Dodaj do ulubionych

....a jeszcze do niedawna -nieudacznicy...

09.04.08, 23:22
Rodzi mi się w głowie następna teoria spiskowa, hehehe...
Może funt i euro w PL-u spada, bo pragną aby emigraci wrócili???
Jak myslicie? Ma to jakiś związek???
Jeśli jest tak dobrze, to czemu te starania???

biznes.interia.pl/news/emigranci-wracajcie,1090270
Obserwuj wątek
    • excentrix alez glupie pytanie 09.04.08, 23:42
      Oczywiscie ze tak.
      Sa to celowe dzialania lobby zydowsko-masonskiego aby odsiac
      drobnych ciulaczy chcacych wyremontowac sobie kuchnie w
      podbialostockiej wsi albo kupic ciagnik na kaszubach. Anglicy chca
      zatrzymac tutaj tylko tych, ktory nie ugna sie pod drastycznymi
      wykresami na lini GBP/PLN.
      Anglia potrzebuje taniej sily roboczej jak przyslowiowa kania
      przyslowiowego dzdzu ale wcale jej nie zalezy na studentach,
      wpadajacych dorobic przez dwa trzy miesiace. Oni chca takich co
      zadeklaruja ze beda tu dymac przez dwa, piec dziesiac lat a
      najbardziej zalezy im na tych ktorzy deklaruja ze kurs walut nie
      robi na nich wrazenia bo i tak tu jest im lepiej i nigdzie sie stad
      nie ruszaja.
      O ekonomie zapytaj deosa. Machina pracuje i nie ma tu przypadku.
    • kaffelek Re: ....a jeszcze do niedawna -nieudacznicy... 10.04.08, 12:16
      Mam już taki głupi charakter, ze staram się zrozumieć rzeczy na pozór bez sensu... Tak więc łazi mi po głowie wczorajsza informacja i ważę różne warianty...
      Rozwiązanie, (połowiczne), podsunął mi Jaro wspominając o składkach emerytalnych, a Ghrom ze swoja katastroficzną wizją braku pieniędzy na emerytury w PL-u, (inny wątek) uzupełnił moje rozważania.
      Przecież jest o co się starać i walczyć. Różne są szacunki ilości emigrantów na Wyspach: pół mln. w UK, ok. ćwierć mln w Irlandii, (wiem, że to można łatwo podważyć, bo różne źródła różnie podają), ale przyjmijmy to za liczby wyjściowe. plus ok. ćwierć mln porozrzucanych po innych krajach EU...
      Bańka ludzi czynnych zawodowo i gotowa do płacenia składek emerytalnych.
      Bo nie uwierzę, że obecna ekipa Donalda poczuła nagłą i nieutuloną tęsknotę za tymi którzy powiedzieli: dosyć! i zgodnie ze starym powiedzeniem Wałęsy wzięli swoje wędki i poszli łowić ryby w innych wodach.
      18 lat dochodzenia do rozumu...Rekord na miarę Quinnessa. Ale Quinness też był Irlandczykiem...

      pozdrawiam
      • bigstrand alternatywny punkt widzenia 10.04.08, 13:47
        po prostu:
        Donald cala to swoja kampanie przygotowuje nie z mysla o tobie
        Kaffelku tylko o dajmy na to trzydziestu paru milionow tych ktorzy
        mieszkaja w PL i sa tzw wyborcami. Robi tak poniewaz odpowiada na
        spoleczne zapotrzebowanie pod tylulem "Emigracja jest problemem i
        rzad powinien cos z tym zrobic" Odmiennym pozostaje odpowiedz czy
        tak postawiony problem jest prawdziwy czy nie. Z pewnoscia taka jest
        percepcja w Polsce (rowniez nakrecona prasa ktora nie bardzo wie o
        czym pisac)
        Wbrew wielu na tym forum ogromna rzesza emigracyjnych polakow
        oczekuje rowniez podobnych dzialan ze strony rzadu RP, oczekuja ze
        rzad powinien ich zachecac do powrotu i stwarzac ku temu dobre
        warunki.
        Po drugie: bezrobotny powracajacy emigrant jest dla rzadu (tego i
        wszystkich innych) jedynie klopotem. Bo ZUS za niego trzeba placic
        tak czy owak a wskazniki bezrobocia pojda w gore (czytaj: rzad sobie
        nie radzi) Dlatego utrzymywanie status quo obecnej sytuacji jest dla
        Donalda lepsze. Przeciez trudno nazwac wysilkiem rzadu zalozenie
        portalu w internecie ktory bedzie oferowal prace z ogloszen urzedow
        pracy he he he. Czy ktos zna przypadek znalezienia pracy przez urzad
        pracy w Polsce? Bo ja nie.
        • Gość: Jaro Re: ....a jeszcze do niedawna -nieudacznicy... IP: *.cdif.adsl.virgin.net 10.04.08, 14:12
          Po pierwsze brytyjski ZUS (NI) nie bedzie nic placil przyszlym
          migrantom-emerytom, ktorzy nie przepracowali w UK min. 10 lat - dla
          nich to oszczednosc. Po drugie, lata przepracowane w UK beda sie
          liczyc w PL, ale dla osob urodzonych po 1969, przepracowane lata nie
          maja znaczenia, natomiast ma stan indywiduialnego konta
          emerytalnego, ktore skladki na NI nie zasilaja. Owszem, osoba ktora
          przepracowala w UK no 9 lat i 1 rok w PL bedzie mogla sie ubiegac w
          UK o emerture, ale migranci ktorzy wroca do PL beda skaladac wnioski
          o przyznanie emerytury wlasnie w PL, nie w UK...
          Obym sie mylil, bo jesli nie, to jest najwieksze zlodziejstwo w
          historii...
          • Gość: mysliwy Re: ....a jeszcze do niedawna -nieudacznicy... IP: *.t-mobile.co.uk 10.04.08, 14:29
            uspokajam Cie, mylisz sie.

            [ctrlc >---->ctrlv]
            Dla Polaka, który pracował w Wielkiej Brytanii 5 lat (opłacał tylko składkę do
            systemu podstawowego), a o emeryturę będzie się starać w Polsce po
            przepracowaniu kolejnych 35 lat (uzupełni nimi okres pracy wymagany na Wyspach),
            oznacza to, że będzie mieć prawo do brytyjskiej emerytury w wysokości 9,31 funta
            tygodniowo (około 250 zł miesięcznie). Wynika to z tego, że za 40 lat pracy tzw.
            teoretyczna emerytura wyniesie dla niego 74,5 funta (40/44 x 82,05 funta).
            Ponieważ przepracował w Wielkiej Brytanii 5 lat, to faktyczne świadczenie
            wyniesie 12,5 proc. (5/40) z kwoty 74,5 funta, tj. 9,31 funta. Miesięcznie da to
            kwotę około 40 funtów.
            • Gość: mysliw Re: ....a jeszcze do niedawna -nieudacznicy... IP: *.t-mobile.co.uk 10.04.08, 14:38

              A calosc tutaj:

              www.sendmoney.pl/?p=p_18
              czytalem w podobny sposob dziala krus. Nie chce mi sie doklejac kolejnych
              linkow, ale pogooglalem troche i w internecie latwo mozna znalesc unijne
              przepisy dotyczace emerytur. Nie bedzie zadnych problemow z przelewami
              zagranicznymi, z ubieganiem sie o emeryture, z sumowaniem czy co tam jeszcze.
              Wszystkim powinien zajac sie organ do ktorego wystepujesz z wnioskiem o
              emeryture. Jezeli wystapi roznica pomiedzy panstwami w ustawowym wieku
              emerytalnym, to emerytura z danego kraju zostanie wstrzymana do czasu
              osiagniecia przez emeryta wymaganego wieku. tzn np polska czesc dostaniesz po 65
              a angielska po 67 itp.
              • Gość: Jaro Re: ....a jeszcze do niedawna -nieudacznicy... IP: *.cdif.adsl.virgin.net 10.04.08, 15:32
                Oby to byla prawda, bo w UK obowiazuje minimum 10 lat:
                "The UK pension is paid to you wherever you are when you reach 65.
                For some countries (e.g. EU) the pension is index-linked. For others
                (e.g. Canada) it is not. Entitlement to the UK pension is based on
                each year of paying NI (with a minimum of 10 years)."
                britishexpats.com/forum/showthread.php?t=374676
                Nie jest to oczywscie wiarygodne zrodlo, ale wypowiedz "pani z zusu"
                wcale nie jest dla mnie bardziej wiarygodne. Najlepiej byloby
                napisac pismo do NI i do ZUS i zazadac wygladni, zeby o latach nie
                obudzic sie z reka w nocniku...
            • Gość: Jaro Re: ....a jeszcze do niedawna -nieudacznicy... IP: *.cdif.adsl.virgin.net 10.04.08, 15:22
              Brytyjska emerytura moze byc przyznana dopiero po 10 latach opacania
              skladki. Jesli do 5 lat w UK dodasz 5 lat w PL i wystapisz o
              emertyture w UK, to bedzie to zaliczone. W przeciwnym razie
              przepadlo, choc bedzie sie liczyc jako "przepracowane lata" w PL, co
              zreszta nie bedzie oznaczalo zadnych pieniedzy dla ludzi w nowym
              systemie. Ale glowy bym za to nie dal, zapytalem kolege ktory jest
              ekpertem od tych spraw, jako odpisze to sie odezwe.
          • kaffelek Nie istotne, który z Was ma rację... 10.04.08, 19:50
            Dyskusja raczej akademicka, bo kto zagwarantuje, że za 5-10lat nie zmienią się przepisy??? Oczywiście, mam tu na myśli przede wszystkim PL. Ludzi w wieku produkcyjnym ubywa, ujemny przyrost naturalny, a emerytów przybywa z każdym rokiem i jak toto kurczowo trzyma się życia... chumor raczej czarny, ale jeszcze kilkanaście lat i mnie to będzie dotyczyć tak ze mam już pewien przywilej żartów z siebie samego...
            Jednak nie wykluczone, że za lat kilkanaście może ten problem dotknąć innych krajów.
            Nie wiem jak w UK, ale w Irlandii sami mieszkańcy dbają więc o to by przyszłe ich emerytury (ze składek na PRSI) + drugi dobrowolny filar) wsparte zostały pomocą ich dzieci. Trzy-, czterodzietne rodziny to standart.
            Gdyby nawet przyjąć specyficzny polski wariant dyspozycji pieniędzmi ze składek emerytalnych, tzn. że obecnie pracujące pokolenie musi utrzymywać emerytów, to statystyczny Irlandczyk otrzyma swoją pension ze składek płaconych przez własne dzieci i w tym przypadku "kołdra nie będzie za krótka".
            Wracając do moich wcześniejszych spekulacji:
            obecnie najniższa składka na ubezpieczenie społeczne wynosi 475 pln.
            Przy moim, ostrożnym, szacunku liczby emigrantów ostatnich 5-ciu lat w ilości 1 mln. daje to niebagatelna kwotę 475 mln/miesiąc. Ilu emerytów można tym obdzielić, a ile wysokich pensji wypłacić pracownikom ZUS, a ile jeszcze luksusowych gmaszysk nowych oddziałów ZUS można by wybudować!!!!
            Emigranci, wracajcie.

            pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka