prawda to..?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 21:01
mam nadzieje, że trafilam na dobre forum,
nie wiem co mam robić, już od roku sie zastanawiam, zarabiam tutaj 1200 brutto
(nie jestem sprzątaczką ani kasjerką), mam być może jakąś szanse na podwyżke
ale na zmiane pracy w moim regionie- NIE

czy polecają Państwo wyjazd za granice, czy osoba w moim wieku (25 lat) ma
rzeczywistą wizje normalnej pracy np na wyspach tzn, po okresie powiedzmy 2
lat szarpnąć sie na poszukiwanie czegoś w swoim zawodzie???
    • Gość: A Re: prawda to..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 21:22
      Moze szarpnac sie nawet od razu, bez czekania, chyba ze nie zna jezyka.
      • Gość: gosiek Re: prawda to..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 21:28
        nie oceniam tak dobrze znajomości języka, nie mialam takich możliwości,

        ps. piszesz tak teoretycznie czy masz o tym wieksze pojęcie?
    • qqbek Re: prawda to..? 22.07.08, 21:43
      Gość portalu: gosiek napisał(a):

      > mam nadzieje, że trafilam na dobre forum,
      > nie wiem co mam robić, już od roku sie zastanawiam, zarabiam tutaj 1200 brutto
      > (nie jestem sprzątaczką ani kasjerką), mam być może jakąś szanse na podwyżke
      > ale na zmiane pracy w moim regionie- NIE
      >
      > czy polecają Państwo wyjazd za granice, czy osoba w moim wieku (25 lat) ma
      > rzeczywistą wizje normalnej pracy np na wyspach tzn, po okresie powiedzmy 2
      > lat szarpnąć sie na poszukiwanie czegoś w swoim zawodzie???

      Dwóch lat?
      Ja siedzę tutaj prawie dwa lata.
      Język znałem b.dobrze od początku.
      Pracę za biurkiem miałem po dwóch miesiącach...
      i jako, że mój wyuczony zawód nie za bardzo przystawał do potrzeb firmy w której
      pracuje, to nauczyłem się wykonywać inny, jeszcze bardziej popłatny.

      W Polsce miałem 1200 na rękę jako nauczyciel... tutaj mam grubo ponad 1200 na
      rękę, do tego w Funtach.
      • Gość: gosiek Re: prawda to..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 21:51
        ja jestem chemikiem,

        czego uczyleś w Polsce, jesli moge wiedzieć?

        boje sie, bo nasluchalam sie tyle o magistrach na emigracji, którzy zakotwiczyli sie na zmywaku,

        prawde mówiąc nie mam zadnego punktu zaczepienia tam i od poczatku moge liczyć tylko na siebie
        • Gość: Ralph Re: prawda to..? IP: *.zone2.bethere.co.uk 22.07.08, 22:23
          Gość portalu: gosiek napisała:
          > nasluchalam sie tyle o magistrach na emigracji,
          > którzy zakotwiczyli sie na zmywaku,

          Jeżeli ktoś nie zna angielskiego albo nic praktycznego nie umie, to nic dziwnego
          że pracuje na zmywaku. Dla wykształconych i myślących zawsze się praca
          znajdzie. Problemem może być jedynie brak doświadczenia, ale jeżeli ktoś się
          naprawdę stara, to zawsze znajdzie pracę w swoim zawodzie.
          Aha, pamiętaj - dobry angielski to podstawa!
          • Gość: gosiek Re: prawda to..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 22:37
            jezyk znam ale nie na tyle, żeby sie swobodnie komunikować,
            mam już prawie 2 letnie doświadczenie w zawodzie, ale tutaj nic z tym zrobić nie
            moge, pozostaje mi sie cieszyć z tego co mam bo możliwości innych tutaj nie ma,
            czuje sie bezsilna
            • Gość: City Boy Re: prawda to..? IP: 164.143.240.* 23.07.08, 12:41
              Gosiek - jezeli nie znasz jezyka w stopniu zaawansowanym, jest duza
              szansa (a raczej ryzyko) ze skonczysz "na zmywaku". Jezeli nie
              jestes w stanie znalezc lepiej platnej pracy w regionie (a jestes
              gotowa wyjechac do UK) dlaczego nie rozwazysz przeprowadzki w ramach
              Polski? Ryzyko o wiele mniejsze, jestes blizej rodziny a problem
              jezykowy nie istnieje. Moze warto sprobowac najpierw gdzie indziej,
              moze wieksze miasto w Polsce?

              Pozdrowienia
              City Boy
        • qqbek Re: prawda to..? 22.07.08, 23:53
          Gość portalu: gosiek napisał(a):

          > czego uczyleś w Polsce, jesli moge wiedzieć?
          > boje sie, bo nasluchalam sie tyle o magistrach na emigracji, którzy zakotwiczyl
          > i sie na zmywaku,

          Ja nie miałem nikogo też.
          Mam magistra z socjologi i nieskończoną anglistykę (stąd ten b.dobry angielski).
          Obecnie jestem specjalistą ds. logistyki w dużym koncernie.
          • jeremyfox Re: prawda to..? 24.07.08, 04:52
            Tez sie interesuje logistyka. Jakies kursy tutaj zrobiles?
          • Gość: salsa Re: prawda to..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 18:13
            qqbek, jaki poziom jezyka jest wymagany do pracy w charakterze
            specjalisty ds logistyki? Pracowalam w Polsce przy imporcie,
            eksporcie. Teraz zamierzam zdawac FCE (w UK, jestem tu ponad 2 lata).
            Pozdrawiam
            • qqbek Re: prawda to..? 27.07.08, 14:11
              Gość portalu: salsa napisał(a):

              > qqbek, jaki poziom jezyka jest wymagany do pracy w charakterze
              > specjalisty ds logistyki? Pracowalam w Polsce przy imporcie,
              > eksporcie. Teraz zamierzam zdawac FCE (w UK, jestem tu ponad 2 lata).
              > Pozdrawiam

              Ja mam nieskończoną anglistykę w Polsce... zakładam, że gdyby mi się zechciało,
              to mógłbym zrobić spokojnie Proficiency.

              Co do kwalifikacji- NVQ Level 3, pracuje obecnie nad Level 4
              • Gość: salsa Re: prawda to..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 22:47
                Mam NVQ2 ale w zupelnie innej dziedzinie. Wiem, ze mozna zrobic NVQ3
                w zupelnie innej dziedzinie. Jak nazywa sie NVQ dot. logistyki lub
                transportu?
                Jezyk masz duzo lepszy, niemniej chcialabym sprobowac w tej branzy.
                • qqbek Re: prawda to..? 28.07.08, 17:00
                  Gość portalu: salsa napisał(a):

                  > Mam NVQ2 ale w zupelnie innej dziedzinie. Wiem, ze mozna zrobic NVQ3
                  > w zupelnie innej dziedzinie. Jak nazywa sie NVQ dot. logistyki lub
                  > transportu?
                  > Jezyk masz duzo lepszy, niemniej chcialabym sprobowac w tej branzy.

                  Logistics Operations Managment - Level 3
                  • Gość: salsa Re: prawda to..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 20:15
                    qqbek, serdeczne dzieki za info.
                    Pozdrawiam :)
        • korkix78 Re: prawda to..? 23.07.08, 02:55
          > boje sie, bo nasluchalam sie tyle o magistrach na emigracji,
          którzy zakotwiczyl
          > i sie na zmywaku,

          Wkrotce naczytasz sie rowniez, ze wszelkie ruszanie sie z Polski juz
          nie ma sensu.
          Klamka zapadla - teza juz postawiona, teraz trwa poszukiwanie
          przykladow:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=82457952&v=2&s=0
    • Gość: uu jezyk IP: *.it-net.pl 22.07.08, 22:46
      bez znajomosci jezyka tam tez bedziesz sie czuc bezsilna ..I masz 2
      wyjscia albo polecisz tam i wezmiesz cokolwiek i bedziesz sie uczyc
      jezyka na miejscu lub nauczysz sie go przed wyjazdem..

      • Gość: gosiek Re: jezyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 22:50
        jak mozna sie nauczyć jezyka w takim stopniu, bez kontaktu z anglikami, tutaj???
        • Gość: Ralph Re: jezyk IP: *.zone2.bethere.co.uk 22.07.08, 23:03
          > jezyk znam ale nie na tyle, żeby sie swobodnie komunikować

          To znaczy że angielskiego nie znasz. Nie obraź się, nie piszę tego złośliwie,
          ale praktycznie wszyscy Polacy jakich spotkałem przed wyjazdem myśleli że znają
          angielski, a po przyjeździe tutaj nie byli w stanie się z nikim dogadać.


          > jak mozna sie nauczyć jezyka w takim stopniu,
          > bez kontaktu z anglikami, tutaj???

          Normalnie. W domu.
          Uczyłem się zupełnie sam i już w Polsce płynnie mówiłem po angielsku, jak
          przyjechałem tu ponad 3 lata temu, to nie miałem najmniejszych problemów z
          dogadaniem się z Anglikami. Polecam dokładne przestudiowanie strony
          www.antimoon.com - tam jest dokładnie wyjaśnione dlaczego ani kurs ani
          wyjazd za granicę nie nauczą nas angielskiego dopóki sami się nie weźmiemy za
          naukę. Tylko dzieci uczą się "automatycznie" za granicą, dorośli niestety muszą
          trochę popracować.
          • Gość: gosiek Re: jezyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 23:13
            OK, przyjmuje i dziekuje za odpowiedź,

            osobiście jestem gotowa na nauke angielskiego w anglii,

          • Gość: gosiek Re: jezyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 14:56
            Ralph, fajną stronke mi podaleś, ciesze sie że wszystko zrozumialam
        • sks_baltyk_1930 Re: jezyk 23.07.08, 12:18
          mi bardzo pomogla TV, ogladaj programy w jezyku angielskim
          (wiadomosci, filmy, seriale) to naprawde duzo daje. Przez TV nie
          nauczysz sie mowic ale zaczniesz coraz wiecej rozumiec a potem to
          juz tylko maly krok. Powodzenia
          • Gość: gosiek Re: jezyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 14:39
            z tym angielskim to jest tak, że z takim żywym jezykiem nie mialam styczności a
            taki szkolny wyuczony tutaj wydaje mi sie "sztubacki"

            szukam innej pracy tutaj ale możliwości jest tak malo... (praktycznie zero)albo
            takie same male zarobki, albo konkursy na stanowiska już dawno obsadzone,

            jakoś trudno sie z tych bieszczad wyrwać, szukam jakiejś alternatywy

            dziekuje za odpowiedzi
            pozdrawiam

            • dodecahedron Re: jezyk 24.07.08, 00:33
              Przyjeżdżaj! Na początku będzie ciężko ale jak zaczniesz mówić łamaną
              angielszczyzną, to po jakimś czasie nabierzesz wprawy i poprawisz akcent. Tu są
              z resztą darmowe college dla obcokrajowców. Po za tym Anglicy są bardzo
              liberalni. Nie tylko w kwestiach językowych. Sami mówią niegramatycznie i nie
              zwracają zbytniej uwagi na poprawność. Najwyżej się uśmiechną.
              Nie bój się i zaryzykuj. Paradoksalnie im mniej będziesz czytała o życiu w
              Anglii na tego typu forach, tym lepiej. Zobaczysz, że jeśli jesteś dobrym
              człowiekiem, niepatrzącym swego, to trafisz na życzliwych ludzi. Polaków,
              Anglików, Słowaków i innych.

              Pozdrawiam!
              --
              Wyłamałem pręty w klatce, mają mnie za świętokradce.
    • Gość: deos Re: prawda to..? IP: 87.102.111.* 24.07.08, 14:19
      > czy osoba w moim wieku (25 lat) ma rzeczywistą wizje
      > normalnej pracy np na wyspach tzn, po okresie powiedzmy 2
      > lat szarpnąć sie na poszukiwanie czegoś w swoim zawodzie???

      Szanse sa, ale znikome. Z moich obserwacji wynika, ze bardzo trudno
      wybic sie z pracy jako barman / kelner / magazynier etc. do pracy w
      biurze. Albo znasz dobrze Angielski i zaczynasz od razu w biurze od
      wynies-przynies-pozamiataj lub jakiejs innej pracy entry-level (za
      minimalna krajowa pewnie) w firmie z twojej branzy i zmieniasz prace
      po roku na lepsza juz blizej twojego zawodu albo pracujesz w barze i
      uczysz sie jezyka a potem falszujesz sobie CV. Raczej nie ma innej
      drogi do pracy w zawodzie w UK.

      Nikt nie da ci pracy w zawodzie z doswiadczeniem zawodowym kelnerki
      (o ile twoj zawod nie dotyczy restauracji). Wiec, jesli nie jestes
      dobra w kombinowaniu, to albo naucz sie swietnie angielskiego i
      szukaj z Polski jakiejkolwiek pracy w biurze, byle sie zaczepic,
      albo pogodz sie z faktem, ze bedziesz kelnerka / barmanka /
      magazynierka / sprzedawca w sklepie / sprzataczka / dziwka /
      opiekunka / recepcjonistka w badziewnym hotelu do konca swych dni w
      na wyspach.

      Nie pisze tego, aby cie obrazic, ale po to aby pokazac ci jakie sa
      realia tutaj.
      • Gość: cel Re: prawda to..? IP: *.bbs.com.pl 26.07.08, 17:46
        O prace w UK raczej ciezko(nawet z b.dobrym angielskim).Trzeba sie nastawic na
        dluzsze,intensywne szukanie.Lata wielkich szans juz minely.Nawet o proste prace
        nie latwo.Trafia sie cos w dziurach skad daleko wszedzie.U nas na poludniu tak
        jest;)
        • Gość: Polak Re: prawda to..? IP: *.range81-132.btcentralplus.com 26.07.08, 20:26
          U Was na poludniu? Bielsko-Biala, Debica?
          Ah, pewnie jestes tylko na wakacjach w Polsce.
          • Gość: cel Re: prawda to..? IP: *.bbs.com.pl 26.07.08, 22:21
            Na poludniu Anglii,co Ci przyszlo do glowy:))?
            • ghrom Re: prawda to..? 27.07.08, 09:49
              Autor: Gość: cel IP: *.bbs.com.pl 26.07.08, 22:21
      • Gość: zzz Re: prawda to..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 23:23
        co za bzdury! Wszystko zależy od osobistych cech i poziomu. Przykrym
        jest że szkoły w Polsce wypuszczają ludzi nie wiedzących nic o
        sobie, o swoich talentach i cechach - więc ci ludzie błądzą zanim
        trafią na swoje miejsce ale można! I szybciej niż w Polsce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja