Wolnoc Tomku w swoim domku.

17.10.08, 23:16
Sorrrki ze pisze tutaj,z le musze sie wyluzowac- bo mi az w zylach
zawrzalo. Niedawno przeprowadzilismy sie do apartamentowca-
wczesniej tez w kaim mieszkalismy, jednakze na sasiadow nie moglismy
narzekac- tutaj jest inaczej.
Otoz, przyszedl dzis do nas Rosjanin z dolu i z morda do mnie ze u
nas ciagle gra sie w football i on sobie tego nie zyczy- ja na to ze
tu w zadna pilke sie nie gra- nigdy nie pozwalam mojemu 22
miesiecznemu dziecku grac w pilke w domu ! Na to on zaczal Fuckac
Fackać!! Zagotowalo sie we mnie- zawolalam meza i nim moa
zdazyldojsc do drzwi wejsciowych Rosjanin juz w polowie schodow byl
i dalej Fuckał!!!! zaczyna mnie to maczyc- kazy wie jakie tu robia
sciany i stropy. Ja slysze kazdy krok sasiadow z gory a ci na dole
slysza moje dziecko- dodam iz bardzo pilnuje , ale od 20 maly juz
byl cichutko- zreszta wtedy sie kapiemy i idzie sapc. Zdarza mu sie
biegac podskakiwac, ale czy ja mu musze tego nawet zabraniac by
tamten stulij jadaczke? Wychodzi na to ze moje dziecko moze w domu
tylko oddychac i siedziec na 4 literach przez czaly czas bycia w
domu. -
uhmmm
chyba mi ulzylo- do nastepnego razu moje Panie.......
    • morela7 Re: Wolnoc Tomku w swoim domku. 20.10.08, 10:56
      Chyba wyjatkowo akustyczne to wasze mieszkanie... U nas owszem,
      slychac sasiadow z gory, ale rzadko i np. gdy cos im spadnie na
      podloge, albo chodza w szpilkach. To nasze drugie mieszkanie tutaj i
      oba byly ciche - to raczej polska wielka plyta kojarzy mi sie z
      sasiedzkimi kichnieciami slyszanymi tuz przy wlasnym uchu ;) Moze
      ten wasz sasiad nigdy nie mieszkal w bloku i nie wie, jak to jest.
      Jesli nie macie wykladzin na podlodze, to polozenie jakis chodnikow
      czy dywanow pomoze wytlumic Wasze kroki. A poza tym to masz racje,
      wolnoc Tomku w swoim domku. Tylko strach troche...
Pełna wersja