielonej trawce nierobie. W skali roku
                                zarobisz g..no dlatego musisz dostac zasilek taki ktory pozwoli ci
                                na minimalny standard zycia.

                                > niestety, sie konczy... Zawsze to cos, a swiadomosc odbierania
                                pieniedzy ludzi
                                > tak malych i zalosnych jak ghrom dodaje temu jeszcze kolorytu.

                                I tym samym potwierdzasz ze jestes prostaczkiem, nieudacznikiem i
                                nierobem.
                                • Gość: Beneficiarz Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.toya.net.pl 27.01.08, 14:43
                                  Gość portalu: ff napisał(a):

                                  > sam sobie przeczysz.
                                  > Jesli przyjedziesz w polowie roku to co robiles przez poprzednie pol
                                  > roku? Tak wiem byles na zielonej trawce nierobie.



                                  Wcale sobie nie przecze, ale znow nie potrafisz zrozumiec prostego tekstu
                                  pisanego, a o sposobie udzielania zasilkow wiesz malusienko...

                                  Slyszales kiedys o pracy w innym kraju niz Wielka Brytania? Slyszales kiedys o
                                  Brytyjczykach, pracujacych np. w Australii, a nastepnie wracacajacych (np. w
                                  trakcie roku podatkowego) do "siebie". Oni rowniez moga sie starac (i staraja
                                  sie!) o WTC, wykorzystujac to, ze nie pracowali w UK w poprzednim roku
                                  podatkowym. To ze Ty nie wiedziales o tym, przyjezdzajac na Wyspy, nie znaczy,
                                  ze to nieprawda. Ale znow, brak argumentow - pora siegnac po obelgi, no nie?
                                  Zlamalem sie za pierwszym razem i zabralem glos mimo obietnicy, ze to koniec z
                                  mojej strony. Tym razem bede madrzejszy i z radoscia pozostawie Ci pole do
                                  dalszych inwektyw, na wiecej Cie wszak nie stac, bo wiedze masz mizerna.

                                  Szkoda zdrowia na udowadnianie wlasnej racji osobom, ktore gowno wiedza, ale sa
                                  taaaakie silne... siedzac przed komputerem.
                                  • Gość: Beneficiarz Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.toya.net.pl 27.01.08, 14:57
                                    P.S. Ta praca w innym kraju to mogla byc nawet praca w Polsce. Czy takie rzeczy
                                    sie nie dzieja? Ktos pracowal w kraju, nie byl nierobem, a potem wyjechal do
                                    Wielkiej Brytanii. Dzieki laskawosci Krolowej, czy tego chcesz lub nie Ty badz
                                    inni forumowi pieniacze, moze otrzymac zasilek chocby tylko do kwietnia. I nie
                                    chrzani wszem i wobec glupot o tym czy wypada, czy powinien, czy teraz juz jest
                                    zebrakiem, czy jeszcze nie, bo to ewidentnie gadanie tych, ktorzy kiedys o tej
                                    mozliwosci nie wiedzieli, a teraz juz za nia za pozno. Nie okradam Cie az tak
                                    bardzo, to ledwie czterdziescikilka funtow tygodniowo. Ale ile daje radosci! Ile
                                    wiecej od teraz, gdy wiem komu to nie na reke tut tut tut...
                    • Gość: u Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 25.01.08, 20:22
                      > Z tego samego powodu z ktorego nie siadasz wieczorami pod
                      > kosciolem i nie
                      > zebrasz. Prawem nie jest zakazane ale tego nie robisz bo ci wstyd.
                      > To ze robisz
                      > to w zaciszu domu a nie na widoku ludzi wcale nie jest lepsze.
                      >
                      > Zebranie jest nawet lepsze bo wtedy ludzie daja dobrowolnie.
                      >

                      mam nadzieje, ze jak cos Ci sie stanie na miescie, nie bedziesz
                      zebral pod 112 o karetke. A gdy Bog pokarze nas Twoimi potomkami,
                      beda uczeszczaly do prywatnej szkoly ? Martin ?
                      • ghrom Re: Benefity , mieszkanie w uk 25.01.08, 23:09
                        > mam nadzieje, ze jak cos Ci sie stanie na miescie, nie bedziesz
                        > zebral pod 112 o karetke.

                        Nie, zaplacilem za to i inne gowna £15 tys w zeszlym roku, nie musze
                        zebrac.

                        > A gdy Bog pokarze nas Twoimi potomkami,
                        > beda uczeszczaly do prywatnej szkoly ?

                        No przeciez nie do tej panstwowej wylegarni matolow i kryminalistow.
                        • Gość: u Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 26.01.08, 10:18
                          > Nie, zaplacilem za to i inne gowna £15 tys w zeszlym roku, nie
                          > musze
                          > zebrac.

                          no widzisz, a ja np. zaplacilem za to zeby miec benefity. Przysluguja mi tak jak
                          Tobie karetka za ktora zaplaciles. Ghrom, wybacz ale ty naprawde sie tu nie
                          nadajesz, jedz sobie gdzies do Ameryki Pld., moze znajdziesz tam szczescie.
                          Jestes orendownikiem systemu, ktorego nigdy nie doswiadczyles a co najgorsze,
                          nie rozumiesz prostego faktu, ze obok Ciebie zyja inni ludzie, ktorzy mysla inaczej.

                          • Gość: pi Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.net.upc.cz 26.01.08, 14:15
                            Dla Pana Ghroma ważny jest tylko Pan Ghrom. Ewentualnie Pani Ghrom. Nie wymagaj
                            od niego takich ludzkich odczuć jak altruizm czy empatia :))

                            Ludzie którzy pobierają benefity też płacą podatki i chyba warto o tym pamiętać.

                            Ażeby nazwać kogoś złodziejem trzeba widzieć najpierw co to jest kradzież.
                            Kradzież: potajemne zabranie cudzej własności (słownik PWN).
                          • ghrom Re: Benefity , mieszkanie w uk 26.01.08, 23:04
                            > Jestes orendownikiem systemu, ktorego nigdy nie doswiadczyles

                            Doswiadczam go na codzien: do dentysty chodze prywatnie, zasilkow
                            zadnych nie pobieram, mieszkam we wlasnym domu a nie w council
                            flacie, pracodawca placi mi tyle ile z nim uzgodnilem a nie NMW, z
                            panstwowej szkoly nie korzystam, na charity daje, itd itp. Ja zyje
                            zgodnie z zasadami, ktore glosze.

                            Tylko, ze jescze on top of that panstwo kradnie mi kilkanascie
                            tysiecy funtow rocznie na ..ych nieudacznikow.
                            • izi_lajf Re: Benefity , mieszkanie w uk 26.01.08, 23:13
                              >Ale jestem dumny z tego, ze samemu dotarlem do
                              >informacji, ktore pozwalaja mi legalnie pobierac cos,
                              >co z powodu slabego systemu przyznawania benefitow,
                              > po prostu mi przysluguje.

                              Dumnym mozna byc gdy sie awansuje lub zaklada wlasny interes,
                              rozwija itp. Ty raczej powinienes sie wstydzic tego ze bardziej
                              zaradni musza Tobie pomagac.
                            • india16 Re: Benefity , mieszkanie w uk 27.01.08, 02:26

                              > Tylko, ze jescze on top of that panstwo kradnie mi kilkanascie
                              > tysiecy funtow rocznie na ..ych nieudacznikow.


                              Coz,w takim razie ty nieudolny jestes, Jesli system TOBIE nie pasuje,zawsze to
                              mozesz zmienic,W CZYM PROBLEM ?
                              • kropkacom Re: Benefity , mieszkanie w uk 27.01.08, 09:20
                                > Coz,w takim razie ty nieudolny jestes, Jesli system TOBIE nie pasuje,zawsze to
                                > mozesz zmienic,W CZYM PROBLEM ?

                                W tym sęk że mu wbrew pozorom dobrze w tym systemie :) Gdyby mu rzeczywiście
                                doskwierał to by wyjechał. No chyba że faktycznie jest nieudacznikiem?
                            • india16 Re: Benefity , mieszkanie w uk 27.01.08, 02:28
                              > Tylko, ze jescze on top of that panstwo kradnie mi kilkanascie
                              > tysiecy funtow rocznie na ..ych nieudacznikow.


                              Coz,w takim razie ty nieudolny jestes, Jesli system TOBIE nie pasuje,zawsze to
                              mozesz zmienic,W CZYM PROBLEM ?
                            • kropkacom Re: Benefity , mieszkanie w uk 27.01.08, 08:55
                              > Tylko, ze jescze on top of that panstwo kradnie mi kilkanascie
                              > tysiecy funtow rocznie na ..ych nieudacznikow.

                              Jak kradnie? Sam jej w zębach zanosisz te pieniądze. To nie jest kradzież i
                              choćbyś napisał tysiąc razy, nieudacznicy , to nic tego faktu nie zmieni.
                            • kropkacom Re: Benefity , mieszkanie w uk 27.01.08, 09:13
                              > Doswiadczam go na codzien: do dentysty chodze prywatnie, zasilkow

                              To że w tej chwili jak ognia bronisz się przed skorzystaniem z tego co tak
                              brzydko Ci przysługuje to nie znaczy że znasz system który promujesz. Jeśli
                              wychowałeś sie w Polsce to siłą rzeczy korzystałeś z bezpłatnego kształcenia i
                              służby zdrowia. W dodatku teraz sam płacisz pieniądze na państwo które wspiera
                              zasiłkami.
                • Gość: as Re: Benefity , mieszkanie w uk IP: *.emea.verizonbusiness.com 29.01.08, 10:38
                  > Przez te 4 lata zdazaly mi sie okresy kiedy pewnie by sie "cos
                  > nalezalo" ale jakos nigdy nawet sie tym nie interesowalem. Dla
                  > mnie osobiscie byloby to krempujace pojsc i powiedziec:
                  > Przepraszam, przyjechalem do waszego kraju do pracy ale sobie nie
                  > radze, nie stac mnie na mieszkanie i na zycie i w ogole jakos tak
                  > sie slabo czuje. Slyszalem, ze dajecie pieniadze takim niedojdom
                  > jak ja, moge dostac troche? Wolalem isc do biblioteki na internet
                  > i wysylac setki aplikacji o prace. Biegac na piechote od interview
                  > do

                  Aha, czyli wg. Ciebie z Internetu bibliotece mozna korzystac, z
                  benefitu nie ?
                  • martin_sutton Re: Benefity , mieszkanie w uk 29.01.08, 16:10
                    Chetnie dofinansuje kilka bibliotek za benefity i jeszcze sporo zostanie.

                    Okolo 64% kosztow utrzymania biblioteki pochodzi z funduszy panstwowych (wyciag z bl accounts - www.bl.uk/about/annual/2006to2007/accounts.pdf), dodam ze wedlug mnie o 64% za duzo.
    • Gość: u a co gdy...? IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 27.01.08, 17:12
      a co gdy ktos ma bardzo duze dochody, ale chroni je przed podatkiem (legalnie,
      np. pension czy inna inwestycja w wypadku samozatrudnienia), w zwiazku z czym
      kwalifikuje sie na niektore benefity i je pobiera ? jaka jest Wasza ocena
      takiego postepowania ?

      mam nieodparte wrazenie, ze dla osob tak zawziecie krytykujacych "beneficiarzy"
      prawdziwa przyczyna niepobierania benefitow jest albo brak wiedzy jak to zrobic
      albo lenistwo. Bluzgaja na forum bo poprostu nie potrafia umiejetnie rozliczyc
      swoich podatkow
    • zadyma1 Brytyjczycy płacą Polakom 29.01.08, 21:04
      Ponad 21 mln funtów rocznie (ok. 1,8 mln funtów miesięcznie) płaci
      brytyjski podatnik polskim imigrantom w charakterze zapomogi na ich
      dzieci pozostawione w Polsce - wynika z danych Ministerstwa Finansów
      W. Brytanii, udostępnionych w odpowiedzi na pisemną interpelację
      opozycyjnej partii konserwatywnej.

      Dane pochodzą z końca września ubiegłego roku. Według wtorkowej
      londyńskiej popołudniówki "Evening Standard", która je przytacza,
      16.286 rodzin polskich imigrantów pobiera zapomogi (child benefit)
      na 26 tys. dzieci, które z nimi nie mieszkają.

      Gazeta zauważa, iż liczba wykazuje tendencję rosnącą, ponieważ z
      końcem czerwca ub. roku z ośmiu nowych postkomunistycznych krajów UE
      (z wyłączeniem Rumunii i Bułgarii) zasiłki pobierało 14 tys. rodzin,
      z czego liczbę rodzin polskich szacowano na ok. 10 tys.

      Według gazety, uwzględniając wszystkie nowe kraje członkowskie UE,
      ogólny rachunek dla brytyjskiego rządu z tytułu zapomóg wypłacanych
      imigrantom w ujęciu rocznym może sięgnąć nawet 50 mln funtów.

      Zapomoga na dzieci wynosi w Wielkiej Brytanii 18,10 funtów
      tygodniowo na pierwsze dziecko i 12,10 za każde następne. Jest to
      świadczenie powszechne, nieuzależnione od poziomu dochodów i nie
      można się go zrzec.

      Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na poselską interpelację
      stwierdziło, iż zapomoga na dzieci polskich imigrantów mieszkające w
      Polsce jest tylko "niewielkim ułamkiem" ogólnego rachunku z tytułu
      dziecięcych zapomóg. Jednak konserwatywny poseł Andrew Selous sądzi,
      że kwota ta zostałaby z większym pożytkiem zużytkowana na poprawę
      poziomu życia najbiedniejszych dzieci na Wyspach.

      "Około 3,8 mln dzieci żyje w Wielkiej Brytanii w nędzy, a mimo to 21
      mln funtów z kieszeni podatnika trafia do Polski, ponieważ brytyjski
      system świadczeń socjalnych jest w opłakanym stanie" -
      cytuje "Evening Standard" posła Selousa.

      UE dopuszcza pobieranie świadczeń na dzieci przez imigrantów
      pracujących w innym kraju unijnym, jeśli opłacają oni składki
      ubezpieczenia socjalnego i przedstawią metrykę urodzenia dziecka.
      Zapomoga przysługuje imigrantom na tych samych zasadach, co inne
      świadczenia socjalne, a więc po przepracowaniu 12 miesięcy na
      brytyjskim rynku pracy i uiszczaniu podatków w tym okresie.

      biznes.interia.pl/news/brytyjczycy-placa-polakom,1050157
    • zadyma1 zasiłki na więcej niż jedną żonę 03.02.08, 19:00
      Brytyjczyk, który poślubi więcej niż jedną kobietę w krajach
      dopuszczających poligamię ma prawo wystąpić w Wielkiej Brytanii o
      zasiłek na każdą z żon.
      Takie są opublikowane podczas weekendu wnioski z rządowego przeglądu
      zasad opieki społecznej.

      W Wielkiej Brytanii poligamia jest nielegalna, ale każdy Brytyjczyk,
      który legalnie pojął kilka żon w innych krajach nie musi zrywać tych
      związków po powrocie do ojczyzny i jest uprawniony do zasiłku na
      każdą z małżonek.

      wiadomosci.onet.pl/1685238,69,item.html
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka