Gość: poli
IP: *.range86-154.btcentralplus.com
17.08.08, 16:02
jutro lecę z narzeczonym do Polski na ślub mojego brata liniami Raynair,
dzis złamał mu się "niechcacy" dowod osobisty, nie jest zlamany na pol
calkowice, no ale widac, ze jest pęknięty i to bardzo:(,
niestety paszportu nie ma bo termin ważnosci mu się skończyl, na szczescie w
Polsce czeka na niego już nowy,
wlasnie przeczytalam na stronie raynair, ze nie uznaja uszkodzonych dokumentow,
panicznie sie boje, ze nie przepuszcza tej gapy na odprawie:(
zdarzylo sie komus z Was cos takiego i zostaliscie przepuszczeni?
nie wiem co robic.......\
:(