moja wizytówka...

24.11.08, 17:02
...miała mieć charakter czysto informacyjny, bardzo często miałam pytania o
kontakt do męża, bo i tak każdy wie czym mój małżonek się zajmuje...
Mogę to usunąć, nie mam z tym problemu, po prostu ułatwia mi to życie ale może
najpierw Gosiu usuniesz w takim razie reklamę POSKU.
Marcin pomaga ludziom często nie biorąc za to złamanego grosza (niestety).
Poza tym skoro są informacje o lekarzach to dlaczego nie może być informacji o
prawniku czy tłumaczu skoro to forum ma mieć charakter informacyjny.
Gosiu, poczytaj sobie książki, zajmij się dzieckiem, może dobry film sobie
wypożycz, naprawdę jest wiele ciekawych rzeczy do zrobienia w życiu...
Ja tutaj i tak już prawie nie zaglądam a teraz jestem już poważnie zniesmaczona.
Pozdrawiam serdecznie
    • domi_i_ja Re: moja wizytówka... 24.11.08, 17:20
      POSK jest placowka spoleczna dzialajaca charytatywnie i nie swiadczy
      zadnych odplatnych uslug. A o Twoim mezu wszyscy wiedza, bo mu w tym
      pomoglas reklama.Jedni maja potrzebe aby wszyscy na okolo wiedzieli
      czym sie zajmuja inni nie. Zgadzam sie jednak, ze nie kazdy musi
      klikac na Twoja sygnaturke i jest to bardziej reklama "ukryta", wiec
      nie czepialabym sie tego.I czasami rzeczywiscie lepiej poczytac
      sobie ksiazki niz sygnaturki.
      • olliesmum Re: moja wizytówka... 24.11.08, 17:35
        Tak, co do Posku, udzielam sie tam spolecznie i nie reklamuje ich, ale wymieniam
        jako miejsce spotkan naszych dzieci. Posk jest organizacja charytatywna, nie
        zatrudniajaca nikogo, nie majaca zadnych zyskow, organizacja otwarta dla
        wszytskich Polakow w Irlandii, jedyna zreszta, ktora nam udzielila wsparcia w
        organizowaniu zajec dla naszych dzieci w postaci darmowych pomieszczen jak
        rowniez pomogla zdobyc drobne fundusze na sfinansowanie imprez dla dzieci.
        Nie sadze wiec, ze porownanie jest trafne...

        Na to natomiast, ze na tym forum sa reklamowane prywatne firmy, co niezgodne
        jest z netykieta, zwrocila mi ostatnio uwage jedna z forumowiczek na priva...
        Wiec nie jestem jedyna, ktora zamiast czytac ksiazki (a na to tez wlasciwie
        znajduje czas), czyta sygnaturki...;) Zreszta chyba po to te sygnaturki sa, by
        je czytac...?
        Zgadzam sie z Monika (Domi), ze moze to byc odbierane jako ukryta reklama -
        piszesz Iwona, ze firma Twojego meza czesto pomaga za darmo, ale skad ma to
        wiedziec przecietny uczestnik forum, ktory zerknie na sygnaturke? No i chyba
        wiekszosc ich dzialalnosci nie jest charytatywna?
        • imszulc Re: moja wizytówka... 24.11.08, 17:45
          To nie jest firma mojego męża! Marcin tam TYLKO pracuje, dla jasności. Dostaje
          za to wynagrodzenie, jak każdy pracownik. Jednak wielu Polaków, głownie Ci,
          którzy nie mówią po angielsku, dzwonią tylko po to, żeby uzyskać jakąś poradę
          albo informację. W większości przypadków, jeśli tylko Marcin ma czas i ma na
          dany temat wiedzę, informacje te udzielane są za darmo.
          Na tym forum raczej nie ma potencjalnych klientów kancelarii na których
          rzeczywiście kancelaria zarabia.
      • imszulc Re: moja wizytówka... 24.11.08, 17:35
        bardzo długo miałam inną wizytówkę, były w niej zdjęcia dzieci jak u większości,
        później miałam link do gry internetowej a teraz jest taka jaka jest...
        uznałam, że skoro są informacje o lekarzach to nie ma nic złego w tym, żeby była
        informacja o prawniku skoro jest równie często potrzebny
        Co do działalności POSKU to nie jestem do końca przekonana, że działa tylko i
        wyłącznie na takich zasadach jak piszesz a jeśli tak to moim zdaniem nie robi
        tego co mógłby zrobić. Gdyby nie działalność Gosi to raczej nic by się tam nie
        działo albo niewiele, tak jak kiedyś.
        • olliesmum Re: moja wizytówka... 24.11.08, 17:38
          Owszem, dzieje sie tam teraz dosyc duzo i to fajnych imprez, typu koncerty
          poezji spiewanej czy inne imprezy, a ja nie jestem jedyna osoba, ktora tam cos
          organizuje. Sama zobacz na ich strone (mozesz wygooglowac, nie bede tu
          umieszczac zadnych linkow, by ich nie reklamowac ;)
          • beciatwin Re: moja wizytówka... 25.11.08, 12:52
            Rzadko udzielam sie na tym forum ale w tej sprawie chetnie sie
            wypowiem -przede wszystkim serdeczne dzieki za umieszczenie kontaktu
            do pana Marcina -osobiscie go nie znam i nie musialam ani razu
            korzystac z jego pomocy ale dzieki temu forum przekazalam jego
            namiary wielu naszym rodakom ,ktorzy ze tak powiem byli w
            potrzebie.zawsze mogli milo i konkretnie porozmawiac w zrozumialym
            dla siebie jezyku i jesli nawet nie uzyskali pomocy bezposrednio to
            zostali poinformowani gdzie warto sie zwrocic.
            Moze sie myle ale ja uwazam ,ze jesli ktos chetnie oferuje swa pomoc
            to nie nalezy go za to ganic -sama chetnie udzielam porad
            pielegniarskich i innych medycznych i wcale nie musze za to pobierac
            wynagrodzenia-pracuje na swoje utrzymanie wykonujac swoj zawod a
            to ,ze chce pomagac to moje dobra wola - rozumiem ,ze nie kazdy
            potrzebuje pomocy -ale pamietajmy ,ze jest wielu ,ktorzy czasem
            potrzebuja dobrej rady .pozdrawiam.Becia.
            • maja92 Re: moja wizytówka... 25.11.08, 13:28
              Dajcie Iwonie spokoj.

              Juz kiedys to przerabialysmy i Iwona zgodzila sie nie robic reklamy
              swojemu mezowi w postach na forum.
              Zawsze mozna tez umiescic adresy i telefony do innych prawnikow w
              Irlandii - Iwony maz nie jest jedyny ;-)

              Sygnaturka to prywatna sprawa;-)
              • imszulc Re: moja wizytówka... 25.11.08, 15:15
                bardzo dziękuję
                • mama-arian Re: moja wizytówka... 25.11.08, 15:47
                  Ja tez podalam do Tojego meza namiary,nie sadze aby to byla reklama tylko pomoc
                  czesto jest telefoniczna i popolsku.Osoby mieszkajace tu czsem dla uspokojenia
                  swoich nerwowo,watpliwosci potzrebuja uslyszec czasem to samo ale w swoim jezyku
                  i przez telefon.I za to Twoj maz nei bierze oplat.
                  U wazam ze dziewczyny przesadzacie.Jesli umieszcza sie adres lub telefon lub
                  inne do osoby ktora jest wiarygodna i pomaga w spolecznym interesie to czemu nie
                  podawac. Nie rozumiem czemu sie przyczepilyscie Iwony? :-(
                  Nadal bede podawac jak to robilam do tej pory i nic nie widze przeciwko,a jako
                  reklamy nie uwazam,tylko czysto informacyjna wzmianka.Tak jak podajemy sobie
                  linki czy wzmianki a propo dzieci,kuchni,finansow....itp
                  Zycie czasmi nas stawia w bardzo roznych sytuacjach i czasem moze sie zdarzyc
                  ze pomoc prawnika szczegolnie tu w irlandii jest bardzo pomocna
                  • imszulc Re: moja wizytówka... 25.11.08, 16:19
                    tak naprawdę to nikt się nie czepia, tylko jedna osoba i nie tylko mnie, i to
                    nawet nie ode mnie się to zaczęło, ale dzięki za wsparcie
Pełna wersja