Dokuczanie dziecku w szkole

14.11.08, 22:55
Tydzień temu, córka powiedziała, że będąc na szkolnej przerwie na podwórku dokuczała jej inna dziewczynka, tzn. ciągnęła za kaptur i za włosy, przeszkadzała jej się bawić z koleżankami albo chodziła za nią. Protesty mojej pociechy na wiele nie pomogły i nie umiała sobie poradzić z intruzem (moja jest w Junior Infants, tamta w Senior). Zaniepokoiłam się, ale też pomyślałam, że to jednorazowy incydent. Niestety w zeszły wtorek sytuacja się powtórzyła i mała agresorka jeszcze ostrzej zaczeła nękać moją małą. Zaczęła jej dawać rozkazy, np. zmusiła do siedzenia na mokrej trawie, nie pozwalając wstać i ciągnęła ją za nogi. Koleżanki mojej córki próbowały pomóc, ale ta starsza byla silniejsza. W końcu jakoś udało jej się pobiec do pani dyżurującej po pomoc. Niestety ta nie bardzo umiała zapanować nad krewką sześciolatką, ale był wpis w książce raportów o całym zajściu, co potem pomogło w wyjaśnieniu sprawy. Mała opowiedziała wszystko w domu i strasznie się zasmuciłam. Następnego dnia spotkałam się z jej wychowawczynią i reakcja była natychmiastowa - rozmowa z dręczycielką, jej wychowawczynią i matką tej dziewczynki. Od tamtej pory jest spokój, a ja jestem naprawdę zadowolona, że moja córka powiedziała mi o całej sytuacji i też zgłosiła sprawę sama do nauczycielki dyżurującej wtedy na boisku.
Uff, mam nadzieję, że już po wszystkim.
    • morela7 Re: Dokuczanie dziecku w szkole 15.11.08, 12:56
      Cale szczescie, ze udalo sie to jakos rozwiazac, mam nadzieje, ze na
      stale... Moj maly co prawda do szkoly nie chodzi, ale w jego grupie
      w przedszkolu jest agresywny chlopiec, ktory ciagle kogos uszkadza.
      Moj synek byl juz pogryziony i wielokrotnie podrapany, w tym raz tak
      mocno, ze do tej pory ma blizne na policzku. I niestety, nie moge
      powiedziec, zeby opiekunowie odpowiednio reagowali. Rozmawialam z
      managerka i jedyna konsekwencja jest to, ze w ramach chronienia
      wlasnych czterech liter, przedszkole odizolowuje mojego malego od
      tamtego chlopca, a opiekunki maja zakaz rozmawiania z nami na ten
      temat. Chce malego przeniesc do innego przedszkola, ale blizny to
      nie usunie :(
      • ka12 Re: Dokuczanie dziecku w szkole 15.11.08, 14:55
        Hej,

        Przykro mi z powodu Twoich kłopotów w przedszkolu. Generalnie w Irlandii sieci przedszkoli mają dość restrykcyjną politykę dotyczącą gryzienia i w ostateczności, jeśli dziecko nadal jest agresywne i gryzie zostaje wydalone z przedszkola. Tak powinno być. Niemałą rolę odgrywają tu rodzice poszkodowanych dzieci i od ich zaangażowania zależy, czy i jak problem zostanie rozwiązany.
        Też miałam podobną sytuację w przedszkolu córki. DO jej grupy doszedł chłopiec, którego wcześniej wyrzucili z 2 innych przedszkoli. Nie dość, że był strasznie niebezpieczny dla otoczenia - bicie, gryzienie, to jeszcze był niebezpieczny dla samego siebie, np. połykał mniejsze przedmioty, miał zawsze siną głowę, bo często uderzał nią o ścianę i lubił się sam okaleczać. Od razu było widać, że potrzebuje więcej opieki i osoby tylko dla siebie. No ale przedszkole nic nie zrobiło na początku. Rozmawiałam z kilkoma rodzicami, których dzieci przychodziły do domu i skarżyły się na zachowanie tego chłopca. Wszyscy postanowiliśmy, że z każdym incydentem będziemy chodzić do menadżerki lub dzwonić do zarządu przedszkola. Ja osobiście spotkałam się z jedną kobietą z zarządu i powiedziałam jej wprost, że ja chcę by moja córka spędzała czas bezpiecznie i podparłam się jeszcze w rozmowie przygotowaną listą wszystkich incydentów, o których wiedziałam, że miały miejsce. Po tej rozmowie chłopiec był pod obserwacją i dali mu taki czas próbny na poprawę zachowania. Niestety nic się nie zmieniło i ostatecznie opuścił przedszkole.
        Moja rada jest następująca:
        1) umów się na spotkanie z przełożoną waszej menadżerki i powiedz jej o swoich niepokojach
        2) na spotkanie weź ze sobą wszystkie raporty z wypadków i uszkodzeń ciała, jakich doznał Twój syn
        3) na koniec rozmowy spytaj, na jaką pomoc z ich strony możesz liczyć i co zrobią w tej sprawie
        Dobrze byłoby, gdyby jacyś rodzice dołączyli się i zaangażowali w rozwiązanie sprawy. Napewno jest więcej dzieci poszkodowanych.

        Życzę powodzenia w rozwiązaniu sprawy i dużo determinacji!

    • zabelka24 Re: Dokuczanie dziecku w szkole 21.11.08, 22:05
      Dobrze, że córcia od razu o wszystkim Ci powiedziała i że szybko
      zadziałaliście.
      Mam nadzieje, że te przykre incydenty więcej się nie powtórzą :-)
Pełna wersja