Gość: ulala
IP: 84.201.219.*
24.11.08, 08:38
Donald Tusk rok po objęciu rządów wraca do Wielkiej Brytanii, gdzie
tysiące pracujących tam Polaków poparło go w wyborach. I tak samo
jak poprzednio premier będzie ich zachęcał do powrotu do
kraju. "Obietnice już były, teraz chcemy konkretów, co rząd ma nam
do zaproponowania" - mówią emigranci. Po abolicji podatkowej szef
rządu przywozi im program "Masz PLan na powrót?".
Rok temu pod koniec września w czasie kampanii wyborczej Tusk
spędził na Wyspach weekend. Był to jego ogromny sukces. Tysiące
Polaków chciało się z nim spotkać. Wszędzie, gdzie się pojawiał
otaczały go tłumy. W czasie wizyty odwiedził m.in. małżeństwo z
Białegostoku w ich angielskim mieszkaniu, a nawet zrobił zakupy w
Tesco, w którym obsługiwała go polska kasjerka. I Tusk na Wyspach
wygrał. Zdecydowana większość mieszkających tam Polaków zagłosowała
na Platformę.
Już po zwycięstwie Tusk poleciał do Londynu jeszcze raz, żeby
podziękować za poparcie. Dziś w stolicy Wielkiej Brytanii spędzi
tylko kilka godzin. Przed południem spotka się z premierem Gordonem
Brownem, a po południu w polskiej ambasadzie z przedstawicielami
organizacji polonijnych i dziennikarzami. "Spotkanie nie będzie
otwarte dla wszystkich. Zaprosiliśmy na nie ok. 100 osób" -
informuje Robert Szaniawski, attache prasowy polskiej ambasady.
Wszystko wskazuje na to, że tym razem premier musi jednak
przygotować się na trudne pytania. "Chcemy wiedzieć, czy mamy do
czego w Polsce wracać. O rządowym projekcie <Masz PLan na powrót?>
słyszymy już od jakiegoś czasu. Teraz chcemy poznać konkrety.
Oczekujemy od premiera rozmowy, która mamy nadzieję będzie dłuższa
niż ceremonia inauguracyjna rządowego programu" - mówi Jacek
Winnicki ze stowarzyszenia Poland Street.
Maria, studentka, jedna z założycielek London Polish Society,
organizacji zrzeszającej polskich studentów z londyńskich uczelni
nie kryje rozczarowania rządem. "Obietnice premiera Tuska wydają się
być bez pokrycia. Abolicja podatkowa? To nas nie dotyczy. My chcemy
wiedzieć, że po powrocie do kraju będziemy mieć perspektywę rozwoju,
znalezienia dobrej pracy i godziwego życia. My również
zdecydowaliśmy o wygranej tego rządu. Tysiące studentów godzinami
stały w kolejkach, żeby oddać swój głos" - nie kryje emocji.
www.dziennik.pl/polityka/article270049/Po_roku_rzadow_Tusk_wyjezdza_na_Wyspy.html