Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Irlandi

26.03.08, 14:30
Interesuje mnie jak wyglada obecnie sytuacja ekonomiczna w Irlandii.
O ile wiem gospodarka Irlandzka jest dosc silnie zwiazana z
brytyjska, a poniewaz funt ostatnio doluje to powinno sie to odbic
na kondycji gospodarki irlandzkiej. Poniewaz jednak Irlandia nie ma
wlasnej waluty to powinno teraz rypnac bezrobocie i tym podobne
przykre rzeczy. To jak tam, zwalniaja juz? hehehehe
    • Gość: sbs Nie karmie trolli IP: *.static.dsl.as9105.com 26.03.08, 14:51
      • kaffelek Re: Nie karmie trolli 26.03.08, 15:35
        ...ale chociaż wytłumacz ełropejczykowi jaką walutą płaci się w Irlandii.
        • Gość: sbs Re: Nie karmie trolli IP: *.youngerhomes.com 27.03.08, 16:40
          To proste, myslalem ze on to wie - placi sie takimi malymi ajriszami.
          • Gość: deos Re: Nie karmie trolli IP: 80.168.115.* 27.03.08, 17:06
            Akurat koles ma racje - chodzi mu o to, ze w Irlandii jest Euro, na ktore
            sytuacja ekonomiczna Irladii nie ma wplywu tak jak sytuacja ekonomiczna UK na
            funta. Gdy w UK jak jest kryzys to po prostu spada wartosc funt ale ceny domow,
            wartosci dlugow wyrazone w funtach nie zmieniaja sie i z tego powodu w UK ale
            nie rosnie bezrobocie.

            Irladia nie ma tego komfortu, w zwiazku z tym ceny wyrazone w Euro musza spasc a
            wraz z tym musi wzrosnac tez bezrobocie oraz reposesje.

            Przynajmniej teoretycznie.
            • ghrom Re: Nie karmie trolli 27.03.08, 22:33
              > Akurat koles ma racje

              Nie, poniewaz koles suponuje, jakoby dolowanie funta nioslo za soba
              jakowes problemy dla gospodarki Irlandzkiej (jako calosci), ktorej
              glownym partnerem handlowym jest UK. Jest to oczywiscie bzdura, bo
              moze i mniej Euro otrzyma Irlandia za towary sprzedane do UK - ale
              tez mniej Euro bedzie musiala zapacic za towary z UK kupowane (lub,
              co bardziej prawdopodobne kupi wiecej za tyle samo). W praktyce
              czesc podmiotow gospodarczych zmieni nieco swoje rynki zbytu /
              zaopatrzenia i tyle.

              Twoj wywod natomiast ma rece i nogi, co najmniej czesciowo, i dotyka
              bardzo istotonego problemu, i generalnie sie zgadzam co do meritum,
              niekoniecznie co do argumentacji.
            • kaffelek A ja podsypię okruszki, niech poje... 27.03.08, 22:34
              Po pierwsze: jakie jest obecnie uzależnienie Republiki Irlandii od UK?
              Po drugie: funt spada w stosunku do euro. A w stosunku do jakiej waluty euro traci??? Do pln??? A co ma piernik do wiatraka? Jaki może mieć wpływ rosnący kurs złotego na gospodarkę irlandzką?
              Jedynie taki, że zacznie przyjeżdżać tutaj mniej Polaków, a jakaś część ich ubędzie. Ale w tym przypadku będzie to tak zbawienne dla Irlandii, jak kilka lat temu dla Polski. Wyhamuje rosnące obecnie bezrobocie.
              A jaka waluta zagrozi euro za dwa, cztery lata, gdy pozostałe kraje, w tym również PL wejdą w struktury unijnej waluty?
              Podejrzewam, że nawet funt wtedy przestanie istnieć. I moim skromnym zdaniem: im prędzej, tym lepiej dla UK.
              Jeszcze funt przedstawia jakąś wartość w stosunku do euro, ale za rok, dwa...
              wracając do IE. Fakt, następuje spowolnienie wzrostu gospodarczego. Wzrosły też ceny. Ale jest to efekt globalny. Ceny ropy, energii elektrycznej, stale pną się w górę i nie dotyka to tylko IE, Europy, ale całego świata.
              I tak, mimo wysokiej ceny paliw jak na tę porę roku w stosunku do roku ubiegłego w Irlandii za najniższą stawkę godzinową można kupić 7 litrów petrolu, a diesla prawie 7 litrów (6,60l).
              Owszem, zmniejszy sie także ilość inwestycji prywatnych inwestorów, ale to też wina spadającego funta, gdyż jak zauważyłem w praktyce, wielu inwestorów miałem z Irlandii Północnej budujacych lub kupujących domy od deweloperów w IE.
              Owszem, boom budowlany swoje apogeum osiągnął w ub.r. i teraz będzie tylko spadać, ale Wyspa też nie jest z gumy.
              Osobiście nie odczuwam zaniepokojenia wśród Irlandczyków, nadal mam ręce pełne roboty, aby nie odmawiać, (bo to brzydko i niegrzecznie), staram się wystraszyć klientów ceną...cholera! i zyskuję na tym, bo się zgadzają. Własnie 15 min temu zadzwonił klient z którym negocjowałem w ub. tygodniu i do ub.soboty miał dać odpowiedź. Myslałem, ze mam go z głowy, a teraz następny ból głowy z terminem dla niego.
              Sorry, schodzę trochę z tematu, choć nie za bardzo. To, co piszę daje jednak obraz, ze nie jest AŻ tak źle, jakby niektórzy sobie tego życzyli.
              Półtora roku temu wielokrotnie słuchałem Irlandczyków i ich niezadowolenia z powodu przejścia na euro. Obecnie zmieniają zdanie.

              pozdrawiam
              • ghrom Re: A ja podsypię okruszki, niech poje... 27.03.08, 23:02
                > Podejrzewam, że nawet funt wtedy przestanie istnieć. I moim
                skromnym zdaniem:
                > im prędzej, tym lepiej dla UK.

                Na szczescie ci co trzeba maja twoje skromne zdanie w dupie.
                • kaffelek Re: A ja podsypię okruszki, niech poje... 27.03.08, 23:14
                  Za dwa lata postawię Ci Powersa do oporu, jeśli nie mam racji.
                  • Gość: misiek Re: A ja podsypię okruszki, niech poje... IP: *.manc.cable.ntl.com 28.03.08, 00:09
                    wow, to teraz tak to sie nazywa?
                  • ghrom Re: A ja podsypię okruszki, niech poje... 28.03.08, 11:24
                    Deal, aczkolwiek nie wiem co to jest Powers ;]
                    Przypomnij mi jeszcze tylko, czy to ze mna sie zakladales o PO i 18tke
                    Jamesona?
              • Gość: ff Re: A ja podsypię okruszki, niech poje... IP: *.as15444.net 28.03.08, 09:46
                > Podejrzewam, że nawet funt wtedy przestanie istnieć. I moim
                skromnym zdaniem:
                > im prędzej, tym lepiej dla UK.

                rzeczywiscie skromne to zdanie
                • Gość: deos Re: A ja podsypię okruszki, niech poje... IP: 80.168.115.* 28.03.08, 10:30
                  Czym wczesniej funt przestanie istniec tym wiecej euro Brytyjczycy beda zarabiac.
                  • ghrom Re: A ja podsypię okruszki, niech poje... 28.03.08, 11:26
                    Czym wczesniej funt przestanie istniec tym wiecej Brytyjczycy beda
                    doplacac do eurosocjalizmu, a ich gospodarka zostanie pociagnieta do
                    dna na ktorym znajduja sie w tej chwili Niemcy i Francja.
                    • Gość: ff Re: A ja podsypię okruszki, niech poje... IP: *.as15444.net 28.03.08, 12:48
                      Dokladnie
                      Wreszcie musze sie z toba zgodzic.
    • Gość: Rotamistrz Dlaczego w tym rozważaniu zabrakło... IP: 89.100.69.* 28.03.08, 19:26
      ... arcyważnego czynnika wpływającego na gospodarkę IE, czyli
      Jankesów?

      • zdr1 Re: Dlaczego w tym rozważaniu zabrakło... 29.03.08, 11:05
        Gość portalu: Rotamistrz napisał(a):

        > ... arcyważnego czynnika wpływającego na gospodarkę IE, czyli
        > Jankesów?

        To prawda, wlasciwie powinno byc bardziej o Jankesach.
    • kaffelek Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir 28.03.08, 22:27
      Ghrom napisał:

      >>Deal, aczkolwiek nie wiem co to jest Powers ;]
      Przypomnij mi jeszcze tylko, czy to ze mna sie zakladales o PO i 18tke
      Jamesona?<<

      Ale dobrze kojarzysz z Jamesonem. Punkt dla Ciebie. Ot, po prostu wczoraj spojrzałem na szklaneczkę zakupioną w komplecie z onym Jamesonem na której jest napis Powers, i bezmyślnie przepisałem. Mało trenuję, więc nazwa niezbyt mi uwiera w pamięci... co do pamięci: musiał być Jameson z rodziną, skoro nie pamiętasz z kim się zakładałeś, hehehe...
      Gwarantuję że nie ze mną. Jeszcze zakład polityczny... brrr... to tak nieprzewidywalne jak pogoda w Irlandii.

      Wracając do przewidywań.
      Wysoki kurs funta po udostępnieniu rynku pracy w UK spowodowany był wcześniejszymi latami, kiedy to brytyjczycy zazdrośnie bronili dostępu do swoich funtów przybyszom spoza Wysp. UK była w pewnym sensie hermetycznie zamkniętym krajem z własną polityką finansową. I tak było z funtem. Jesli wypływał poza granice UK to w ontrolowanych ilosciach.
      Ponieważ funt był najsilniejszą walutą w Europie, każde z europejskich państw przechwycone u siebie funty lokowało w bankach,
      w rezerwach walutowych. Funt był trudno dostępny, więc drogi.
      Problem zaczął się wtedy, gdy uchwalono jedną wspólna walutę dla wszystkich krajów Unii. Rezerwy walutowe stawały się powoli zbędne, bo i po co?, jeżeli jest jeden pieniądz, a z krajami z poza Unii można rozliczać się też w jednej walucie :eurodolarach.
      Dodatkową klęską dla funta stało się otwarcie rynku pracy. Już kilka miesięcy po najeździe na Anglię, do PL, (i nie tylko,ale skoncentrujmy się na tym co nasze) zaczęli przyjeżdżac w odwiedziny Polacy z funtami. Kilkaset, kilka tysięcy...
      Zależy jak dużo ktoś zarabiał i ile mógł odłożyć. Z miesiąca na miesiąc najpierw cienka strużka, następnie strumyk,a po dwóch latach potężna rzeka funtów wypływała z UK.
      Przyznaj się, Ghrom, ile wywiozłeś z UK za pierwszym razem? 2-3 ys.? więcej? Takich jak Ty było tysiące, czyli miliony funtów. Miliony funtów, które bezpowrotnie opuściły Wyspy i zaczęły krążyć po EU. Ale w EU operuje się euro. Owszem, banki skupują nadal, ale w związku z dużą podażą to one zaczynają narzucać kurs, a nie Rząd Brytyjski jak wcześniej...
      Równia pochyła pochyla się pod coraz większym kątem.
      W pewnym stopniu do procesu spadku kursu funta przyczynili się.... Irlandczycy z NI.
      W czerwcu ub. roku kupowałem w NI carismę. Cena w funtach, ale wiadomo, że ja dysponuję euro. Szybki rekonesans po sklepach i stacjach benzynowych. Przyznaję, trudno sie tam połapać, bo prawie wszędzie każdy stosuje inny przelicznik, ale dla mnie najkorzystniejszy to.... 80 penów za euro. 9 miesięcy temu! Nie chce mi sie przeliczać, ale chyba teraz będzie tyle w oficjalnym kursie. I to nie istotne, że z nadrukiem Bank of Ireland. W bankach bez problemu wymieni sie na brytyjskie 1:1.
      Następny cios to dodruk funta. Tu mogę powołać się na Deosa. Zdziwko? Jeśli pisze o konkretnych posunięciach, to dlaczego mam to ignorować. Jedno w tym jest oczywiste, nawet dla "takiego niedouczonego, co kafelki zakłada", że nadmiar towaru powoduje spadek ceny.

      >>Czym wczesniej funt przestanie istniec tym wiecej Brytyjczycy beda
      doplacac do eurosocjalizmu, a ich gospodarka zostanie pociagnieta do
      dna na ktorym znajduja sie w tej chwili Niemcy i Francja.<<

      Chłopie, ten proces już się rozpoczął i nie ma odwrotu. Łatwiej będzie UK przejść na euro, niż zatrzymać, nie mówię już o cofnięciu, spadku funta... Podaj mi jeden silny argument, jeden przykład na to, ze UK jest w stanie cofnąć spadek wartości funta.

      Deosa zaczynam lubieć, hehe. Dobrze chłopak odgadł moje myśli. Im prędzej UK przejdzie na euro, tym więcej zyskacie Wy....Bo przy kursie funta do euro 1:1 strach pomyśleć... 5,25 euro/h? Szok!
      Bo w dzisiejszych notowaniach funt droższy od euro już o mniej niż 1 złoty... czyli: grosze....

      I tak na zakończenie, Ghrom, gdzie Ty masz moje zdanie mnie też mało obchodzi, ale ponieważ stosujesz metodę strusia, można dojrzeć, nie trzeba o tym pisać. Tylko czy to przyjemny widok?

      pozdrawiam
      • ghrom Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir 29.03.08, 00:23
        > Przyznaj się, Ghrom, ile wywiozłeś z UK za pierwszym razem?

        Ogolnie przywiozlem do UK troche ponad 50tys. funtow. Bo widzisz, ja
        w Polsce nie bylem nieudacznikiem, nie mierz innych swoja miara.

        > Następny cios to dodruk funta.

        Sprawdz sobie ile sie drukuje euro.

        > Podaj mi
        > jeden silny argument, jeden przykład na to, ze UK jest w stanie
        cofnąć spadek
        > wartości funta.

        Po co? Po co cofac ten spadek? Podaj jeden silny argument.

        Bredzisz potwornie bez ladu i skladu, nie masz bladego pojecia o
        globalnej ekonomii, nie potrafisz nawet myslec w miare logicznie,
        pleciesz cos o strusiach i piachu... Zostan lepiej przy swoich
        kaflach a o makroekonomii pozwol wypowiadac sie ludziom, ktorzy
        odrozniaja inflacje od podazy pieniadza.

        Za kilka lat strefe euro trafi szlag, bo rozleca sie systemy
        emerytalne. Beda zamieszki i rzezie na ulicach jakich nie widziano
        na tym kontynencie od czasu rewolucji francuskiej. Euro nie tyle
        straci na wartosci co PRZESTANIE ISTNIEC. A ty mi ty pie..sz o
        tym, ze najlepiej dla funta by bylo? Idz kladz te swoje kafle.
        • kaffelek Z rewolucyjnym pozdrowieniem 29.03.08, 23:03
          Ghrom napisał:

          >>Ogolnie przywiozlem do UK troche ponad 50tys. funtow.<<

          Drzewo do lasu wiozłeś??? Bo nie wciśniesz mi, ze zakupiłeś jakąś manufakturkę. Ani, że UK to kraj Twoich marzeń i postanowiłeś tak mieszkać aż do końca... swego lub UK.
          Ale rozumiem Twoją frustrację. Wywieźć taką kasę, by później wracać z połową tego...

          >>Bo widzisz, ja w Polsce nie bylem nieudacznikiem, nie mierz innych swoja miara.<<

          Po pierwsze: chyba jednak byłeś, skoro nie wiedziałeś co z takim szmalem w PL zrobić. Kiedy to było? 4 lata temu?? Fiu, fiu...
          to grubo ponad ćwierć bańki. Jest co zainwestować.
          Po drugie: zmieniasz swego Guru? Cytujesz teraz Kaczorka zamiast JKM? Ale z pamięcią nadal krucho... Zapomniałeś, że powiedział to w UK na temat przebywających tam (w UK) Polaków.

          >>Bredzisz potwornie bez ladu i skladu, nie masz bladego pojecia o
          globalnej ekonomii, nie potrafisz nawet myslec w miare logicznie,<<

          Tak, przyznaję, na globalnej ekonomii znam się tak jak wilk na gwiazdach, ale braku ładu i składu oraz logiki temu co napisałem
          zarzucić nie można. Choć rzeczywiście, jest to zbyt proste, aby było prawdziwe.

          >>pleciesz cos o strusiach i piachu...<<

          Jak zauważyłem, starasz się unikać tematu spadku wartości funta, reagujesz po chamsku na opinie innych:"mam to dupie"... Czyli unikasz problemu? Czyli metoda strusia?? O piachu nie plotłem, sam sobie dopisałeś... sorry, dosypałeś.

          >> Zostan lepiej przy swoich
          kaflach a o makroekonomii pozwol wypowiadac sie ludziom, ktorzy
          odrozniaja inflacje od podazy pieniadza.<<

          Więc wyraziłem tylko swoją opinię. Można ją obalić, można wysunąć własne kontrargumenty, ale chwytanie się impertynencji...
          Fakt, celowo dopisałem: >>nawet dla "takiego niedouczonego, co kafelki zakłada",<< i chwyciłeś jak leszczyk przynętę. I to dwa razy, hehehe..
          I chyba nie miałeś na myśli siebie pisząć: >>a o makroekonomii pozwol wypowiadac sie ludziom, ktorzy odrozniaja inflacje od podazy pieniadza.<<
          Cytat z Wikipedii:
          Przyczyny inflacji:..nadmierna emisja pieniędzy; nieproporcjonalna do wzrostu gospodarczego, prowadzona poprzez 1. dodruk banknotów,
          2. oprocentowanie pieniędzy 3. działalność kredytową banków komercyjnych (tzw. "bankowa kreacja pieniądza").
          oraz:..ingerencja państwa w politykę emisyjną banku centralnego, co prowadzi w rezultacie do nadmiernej ilości pieniądza.
          ...bo jak widać to TY nie odróżniasz inflacji od podaży pieniądza.

          >>Za kilka lat strefe euro trafi szlag, bo rozleca sie systemy
          emerytalne. Beda zamieszki i rzezie na ulicach jakich nie widziano
          na tym kontynencie od czasu rewolucji francuskiej. Euro nie tyle
          straci na wartosci co PRZESTANIE ISTNIEC. A ty mi ty pie..sz o
          tym, ze najlepiej dla funta by bylo? Idz kladz te swoje kafle.
          --<<

          No i widzisz? Ty masz swoją wizję... czemu uzurpujesz sobie prawo do pisania pierdół? I proszę, oszczędzaj mój komputer, strasznie go popryskałem herbatą czytając scenariusz ponownej rewolucji francuskiej. Wyobraziłem sobie emerytów (z całym szacunkiem dla Nich) na barykadach wymachujących laskami, skandującymi hasła antyrządowe z taką emocją, że aż im wypadają sztuczne szczęki... ale, ale... o której rewolucji piszesz? Wielkiej, lipcowej czy lutowej??? Bo chyba nie o Komunie Francuskiej?
          Przecież Ty jesteś anty...

          ... i w ostatnim Twoim zdaniu znów mi spławik zadrgał.

          z rewolucyjnym pozdrowieniem - Viva la France!

          • ghrom Re: Z rewolucyjnym pozdrowieniem 29.03.08, 23:22
            > Ale rozumiem

            Nie, nic a nic nie kleisz, kolego.
          • ghrom Re: Z rewolucyjnym pozdrowieniem 30.03.08, 11:03
            > Wyobraziłem sobie emerytów (z c
            > ałym szacunkiem dla Nich) na barykadach wymachujących laskami,
            skandującymi has
            > ła antyrządowe z taką emocją, że aż im wypadają sztuczne
            szczęki...

            Hmm, byc moze rzeczywiscie motloch jest juz rownie durny co ty, i
            nie zauwazy tego, ze skoro dla ich matek i ojcow nie ma pieniedzy to
            i dla nich nie bedzie. Byc moze nie zauwazy, ze pieniedzy starcza
            tylko dla azylantow i policji, byc moze. Ale podejrzewam, ze nie
            wszyscy maja tak pusto w glowie jak ty.
            • kaffelek Re: Z rewolucyjnym pozdrowieniem 30.03.08, 13:11
              Ktoś nie tak dawno zarzucił mi populizm...
              Ale czytając Ciebie mam wrażenie że czytam.... Leppera. (Kolejny Idol?) On tak samo pełen był troski o rencistów, emerytów...
              Jest to problem i bliższy mnie niż Tobie, ale cóż na to poradzimy?
              Jedynie pokazując ZUS-owi wała i odkładając za granicą pieniądze na złotą albo szarą jesień życia. Jednak przy Twoich wizjach i tak wszystko psu na budę, bo czy ominie nas zawierucha przewidywana przez Ciebie?
              Będziemy mieli jedynie świadomość że umieramy w imię Idei za innych emerytów, bo my zarobiliśmy i zdązyliśmy sobie odłożyć nasze pension's.
              Jak widzisz, staram się być cierpliwy i tłumaczyć Ci jak mogę Twoje koszmary senne. Ale wybacz, to nie moja branża.
              Znam numer telefonu do skutecznego egzorcysty, może będzie w stanie Ci pomóc.

              życzę przyjemniejszych snów.
      • Gość: ff Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir IP: *.sotn.cable.ntl.com 29.03.08, 12:46
        Ty czlowieku pojecia nie masz o prawdziwych skutkach spadku funta i
        wzrostu euro. Piszesz brednie o wyjezdzajacych polakach. Jaki to ma
        zwiazek z wartoscia waluty? Prawie zaden.
        Napisales sie tyle a same bzdury.

        > zejdzie na euro, tym więcej zyskacie Wy....Bo przy kursie funta do
        euro 1:1 str
        > ach pomyśleć... 5,25 euro/h? Szok!

        I co z tego? Moglbys wyjasnic co to bedzie za szok?
        • Gość: deos Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir IP: 82.111.149.* 30.03.08, 12:08
          W UK jest bardzo wielu niewykwalifikowanych imigrantow
          ekonomicznych, to znaczy takich, ktorzy przyjechali tutaj zarabiac
          przy prostych pracach, gdyz mozna byllo tu zarobic wiecej niz w
          innych krajach. Obecnie sytuacja sie zmienia i w UK przy prostych
          pracach zarabia sie mniej niz w innych krajach europejskich czy
          Australii. Do tego dochodza wysokie koszty zycia i wlasciwie
          brzydki, nieprzyjemny kraj. Imigranci ekonomiczni sa mobilni, wiec
          nie beda mieli problemu z przeprowadzka gdzies indziej jesli inny
          kraj zaoferuje im wieksze pieniadze i mniejsze koszty przy tej samej
          pracy - co takiego super UK ma do zaoferowania, czego nie ma
          Irlandia, Francja czy Australia?

          Wiele ludzi, niekoniecznie tylko z Polski, przyjechalo tu nie po to
          aby sobie ulozyc zycie w przepieknym kraju, wychowac dzieci
          (doceniamy te znakomite szkoly puboliczne) i przejsc tu na
          emeryture, wrecz przeciwnie, aby zarobic jak najwiecej w jak
          najszybszym czasie, pobawic sie troche i spadac gdzies indziej,
          jesli to tylko mozliwe.

          Dlatego spadek funta = odplyw taniej sily roboczej do innych krajow.

          Jedyna rzecz, ktora przyciaga ludzi do UK to praca i pieniadze.
          Jesli to zniknie, to co bedzie magnesem?

          Zobacz ilu ludzi na stale wyjezdza z UK a ile przyjezdza kazdego
          roku. Obecnie odrobinke wiecej przyjezdza(lo), ale wystarczy mala
          zmiana aby trend sie odmienil. Coraz mniej ludzi = taniejace domy =
          slabnaca gospodarka = stopy % w dol = slabnacy funt i kolo sie
          zamyka.
          • Gość: czar Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir IP: *.cable.ubr09.gill.blueyonder.co.uk 30.03.08, 12:52
            kanada to rozumie, wizy zlikwidowano, nastepny przystanek vancouver
            powodzenia dla wszystkich
            pa pa
            (wszedzie byle nie do polandii)
            • Gość: deos Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir IP: 82.111.149.* 30.03.08, 13:17
              Tylko uwazaj tam na policje i ich tasery. W Anglii jest bezpiecznie
              pod tym wzgledem i w sumie nie do pomyslenia, ale w Ameryce
              policjanci zabijaja ludzi codziennie i jest to normalne.
              • Gość: czar Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir IP: *.cable.ubr09.gill.blueyonder.co.uk 30.03.08, 15:00
                wiem wiem, poprostu znam angielski perfect, jestem specialista,
                wszedzie gdzie jestem place podatki i nie rzucam sie w oczy,
                ogolnie zyje sobie zajebiscie
                pa
              • ghrom Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir 31.03.08, 00:38
                > w Ameryce
                > policjanci zabijaja ludzi codziennie i jest to normalne.

                ROTFL! Ty lepiej uwazaj, zeby cie spadajaca sztabka zlota nie
                zabila, albo worek yenow :P
          • Gość: ff Re: Czy rozpoczal sie juz proces dezinflacji w Ir IP: *.sotn.cable.ntl.com 31.03.08, 10:37
            Koles lepiej wez sie do roboty bo zloto i domy w niemczech tanieja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja