Kłopot z "either...or..."

IP: 218.54.193.* 13.10.08, 14:05
W szkole uczyli mnie, że znaczy to "zarówno...jak i..." natomiast
będąc w USA lub UK zauważyłem, że Native'y używają tego zwrotu
jako "albo...albo..."

Ktoś mi wytłumaczy jak to jest?
    • Gość: ..ski Re: Kłopot z "either...or..." IP: *.cable.ubr09.live.blueyonder.co.uk 13.10.08, 14:08
      either mate
      • Gość: Marian Re: Kłopot z "either...or..." IP: 218.54.193.* 13.10.08, 14:16
        No dobra, stary, ale skoro obie formy są poprawne to skąd wiedzieć o
        co interlokutorowi chodzi? przecież te dwa wyrażenia znaczą coś
        zupełnie przeciwnego.
        • randybvain Re: Kłopot z "either...or..." 13.10.08, 19:29
          A nie myli ci się z as well as? Ja nigdy nie słyszałem, żeby
          either...or... używano jako konstrukcję łączną, zawsze to jest
          alternatywa, do pary z neither...nor.
          • sir_thunderfart Re: Kłopot z "either...or..." 13.10.08, 22:14
            Amerykanie trochę niedbale mówią, więc słowo either i neither wymawiają prawie
            identycznie. Podejrzewam więc, że o to chodzi.

            Zaskoczyło mnie natomiast to, że czasami stosują either lub neither w znaczeniu
            "również", np 'me either' - ja również (tak) lub 'me neither' - ja również (nie).
          • Gość: Marian Re: Kłopot z "either...or..." IP: 218.54.193.* 14.10.08, 00:08
            Nie, na pewno nie. Słyszałem ten zwrot w wersji "albo...albo"
            zarówno od Brytoli jak i USmanów. A nawet widziałem w amerykańskiej
            prasie.
            • Gość: azkeel Re: Kłopot z "either...or..." IP: 81.171.215.* 14.10.08, 08:34
              either today or tomorrow... Albo dzisiaj albo jutro, wszystko mi
              jedno, czyli zarowno dzisiaj jak i jutro. Gdzie tu sprzecznosc?
              • Gość: Marian Re: Kłopot z "either...or..." IP: 218.54.193.* 14.10.08, 12:12
                Jeśli powiem:

                "I'll do it either today or tomorrow" to znaczy to:

                "zrobię to albo dzisiaj albo jutro" czy:

                "zrobię to zarówno dzisiaj jak i jutro"

                przyznasz, że zdania te oznaczają coś innego. i mam problem, które
                tłumaczenie jest poprawne bo w szkole uczono mnie jednego a życie
                pokazuje, że jednak niekoniecznie.


                • glasscraft Re: Kłopot z "either...or..." 14.10.08, 16:38
                  albo.. albo... :-)
                • Gość: azkeel Re: Kłopot z "either...or..." IP: 81.171.215.* 15.10.08, 08:43
                  either today or tomorrow na pewno nie znaczy ze bedziesz to cos
                  robil w oba dni. Zrobisz to albo dzisiaj albo jutro ale nie ma dla
                  Ciebie wiekszego znaczenia kiedy to bedzie. Czyli, zarowno dzisiaj
                  jak i jutro jest rownie prawdopodobne.
    • ratpole Re: Kłopot z "either...or..." 14.10.08, 01:49
      Gość portalu: Marian napisał(a):

      > W szkole uczyli mnie, że znaczy to "zarówno...jak i..." natomiast
      > będąc w USA lub UK zauważyłem, że Native'y używają tego zwrotu
      > jako "albo...albo..."
      >
      > Ktoś mi wytłumaczy jak to jest?

      Po prostu wytlumacz native'om, ze slabo znaja angielski
    • Gość: maecki Re: Kłopot z "either...or..." IP: 83.1.88.* 14.10.08, 22:25
      A ja sie uczylem, nie w szkole, sam, to moze lepiej, ze zarowno...jak i to
      both...and.

      Either...or to albo albo, wiec nativi dobrze mowia ;)



    • jeanie_mccake Re: Kłopot z "either...or..." 15.10.08, 09:59
      Gość portalu: Marian napisał(a):

      > W szkole uczyli mnie, że znaczy to "zarówno...jak i..." natomiast
      > będąc w USA lub UK zauważyłem, że Native'y używają tego zwrotu
      > jako "albo...albo..."
      >
      > Ktoś mi wytłumaczy jak to jest?

      "zarowno... jak i..." = both... and...
      "albo... albo..." = either... or...
      • sir_thunderfart Re: Kłopot z "either...or..." 15.10.08, 13:19
        Toż kurde już coś zasugerowałem. Teraz przykłady:

        Mike don't smoke cigarettes. Me either, or Jim.

        Tak mówi wielu Amerykanów, szczególnie na południu. Nie jest to konstrukcja
        poprawna, tak samo jak powszechnie tam używane w 3 os. l.poj. - don't zamiast
        doesn't.

        U nas też nawet w telewizji mówią np boli mnie głowa.
        • Gość: Dosia Re: Kłopot z "either...or..." IP: 195.33.121.* 15.10.08, 19:37
          > Mike don't smoke cigarettes. Me either, or Jim.

          Ale przeciez to jest zupelnie inna konstrukcja niz either... or.
          Zupelnie inny sens zdania. Tu chodzi o to, ze Mike nie pali
          papierosow. Podobnie jak ja, i Jim tez.

          Ale Me either, or Jim, to nie jest to samo co Either me or Jim.
          Znaczenie jest zupelnie inne. Nie chwytasz sensu.


          • glasscraft Re: Kłopot z "either...or..." 15.10.08, 22:56
            Bo pewnie jakbys sie chciala uprzec to bys powiedziala "me neither,
            nor Jim" :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja