Prosze-Ocencie moje szanse

IP: *.net134.okay.pl 16.04.08, 23:50
Witam , jestem studentem 3 letnich studiow licencjackich , w tym
roku koncze ( kierunek marketing&zarzadzanie) i po wakacjach
wybieram sie na dluzszy czas do UK ,z pewnoscia nie bedzie to londyn
lecz jakies mniejsze miasto , dosc duzym minusem jest to , ze nie
mam doswiadczenia zawodowego :/ o to sie troche boje , czy to nie
bedzie problemem w pracy tam na wyspach , co do jezyka to znam go na
poziomie srednio-zaawansowanym w mowie i pismie wiec z tym nie
bedzie wiekszych problemow.

I tutaj moja prosba , mozecie mi cos powiedziec o szansach na
znalezienie tam jakiejs przyzwoitej pracy? Licze sie z tym , ze bede
na poczatku pracowal za minimalne stawki i prace nie beda nalezaly
do super ambitnych ale czy w dluzszej perspektywie jest szansa na
roznego rodzaju prace biurowe w jakis instytucjach? Jak pracodawcy
patrza na studentow z PL i czy da sie na wyspach dobrze ustawic
finasowo [ w sensie cos wiecej niz minimum ;) ]

Prosze o powazne porady :)

Dziekuje i pozdrawiam:)
    • Gość: kleptoogrodnik Re: Prosze-Ocencie moje szanse IP: *.belf.cable.ntl.com 17.04.08, 02:33
      powiem panu, ze z ambitna praca moze byc maly problem. tak, chetnie zatrudniaja
      polakow, ale do sprzatanie i na budowe. mimo, ze mam wyksztalcenie, w swoim
      fachu nie moglem znalezc pracy i teraz sprzatam szpital. po czasie mozna sie
      oczywiscie na cos lepszego zalapac, ale trzeba miec szczescie. To co moge
      poradzic, to na poczatku nie wybrzydzaj i bierz co daja. Zawsze mozesz z glupiej
      pracy zrezygnowac, jesli Cie przyjma do lepszej. Takze szanse awansu tutaj sa
      duzo wieksze. Powodzenia
    • tesco-polo Re: Prosze-Ocencie moje szanse 17.04.08, 03:02
      lepiej zostan w polsce. tu maja juz dosyc polakow. prawie 90% ogolu
      jest przeciwna imigracji i coraz wiecej anglikow otwarcie mowi o tym
      ze rzad zrobil blad pozwalajac na taka liczbe imigrantow. sami
      anglicy coraz czesciej twierdza ze polakow jest juz za duzo.

      a poza tym tu nie ma szans na prace biurowa. tylko bedziesz na
      zmywaku robil jak kazdy polak tu.
      • korkix78 Re: Prosze-Ocencie moje szanse 17.04.08, 12:55
        tylko bedziesz na
        > zmywaku robil jak kazdy polak tu.

        ..przynajmniej podlaczonym do netu, sadzac po rozmaitych godzinach
        wpisow Polakow w UK i Irlandii.
    • soup.nazi lemme guess....next to none...mission impossible? 17.04.08, 05:58

    • Gość: A Re: Prosze-Ocencie moje szanse IP: 78.32.65.* 17.04.08, 08:20
      Szukaj pracy biurowej dla absolwentow i w kierunku swojego wyksztalcenia. Juz
      teraz mozesz przejrzec oferty pracy w internecie i zorientowac sie jak to wyglada.
      Do byle jakiej pracy zawsze zdazysz pojsc, ale zacznij od szukania takiej jaka
      Cie interesuje.
      • portobello_belle Re: Prosze-Ocencie moje szanse 17.04.08, 10:00
        Mysle, ze masz szanse. Powaznie. Ja wyjechalam rowniez po
        licencjacie- co prawda z anglistyki, ale doswiadczenia mialam null -
        w CV wpisalam jedynie udzielanie korepetycji i jakies dorywcze prace
        studenckie, typu pomoc w organizacji eventow. Wymyslilam sobie tez
        roczne doswiadczenie jako pomoc biurowa, zeby bylo wiadomo, ze
        potrafie wyslac fax i napisac mejla.
        Pierwsza prace dostalam od reki w sklepie a'la Empik, tam
        popracowalam pol roku. Co najlepsze, tam mnie wzieli mimo zerowego
        doswiadczenia w pracy na kasie itp, za to do lepienia kanapek
        doswiadczenie bylo juz konieczne ;) Potem znalazlam prace w biurze
        jako office junior. Po roku tam dostalam prace w korporacji
        finansowej, mimo, ze moje doswiadczenie z zakresu finansow
        ograniczalo sie do wklepywania faktur i platnosci w poprzedniej
        firmie. Takze - tutaj chciec oznacza moc! Jezeli pokazesz
        pracodawcy, ze naprawde Ci zalezy na pracy i chcesz sie uczyc, jesli
        Twoje CV bedzie dobrze skomponowane i napisane, jesli dogadasz sie
        po angielsku a przy okazji oczarujesz kogos swoim urokiem
        osobistym ;) - dasz sobie rade.
    • Gość: wigor Re: Prosze-Ocencie moje szanse IP: *.t-mobile.co.uk 17.04.08, 10:19
      srednio zaawansowana znajomosc jezyka oznacza, ze praktycznie nie bedziesz w
      stanie porozumiec sie z ludzmi. Zwlaszcza w malym miasteczku z lokalnym
      dialektem. Slowem siadaj do angielskiego. Zacznij nie od podrecznikow
      angielskiego, ale od ogladania angielskiej tv i radia. Na poczatek moze byc bbc,
      ale docelowo chodzi o zywy jezyk telenoweli. Ogladaj Eastenders, skins,
      shameless, Holy Oaks. W internecie szukaj lokalnych radiostacji. To da ci
      pojecie z czym masz do czynienia.

      Jezeli jakims cudem okaze sie, ze kumasz wszystko bez problemu i moglbys brac
      udzial w rozmowie z ludzmi mowiacymi takim jezykiem, wal do biura. Zaczalbym od
      pozycji office junior. Z olkolo dwuletnim doswiadczeniem bedziesz mogl pomyslec
      o kolejnym ruchu.

      Powodzenia.
    • korkix78 go figure.. 17.04.08, 13:09
      co do jezyka to znam go na
      > poziomie srednio-zaawansowanym w mowie i pismie wiec z tym nie
      > bedzie wiekszych problemow.

      Bede walil prosto po oczach: na podstawie czego tak wyceniasz swoja
      umiejetnosc poslugiwania sie jezykiem i co dla Ciebie oznacza
      srednio-zaawansowany?
      To nie jest zadna zaawoluowana (ksie to pisze?) forma zlosliwosci,
      pytanie jest serio.

      Zbyt czesto slysze szlochy ludzi gdy okazuje sie, ze prawie nic nie
      rozumieja Anglikow, albo Anglicy ich, "choc z wszystkimi Polakami na
      kursie dogadywali sie spoko.
      Nawiasem mowiac potem zwykle nastepuje wskazanie winnych: "Ci
      Anglicy to w ogole po angielsku mowic nie umieja".

      > Jak pracodawcy
      > patrza na studentow z PL i czy da sie na wyspach dobrze ustawic
      > finasowo [ w sensie cos wiecej niz minimum ;) ]

      Szczerze mowic bardzo ciezko znalezc kogos kto caly czas tyra za
      minimum. Nawet wybitnie nierozgarniete indywidua pracuja niemal
      zawsze za nieco wiecej niz minimum, choc nie mowie ze od razu.

      To nie musi byc reprezentatywne, osobiscie nie znam ani jednego
      przypadku nikogo, kto po pobycie dluzszym niz pol roku pracowalby tu
      za minimum.
      • Gość: zm Re: go figure.. IP: 85.134.166.* 17.04.08, 14:40
        zaowalowana
      • Gość: Infolinia Re: go figure.. IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 18.04.08, 17:22
        > Nawiasem mowiac potem zwykle nastepuje wskazanie winnych: "Ci
        > Anglicy to w ogole po angielsku mowic nie umieja".

        Bo to prawda :-) Ponizej dowod :-p

        www.metro.co.uk/news/article.html?in_article_id=141054&in_page_id=34
    • Gość: emigrant Re: Prosze-Ocencie moje szanse IP: *.net134.okay.pl 17.04.08, 23:01
      no wiec jesli chodzi o moja znajomosc angielskiego to wiadomo , ze
      mam bardzo duze obawy w sprawie ich specyficznego akcentu , fakt
      faktem mialem zywy kontakt z anglikami ktorzy przyjezdzali tutaj i
      musialem ich oprowadzac po miescie w ramach projektow socrates-
      comenius , dawalem sobie rade , plynnie mowie w tym jezyku ,
      oczywiscie znajdzie sie mnostwo niedociagniec ale potrafie sie
      wyslowic , moze byc gorzej ze zrozumieniem ich bo nie mam teraz
      stycznosci z ich akcentem ( oprocz filmow jak tutaj mi juz poradzono
      i radia )

      Dziekuje bardzo wszystkim za odpowiedz i porady , ktos napisal o
      zostaniu w kraju , decyzje juz podjalem i nie zostane , wole
      sprobowac teraz , wrocic zawsze mozna a za kilka lat moze byc wiecej
      obaw co do takiej decyzji :)

      Od strony teoretycznej staram sie przygotowac jak najlepiej , chodzi
      mi tu glownie o formalnosci jakie trzeba zalatwic po przyjezdzie ,
      jak bedzie z praktyka to sie okaze , nie licze na to , ze zycie tam
      bedzie piekne i kolorowe ale warto powalczyc o lepsze zycie :) Jesli
      ktos mialby jeszcze jakies rady i uwagi to bardzo prosze sie
      podzielic , moze innym tez sie przydadza :)

      Dziekuje:)
    • Gość: emigrant Re: Prosze-Ocencie moje szanse IP: *.net134.okay.pl 18.04.08, 14:50
      Wlasnie przypomnialem sobie o jednej sprawie , ktora chcialbym
      wyjasnic i nie miec watpliwosci co do mojego toku myslenia , po
      przepracowaniu roku w UK moge starac sie o status tymczasowego
      rezydenta prawda? jest tez mozliwosc otrzymania statusu rezydenta
      podatkowego wiec jesli w PL nie pracowalem wczesniej i zaczynam
      prace w UK i tam mam legalna prace i podatki tam bede placil to
      Urzad SkarbowyPL nie bedzie mial podstaw czepiania sie mojej osoby
      prawda?:)

      Jesli ktos moglby mi powiedziec jakie praktycze sa korzysci z
      posiadania statusu rezydenta bede bardzo wdzieczny:)

      Pytanie mam rowniez jesli chodzi o wojsko bo konczac studia i
      broniac prace dyplomowa to jesli nie podejmuje dalej nauki to
      dostaje zaproszenie do wojska , sek w tym , ze nie mam zamiaru sie
      tam wybrac , z tego co wiem dobrym sposobem jest wyjazd zaraz po
      obronie i tymczasowe wymeldowanie , czy ktos juz tak robil lub jakos
      inaczej zalatwial sprawe wojska i wyjazdu? [ lapowki mnie nie
      interesuja ;) ]

      Dziekuje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja