Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskiego?

IP: 87.113.53.* 20.06.08, 15:29
Pytanie jest niescisle - jak mozna zyc i pracowac w UK nie znajac angielskiego ?

Szukanie pracy z Polski. Trzeba napisac dobre CV i jeszcze je modyfikowac pod
katem danej posady. Znac slownictwo techniczne - dla inzynierow mus. Trzeba
umiec porozumiec sie z HR-owcami jesli jakis raczy zadzwonic, umiec odpisywac
na maile co zwykle wymaga znajomosci wiecej niz kilku popularnych slowek. Przy
okazji klaniaja sie zasady pisania listu czy maila, czy listu motywacyjnego...itd.

Szukanie pracy stad. Podobnie. Jak juz sie trafi interview, trza wypasc jak
najlepiej a jakanie i rozpaczliwe szukanie slowek nie robi niestety
najlepszego wrazenia. Kompletna nieznajomosc jezyka tym bardziej.

Dostalismy prace. Zalozmy, ze w jakze popularnej branzy turystycznej, na
stanowisku niezbyt umyslowym :) Jakze pracowac, kiedy nie rozumiemy, co mowi
szef lub goscie ?
-gdy pada polecenie zeby koniecznie przygotowac jakis pokoj wczesniej
-gdy gosc ma specjalna zachcianke albo o zgrozo zaczyna narzekac
-gdy ktos w restauracji ktos sie wypytuje o sklad potrawy, np. z uwagi na alergie

Jak mozna byc np. kelnerem ze znajomoscia 10 zwrotow na krzyz klepanych
kazdego dnia ? Przeciez goscmi trzeba sie zajac, zagaic nieraz 'small talk',
zapytac skad sa i na jak dlugo przybyli...slowem okazac im zainteresowanie a
nie tylko rzucic talerz na stol i uciec. To samo na recepcji. A jak nie daj
boze gosc zapyta o lokalne atrakcje czy dzwoni z pytaniem o droge bo nie moze
hotelu znalezc (tego, jako nie-kierowca, nienawidze...).

Kto pracowal w jadlodajni wie ile chaosu potrafi wprowadzic brak komunikacji -
ginace zamowienia, pomylki, bledy w sztuce rozmaite. A jak sie komunikowac jak
jezyk lezy ? Jak podczas wielkiego bankietu wytlumaczyc rozjuszonym chefom ze
wyslali za malo/duzo starterow i to jeszcze nie z tego menu co trzeba ? Lub ze
trzeba na gwalt przygotowac cos ekstra bo szykuje sie niespodziewany stolik na
10 osob...przyklady mozna mnozyc.

Zycie. Jak bez znajomosci ang.:
- zalatwic NIN ? Najpierw telefon, potem interview, trzeba dokladnie
opowiedziec ile sie bylo w UK, wszystkie prace wymienic z datami i adresami.
- zarejestrowac sie w GP, nawiedzic go i np. zrelacjonowac historie chorob
rodzinnych (mnie sie o to pytali, powiedzialam ze rodzina jest zawsze chora,
na wszystko...)
- dogadac sie z biurem podatkowym bo namieszali w naszym tax code na przyklad
- dzwonic do jakichkolwiek fachowcow, na infolinie itp.
- znalezc mieszkanie od angielskiego landlorda, dzwonic, umawiac sie na
ogledziny, wypytac o warunki, czytac uwaznie kontrakt itd.
- otworzyc konto w banku (polskich konsultantow i ulotek brak, system online
wymaga od nas brytyjskiego adresu za ostatnie 3 lata, historii pracy za
ostatnich 5 lat i nieslawnego proof od address - klapa)
- wypelnic jakikolwiek formularz, gdziekolwiek

To tylko garstka pytan jakie mi sie ostatnio kolacza po glowie, pod wplywem
lektury tego i innych forow. Niech mi ktos to wyjasni, bo ja NIE KUMAM.
    • Gość: A Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie IP: 217.33.252.* 20.06.08, 16:15
      Osoba bez znajomosci angielskiego nie bedzie szukala pracy na stanowiskach
      umyslowych, wiec odpada problem opisany w pierwszej czesci postu.

      Jest coraz wiecej agencji pracy, ktore maja ogloszenia po polsku i zatrudniaja
      Polakow.

      > Zycie. Jak bez znajomosci ang.:
      > - zalatwic NIN ? Najpierw telefon, potem interview, trzeba dokladnie
      > opowiedziec ile sie bylo w UK, wszystkie prace wymienic z datami i adresami.
      > - zarejestrowac sie w GP, nawiedzic go i np. zrelacjonowac historie chorob
      > rodzinnych (mnie sie o to pytali, powiedzialam ze rodzina jest zawsze chora,
      > na wszystko...)
      > - dogadac sie z biurem podatkowym bo namieszali w naszym tax code na przyklad
      > - dzwonic do jakichkolwiek fachowcow, na infolinie itp.
      > - znalezc mieszkanie od angielskiego landlorda, dzwonic, umawiac sie na
      > ogledziny, wypytac o warunki, czytac uwaznie kontrakt itd.
      > - otworzyc konto w banku (polskich konsultantow i ulotek brak, system online
      > wymaga od nas brytyjskiego adresu za ostatnie 3 lata, historii pracy za
      > ostatnich 5 lat i nieslawnego proof od address - klapa)
      > - wypelnic jakikolwiek formularz, gdziekolwiek

      Z tym tez nie ma problemow. Mozna zalatwiec te sprawy ze znajomymi, z tlumaczem
      z urzedu i z dedykowanymi pracownikami mowiacymi po Polsku.

      Nie, zebym pochwalala przyjezdzanie do obcego kraju bez znajomosci lokalnego
      jezyka, ale Wielka Brytania zostala juz calkiem niezle spolonizowana. Polskie
      sklepy wyrosly jak grzyby po deszczu, w supermarketach sprzedaja polskie
      jedzenie, w agencjach pracy i bankach pracuja Polacy. Banki maja nawet
      dedykowane konta dla Polakow i ludzi w call centre. Praktycznie wszedzie mozna
      spotkac Polakow, a jak nie da razdy to mozna poradzic sie na forum jak cos
      wypelnic.
      Nie wspomne o tlumaczach fundowanych przez panstwo przy zalatwianiu spraw w
      urzedzach czy u lekarza w szpitalu.
      • Gość: dvt Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie IP: 87.113.53.* 20.06.08, 16:46
        Stanowisko np. general assistant w hotelu czy B&B nie jest bynajmniej
        stanowiskiem umyslowym, taka osoba po prostu robi wszystko, o co zostanie
        poproszona, sprzata, pomaga w kuchni, kelneruje, wmelduje gosci czy dokona
        rezerwacji jak zajdzie potrzeba. Dotyczy to raczej hoteli mniejszych i na
        wsiach; molochy maja oczywiscie wlasne dzialy jak housekeeping itd.

        Kurcze, przeciez, jak pisalam, nawet kelner czy barman musi byc komunikatywny
        zeby sprostac wymaganiom gosci, a ci bywaja upierdliwi...

        To ze WB jest spolonizowana wiem, bo tu mieszkam. I sie zastanawiam, jak to
        jest, biegac wszedzie z tlumaczem i o wszystko pytac na forum. Zyc w takim
        getcie, po prostu.
        • Gość: A Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie IP: 217.33.252.* 20.06.08, 17:37
          > To ze WB jest spolonizowana wiem, bo tu mieszkam. I sie zastanawiam, jak to
          > jest, biegac wszedzie z tlumaczem i o wszystko pytac na forum. Zyc w takim
          > getcie, po prostu.

          Tego nie wiem, jestem tylko kibicem. Wczoraj moj maz rozmawial troche z dostawca
          z Tesco, ktory juz byl u nas pare razy i zawsze jak przyjezdza to jest bardzo
          towarzyski. Chorwat powiedzial, ze mieszka w UK 10 lat! Po jego poziomie
          angielskiego powiedzialabym, ze moze z rok - dwa i uczy sie jezyka.

          Tez sie dziwie jak slysze opowiesci, ze ktos oglada tylko polska telewizje,
          kupuje w polskim sklepie, a wszystkie sprawy zalatwia jego kuzyn, wiec on sie
          nie uczy.
    • Gość: jojo Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie IP: *.112.73.237.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 20.06.08, 16:44
      no chyba jakieś podstwy trzeba mieć wyjeżdżając do innego kraju.
      a jak znasz podstawy i masz dobry słownik, przygotujesz się trochę
      wczesniej do rozmowy - to nawet nie musisz zaglądać do tego słownika
      podczas rozmowy z lekarzem, urzędnikiem itp.
      przyjechałam tu z podstwowym angielskim, listę wyposażenia w
      wynajętym mieszkaniu sprawdzałam ze słownikiem prawie cały dzień,
      nigdy nie zawołałam tłumacza, bo uważałam, że każda samodzielnie
      przeprowadzona rozmowa, napisany list (choć być może z jakimiś
      błędami) jest nauką i moim sukcesem.
      fakt, ze do tej pory rozmowy telefoniczne powodują u mnie
      przyspieszone bicie serca, bo do dzis trudno mi zrozumiec szkotów,
      ale gadam co chce powiedzieć i zawsze jestem zrozumiana.
      formularze też sie wypełnia całkiem sympatycznie znając średnio
      angielski - imię nazwisko, adres, data urodzenia to podstawa, a
      reszta to można zawsze zerknąc do kochanego słownika, który musi być
      na poczatku Twoją Biblią.
      wkurzają mnie ludzie, którzy udają, że są tacy nieporadni i nie
      umieją angielskiego. od czego są słowniki, internet i odrobina chęci.
      zdarzaja sie wyrazy, czy skróty, które cięzko znaleźć, ale zapytaj
      tylko na forum i życzliwi znawcy zawsze posłużą pomocą.
    • Gość: ix Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie IP: 213.218.119.* 20.06.08, 17:22
      Mnie szczerze wzruszyla opowiesc pewnej starszej Pani, ktora spotkalem na Kingston. Pani ta zmuszona dosc makabrycznymi okolicznosciami w naszym ojczystym kraju przyjechala sprobowac szczescia tutaj nie znajac jezyka. Po jakims czasie postanowila sprowadzic syna. Schody zaczely sie gdy uderzyla do urzedu zalatwic mu szkole, bo przeciez musi sie uczyc... Biedna Pani podjela jednak wyzwanie. Przyjela prosta taktyke - nie wyjdzie stamtad az nie zalatwi co trzeba. Jak pomyslala tak zrobila i zalatwila, siedziala i dukala az sie udalo. Gdy tak sobie pomysle jakiego upokorzenia doswiadczyla ta kobieta chce mi sie plakac. Ale co miala robic ? Zostac w Polsce i przymierac glodem ? Tez jest mi wstyd gdy moj angielski akurat ze wzgledu na zly biomert jest niezrozumialy, wstyd mi, gdy slysze jak w urzedach rodacy daja posis ponglisza ale do autora watku apeluje: zycie najwyrazniej cie oszczedzalo i miales szanse sie nauczyc angielskiego, ciesz sie swoim szczesciem i nie wieszaj psow na ludziach, ktorych losow nie znasz
      • Gość: dvt Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie IP: 87.113.53.* 20.06.08, 19:29
        Ale ja nie o starszym pokoleniu pisze, trudno wymagac od ludzi ktorzy byli
        zmuszani do nauki rosyjskiego zeby znali angielski bo i skad...

        Absolutnie nie wieszam na nikim psow - sama swoje przeszlam probujac sie dostac
        do dentysty z potwornym bolem kwalifikujacym mnie do leczenia kanalowego;
        dodzwonienie sie do NHS, podawanie wszystkich detali, dzwonienie po lokalnych
        przychodniach a wszystko to z komorki, na dworze, w halasie i przy zanikajacym
        sygnale.

        Wszystko co opisalam musialam zalatwiac sama i naprawde, gdybym miala pod reka
        tlumaczy, do dzis moj angielski bylby na takim poziomie jak w 2005 roku kiedy po
        raz pierwszy (trzeci wlasciwie) przyjechalam do UK szukac pracy. Czyli
        bezuzyteczny ksiazkowy. Doswiadczenia ucza; uciekanie od trudnosci tylko
        pogarsza sprawe, a zamykanie sie w getcie polskiej TV, sklepow, lekarzy to
        gwozdz do trumny moim zdaniem. Pamietam faceta ktory od 2 lat pracowal nad
        jeziorem w Szkocji i nie widzial co to 'lake', nie wspominajac juz o 'loch'.
    • eutyfrona Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie 20.06.08, 18:18
      Ja się nad tym zastanawiam od momentu, kiedy przyjechałam do WB i spotkałam ludzi, którzy ani słowa w miejscowym języku nie znali. I ciągle nie wiem, nie rozumiem, jak można tak żyć, ciągle musząc liczyć na czyjąś pomoc. Dla mnie było by strasznie frustrujące, że się nie mogę dogadać, że muszę np. prosić o tłumaczenie własne dziecko, jak się często zdarza. Ale ludzie tak żyją i nawet mają się dobrze...A ja tego chyba nigdy nie pojmę.
      • 10iwonka10 Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie 20.06.08, 19:41
        Podobnie jest w USA. Polacy tworza sobie tam taka 'mala Polske' i
        wcale im sie nie chce uczyc angielskiego.
    • aniaiwaa Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie 20.06.08, 20:31
      pytanie czy tacy ludzie pracuja czy wegetuja?
      • Gość: dvt Re: Jak mozna pracowac w UK nie znajac angielskie IP: 87.113.53.* 20.06.08, 20:44
        Pracuja np. w fabrykach, przez polskie agencje jak ktos napisal, pod polskim
        supervisorem. Pol biedy poki to sie kreci, a co jak praca sie schrzani, agencja
        wypnie, znajomi tez bo kazdy tylko mysli zeby chapnac 'fultajma' ?
Pełna wersja